4 reklamacja materaca

  • Autor wątku Autor wątku 111atena
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
bebo napisał:
Następną reklamację w terminie do 6 miesięcy od otrzymania materaca złóż na podstawie Ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego art. 8. Żądaj wymiany. Jeżeli wymienią i znowu wada wystąpi, to oznacza, że poprzednio nie dokonano skutecznej wymiany na materac wolny od wad i wtedy masz podstawę do odstąpienia od umowy. Na gwarancji nie masz dużych możliwości.

Czyli jeśli tak zgłosimy reklamację będzie dobrze?
 
Tylko do 6 miesięcy od wymiany, bo wtedy nie musisz udowadniać, że wada jest z winy producenta. Masz większe możliwości, jeżeli reklamacja będzie na podstawie Ustawy. Przede wszystkim możesz żądać zwrotu kosztów dostarczenia i odebrania materaca, na podstawie art. 8 ust. 2.
 
bebo napisał:
Jak ten gołąb...
Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Nieważne, jak dobrze grasz, gołąb i tak przewróci wszystkie figury, nasra na szachownicę i będzie dumny z wygranej.

Rzucasz tymi swoimi z pupy wziętymi cytatami, a na razie to ty jesteś tym gołębiem, który sra...

arturoooo i loco1 wyraźnie wskazują ci, że się mylisz i uprawnienia z tytułu ustawy wygasły. Konsumentka zrezygnowała z korzystania z praw wynikających z ustawy w okresie kiedy ono obowiązywało.
 
111atena napisał:
Czyli jeśli tak zgłosimy reklamację będzie dobrze?
Nie -nie masz już uprawnień z tytułu niezgodności towaru z umową.

Nie słuchaj usera bebo, ponieważ jego porady są błędne i wprowadza Cię w błąd.
 
To co w takim razie możemy zrobić...?
Bez sensu jest to,że tak co pół roku reklamujemy te materace. A każdy kolejny jakby był gorszy.
A dodam,że producent raz nam proponował zupełnie inny materac,tylko,że nam nie pasowała twardość.
 
Niestety, jesteś zdana na treść warunków gwarancji. Znasz je w ogóle?

Możesz ewentualnie spróbować zażądać obniżenia lub zwrotu ceny, argumentując to tym, iż wielokrotnie występująca ta sama wada w różnych egzemplarzach wskazuje na nieusuwalną wadę fabryczną tego produktu.
 
delrey napisał:
arturoooo i loco1 wyraźnie wskazują ci, że się mylisz i uprawnienia z tytułu ustawy wygasły.
arturoooo i loco1 nabijają posty według własnego widzimisię. Wskazałem im art. 10 Ustawy, bo pokrzykiwali, nie mając o nim pojęcia. Ty też poczytaj sobie komentarze prawne nt. tego przepisu. Ja korzystam z komentarza Marleny Pecyny, rozpatrywanie tego artykułu rozpoczyna się na stronie 198. W punkcie 3 na str. 200 jest dokładne wyjaśnienie sprawy, identyczne z moim. Więc nieuki, zajmijcie się poznawaniem prawa, a dopiero później nabijaniem postów i obrażaniem mądrzejszych od siebie.

Każda wymiana towaru daje od nowa uprawnienia takie, jak by towar był dopiero kupiony. Pozostaje jedynie cena i podstawa prawna ewentualnych dalszych reklamacji. Na tym polega istota przepisu Ustawy art. 10. Pomyśl, gdyby było tak, jak piszesz, to mimo wymiany, wkrótce byłbyś bez uprawnień do reklamacji i bez sprawnego towaru.
Na przykładzie materaca: Gdyby na materac nie było gwarancji, to po wymianie i minięciu okresu reklamacji, klient pozostał by sam z problemem. Tutaj następuje kolejna wymiana, czyli respektują przepis Ustawy o biegnięciu terminu od nowa.

Dopowiem, że w praktyce miałem takie historie. Po kilku naprawach aparatu cyfrowego wymieniono go, później drugi raz i po paru latach oddałem go, bo ciągle szwankował. Weszły już nowsze, tańsze modele, więc zrezygnowałem z tego i kupiłem inny. Tak samo telewizor LED, nie dało rady go naprawić, to dostałem nowy, ten miał identyczną wadę, więc po czasie dostałem kolejnego, a gdy ten też miał wadę, to chcieli oddać mi kasę, bo już nie było tych modeli. Przycisnąłem sklep i po ponad czterech latach mam nowy, większy i nowszy model TV.
Nie przekonuj mnie więc, że nie mam racji. Pokrzykiwaniem nie spowodujesz powstania nowego prawa. Załatwiłem pozytywnie dziesiątki reklamacji własnych, rodziny i znajomych. Jak dotąd, prosiłem o pomoc rzecznika konsumentów tylko dwa razy, żeby nie chodzić do sądu.
 
Ostatnia edycja:
loco1 napisał:
Niestety, jesteś zdana na treść warunków gwarancji. Znasz je w ogóle?
Możesz ewentualnie spróbować zażądać obniżenia lub zwrotu ceny, argumentując to tym, iż wielokrotnie występująca ta sama wada w różnych egzemplarzach wskazuje na nieusuwalną wadę fabryczną tego produktu.
Przecież już na początku w #4 111atena zacytowała warunki gwarancji.
111atena napisał:
Znalazłam coś takiego.
Zwrot zapłaconej ceny tylko w przypadkach gdy:
-naprawa albo wymiana są niemożliwe lub wymagają nadmiernych kosztów
-sprzedawca nie wymienił rzeczy w odpowiednim czasie
-wymiana albo naprawa narażałaby reklamującego na znaczne niedogodności.
Może więc albo iść drogą Ustawy, albo na podstawie warunków gwarancji, o czym pisałem w #8: -wymiana albo naprawa narażałaby reklamującego na znaczne niedogodności.
Kolejne nieudane wymiany są niewątpliwie znaczną niedogodnością.

Tyle że szanowni dywagujący poszli w kierunku udowadniania mi braku racji, więc wątek gwarancji upadł.
Tak, czy inaczej, jest podstawa do rozwiązania umowy, czyli zwrotu całej kwoty, nie części, jak pisze 111atena.
 
Ostatnia edycja:
Nic nam nie zaszkodzi spróbować i zgłosić reklamację na podstawie Ustawy.

Dziękujemy:)
 
Jak chcecie się ośmieszyć to faktycznie nie zaszkodzi :brawo:
 
bebo napisał:
Każda wymiana towaru daje od nowa uprawnienia takie, jak by towar był dopiero kupiony.
Ale nie w przypadku wymiany z tytułu gwarancji, a jedynie w przypadku wymiany przez sprzedawcę z tytułu niezgodności towaru z umową.
Kończ już te bzdury!
111atena napisał:
Nic nam nie zaszkodzi spróbować i zgłosić reklamację na podstawie Ustawy.

Równiez nie zaszkodzi dać na mszę w tej intencji.
 
Znalazłam w dokumentach skan zgłoszenie reklamacyjnego.Nie ma na nim w sumie z jakiego tytułu jest reklamowany materac. Natomiast jest rubryka : OPIS NIEZGODNOŚCI TOWARU Z UMOWĄ.
 
loco1 napisał:
Ale nie w przypadku wymiany z tytułu gwarancji, a jedynie w przypadku wymiany przez sprzedawcę z tytułu niezgodności towaru z umową. Kończ już te bzdury!
Czy nie widzisz, że w praktyce to, co napisałem, potwierdza się, bo kobieta dotąd przez parę lat reklamuje na podstawie gwarancji i gwarant przedłuża jej prawo do wymiany?
Czy może uważasz, że to warunki gwarancji dają taką możliwość przedłużania gwarancji?

Czy czytałeś już komentarz, który wskazałem, czy swoimi idiotyzmami próbujesz stworzyć prawo? Uzasadnij zatem wskazaniem konkretnego przepisu to, co napisałeś: Ale nie w przypadku wymiany z tytułu gwarancji, a jedynie w przypadku wymiany przez sprzedawcę z tytułu niezgodności towaru z umową.
 
Ostatnia edycja:
bebo napisał:
jedynie w przypadku wymiany przez sprzedawcę z tytułu niezgodności towaru z umową.
Proszę: tak stanowi Dz.U.2002.141.1176
Natomiast w przypadku reklamacji z tytułu gwarancji decydują jej zapisy.

Jeśli wszystkie dotychczasowe reklamacje były kierowane do gwaranta z tytułu gwarancji, a nie do sprzedawcy z tytułu niezgodności towaru z umową - a tak twierdzi autor wątku, to z uwagi na upływ ustawowych terminów konsument utracił już uprawnienia do reklamacji z tytułu niezgodności towaru z umową.

Tak, wiem - nie rozumiesz tego...
 
bebo napisał:
Czy nie widzisz, że w praktyce to, co napisałem, potwierdza się, bo kobieta dotąd przez parę lat reklamuje na podstawie gwarancji i gwarant przedłuża jej prawo do wymiany?
Czy może uważasz, że to warunki gwarancji dają taką możliwość przedłużania gwarancji?

Oczywiście, że mogą dawać takie uprawnienia. W zależności od zapisów w karcie gwarancyjnej.
 
Zgłoszenie reklamacyjne.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Pokaż nie druk, a wypełnione zgłoszenie. Do kogo je kierowałaś - sprzedawcy, czy gwaranta?
 
loco1, po co mi wskazujesz Dziennik Ustaw z Ustawą z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego? Przecież to ja właśnie się na nią powołałem i uzasadniłem dodatkowo komentarzem M. Pecyny do tej Ustawy. Chodzi konkretnie o art. 10.
loco1 napisał:
Tak, wiem - nie rozumiesz tego...
 
Powrót
Góra