Aplikacja komornicza cz. II

  • Autor wątku Autor wątku Master Piernik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Ból niestety jest w tym, że przynajmniej początkowo odczują to jak zawsze ostatnie elementy łańcucha pokarmowego - aplikanci i asesorzy :)

Oczywiście mam na myśli kwestię zarobków. Przy okazji dziwi mnie podejście moderatorów do pytań o zarobki...to chyba naturalne, że to jeden z pracy. Nie sądzę, że aplikanci oczekują 5 tyś netto, ale na Boga ! Przecież po studiach człowiek powinien otrzymać wynagrodzenie - a uczy się cały czas.

Błagam skończcie teksty o pokorze, bo zdecydowana większość oczekuje pieniędzy na poziomie takich, które pozwolą opłacić mieszkanie i wyżywić się - jak ktoś uważa, że to brak pokory, to pozwolę sobie przemilczeć.

Inna sprawa - co to za problem, jak ktoś dyskutuje o kasie ? Normalne pytanie, jest wolność chyba i jakaś demokracja, nie wiem czy moderatorzy o tym słyszeli. Czasem Wasze (moderatorów) posty w stylu "koniec tematu o kasie" mnie rozkładają... Nikt nie pisze personalnie ile który Komornik płaci - wtedy rozumiem oburzenie.
 
Ostatnia edycja:
Ban.
I tyle.
michupocichu
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
z tego co ja się orientuję to rozmowy o kasie są ucinane ponieważ jest to na tyle indywidualna kwestia, że te informacje nie są w żaden sposób przydatne ponieważ każdy ma inne umiejętności/doświadczenia, a dodatkowo kancelaria kancelarii nierówna. Pomijam problem ,,bajkopisarzy"...
 
PrzyszłyAplikant ma rację w kwestii dyskusji na temat wynagrodzenia dla aplikantów i tendencji ze strony moderatorów do ucinania wymiany postów w tej materii przez użytkowników. Dobrze jest poznać zarówno stawkę najniższą, średnią, jak i tę najwyższą. Rozumiem, że pięć lat studiów na UJ miało mi udowodnić, że jestem durny do potęgi i muszę się jeszcze dużo nauczyć, ale nie róbmy sobie żartów - mamy po co najmniej 24 lata i chcemy w końcu zacząć zarabiać jakiekolwiek pieniądze, aby zacząć się samodzielnie utrzymywać.
 
Na początek nie ma co liczyć na więcej niż 1600 brutto. Jeżeli komuś uda się wynegocjować opłacenie aplikacji to jest niezłym szczęściarzem ;) Nie wiem natomiast jak to jest w trakcie aplikacji na pierwszym roku, czy po pewnym czasie można liczyć na 'awans' i lekką podwyżkę, czy dopiero będąc na drugim roku. Pozdrawiam :)
 
drogie koleżanki i koledzy, przyszyli aplikanci,

Jak Wam idzie nauka do egzaminu wstępnego ? może macie jakieś sposoby, rady, doświadczenia?
Ja staram się przerabiać jak najwięcej testów.
 
PrzyszłyAplikant napisał:
Ja bym raczej zadał pytanie co z ustawą zmieniającą stawki jak to w praktyce wygląda tj. czy wedle waszych opinii i informacji zasłyszanych u Komorników przejdzie ?

Bo to czy na wstępnym jest 90 czy 100 punktów, to błagam...wstępny i tak jest najłatwiejszy ze wszystkich aplikacji.

Szef twierdzi ze "nie ma bata żeby przeszła ta ustawa" a jak przejdzie to też nie widzi w niej aż tak złych stron.
 
TO może wypowie się ktoś doświadczony jak w obliczu proponowanych zmian w ustawie, tendencji do rozszerzania "rewirów" i znaczącemu wzrostowi popularności ocenia aplikację z punktu widzenia aplikanta/asesora ? W odniesieniu do aplikacji np adwokackiej gdzie jest młyn niesamowity :)
 
PrzyszłyAplikant napisał:
TO może wypowie się ktoś doświadczony jak w obliczu proponowanych zmian w ustawie, tendencji do rozszerzania "rewirów" i znaczącemu wzrostowi popularności ocenia aplikację z punktu widzenia aplikanta/asesora ? W odniesieniu do aplikacji np adwokackiej gdzie jest młyn niesamowity :)

Aplikacja komornicza przestała być bastionem "godnych wynagrodzeń" co najmniej 2-3 lata temu.
Dziś zarabiamy podobnie jak aplikanci adwokaccy i radcowscy, często nawet gorzej.
Niestety, nawet dobry dyplom i doświadczenie nie zmienią wysokości Twojego wynagrodzenia, jak komornik ma słaby rewir a Sejm kolejny już raz obniża wysokość opłat egzekucyjnych.
Natomiast aplikant radcowski i adwokacki jak ma dobry dyplom, zna język obcy i ma doświadczenia - a nie jest to częsty widok - godnie zarobi nawet mimo dużej konkurencji, bo jest w stanie się wyróżnić na tle konkurencji i przynieść zysk kancelarii.
Niestety, komorników dobry dyplom i znajomość języków obcych nie interesuje, bo to bezpośrednio ani pośrednio zysku nie przynosi kancelarii. To jest reguła a nie zasada. Nie ważne czy jesteś dobrym czy słabym, ważne czy jesteś tanim czy drogim pracownikiem.
Info z pierwszej ręki + własne doświadczenie.

PS

Nie ma znaczenia czy próg zdawalności na aplikację komorniczą będzie wynosił 90 czy 100 punktów.
Na aplikacji radcowskiej i adwokackiej, nie mówiąc już o aplikacji ogólnej i notarialnej, absolwenci mają trudniejsze testy.
Trzeba być - bez urazy - matołem, żeby nie zdać na aplikację komorniczą
 
Ostatnia edycja:
Hektor Kronenberg napisał:
Nie ważne czy jesteś dobrym czy słabym, ważne czy jesteś tanim czy drogim pracownikiem.
moim zdaniem nie jest to właściwy trop. Dla komornika liczy się skuteczność i szybkość egzekucji. "Tani" pracownik bez żadnej predyspozycji do zawodu nie będzie wykonywał należycie obowiązków zwłaszcza
Hektor Kronenberg napisał:
jak komornik ma słaby rewir a Sejm kolejny już raz obniża wysokość opłat egzekucyjnych.
Wnioski z obserwacji + własne doświadczenie.
Odnośnie tezy:
Hektor Kronenberg napisał:
Trzeba być - bez urazy - matołem, żeby nie zdać na aplikację komorniczą
nie można generalizować, nie aplikanci ustalają poziom testów. Znam aplikantów a następnie radców prawnych których poziom wiedzy w oparciu o którą prowadzą sprawy swoich klientów pozostawia wiele do życzenia. Żaden z zawodów prawniczych nie jest od tego wolny.
 
Ostatnia edycja:
Talisman - pierwsza od dawna w tym wątku wypowiedź pod którą podpisuję się w całości.
Powodzenia życzę.
 
Talisman, problem w tym, że - co do zasady - "szybkość egzekucji" zależy od szybkości wysyłania standardowych zapytań do urzędów wykonywanych przez zwykłych pracowników biurowych a "skuteczność egzekucji" zależy od odpowiedzi na wysłane zapytania i tego, czy trzeba przekazać akta innemu komornikowi w wyniku zbiegu.
Dobry pracownik niewiele pomoże, jak nie ma z czego wyegzekwować, a to zależy od jakości rewiru.
Nawet Salomon z pustego nie naleje.

PS

Jakkolwiek cieszy mnie, że są jeszcze komornicy, których stać na godne wynagrodzenie dobrych pracowników w słabym rewirze. Ja na razie takich nie spotkałem.
 
Ostatnia edycja:
No bez jaj.
Z takim podejściem to w kanc. mogłyby pracować roboty.
 
Master Piernik napisał:
Szef twierdzi ze "nie ma bata żeby przeszła ta ustawa" a jak przejdzie to też nie widzi w niej aż tak złych stron.

Projekt Partii PO, która jest rządząca i ma większość sejmową- na pewno nie przejdzie... Jesteś taki naiwny czy oderwany od rzeczywistości? Może coś się uda ugrać, ale zmiany są nieuniknione. Biorąc pod uwagę brak determinacji samorządu czarno to widzę. To jest też pewnie nagroda za to że, komornicy jako jedyni nie walczą z aplikantami. Czyli obniżenie opłat pięciokrotnie nie zmieni sytuacji finansowej kancelarii? Przy egzekucji 10000zł opłaty w kwocie 300zł bez uwzględnienia kosztów wygląda przerażająco.

Talisman
Jak może wykazać się skutecznością aplikant I roku i jak skuteczność potencjalnego aplikanta może ocenić komornik przed jego zatrudnieniem? Takie gadanie o skuteczności wg mnie jest bez sensu.
Co do kwestii trudności egzaminu wstępnego to po co się oszukiwać? Jego poziom jest wręcz uwłaczający. Pytania sprawdzają bardziej logiczne myślenie niż wiedzę, bo drogą eliminacji można określić prawidłową odpowiedź. Gdyby zachować poziom np. aplikacji adwokackiej zdawalność byłaby niższa niż 40%. Większość ludzi wybiera aplikacje nie dlatego, że chce wykonywać ten zawód a dlatego, że jest łatwiej i to jest jedyna szansa na wykonywanie zawodu prawniczego. Większość nie zdaje sobie też sprawy jaki właściwie jest ten zawód, ważne że łatwo. Po za pewnymi wyjątkami na aplikacje komorniczą idą po prostu osoby najgorsze. Możecie tutaj to negować, ale niestety taka jest prawda.
 
michupocichu napisał:
No bez jaj.
Z takim podejściem to w kanc. mogłyby pracować roboty.

Tak wyglądała praca w kancelariach komorniczych które poznałem.
Sprawami administracyjnymi zajmowali się liczni, bezimienni, niewykwalifikowani pracownicy biurowi a nieliczni aplikanci i asesorzy pracowali przez większość czasu samotnie w terenie polując na auta z CEPIKu. Oczywiście pracowaliśmy za pajdę chleba.

Co do opłat, to często nie zajmowaliśmy rachunków bankowych, bo szkoda było naszego czasu pracy, skoro i tak w 99% otrzymywaliśmy zwrotną informację o zbiegach, braku rachunku prowadzonego dla dłużnika lub występowaniu kwoty wolnej od potrąceń. Jak teraz wprowadzą 3%, to dopiero będą jaja.
 
Ostatnia edycja:
To jest właśnie ból, że perspektywa znacznie się pogorszyła. Kiedyś z tego co wiem, można było zarobić rozsądne pieniądze już na początku. Teraz minimum to normalka, potem oczekiwanie na stanowisku asesora z niewiadomymi zarobkami...ciężko stwierdzić co lepiej wybrać. Czy korporacyjną czy komorniczą..
 
gandalfzeszwecji, wypraszam sobie że na aplikacje komorniczą idą osoby najgorsze;/ ja mialem ocene 4,5 na dyplomie i bylem jedna z najlepszych osób na roku i postanowilem pojsc na aplikacje komornicza z tego względu że nie widzialem innej opcji dla siebie;] nie chciałem robić u notariusza ponad 3 lata za darmo;]
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra