Niestety mogę się zgodzić, że w tej branży lepiej już było. Narastająca lawinowo liczba komorników i populistyczne zapędy naszych czcigodnych legislatorów skutkujące obniżaniem opłat powodują, że wielkiej przyszlości temu zawodowi nie wróżę.
Już dziś wystarczy popytać komorników, niemal każdy ma niższy wpływ spraw niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Częściowo może przez spowolnienie gospodarcze, ale coraz większa liczba komorników swoje robi. A spraw w obiegu nie przybywa, być może w statystyce owszem gdyż firmy windykacyjne i banki co rusz wrzucają przemielone już przez komorników te same bezskuteczne sprawy, natomiast z nich kasy nikt nie wyciągnie.
Koszty prowadzenia kancelarii nie spadają. Co najwyżej można oszczędzić na pracownikach. Strach pomyśleć co będzie gdy opłaty spadną.
Swoją drogą to te 3% to jakaś parodia. Prowizja za płatność kartą w sklepie to ok. 3-4% w przypadku drobnego przedsiębiorcy. A komornik ma za 3% poprowadzić sprawę egzekucyjną i to w przypadku jej skuteczności. Dziwne, że kochany ustawodawca nie proponuje jakoś obniżenia opłat w egzekucji administracyjnej.
Reasumując podejrzewam, że niedługo będę musiał szukać innej pracy, bo nie zamierzam się grzebać w cudzym syfie, odwiedzać śmierdzące nory i użerać z idiotami za pensję w okolicach średniej krajowej. Szkoda życia.