Aplikacja adwokacka

  • Autor wątku Autor wątku Bartata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ja w grudniu 2011 przed rozpoczęciem aplikacji 2012-2015 napisałam jak poniżej i spokojnie zgodę uzyskałam.
tylko, że od listopada wiedziałam, kto będzie moim patronem. Faktycznie, im szybciej tym lepiej. Warto dopytać o to w ORA w dziale aplikantów... dla czystego sumienia /chodzi mi o sytuację, gdy patrona się jeszcze nie ma/

..., dnia ... grudnia 2011 roku


Do Dziekana
Okręgowej Rady Adwokackiej w ...

za pośrednictwem

Kierownika Szkolenia Aplikantów Adwokackich
Okręgowej Rady Adwokackiej w ...


Wnioskodawca: ….


Wniosek o wyrażenie zgody na zatrudnienie aplikanta adwokackiego

Na podstawie § 13 Regulaminu odbywania aplikacji adwokackiej (tekst jednolity przyjęty uchwałą NRA nr 55/2011 z dnia 19 listopada 2011*r.) wnoszę o*wyrażenie zgody na zatrudnienie poza zajęciami wynikającymi z*odbywania aplikacji pod kierunkiem Patrona w okresie aplikacji.

Uzasadnienie

Uchwałą Okręgowej Rady Adwokackiej w ... z dnia ... zostałam wpisana na listę aplikantów adwokackich Izby Adwokackiej w .... Zgodnie z art. 76 Prawa o adwokaturze trzyletni okres aplikacji rozpocznie się w dniu 1 stycznia 2012 r.
W chwili obecnej jestem zatrudniona na podstawie umowy o pracę na czas określony do*dnia …. 2012 r. na stanowisku prawnika w Kancelarii …. z siedzibą w ... w wymiarze 1/1 etatu.
Kancelaria świadczy usługi w*zakresie prawa cywilnego, rodzinnego, prawa pracy, prawa spółek handlowych oraz prawa administracyjnego. Do zakresu moich obowiązków należy m.in. sporządzanie pozwów w sprawach prowadzonych przez kancelarię, pism procesowych w*toku postępowania, pism na*etapie postępowania przedsądowego, sporządzanie opinii prawnych oraz kontakt z klientami. Czynności te wykonuję pod bezpośrednim kierownictwem i opieką zatrudnionych w firmie radców prawnych. Ponadto, pracodawca zapewnia zatrudnionym aplikantom zwolnienie od*pracy w celu uczestniczenia w*obowiązkowych zajęciach szkoleniowych, z zachowaniem prawa do*wynagrodzenia.*
Uzyskałam wymaganą zgodę Patrona na kontynuowanie zatrudnienia u wyżej wskazanego podmiotu na*dotychczasowych warunkach, na dowód czego załączam stosowne pismo.
Z uwagi na możliwość gwarantowanych przez pracodawcę zwolnień od pracy na potrzeby odbywania aplikacji oraz zgodę wyrażoną przez Patrona, jak również z uwagi na charakter mojej pracy, zdobywaną w*niej wiedzę praktyczną i doświadczenie, a*także program szkolenia w*pierwszym półroczu I*roku aplikacji, kontynuowanie przeze mnie zatrudnienia spełnia wymogi określone w § 14 Regulaminu aplikacji adwokackiej, tj. nie utrudnia przebiegu aplikacji, w tym szkolenia, oraz nie narusza godności wykonywania zajęć aplikanta adwokackiego.
Nie bez znaczenia dla mnie jest również fakt, iż obecne zatrudnienie daje mi realną możliwość utrzymania się, podczas gdy sytuacja na rynku pracy pozostaje wyjątkowo trudna.
W związku z powyższym wnoszę o pozytywne rozpatrzenie mojego wniosku i wyrażenie zgody na*kontynuowanie zatrudnienia w dotychczasowym wymiarze do czasu określonego w umowie o pracę, tj.*do*…. 2012*r.

Załączniki:
1. zgoda Patrona.



a sama zgoda patrona jak napisano powyżej.. dosłownie 1 zdanie...

...., dnia grudnia 2011 roku

Zgoda Patrona
na dodatkowe zatrudnienie aplikanta adwokackiego

Wyrażam zgodę na zatrudnienie XY poza zajęciami wynikającymi z*odbywania aplikacji pod kierunkiem Patrona w okresie aplikacji na podstawie umowy o*pracę na czas określony do dnia ... 2012 r. na*stanowisku prawnika w*Kancelarii ... z siedzibą w*..., w wymiarze 1/1 etatu.


/te dziwne gwiazdki to ślad po twardej spacji z pliku doc :) /


PS. ja zrezygnowałam z apl adw po roku, od lutego zaczynam ao.
 
Ostatnia edycja:
Wow, takie wypracowanie trzasnęłaś o jedną zgodę, w mojej ora patrzyliby wilkiem na takie elaboraty, słowem gratuluję dostania się na ao, tam się docenia taką Twórczość :), nie to co u nas :(, ja bym pewnie usłyszała "dziecko po coś ty się tyle tego napisała, rach ciach jedno zdanie i gotowe" :(
 
:) fakt :) drugą napisałam zdecydowanie zdecydowanie krótszą :)

PRZED rozpoczęciem aplikacji człowiek się wszystkim tak bardzo i tak śmiesznie przejmował :D
 
no super, ciągle same konkrety :)

L. Ann dlaczego zrezygnowałas?????
było aż tak.... źle..
 
L.Ann napisał:
fakt drugą napisałam zdecydowanie zdecydowanie krótszą

PRZED rozpoczęciem aplikacji człowiek się wszystkim tak bardzo i tak śmiesznie przejmował :D


No widzisz, ja napisałam jednym zdaniem wniosek, od początku podchodziłam do tego bardziej na luzie, uprzedzona przez kolegów ze starszych lat, że im krócej do ora tym lepiej, na szczęście mogę się realizować w uzasadnieniach :D
 
Nie było źle.
Przed aplikacją pracowałam 2 lata w prokuraturze. Zawsze chciałam się dostać docelowo na prokuratorską. Ponieważ nie udało się wcześniej na ao, zdawałam awaryjnie na adwokacką, żeby nie tracić kontaktu z prawem karnym.
Przez pół roku od patrona nie zostawałm żadnych pieniędzy, ale za sensowne wynagrodzenie pracowałam w kancelarii radcowskiej. Zero czasu wolnego dla siebie, ale byłam zadowolona.
Od lipca pracowałam na umowę zlecenie u patrona, zrezygnowałam z tamtej pracy /zgrzyty w kancelarii/. W ramach tzw. przysługi za jakieś pieniądze oczywiście pisałam tez pisma dla innej kancelarii. Od drugiego roku, kiedy człowiek się już oswoi z salą sądową też można trochę dorobić na stójkach.
Finansowo w kość mi to ostatnie półrocze dało. Nawet jak czasem kasa wychodziła po zsumowaniu znośna to fakt, że dostawałam to w miniwypłatach po 100, 200, 300 zł był nieco frustrujący. Po za jakąś małą umówioną kwotą na umowie reszta była niepewna.
Finansowo pomagali mi rodzice, ale w drugim półroczu tata miał wypadek i kasa była potrzebna rodzicom. Nie mogłam ich już dłużej obciążać.
Miałam szczęście o tyle, że patron faktycznie dużo mnie uczył. I generalnie uważam, że nawet z zajęć teoretycznych w ORA dużo skorzystałam. Cieszę się też, że miałam okazję zaobserwować adwokaturę od środka /choć faktycznie te wszystkie integracje, bale itd. to nie moje klimaty/.
dużo różnych powodów i przemyśleń.
Poza tym nie czuję swojej "wybitności", więc przeraziła mnie wizja ciężkich początków własnej działalności.
Na jednych zajęciach w ORA sędzia karnista przywitał nas słowami w stylu... "ciężki sobie zawód wybraliśmy... zanim najlepsi z was się przebiją na początku własnej działalności to i tak umrą z głodu... więc poleca Paniom dobre zamążpójście, a Panom życzy bogatych żon"...
itd...

ale zawód sam w sobie jest ciekawy... trudny, ale może dawać wiele satysfakcji...
jeśli finansowo się wszystko przyzwoicie układa.

PS. na pierwszych zajęciach kierownik szkolenia aplikantów powiedział, ze wie, ze to są finansowo dla nas trudne 3 lata... ale stwierdził, że nie ma co jęczeć... bo jeśli ktoś decydował się na aplikację adwokacką powinien być tego świadomy.
 
Ostatnia edycja:
no własnie to wszystko mnie przeraża, boję się że kasy mni nie wystarczy, praca poza kancą na apliakcji to mijanie się z celem, ale znowu mnie nie stać na prace za badmo albo 600 zł... i nie mówię tu ze zarabiam kokosy ale jestem w stanie sie sama utrzymać, a na bogatego męża perspektyw brak :(
 
Niestety trzeba się z tymi trudnościami liczyć. Ja przekalkulowałam temat z rodzicami. Miało być OK. Nikt nie mógł przewidzieć wypadku taty.

A co do męża... właśnie na aplikacji na praktykach w sądzie w wydziale karnym poznałam być może przyszłego męża /prognozy są pozytywne/...
życie bywa bardzo zaskakujące :)

Żadna z aplikacji w obecnym kształcie nie jest idealna... ale cóż zrobić... taką mamy drogę dochodzenia do zawodu... trzeba to jakoś przecierpieć.
Życzę wszystkim wszystkiego dobrego :)
 
uzyskałam zgodę dziekana żeby patronem był adwokat którego wskazałam. Teraz chce on podpisać ze mną umowę o pracę. Muszę występować znowu z wnioskiem o zgodę na zatrudnienie czy wystarczy jak powiadomię o tym dziekana?
 
Prawo o adwokaturze: Art. 76a. 1. Patron może zatrudniać aplikanta na podstawie stosunku pracy. + zerknij do regulaminu aplikacji...

nie musisz prosić o zgodę na zatrudnienie u patrona. nawet tej umowy zgłaszać.
chodzi o zatrudnienie nie-u-patrona.
 
Pipino napisał:
@ L. Ann
Skończyłaś już aplikacje ?
Pracujesz w zawodzie ?
Na poprzedniej stronie pisałam, że nie ;)
Po I roku apl.adw zrezygnowałam, bo dostałam się na apl.ogólną - znowu zaczynam od nowa.
Po studiach pracowałam kolejno: w prokuraturze /był to tzw. plan awaryjny > staż urzędniczy, który poprzedzać miał asystenturę - po zmianie przepisów nieaktualne/, później w kancelarii radcowskiej /prawnik/, i ostatni rok w kancelarii adwokackiej patrona /aplikant/.
 
Czyli jak by nie było ryzykujesz bo jeżeli nie uda ci się zostać pokuratorem to zostaniesz asystentem sędziego.
A dlaczego rezygnujesz z adwokackiej ?
Rynek jest według ciebie aż tak zły że nie widzisz przyszłości w zawodzie adwokata.
 
Nie neguje aplikacji adwokackiej. Mam duży szacunek do osób wykonujących ten zawód z pasją. Uważam go za potrzebny, ciekawy i ambitny. Rynek jest jaki jest, ale myślę, że można to przetrwać zanim człowiek doczeka się stałych klientów i poleceń, itd. /tylko rezerwę finansową na start trzeba mieć/.
Życzę wszystkim kolegom z roku, aby mieli satysfakcję, również pod względem finansowym.
Ryzykuję, ale to moja własna decyzja.
W życiu naprawdę nie tylko o kasę chodzi /choć miło jest nie liczyć każdego grosza/, też o inne "subtelne różnice", poczucie spełnienia itd. Z resztą to chyba oczywistość.
Na poprzedniej stronie napisałam też o kilku powodach rezygnacji... o wszystkich pisać nie zamierzam, ani się tu "spowiadać", bo to naprawdę nie miejsce. Zasygnalizowałam tylko kilka wątków, w ramach solidarności z ludźmi mającymi podobne wątpliwości i dylematy.
Tak naprawdę jaki zawód finalnie wykonywać będę i jak się to wszystko potoczy nie umiem powiedzieć. Teraz tylko mogę sobie chcieć to czy owo...
Tak jak napisałeś to ryzyko... jak wiele innych wyborów jakie mogłabym w tej sytuacji podjąć.
 
Dostałam zgodę na zatrudnienie, ale tylko na pól etatu... Szkoda, że dostałam się na aplikację...lepiej by mi było bez niej...
 
Ostatnia edycja:
Eponina nie narzekaj , skończ najlepiej tą aplikacje jak już się dostałaś będziesz adwokatem.
Pomyśl że to ci się może przydać jeszcze później w życiu nawet jeżeli teraz tak jak pisałaś wcześniej nie interesują cię tak bardzo zawody stricte prawnicze to może coś ci się kiedyś odmieni a może będziesz musiała kiedyś z jakiś przyczyn także ekonomicznych spróbować w tym zawodzie.
Ja mimo wszystko nie rezygnował bym na twoim miejscu z aplikacji.
 
Dokładnie. Czasami warto się przeboleć przez te kilka lat. Szczególnie jak się już dostałaś na aplikację.
 
Dzisiaj patron mi pokazał, że dostaje średnio miesięcznie 70 CV do kance ;)
 
Powrót
Góra