Aplikacja komornicza cz. II

  • Autor wątku Autor wątku Master Piernik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Ale przecież konfrontowaliśmy pracę absolwenta na umowie śmieciowej z asesorem i ja o tym pisałem.

Praca z doświadczeniem w innej kancelarii daje przewagę, jak każdy szerszy pogląd na jakąkolwiek sprawę :)

Odpisz na PW, jeżeli mogę prosić.
 
HEHEHE Zarobki mnie rozwaliły:) ja pracuje ponad rok w kancelarii, jestem na aplikacji często gęsto robie po 10-12h i jak dostaje wypłate to az sie gotuje;/ 1670 zł netto :D i wez tu oplac auto, aplikacje i cała reszte :D lol 6 tys asesor :D heheh u mnie ma asesor 3500 na ręke i rowniez robi po 10-12 h ;/
 
Ja nie mówię, że mam pewność do tych zarobków, ale w sumie dobrze, że napisałem bo przynajmniej czegoś się dowiedziałem :)

Mówicie, że dużo mniej, a to asesorzy świeżo upieczeni czy z jakimś stażem konkretnie na asesurze ? Tzn czy potem jest wzrost czy kiepsko.
 
Z perspektywy absolwenta krakowskiej uczelni (UJ) i człowieka, który miał styczność z aplikantami radcowskimi/adwokackimi muszę przyznać, że kwota w wysokości ok. 1700 zł netto na umowie o pracę jest dla wielu aplikantów pułapem nie do osiągnięcia. Osobiście znam przypadek, gdzie aplikant radcowski pracuje w kancelarii trzy dni w tygodniu za 500 zł bez jakiejkolwiek umowy (czyli powiedzmy, że na zawartym w sposób dorozumiany zleceniu). Marzenia o wysokich zarobkach niech pozostaną marzeniami, a schodząc na ziemię, mogę śmiało stwierdzić, że asesor z zarobkami na poziomie 3500 zł netto to wizja nie najgorszego życia. Piszę to z perspektywy człowieka, którego rodzice należą do raczkującej w tym kraju klasy średniej. Ale oczywiście niech każdy na swój sposób ocenia jego szanse i realne możliwości na zarobki w granicach 10 tys. zł miesięcznie przy obecnym stanie rynku usług prawniczych, popycie na nie i ich podaży.
 
To ile młody radca zarobki ? 2000 na rękę :D ?
 
Ktoś pytał czy jestem po prawie. Owszem jestem. Pracuje w dziale windykacji, ale nie jestem stricte windykatorem walącym do drzwi, tylko bardziej jako ktoś pośredniczący między bankiem a komornikiem.

Wracając do tematu. Panie PrzyszłyAplikant mój znajomy, który w marcu został radcą prawnym nie otrzymał podwyżki i zarabia tyle co na ostatnim roku aplikacji. Coś koło 2,5 tys. zł. Nie dość, że siedzi w biurze bez klimatyzacji, to jeszcze zabiera pracę do domu.

Odnośnie zarobków asesorów, to chciałbym zobaczyć takiego co zarabia 6 tys. Ahahahaha
Jak zarobi połowe tej kwoty to powinień się cieszyć. Powiem Ci któtko stary.... rozczarujesz się...i to nawet nie wiesz jak bardzo. Dla porówniania sprzedawca w Castoramie, ten który przykładowo stoi przy kafelkach i doradza, zarabia 1.8 tys zł, czyli tyle ile młody prawnik
 
Skoro tak mówisz, to z ilu kancelarii komorniczych masz przegląd dotyczący zarobków asesorów?
 
Adrian434 napisał:
Osobiście znam przypadek, gdzie aplikant radcowski pracuje w kancelarii trzy dni w tygodniu za 500 zł bez jakiejkolwiek umowy (czyli powiedzmy, że na zawartym w sposób dorozumiany zleceniu).

Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego - powinien się cieszyć, że w ogóle coś w dzisiejszych czasach dostaje. Ja znam zarówno aplikantów radcowskich jak i adwokackich, którzy pracują totalnie za darmo, a od wielkiego dzwonu dostaną ochłap w wysokości 100 czy 200zł rzucony na biurko z pogardą. Znam też takich, którzy za jedną sprawę dostali dobrze ponad tysiąc zł. Są różni patroni :what:
 
Pracując w banku masz dostęp do różnych ciekawych informacji...m.in. wpływy i stan konta.... A jeśli chodzi o oficjalne zarobki to znam dwóch asesorów pracujących w różnych kancelariach. Realia podobne.
 
No tak to Twoim zdaniem asesorzy 3 tysi nie przekraczają tak :) ?
 
Znam w Krakowie asesora z rocznym doświadczeniem, który zarabia niewiele ponad 2000 zł.
Nikt dziś nie zapłaci asesorowi z kilkuletnim doświadczeniem więcej niż 3000-3500zł.
Aplikant komorniczy zarabia połowę tego co asesor, ale nie na początku.
Niestety, dziś walczymy tylko o godne życie, tak jak aplikanci korporacyjni.
Najgorsze ma dopiero nadejść po obniżkach opłat.
Wszyscy tak na prawdę czekają na wynik egzaminu komorniczego - on o wszystkim przesądza.
Ci, którzy zdadzą go dobrze, zostają w kancelariach licząc, że po wielu latach zostaną mianowani na komorników; Ci, co będą mieli gorszy wynik albo odchodzą z zawodu albo zostają, bo nic innego nie umieją robić i stają się "wiecznymi" asesorami.
6000zł to może zarabia, ale asesor pracujący u komornika, który jest jego ojcem.
 
Ostatnia edycja:
PrzyszłyAplikant rozważanie w kwestiach tego czy ktoś jest słaby czy dobry, nie zawsze ma odzwierciedlenie w zarobkach. Większość absolwentów prawa owszem jest mocna w gadce, ale w sytuacjach stresowych, gdy wsciekły dłużnik rzuciłby się na nich z piąchami, ta większość narobiłaby w gacie.

W ciągu ostatnich dwóch lat zostało powołanych masa komorników. Przed wami młodzi aplikanci są jeszcze asesorzy, ci z wielkim, jak i mniejszym stażem...oni wszyscy są przed wami!!! Także powodzenia życzę:)
 
Przyszły Aplikant naiwnie myśli, że jest będzie "dobry", to zarobi 5000-6000 zł jako asesor.
"Zasada im jestem lepszy, tym więcej zarabiam" działa w aplikacjach korporacyjnych a nie w zawodzie komornika.
Przyszły Aplikantcie, co właściwie dla ciebie oznacza bycie "dobrym" asesorem ?
Jak chciałbyś przekonać komornika, żeby zatrudnił ciebie za 6000zł zamiast dwóch asesorów za 3000zł ?
Czy wiesz w ogóle na czyn polega praca asesora ?
 
Ostatnia edycja:
Właśnie dokładnie tak myślę jak napisałeś. Co do "zasady" myślałem, że w zawodzie komornika również, dlaczego niby nie ?

Tak, wiem ogólnie na czym polega praca asesora.


Sukur, pisałeś kiedyś pamiętam, że nie wierzysz, w pensje asesora 3 tyś, zweryfikowałeś informacje?
 
Ostatnia edycja:
Pracuję w tym zawodzie dobrych kilka lat ale jakoś ostatnio nie słyszałam aby asesor zarabiał więcej niż 3000 - 3500 zł. Znam nawet takich z piątką z egzaminu i 5 letnim stażem i też więcej nie dostają. Życzę przyszłym aplikantom i asesorom aby kiedyś spełniły się ich marzenia o takich zarobkach. Niestety wizja obniżenia opłat i wysypu kancelarii w związku z uwolnieniem zawodów spowoduje, że bardzo szybko spadną z chmur na ziemię i ostro potłuką sobie tyłki.
 
sukur napisał:
Większość absolwentów prawa owszem jest mocna w gadce, ale w sytuacjach stresowych, gdy wsciekły dłużnik rzuciłby się na nich z piąchami, ta większość narobiłaby w gacie.

rzekł zawodowiec :cool:
 
witam . podobno jest jakis zbiór testów , dosc popularny, z którego najlepiej sie uczyc do egz na aplikacje komorniczą, moze sie ktos podzielic informacją nt autora itd?? ja uczę sie z ustaw, czytam, zakreślam, powtarzam, ale sporo tego , wolałabym przemieszac to z tymi własnie testami, proszę o info :):)

a co do wczesniejszych zapytan, wczoraj składałam w izbie dokumenty na egz konkursowy i tak:
- moze byc zwykłe CV , ja takie złożyłam i jest ok
- nie miałam badań psychologicznych - niestety muszę dostarczyć to zaświadczenie - jest konieczne - koszt to 180 zł
- dzis zostałąm też zatrudniona u komornika, który właśnie dostał rewir i otwiera nową kanc - wynagrodzenie minimalne, ale cały etat i usłyszałam ze jak dostane sie na aplikacje to bedziemy rozmawiac o podwyżce i płatności komornika za moją aplikacje, powiem ze mile mnie to zaskoczyło ;)

pozdrawiam :)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra