Aplikacja komornicza 2010

  • Autor wątku Autor wątku Łokitoki
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Ile zarabiają aplikanci w Warszawie i okolicach ?
 
K&M wspominał o zarobkach aplikantów w Stolicy w poście nr 438. Na bardziej precyzyjną odpowiedź raczej bym nie liczyła.
 
Jeśli chodzi o zarobki, to od minimalnej w górę ;)

Mam znajomych, którzy na 2 roku mogą liczyć w dalszym ciągu na wynagrodzenie minimalne (bez żadnych bonusów), i taki, którzy dostają dwa razy tyle (plus comiesięczne premie)...

Reasumując: ilu komorników, tyle różnych wynagrodzeń ;)
 
aglomeracja śląska - 1500 zł na rękę.
 
Ostatnia edycja:
Ja zastanawiam się nad sensem tej aplikacji ze strony egzaminu ją kończącego. Pani z izby powiedziała , że w ubiegłym roku na 15 osób ostatecznie zdały 2 . No i płaciło się po 2500zł za egzamin i 2500zł za poprawkę . Teraz na szczęście jest to połowa min wynagrodzenia, chyba, że znowu coś zmienią w przyszłości. Pierwszy etap to 2 sprawy do rozwiązania i kazusy, drugi to rozmowa z komisją - 10 pytań plus dodatkowe pogrążające . Nie zda się tego egzaminu w poprawce to całą aplikację trzeba powtarzać począwszy od egzaminu wstępnego...
 
Mi też już się nie chce tej aplikacji i w ogóle wchodzić w to środowisko. Ludzie wredni dołki pod sobą nawzajem kopią, obgadują się jeden do drugiego okrponość, zarobki aplikanta marne jakby nie było no chyba że ktoś dobrze trafił. Po drodze jeszcze płatności za aplikację a ptem jeszcze egzamin który w formie przeprowadzania go przez izby daje duże pole do ewentualnych nadużyć....
 
widzę że macie podobne odczucia do mojego, tyle że mi osobiście ten zawód się podoba...ale jeśli nie ta branża to jaka inna po tym kierunku ? na innych aplikacjach jest jeszcze gorzej...na ostatnim kolokwium radcowskim w Katowicach zdały 3 osoby na 400 !!!!! ....i na innych aplik jest jeszcze biedniej !!
vivat otwarcie zawodów prawniczych...i proszę nie używac argumentu że "trzeba się uczyc a nie narzekac" oczywiście trzeba się uczyc ale nie wierzę, że porządnie przygotowane były tylko 3 na 400 osób, nie uwierzyłbym nawet że było 100 na 400...
 
ewelamalinka i Cognito
Marne zarobki (na ten temat już się tu wypowiadałam), wredne środowisko (kwestia gustu i nastawienia, ale wskażcie mi inne środowisko prawnicze, w którym jest inaczej ;-) ) trudny egzamin (a przepraszam czego się spodziewaliście? Popołudniowej herbatki u cioci?), nadużycia (?!)... Dramat!!! A może, po prostu, witajcie w dorosłym życiu?
Ja, z przyczyn oczywistych, nie mam żadnego interesu w tym aby namawiać Was do dalszego podążania akurat tą ścieżką kariery, ale nie wiem jak Wam, lecz mi nikt nigdy nie obiecywał, że moje życie będzie zawsze usłane płatkami róż... ;-)
 
Ostatnia edycja:
EE to nie kwestia trudnego egzaminu ale obawiam się przejęcia przeprowadzania końcowego egzaminu przez poszczególne izby, nie wiem może nie słusznie ale sądzę że daje to bardzo duże pole do ewentualnych nadużyć i mam już serdecznie dość tych wszystkich komorasów którzy wmawiają ludziom że tak im cięzko jest, a pracowników, ludzi którzy dla nich robią za marne grosze mają za nic. W moim okręgu komornik obciął pensje o 25% i teraz ludzie którzy pracują tam lat kilkanaście zarabiają po 1400pln na rękę.. Krew człowieka zalewa jak coś takiego widzi i możecie mówić co chcecie ale jest to niegodne. A poza tym większość jest niesłowna przerost ambicji nad rzeczywistą formą, starsi komornicy przecież często nawet wykształcenia nie mają ale nie przeszkadza im to wywyższać się i stwarzać wrażenie równe no co najmniej profesorowi prawa
 
Cognito nie napisałeś niczego czego nie zauważyłbym w innych zawodach prawniczych. Spójrzcie co się dzieje w innych korporacjach...np. radcowie...wszyscy zadowoleni że 80% zdało na aplikację...a teraz "patroni" zrobili kolokwium pierwszoroczne..i? No właśnie :rolleyes:
 
lokata napisał:
ewelamalinka i Cognito
Marne zarobki (na ten temat już się tu wypowiadałam), wredne środowisko (kwestia gustu i nastawienia, ale wskażcie mi inne środowisko prawnicze, w którym jest inaczej ;-) ) trudny egzamin (a przepraszam czego się spodziewaliście? Popołudniowej herbatki u cioci?), nadużycia (?!)... Dramat!!! A może, po prostu, witajcie w dorosłym życiu?
Ja, z przyczyn oczywistych, nie mam żadnego interesu w tym aby namawiać Was do dalszego podążania akurat tą ścieżką kariery, ale nie wiem jak Wam, lecz mi nikt nigdy nie obiecywał, że moje życie będzie zawsze usłane płatkami róż... ;-)

Dobrze powiedziane ;). Z takim nastawieniem co do wykonywania tego zawodu lepiej niech młodzi nie zaczynają bo ciężko im będzie to skończyć. Komornikiem, asesorem czy aplikantem komorniczym trzeba po prostu chcieć zostać i już. Nie jest lekko i lepiej nie będzie, więc polecam wybrać inną aplikację.
 
Powracając do pytania o zarobki aplikantów komorniczych, to w jednej z większych kancelarii komorniczych w Warszawie, wynagrodzenie wynosi 2200 brutto + premia uzależniona od skuteczności. Muszę przy tym zaznaczyć, że jest to pensja osoby, która już miała kilkuletnie doświadczenie w post. egzekucyjnym.
 
lokata napisał:
ewelamalinka i Cognito
Marne zarobki (na ten temat już się tu wypowiadałam),

Ale zestawmy te zarobki z wymaganiami. Chyba w żadnym innym zawodzie pracodawca nie ma tak dobrze jak w usługach prawniczych - może zatrudnić solidnego człowieka z konkretnymi umiejętnościami za pensję równą kasjerce w supermarkecie. Prawo rynku tu nie działa, bo aplikanta żywotnie interesuje ukończyć aplikację, skoro ją wybrał i to nie on dyktuje warunki.

lokata napisał:
wredne środowisko (kwestia gustu i nastawienia, ale wskażcie mi inne środowisko prawnicze, w którym jest inaczej ;-) )

To nie jest kwestia gustu i nastawienia, lecz obiektywne zjawisko. Prawnicy, którzy powinni być elitą społeczeństwa, nie odróżniają się od niego. Na zmiany na lepsze nie ma co liczyć.

lokata napisał:
trudny egzamin (a przepraszam czego się spodziewaliście? Popołudniowej herbatki u cioci?), nadużycia (?!)... Dramat!!! A może, po prostu, witajcie w dorosłym życiu?

A może po prostu witajcie w Polsce ?
lokata napisał:
mi nikt nigdy nie obiecywał, że moje życie będzie zawsze usłane płatkami róż... ;-)

Oczywiście kompletnie nie o to chodzi.
 
Ciekawe dlaczego miałam, graniczące z pewnością, przekonanie, że kolega Surehand, prędziej czy później, ale i w tym temacie będzie musiał choć chwilkę pobrylować :evil:

No tak, ale 514 postów nabitych tylko i wyłącznie na "Forum Młodych Prawników" zobowiązuje...
A nie myślał kiedyś kolega, że może czas wreszcie dorosnąć i wychylić nosek poza bezpieczny brodzik FNP i wypłynąć, ze swoją erudycją, na szerokie wody Forum? ;-)

Do "merytorycznej" zawartości powyższego posta z premedytacją się nie odnoszę, bo nie chcę mi się podkręcać kolejnej czczej dyskusji na ciągle jeden i ten sam temat.

P.s.
Przepraszam Szanowną Administrację, ale niestety nie wytrzymałam... :ooo:
 
lokata napisał:
Ciekawe dlaczego miałam, graniczące z pewnością, przekonanie, że kolega Surehand, prędziej czy później, ale i w tym temacie będzie musiał choć chwilkę pobrylować :evil:

No tak, ale 514 postów nabitych tylko i wyłącznie na "Forum Młodych Prawników" zobowiązuje...
A nie myślał kiedyś kolega, że może czas wreszcie dorosnąć i wychylić nosek poza bezpieczny brodzik FNP i wypłynąć, ze swoją erudycją, na szerokie wody Forum? ;-)

Ale może dałoby się nie personalnie ? Przez chwilę miałem taką nadzieję, ale jednak nie. Trudno w związku z powyższym bezsens komentować z sensem, więc lepiej bezsensu nie komentować.

Co do aktywności na forum, nie widzę potrzeby dzielenia się na forum moją wiedzą prawniczą. W kancelarii, oczywiście za darmo, wyjaśniamy klientom wiele kwestii związanych z czynnościami u rejenta, który zresztą przecież porad prawnych nie udziela.

Przede wszystkim jednak zdaje mi się, że raczej wszyscy byśmy chcieli, by nasze usługi stały się bardziej powszechne, a zjawisko poradnictwa internetowego w tym kierunku nas nie prowadzi.
 
Surehand napisał:
Co do aktywności na forum, nie widzę potrzeby dzielenia się na forum moją wiedzą prawniczą.

Przede wszystkim jednak zdaje mi się, że raczej wszyscy byśmy chcieli, by nasze usługi stały się bardziej powszechne, a zjawisko poradnictwa internetowego w tym kierunku nas nie prowadzi.
I wszystko jasne.
Pomarudzić i owszem ale pomóc i poradzić to nie.
Przynajmniej szczerze.
 
michupocichu napisał:
I wszystko jasne.
Pomarudzić i owszem ale pomóc i poradzić to nie.
Przynajmniej szczerze.

Poradzić może palestra lub radcostwo. Rejent wyjaśnia.

„Dzień otwarty notariatu” odbędzie się w sobotę 27 listopada 2010 roku w 12 miastach Polski. W godzinach od 10.00 do 16.00 rejenci rozwieją wątpliwości odnośnie do instytucji prawa spadkowego.

Miejsca gdzie można będzie uzyskać informacje:

* Białystok, NOT, ul. M. Skłodowskiej-Curie 2
* Gdańsk, Teatr Wybrzeże, ul. Św. Ducha 2
* Katowice, Teatr Śląski im. Stanisława Wyspiańskiego, Rynek 10
* Kraków, Międzynarodowe Centrum Kultury, Rynek Główny 25
* Lublin, Wojewódzka Biblioteka Publiczna im. H. Łopacińskiego, ul. G. Narutowicza 4
* Poznań, Galeria Malta, ul. Abpa A. Baraniaka 8
* Rzeszów, Wojewódzki Dom Kultury, ul. S. Okrzei 7
* Szczecin, Budynek Buchalter, Al. Wojska Polskiego 83
* Toruń, Dom Harcerza, Rynek Staromiejski 7
* Warszawa, Pałac Prymasowski, ul. Senatorska 13/15
* Wrocław, Hotel Orbis Wrocław, ul. Powstańców Śląskich 7
* Łódź, Izba Notarialna w Łodzi przy ul. Narutowicza 119 A.

Na co dzień zgłaszać się można do uniwersyteckich poradni prawnych w całym kraju: http://www.fupp.org.pl/index.php?id=poradnie_polska
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra