Aplikacja komornicza 2010

  • Autor wątku Autor wątku Łokitoki
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
frees dziękuje za odpowiedź (tym bardziej cieszy mnie to że jest to odpowiedź dająca nadzieję :) ) Lokata- z tego co wiem i w tamtym roku i w tym również zajęcia w Katowicach odbywają się systemem 2x w miesiącu piątek+sb
 
ogólnie się zastanawiam nad sensem robienia tej aplikacji...jakie jest wasze zdanie ? kancelarie upadają, a w najlepszym wypadku zarobki komornicze dużo mniejsze niż jeszcze do niedawna...większośc komorników z którymi rozmawiałem dawała do zrozumienia "chłopie daj sobie spokój z tym, nie warto..."
 
wiesz mimo pozytywnego wyniku z egz wstępnego jestem bliski podjęcia decyzji o rezygnacji z tej drogi...
kasa słaba, wymagania merytoryczne coraz większe, środowisko nieprzyjazne... zawód społecznie piętnowany (nie wiem dlaczego)...
jakie argumenty wg Ciebie przemawiają za tym żeby zrezygnowac ? rozważam wiele opcji ale coraz bliższy jestem porzucenia "wariantu komorniczego"
 
adik86 napisał:
kasa słaba, wymagania merytoryczne coraz większe, środowisko nieprzyjazne... zawód społecznie piętnowany (nie wiem dlaczego)...
No i jeszcze zajęcia na aplikacji organizuja teraz w weekendy! Totalna masakra! ;)
 
hmm, chciałabym aby ktoś wypowiedział się jakie wynagrodzenie zotało mu zaproponowane na początek i ewentualnie później. Ktoś może orientuje się ile zarabia asesor.? Jeśli chodzi o kwestie finansowe nigdzie chyba na początku nie jest łatwo. A odnośnie rezygnacji z aplikacji, cóż może i kancelarie upadają, ale tak samo jest w sytuacji gdy zostanie się adwokatem , radcą prawnym w dzisiejszych czasach nie jest łatwo się przebić. Ogólnie z pracą ciężko , a może za 4 lata coś się poprawi...
 
ewelamalinka napisał:
hmm, chciałabym aby ktoś wypowiedział się jakie wynagrodzenie zotało mu zaproponowane na początek i ewentualnie później. Ktoś może orientuje się ile zarabia asesor.?
Odnoszę wrażenie, że te kwestie były już omawiane w tym wątku ;)
 
adik86 napisał:
wiesz mimo pozytywnego wyniku z egz wstępnego jestem bliski podjęcia decyzji o rezygnacji z tej drogi...
kasa słaba, wymagania merytoryczne coraz większe, środowisko nieprzyjazne... zawód społecznie piętnowany (nie wiem dlaczego)...
jakie argumenty wg Ciebie przemawiają za tym żeby zrezygnowac ? rozważam wiele opcji ale coraz bliższy jestem porzucenia "wariantu komorniczego"

Jeśli uważasz, że negatywnym aspektem robienia aplikacji i pracy komornika, jest znajomość coraz większej materii, to chyba dobrze by było gdybyś nie robił żadnej aplikacji prawniczej. Przecież właśnie im większą wiedzę ma prawnik (ogólnie rzecz biorąc) tym lepiej, dotyczy to także komorników. Chyba nie chciałbyś aby wróciły czasy, kiedy to aby zostać komornikiem wystarczyło mieć wykształcenie średnie. Nie po to kończyłeś studia prawnicze aby zaraz po nich porzucić znajomość prawa i tylko ściagać od dłuzników kasę (która niby tak sama z siebie ma spływać?) No trochę ambicji!
Co do zarobków to może i się zmniejszyły, ale chyba żaden komornik nie zarabia poniżej 10 tys zł już po odliczeniu wszystkich kosztów (nie dotyczy to nowych komorników - tutaj wiadomo, często muszą przez pierwsze miesiące dokładać). Osobiście słyszałem tylko raz o zamknięciu kancelarii z powodu zbyt małych zarobków... i było to gdzieś w małym miasteczku w woj. lubelskim. Może się jednak mylę, ale to proszę mnie wtedy poprawić.
 
_Frees_ napisał:
ale chyba żaden komornik nie zarabia poniżej 10 tys zł ...Może się jednak mylę, ale to proszę mnie wtedy poprawić.
Poprawiam - to są
BAJKI
 
michupocichu w każdym zawodzie prawniczym trafią się takie kancelarie, w których zarabia się sporo poniżej 10 tyś zł. Choć wydawało mi sie, że u komorników jest ich najmniej. Tylko jeśli prowadząc kancelarię (jakąkolwiek, nie tylko komorniczą) i zarabiając poniżej 10 tyś zł, jaki jest sens ją prowadzić?? Można wtedy uznac takich prawników już chyba tylko za koneserów.
 
Może i kwestie zarobków były już poruszane, z tym że ja bym chciała uzyskać informację jakie wynagrodzenie aktualnie proponowali komornicy ? Będę odbywać aplikację w woj.lubelskim i chciałabym się zorientować czy tylko mi tak kiepsko zaproponowano
 
Jeżeli zaproponowano ci na aplikacji najniższą krajową to zapropnowano ci tyle ile się proponuje. Jeżeli zaproponowano ci więcej, to znaczy że miałaś szczęście.

Swoją drogą zawsze zadziwiało mnie to wielkie zdziwienie na temat rzeczywistego świata, jakie miewają absolwenci zaraz po ukończeniu studiów, oraz konfrontacja oczekiwań z rzeczywistością.

Bez urazy.
 
frees, bartata- nie za bardzo Was rozumiem...czy ja gdzieś powiedziałem że to źle że komornik musi miec wiedzę ? NIe !!
bardzo dobrze, niech umie jak najwięcej...
ale to dla mnie oczywiste że sytuacja jest gorsza jeśli musisz umiec więcej a zarabiasz mniej- obiektywnie spada dla mnie atrakcyjnośc tej profesji..i tyle
a co do zarobków- to chyba żyjecie w innym świecie- czasy dobrego prosperity komorników minęły- porównajcie opłaty egzekucyjne obecne z poprzednimi... do tego "miarkowanie" opłaty egzekucyjnej... nie sprowadzajmy tej rozmowy do rozważań filozoficznych i proszę mi tu nie pisac o "ambicji" o "zderzeniach z rzeczywistością" bo to dla mnie zupełne banialuki i nie mam potrzeby tego czytac...
prosta sprawa- jakie są na dzisiaj plusy pójścia do zawodu komornika a jakie minusy ? czy jest w ogóle pchania się w tą opcje..
2 młodych komorników powiedziało mi (myślę że z dobrego serca) "jest Pan młody, niech Pan nie popełnia tego błędu" inny spytał mnie "czy znam szczęśliwego komornika?" ...a poza tym znam przypadek starego komornika- który zrezygnował i zajął się biznesem...daleko odbiegającym od prawa...
 
a prza jaki okres ma obowiązywać u was minimalne wynagrodzenie?
 
_Frees_ napisał:
Tylko jeśli prowadząc kancelarię (jakąkolwiek, nie tylko komorniczą) i zarabiając poniżej 10 tyś zł, jaki jest sens ją prowadzić?? Można wtedy uznac takich prawników już chyba tylko za koneserów.
Powiem krótko:
Bez jaj.
 
adik86 napisał:
frees, bartata- nie za bardzo Was rozumiem...czy ja gdzieś powiedziałem że to źle że komornik musi miec wiedzę ? NIe !!
bardzo dobrze, niech umie jak najwięcej...
ale to dla mnie oczywiste że sytuacja jest gorsza jeśli musisz umiec więcej a zarabiasz mniej- obiektywnie spada dla mnie atrakcyjnośc tej profesji..i tyle
a co do zarobków- to chyba żyjecie w innym świecie- czasy dobrego prosperity komorników minęły- porównajcie opłaty egzekucyjne obecne z poprzednimi... do tego "miarkowanie" opłaty egzekucyjnej... nie sprowadzajmy tej rozmowy do rozważań filozoficznych i proszę mi tu nie pisac o "ambicji" o "zderzeniach z rzeczywistością" bo to dla mnie zupełne banialuki i nie mam potrzeby tego czytac...
prosta sprawa- jakie są na dzisiaj plusy pójścia do zawodu komornika a jakie minusy ? czy jest w ogóle pchania się w tą opcje..
2 młodych komorników powiedziało mi (myślę że z dobrego serca) "jest Pan młody, niech Pan nie popełnia tego błędu" inny spytał mnie "czy znam szczęśliwego komornika?" ...a poza tym znam przypadek starego komornika- który zrezygnował i zajął się biznesem...daleko odbiegającym od prawa...

Nic dodać, nic ująć. Jako asesor rozważałam ostatnio myśl o otwarciu własnej kancelarii ale po głębokim namyśle stwierdziłam, że na chwilę obecną nie ma sensu brać się za ten zamiar. Pracuje w kancelarii kilka lat, w między czasie opłaty komornicze znacznie się zmniejszyły i już nie jest tak kolorowo. Trzeba znać naprawdę masę przepisów i mieć dużo cierpliwości. Może kiedyś wrócą lepsze czasy ale wątpię. Pracuję w tym zawodzie bo: po pierwsze to lubię a po drugie nie mam jakiś wielkich wymagań zarobkowych. Jako aplikant (który wcześniej już pracował w kancelarii) zarabiałam najniższą krajową plus premię za dobre postępy ;) i z pokorą to przyjmowałam nie oczekując kokosów. I opłacało się. Radzę obecnym aplikantom odrobinę dystansu, żaden komornik nie da nowemu pracownikowi, po studiach, bez praktyki większej pensji niż najniższa krajowa. I wcale nie widzę w tym nic dziwnego. Pozdrawiam.
 
ja pracuje w jednej z najmniejszych kancelarii w wwa(dodam ze jestem świeżo po studiach,,bez doświadczenia).....na obecną chwile zarabiam niecałe 2.300 brutto + ewentualne premie w zależności od dochodu kancelarii i mam niby od stycznia obiecaną podwyżkę za dostanie się na aplikację...nie narzekam i jak mi wiadomo od znajomych którzy pracują w innych warszawskich kancelariach komorniczych tam stawki są podobne...nie spotkałem jeszcze kogoś kto w stolicy miałby najniższą krajową....
 
Ostatnia edycja:
dlatego też się zastanawiam, a was próbuje zmobilizowac do rzeczowej dyskusji na temat "opłacalności" tej profesji... mam teraz biedowac na aplikacji, potem na na asesurze (jak dobrze pójdzie) i potem...możliwe że zostac komornikiem(nic pewnego), ktory bedzie miał wszystko na swojej głowie i nie zarobi za dużo?...to zastanawiam się czy nie lepiej biedowac na innej aplikacji z perspektywa moze i intensywniejszej nauki ale tez przyjemniejszego i bardziej oplacalnego zawodu...bo patrząc obiektywnie to obecnie nie widzę za bardzo pozytywów dla aplikacji komorniczej..
 
jeśli chodzi o opłacalność zawodów prawniczych to według mojego profesora od cywilnego z czasów studiów (cenionego warszawskiego mecenasa) czołówka to notariusz i komornik później długo nikt, dopiero adwokat i radca bo sędzia i prokurator to praca dla ludzi z ideą a nie chcących zarobić....
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra