Aplikacja komornicza cz. III

  • Autor wątku Autor wątku Bielas23
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Talib220 napisał:
panie kochany, zainteresowanie tematyka i rozwazanie na temat przepisow to jedno a zycie i prawo w czynie to drugie, popracujesz pare lat w zawodzie to pogadamy. chyba nie powiesz ze dostaniesz orgazmu intelektualnego od wykonania eksmisji, chyba ze wisielec przy futrynie i placz dzieci cie podnieca..poza tym kto ci pozwolil spisywac protokól skoro ta czynnosc moze dokonywac jedynie komornik lub osoba dzialajaca na jego zlecenie..l

No dobra ale ile jest tych eksmisji w roku, w dodatku takich gdzie rzeczywiście ktoś fizycznie przebywa, bez przesadyzmu.
Ktoś się nie nadaje to niech sobie odpuści, prokuratorowi też zarzucisz że jest nekrofilem bo lubi oglądać zwłoki, zwłaszcza takie po rocznej kąpieli w rzeczce ?
 
Jeśli nie odróżniasz tych sytuacji, tj. tego, że komornik sam przyczynił się do pewnych okoliczności i charakteru pracy prokuratora no to już widzę, że nie ma sensu dalej pisać.

No pewnie, "zawód jak każdy inny"...
 
k0d208r42k4 napisał:
Ale jestem przerażona jak można być "zainteresowanym tematyką egzekucyjną
A ja się zastanawiam kogo z Pani bliskich zlicytowano? ;)
Ale generalnie, to oby takich opinii, w śród młodych prawników, jak najwięcej ;)
 
Drugi post nie był skierowany do ciebie, poza tym dalej oceniaj pracę komornika na podstawie mediów, filmów i opowieści dziwnej treści. Na szczęście nie doczekamy się twojej publikacji w tym zakresie.
Poza tym komornik sam się przyczynił ... no tak tak.:brawo:
 
Oczywiście, że zawód jak każdy inny. Gdybyś popracowała w kancelarii parę miesięcy przyznałabyś mi rację. Ja w tej pracy najbardziej jestem dumny z tego, że czasami osobistym zaangażowaniem, wiedzą czy umiejętnościami mogę przyczynić się do tego, że "pacta sunt servanda" to nie pusty frazes. Zobowiązania należy wypełniać. Cieszy mnie zawsze gdy dłużnik skruszony płaci. Często przyznają, że zawinili. Dobrze, że są komornicy. Wielu ludzi uczą rozumu.;)
 
Wiem że nie do mnie, wypowiedziałam się nieproszona.

W pewnym sensie się przyczynia, o pewnych rzeczach decyduje sam, nie jest bezmyślnym narzędziem.
 
Pacta sunt servanda ale nie bez względu na wszystko, okoliczności się zmieniają.

Wiem, że nie przekonam tu nikogo, do zmiany zawodu.
 
Przecież ty nie masz argumentów, żeby w ogóle dyskutować z nami na poziomie wyższym niż programy jaworowicz - bez przesady.
 
Niech tak będzie. Oszczędzam nerwy.
Pozdrawiam i wychodzę stąd.
 
nie chodzi tutaj o to by krytykowac prace komornika, tylko by naswietlic ludziom ktorzy chca stawiac pierwsze kroki w zawodzie to ze ta praca nie jest latwa i przyjemna. jedyna satysfakcja sa pieniadze, jezeli ktos sie rozkreci i nie mowcie mi ze jest inaczej. zaloze sie ze jakby ktos mial gwarancje lub chociazby prawdopodobienstwo ze zarobi tyle samo co komornik otwierajac sklep spozywczy takim samym nakladem finansowym to pewnie otworzylby sklep..to tylko przyklad.
 
Pieniądze to nie wszystko.
Jak już w poprzednich postach pisałem, jest to praca, która może satysfakcjonować, po prostu jedni to lubią a inni robią to dla kasy.
Praca jest urozmaicona, niemonotonna, zaskakująca i potrafi utrzymywać adrenalinę na wysokim poziomie.
Jeśli ktoś wybiera tą drogę dla wielkiej kasy i bimbania to się zawiedzie.
 
Załóżcie sobie osobny temat o dobrych i złych stronach pracy komornika, o rokowaniach na przyszłość itp. i przestańcie się tutaj produkować na dotychczasowym poziomie.
Proszę kolejny i ostatni raz - w przeciwnym wypadku temat zamknę a autorów tak ciekawych postów nagrodzę.

michupocichu
 
mówisz LLawyer, że pieniądze to nie wszystko - zgodzę się z tobą, ale powszechne przekonanie w środowisku jest zupełnie odmienne. nie ma tutaj idealistów i ludzi z powołania, w przeciwnym wypadku nie byłoby w środowisku walki o wnioski, spięć dot. zbiegów egzek., protestów nad nową ustawą ad. cięcia opłat, narzekania po kątach "och jak mi ciężko, tak źle jeszcze nie było'' (w domyśle zarobiłem/zarobiłam 15.000 zł netto a miesiąc temu 50.000) , oj życie jest niesprawiedliwie. Jak kilka lat temu słyszałem takie teksty jako aplikant komorniczy zarabiający minimalną krajową to krew mnie zalewała.
Jako przedstawiciel młodego pokolenia mogę śmiało powiedzieć, że większości poprzewracało się w głowach poprzez pryzmat przeszłości. A prawda jest taka że złapali Pana Boga za nogi i powinni za to dziękować , a nie narzekać jak im ciężko. Teraz to trzeba ciężko zap....a nie narzekać - tylko trudno się jakoś do tego niestety zabrać jak się przez 15 lat tylko podpisywało dokumenty i do kancelarii przychodziło na kawę raz w tygodniu.....
 
A przepraszam są też ludzie z powołania chcący coś zmienić na lepsze , na "normalne", np komornik z Wejherowa były prezes Krajówki, tylko jak zechciał zmieniać to jego też zmienili:)
 
Talib220 napisał:
jakby ktos mial gwarancje lub chociazby prawdopodobienstwo ze zarobi tyle samo co komornik otwierajac sklep spozywczy takim samym nakladem finansowym to pewnie otworzylby sklep.
Ale komornicy mają fajniejsze szkolenia, niż sklepikarze ;)

michupocichu napisał:
Potraficie to sami ocenić.
Jeżeli nie - zapytajcie Lokaty.
:cool:
No! ;)

Talib220 napisał:
Jako przedstawiciel młodego pokolenia
A tak dokładniej, to na jakim etapie kariery kolega się znajduje, bo to zawsze bardzo rzutuje na punkt widzenia młodego pokolenia?
 
Aktualnie nie w zawodzie ale kto wie, może kiedyś...
 
Aha. Czyli tak naprawdę pojęcie o tym co aktualnie się dzieje w branży, żadne?
 
Co sie dzieje..:) zle sie dzieje, kancelarie nie maja wnioskow zwalniaja..itp. jak chcesz wiedziec to aktualnie pracuje w firmie windykacyjnej, chyba tej najwiekszej w polsce. Nie zaluje gdyz obecnie zarabiam 4 tazy tyle co w kancelaii komorniczej.A w zawodzoie mam wielu znajomych od szeregowych pracownikow , asesorow i swiezych komornikow.Powiem ci ze bedzie jeszcze gorzej, wiekszosc kancelarii opieralo swe dzialanie wlasnie na masoych wierzycielach jak firmy windykacyjne, a spraw od adwokatow z ulicy mogli policzyc na palcach jednej reki. Teraz to wszystko sie zmieni, a powien ci dlaczego.
1. Utudnienia zwiazane z epu, patrz nip ,pesel,wieksza swiadomosc prawna dluznikow
2. Banki nie maja juz tak wiele spraw co kiedys, masowe skupy wierzytelnosi obejmowaly pakiety z lat do 2011 kiedy to kazdy mowg wziasc kredyt, a teraz ich nie daja kazdemu.Te sprawy co zostaja tez nie sa chetnie sprzedawane
3. Duza konkurencja na rynku wymusila wzrost cen na licytacjach wierzytelnosci, wrost ilosci firm windykacyjnych, zagranicznych funduszy inwestycyjnych
4. Duze firmy windykacyjne poprostu pracuja juz praktycznie na starych smieciach i wchodza na bardziej rentowe rynki tj, rumunia, slowacja, czechy czy hiszpania , tym samym przenosza kapital do tychze krajow i tamtejszym komornikom nabijaja kabze
5. Co do spraw od adwokatow, to rowniez wzrost ilosci nowych radcow i adwokatow znacznie rozwodnil i rozwodni dalej ilosc wnioskow, a ciezko sie dogadac z calym miastem..

Moznaby tak dalej wymiwniac ale nie mam czasu.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra