Aplikacja komornicza cz. III

  • Autor wątku Autor wątku Bielas23
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
tiger2013 napisał:
to zapytam tutaj ,,doświadczonych" - w sekretariacie mówić od razu w jakiej sprawie czy tylko, że do komornika?

Przy takim pytaniu przypomina się taka otóż prawdziwa historia:

Miejsce akcji kancelaria pewnego KS i dwóch bohaterów: M-apliaknt nr 1 i X-aplikant nr 2

Pewnego jesiennego zimnego popołudnia aplikant M przyszedł do kancelarii pewnego KS porozmawiać o przyjęciu na aplikację, "Szefa" nie było a więc miła Pani w sekretariacie po 3 h odbierania telefonów zapytała o co chodzi, aplikant M o wszystkim powiadomił "sekretarkę" pozostawiając CV i dobre wrażenie po czym udał się na następne żmudne łowy w poszukiwaniu chlebodawcy. Aplikant X był jednak bardziej skryty i nie chciał powiedzieć w jakim celu przychodzi ale zostawił CV, które od ręki Pani w sekretariacie wrzuciła do niszczarki.... Aplikant M dostał się na aplikację a o aplikancie X KS nawet nie usłyszał. Chodzą słuchy ze nadal pozostawia CV po kancelariach zasłaniając się tajemniczą teczką z nadrukiem "?"

Historia oparta na faktach.
 
undenied napisał:
nie da sie ukryć, że masz rację.. są osoby które uważają że nie ma się co przemęczać i swoje szukanie pracy/patrona opierają tylko i wyłacznie na wysyłaniu maili. droga sama w sobie nie jest zła, złe jest podejście, zarówno osób wysyłających jak i odbierajacych, którzy najczęściej zlewają sprawę i nie można liczyć na żaden feedback. takie życie i trzeba sie zastosować do jego reguł, gdy chce się coś osiągnąć, pewnych rzeczy się nie przeskoczy. osobiście, osobiście i jeszcze raz osobiście.


nie przeczę, dobrze rozumujesz, ale to osobiście nic nie daje, nawet jak sie trafi komornika na dyżurze, to owszem odbywa sie jakas krótka rozmowa zakończona zdaniem "musze to przemysleć, jezeli tak to odezwę się w ciagu dwóch tygodni",a odzewu nie ma,
ale przewaznie jest tak, że komornika nie ma albo jest zajety i wtedy pani sekretarka albo inny pracownik kancelarii po wyłuszczeniu im przeze mnie sprawy prosza mnie o cv i informują że w razie potrzeby pan komornik sie skontaktuje

teraz trzeba przejsc do szturmu telefonicznego i tak łapac komorników, zeby więcej kancelarii obadac w dany dzien gdy są dyzury, tez juz to robiłem, ale teraz widze ze trzeba z tym na maksa pojechac

cv mailem tez wysyłałem, ale to pewnie jako spam jest brane, nie sądże tez zeby ludzie w kancelarii sie z tych cv zlewali, ok, moze sa jakies takie niechlubne wyjatki, ale chyba mają co robic w tej robocie niz siedziec dla rozrywki nad cv

ogólnie słabo ze znalezieniem patrona, licho po prostu,
ale tego sie spodziewałem,
a czasu coraz mniej w sensie zeby zaczac aplikacje od stycznia 2014
 
Lassiter napisał:
nie przeczę, dobrze rozumujesz, ale to osobiście nic nie daje, nawet jak sie trafi komornika na dyżurze, to owszem odbywa sie jakas krótka rozmowa zakończona zdaniem "musze to przemysleć, jezeli tak to odezwę się w ciagu dwóch tygodni",a odzewu nie ma,
ale przewaznie jest tak, że komornika nie ma albo jest zajety i wtedy pani sekretarka albo inny pracownik kancelarii po wyłuszczeniu im przeze mnie sprawy prosza mnie o cv i informują że w razie potrzeby pan komornik sie skontaktuje

teraz trzeba przejsc do szturmu telefonicznego i tak łapac komorników, zeby więcej kancelarii obadac w dany dzien gdy są dyzury, tez juz to robiłem, ale teraz widze ze trzeba z tym na maksa pojechac

cv mailem tez wysyłałem, ale to pewnie jako spam jest brane, nie sądże tez zeby ludzie w kancelarii sie z tych cv zlewali, ok, moze sa jakies takie niechlubne wyjatki, ale chyba mają co robic w tej robocie niz siedziec dla rozrywki nad cv

ogólnie słabo ze znalezieniem patrona, licho po prostu,
ale tego sie spodziewałem,
a czasu coraz mniej w sensie zeby zaczac aplikacje od stycznia 2014


oczywiście, że osobiste chodzenie po kancelariach nic nie gwarantuje, rozmowa z komornikiem też nie, ale rozsyłanie maili daje jeszcze mniej (czyli nic:P). jak sie człowiek pokaże, zamieni słowo nawet z sekretarką to przynajmniej wiedzą, że istniejesz ;) jak się nie da inaczej to i telefonowanie lepsze niż maile.
 
Czy ktoś, kto nie znalazł patrona zamierza składać wniosek o wpis na listę aplikantów z wnioskiem o wyznaczenie patrona?
 
fifosa napisał:
Czy ktoś, kto nie znalazł patrona zamierza składać wniosek o wpis na listę aplikantów z wnioskiem o wyznaczenie patrona?

Z tego co mi Pani z izby warszawskiej powiedziała to w tym roku nie ma szans na wyznaczenie patrona. Wnioski bez promesy ponoć maja być zwracane.
 
To jest jakieś chore, nie mają podstawy prawnej, żeby zwrócić taki wniosek. W ustawie nie ma słowa o promesach czy umowie o pracę z komornikiem. Z drugiej strony skoro nie ma w okręgu warszawskim komornika, który nie wypełnił obowiązku zatrudnienia aplikanta to nie mają jak wyznaczyć. Sytuacja jest nie do rozwiązania ... w porównaniu z innymi aplikacjami, jak słucham od znajomych komorniczą sobie ktoś całkowicie odpuścił, począwszy od uregulowań prawnych, poprzez organizację i informację w poszczególnych izbach. Przynajmniej warszawska jest tragiczna :rolleyes:
 
Sarmatka napisał:
Z tego co mi Pani z izby warszawskiej powiedziała to w tym roku nie ma szans na wyznaczenie patrona. Wnioski bez promesy ponoć maja być zwracane.

A czy może ktoś się zastanowił czy to nie jest przypadkiem próba zniechęcenia potencjalnych aplikantów. Jak nie masz wyboru to składaj wniosek i już.
 
w Lublinie również odpowiedź z izby, że takie wnioski nie będą rozpatrywane. Beznadziejna sytuacja. Jak złożę wniosek bez oświadczenia patrona o zatrudnieniu to będą wzywać do usunięcia braków, których w sytuacji braku patrona nie będę mogła usunąć. I co dalej odwołania? nie wiem już co robić....;/
 
Chora to jest sytuacja, która do spółki stworzył ustawodawca i MS. Żale kierować trzeba do MS, a nie do Izb. Zawsze możesz złożyć wniosek i czekać na rozwój sytuacji.
 
Sytuacja paradoksalnie przypomina taką w której np. osoba która wyjechała za granicę w celu podjęcia pracy i jej nie znalazła ma pretensję do przewoźnika, który jej bilet sprzedał.

Kolego Rejent, też myślę że to zdecydowana akcja, zakrojone na szeroką skalę zniechęcanie. Wszyscy się umówili przeciwko absolwentom ze zdanym egzaminem i teraz knują przeciwko Wam. ;)

Generalnie to jest niedopuszczalne że Izby oraz Komornicy się nie zajmują kandydatami na aplikantów, nie zabiegają o nich, nie szukają im pracy, nie pakują drugiego śniadania i nie odprowadzają na przystanek...jednym słowem spisek.
 
Ostatnia edycja:
PawelLublin napisał:
Kolego Rejent, też myślę że to zdecydowana akcja, zakrojone na szeroką skalę zniechęcanie. Wszyscy się umówili przeciwko absolwentom ze zdanym egzaminem i teraz knują przeciwko Wam. ;)

Nikt nie mówi o spisku. Jednak wydaje mi się ,że głos powinny zabrać osoby które zgłosiły się w zeszłych latach do izb z wnioskiem o wyznaczenie patrona.
Nie chcę mi się wierzyć ,że wszyscy którzy zdali egzamin i samodzielnie nie znaleźli patrona zrezygnowali z tej opcji i tym samym z aplikacji. :)
 
Jeżeli dobrze się orientuję (ale mogę się mylić, bo na szczęście, to nie moje zmartwienie), to w ubiegłych latach ten problem nie istniał, gdyż wówczas, przynajmniej w większości wypadków, Izby były wstanie wyznaczać patronów.
Obecnie zaś, szereg okoliczności (nasycenie rynku oraz wizja znacznego obniżenia wysokości opłat egzekucyjnych) sprawiło, że w tym roku najprawdopodobniej nie będzie to możliwe.
 
Dodatkowo według mnie nie ma opcji aby przymusowo komuś "wcisnąć" aplikanta.
 
michupocichu napisał:
Dodatkowo według mnie nie ma opcji aby przymusowo komuś "wcisnąć" aplikanta.

Moim zdaniem powinno się wrócić do modelu już przerabianego w PL, gdzie komornik był po prostu pracownikiem Sądu.
Obecnie większość komorników traktuje swoją działalność, jak zwykłą działalność gospodarczą, zatrudniając kolegów, znajomych lub ich żony, dziewczyny etc. Nepotyzm jak się patrzy. Ustawodawca wyraźnie przewidział obowiązek zatrudniania co dany okres aplikanta oraz asesora. Celem tej regulacji jest zapewnienie rzetelności oraz szybkość postępowania egzekucyjnego. Jeżeli mamy kancelarie, które rocznie średnio przyjmują ok 20 tys. spraw KM, w których komornik zatrudnia jednego asesora, to ja się pytam jak wygląda taka egzekucja? Teren prawdopodobnie obrobiony w 10% a większość pism podbita faksymilą.
Dla mnie nieprzyjęcie aplikanta w ustawowo określonym terminie, powinno być poczytane jako rażąca obraza przepisów prawa. Następnie taki komornik powinień być pociągnięty do odpowiedzialności dyscyplinarnej. Jedynym tłumaczeniem mogłoby być to, że nie miał faktycznej możliwości przyjęcia aplikanta.
 
rejent napisał:
A czy może ktoś się zastanowił czy to nie jest przypadkiem próba zniechęcenia potencjalnych aplikantów. Jak nie masz wyboru to składaj wniosek i już.

Człowiek z czystej "dobroci serca" chcę przekazać zdobyte informacje, które fakt nie sa zbyt optymistyczne, ale automatyczne posadzenie o próbę zniechęcenie kogokolwiek jest po prostu w mojej ocenie niesprawiedliwe. Wiec spieszę wyjaśnić, nie, nie planuje nikogo zniechęcić, mi udało sie znaleźć prace i patrona ale nawet jeśli byloby inaczej to nie widze powodu, dla którego miałabym kogokolwiek zniechęcać do poszukiwań. I mimo wszystko życzę wszystkim, którzy jeszcze patrona nie maja owocnych poszukiwań.
 
kapiszon15 napisał:
Moim zdaniem powinno się wrócić do modelu już przerabianego w PL, gdzie komornik był po prostu pracownikiem Sądu.

Zgadzam sie w 100%. Podobnie notariusz. Tylko raptownie okazałoby się, że komorników jest za dużo. Połowę by zwolniono. Nabór na aplikację wyglądałby jak na ogólną. A opłaty by podniesiono z 2 razy.:D
 
kapiszon15 napisał:
Moim zdaniem powinno się wrócić do modelu już przerabianego w PL, gdzie komornik był po prostu pracownikiem Sądu.
I oczywiście "na pensji"?
A wiesz jaka wtedy była skuteczność? ;)
 
Wiem dokładnie jak wtedy było. Wiem ile czasu mój pierwszy szef pracował w miesiącu, żeby wyrobić maksymalną prowizję. Wiem również jaka wówczas była skuteczność. A Ty to wiesz?
 
Proponuję przyjrzeć się skuteczności egzekucji administracyjnej, tam macie właśnie "komornika" na pensji, czyli poborcę podatkowego.

Nie wiem czy dobijają już do 2%, czy może już przełamali tą barierę.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra