Allegro, zwrot - aukcja. Osoba prywatna

  • Autor wątku Autor wątku pattrrycja
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pattrrycja

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2012
Odpowiedzi
13
Witam, jestem osobą prywatną, sprzedaję od czasu do czasu swoje rzeczy na portalu internetowym allegro. Ostatnio zakupilam buty do kolezanki lecz ona zmienila zdanie i zostalam z obuwiem, kupiłam je jako nowe. Postanowiłam je sprzedać, wystawiłam je również jako nowe, za marne grosze... Pani która kupiła buty szarpie się ze mna teraz o 20 zł bo najwyraźniej nie spodobały jej się lub nie trafila w rozmiar. Grozi mi różnymi instytucjami.. Ja chciałam przyjąć te buty od niej dla świętego spokoju, lecz ona zarządała więcej pieniędz (chce żebym jej pokryła przesyłki ode mnie do mnie ; i od niej do mnie - zwrotną) czy jest jakieś prawo które reguluje kto pokrywa koszty ?
Poza tym buty naprawde były nowe a ona pisze tak jakby w nich chodziła i teraz chce je zwrócić.. uważa, że buty się różnią i że były używane. czy mogę w jakiś sposób ubiegać się o swoje prawa? przeciez to zwykłe bzrudy i pomówienia a w dodatku ona chce wyłudzić ode mnie pieniądze.

Proszę o jakąś pomoc, zwróciłam się z tym do allegro lecz nie dostałam od nich żadnej porady.

Czy osobą sprzedająca nie ma możliwości obrony?!
 
Prawo odstąpienia bez podania przyczyny od umowy zawartej na odległość kupującej nie przysługuje, ponieważ jej kontrahentem nie jest przedsiębiorca.

Niezależnie od tego, kupująca może od umowy odstąpić, jeśli rzecz jest wadliwa (art. 560 k.c.). W takiej sytuacji zasadne będzie żądanie naprawienia szkody poniesionej w związku z istnieniem wady (art. 566 k.c.).
Jeśli kupująca twierdzi, że obuwie jest wadliwe, powinna złożyć reklamację i, po uprzednim porozumieniu się ze sprzedawcą, dostarczyć mu produkt własnym staraniem.
 
chce zwrotu za obuwie i zwrotu kosztów przesyłki w obie strony.. kiedy buty były nowe, jak udowodnić, że zostały uszkodzone przez nią.

zwrócę jej pieniądze ona wyśle mi buty i będę mogła je wyrzucić do kosza, ona sobie pochodzi w nich jeszcze i nic mi nie zostanie
 
Pani nawet nie wysłała mi zdjęć nic co by mogło dowieźć, że coś było nie tak z butami.
gdyby to zrobiła od razu była by sprawa jasna, przeciez ja też mogę czegoś nie dopatrzyć.
ale teraz mija już miesiąc i przecież ona mogła z nimi zrobić do zechciała.
 
czyli koszty przesyłki pokrywa ona?
bo ja nie zamierzam płacić za jej fanaberie które mają się nijak do rzeczywistości.
 
Zaraz zaraz, o jakim uszkodzeniu mowa? Kupująca zgłosiła jakąkolwiek wadę czy próbuje zwrócić buty nie podając przyczyny?
 
Pani uważa ze jeden but byl mierzony i jest bardziej rozciagniety niz drugi. z czego ja tych butow nie mierzylam ale nie nie bylo nic rozciągniete bo przeciez widac jak skorka jest naciagnieta to sie marszczy... Zapytalam czy moze podczas mierzenia cos sie nie stalo to juz wogole wybuchla urzedem skarbowym do mnie i prokuratura
 
wiadomo, ze jak zaczela by nosic te buty to oba by sie wyrownaly. bo przeciez podczas uzytkowania to normalne.
 
Bardzo proszę o pomoc z Państwo strony gdyż wydaje mi się, że ta kobieta ma jakieś zaburzenia bo czlowiek normalny trzyma nerwy na wodzy i potrafi sie porozumiec a Pani zgłosila sprawe do allegro, ze ja nie chce isć na kompromis a każde swoje zdanie kończy słowami "ja nie chcę się już dogadać , zgłoszę to do odpowiednich organów "
no i jak ja się mam z nią porozumieć kiedy ona akcentuje za każdym razem to, że ona nie chce...
 
Normalne, ale jeśli różnica jest duża to już się nie uda. Prawda?

Tak czy siak sytuacja prawna wygląda teraz tak:

Kupujący ma prawo reklamować towar, sprzedający nie ma prawa mu tego odmówić.
Kupujący wysyła towar na własny koszt z pisemną reklamacją obejmującą wady oraz żądania.
Sprzedający ma obowiązek przyjąć przesyłkę oraz rozpatrzyć reklamację. Reklamację rozpatruje zgodnie ze stanem faktycznym, a zatem: pozytywnie, uznając jej zasadność lub negatywnie, odrzucając roszczenia kupującego.
W pierwszym przypadku, w pierwszej kolejności usuwa wady i odsyła na własny koszt, a jeśli nie jest to możliwe, to zwraca środki kupującemu wraz z kosztami przesyłek. W drugim informuje o odrzuceniu reklamacji jako zasadnej i prosi o środki na odesłanie towaru.

Powyższe prawo do reklamacji daje rękojmia, mówi o tym Kodeks Cywilny (Art. 560.). Prawo to występuje przez okres 12 miesięcy od daty zakupu oraz należy poinformować sprzedającego nie później jak w ciągu miesiąca od dnia wykrycia wady.
 
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ja mam pewność gdyż widziałam te buty. I obawiam się tego, że tamta Pani je uszkodziła podczas mierzenia i teraz będę mogła je tylko wyrzucić..


Czy jest jakiś czas w którym ona powinna nadesłać te reklamacje?
bo co prawda poinformowała mnie o rzekomej wadzie natomiast nie nadesłała, żadnych zdjęć które by ją potwierdzały
 
a czy duża czy mała róznica jest tego niestety już nie wiem, gdyż w rzeczywistości Pani może zrobić z nimi co chce..
 
i teraz będę mogła je tylko wyrzucić..

Polecam jeszcze raz, uważnie przeczytać mój ostatni post.

Towar wraz z reklamacją powinna wysłać bez zbędnej zwłoki.
 
Czyli reklamacja wraz z butami powinna dojść w ciągu miesiąca a nie tylko informacja e-mail z jej strony?
 
od dnia zakupu minęło już półtorej miesiąca i jedyny sygnał, że coś było nie tak to e-mail a następne próby kontaktu z tą Panią to z jej storny nie był temat butów a jedynia zastraszanie mnie, że poda mnie do sądu, do urzędu skarbowego, prokuratry.. itp.
czy jest taka możliwość aby mogła to gdzieś zgłosić??
 
1) "Czyli reklamacja wraz z butami powinna dojść w ciągu miesiąca a nie tylko informacja e-mail z jej strony?" gdzie to wyczytałaś???

2) Czytaj proszę uważniej

3) Każdy Twój post ma ikonkę
edit.gif
przez 20 min po opublikowaniu postu. Korzystaj z niej.

4) ma obowiązek powiadomić (czy to oznacza "wysłać"? "Dostarczyć"?) o wadzie w ciągu miesiąc od jej zauważenia.

5) poinformuję jej o PROCEDURZE i czekaj na przesyłkę.
 
Witam.
Chciałabym się podłączyć pod ten dość stary już temat.
Otóż ja problem mam taki, iż pewna pani kupiła u mnie kurtkę, która była z TOPSHOPu. Miałyśmy problem z finalizacją transakcji, ponieważ w wiadomości do kupujących, był nr konta, które jakiś czas temu zamknęłam. Pieniądze bank zwrócił. Niestety pani ponownie przesłała pieniądze na zły nr, ponieważ dopiero po drugim przelewie dowiedziałam się o tym błędzie. W ramach tego, że była to moja wina, zgodziłam się wysłać kurtkę jako pierwsza, aby nie musiała znowu czekać (jak poprzednio 3 dni) na przelew zwrotny. Co więcej miałam wysłać to listem poleconym priorytetowym (7,00 zł), a wzięłam na siebie koszty wysyłki paczką pocztową priorytetową (11,00 zł). Chciałam być wobec tej pani w porządku. Zaraz po powrocie z poczty wysłałam e-mail z nr do śledzenia przesyłki. W piątek 2.11.2011 r. próbowałam się skontaktować z tą panią, ale niestety nr podany był do jej córki, która nie mogła dziwnym sposobem się z nią skontaktować. Kiedy dzisiaj zadzwoniłam, w celu potwierdzenia otrzymania paczki, pani stwierdziła, że to nie jest kurtka z TOPSHOP. Kiedy kazałam jej poszukać metki wewnątrz kurtki, gdzie ewidentnie był link do "www.topshop.com", to pani stwierdziła, że to o niczym nie świadczy. Powiedziałam, żeby zwróciła mi tą kurtkę. I teraz moje pytanie, czy mogę ubiegać się o zwrot kosztów wysyłki. Bo ta pani ewidentnie obejrzała sobie kurteczkę, może jej się nie spodobała i sobie wymyśla pewne rzeczy. Według mnie jest to zniesławienie, ponieważ oskarża mnie o sprzedaż niemarkowej rzeczy, niezgodnej z opisem.
Dodatkowo dzisiaj zadzwoniłam do tej pani, aby dowiedzieć się, czy wysłała mi kurtkę i poprosić, aby zwróciła mi pieniądze za wysyłkę, którą musiałam ja pokryć. To stwierdziła, że "żądam od niej, a nie proszę". Że przysługuje jej 7 dni zwrotu bez podania przyczyny. Ale ja jej powiedziałam, że nie jestem firmą, tylko osobą prywatną. Proszę o radę, bo już nie wiem co mam robić. Powiedziała, że mogę podać ją do sądu, a ona i tak się z tego wytłumaczy. Proszę, pomóżcie.
Z poważaniem Klaudia Tyliba.
 
Masz prawo nie przyjmować zwrotu.
Masz prawo zażądać pokrycia transportu jeśli przyjmujesz zwrot.
Jeśli reklamacja jest zasadna (nie jest z tej firmy), to ty pokrywasz koszty nadania.
 
Powrót
Góra