Aplikacja komornicza cz. III

  • Autor wątku Autor wątku Bielas23
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
rewt napisał:
Złożyłeś już zawiadomienie do prokuratury, rady lub prokuratury i rady?

Po co aż tak straszne działania;) Skoro pierwszy hurtownik w kraju osobiście pofatygował się do radia TOK FM, aby bronić kolegów, to znaczy że już coś się dzieje. Nie jest tu potrzebna ani prokuratura ani rada.
 
Ostatnia edycja:
rewt napisał:
Złożyłeś już zawiadomienie do prokuratury, rady lub prokuratury i rady?

Rada Izby Komorniczej to przede wszystkim instytucja służąca obronie interesów komorników, którzy w niej zasiadają. W Rada Izby Komorniczej najczęściej zasiadają komornicy z tzw. starych rewirów. To jest najbardziej majętna grupa komorników w rewirach. Najwięcej przekrętów w branży o których słyszałem było autorstwa tychże komorników.
Być sędzią we własnej sprawie - bezcenne.
 
Ostatnia edycja:
Hektor mylisz się wydając taki osąd na starych komorników, dodatkowo potwierdza to twój brak rozeznania w środowisku.
Oczywiście nie ma lepszego ucha niż opowieści pomiędzy aplikantami, bo coś ktoś gdzieś podsłuchał a w efekcie jest jak wyżej.
 
Dla dobra mojej kariery przyjmijmy więc, że swoją ww. opinię opieram tylko na miejskich legendach i opowieściach przy piwie I rocznych aplikantów komorniczych.
 
Ostatnia edycja:
Każdy może zostać komornikiem i kosić grubą kasę, 5 lat studiów, 2 lata aplikacji, 2 lata asesury i już. A jak nie ma kasy na otwarcie kancelarii to można się zapożyczyć u babci i teściowej, przecież będzie z tego taka kasa, że spokojnie z 20% odsetkami się odda.

A więc zamiast po polsku pielęgnować zawiść i liczyć ile to inni mają, do dzieła.
 
Każdy ocenia według swoich kategorii ... widać co kogo boli.
Poza tym nie wiem co ma twoja wypowiedź do tematu ? Nikt nie pisał o braku kasy na otwarcie kancelarii ale o jawnych działaniach lewusów praktykujących nieuczciwą konkurencję gdzie ustawa wyraża się jasno w tym temacie.
 
Zamiast żali na forum polecam wykazać się własną etyką i postąpić zgodnie z art. 304 KPK.

A Bogiel i jemu podobni mają klientów, bo klienci do nich lecą. Nie chcą jakoś lecieć do kancelarii w których "nic się nie da", "nic nie można" i w ogóle "a po co to". Klientów kasa, klientów wybór. Za mało uczą ekonomii na prawie, a szkoda. To są żelazne reguły rynku, klient idzie tam gdzie JEMU jest dobrze, a nie tam gdzie sprzedawcy WYDAJE SIĘ że temu klientowi będzie dobrze.
 
Tylko, że hurtownicy mają tyle spraw, bo nie pobierają żadnych zaliczek, a postępowanie trwa u nich chwilę. Czyli jest tanio i szybko. To nic, że skuteczność jest słaba. Wierzycielom masowym często na niej specjalnie nie zależy. Zależy im na postanowieniu o bezskuteczności egzekucji, żeby sobie daną wierzytelność w koszty władować.
I tak mielą ciągle te same bezskuteczne sprawy, a wierzyciel sobie zarabia na tym trupie fiskalnie. Ci komornicy często akt nawet nie prowadzą. To jest patologia i karykatura egzekucji.
I skończ rewt te brednie w końcu. W postępowaniu egzekucyjnym nie ma żadnych klientów, sprzedawców, nie ma żadnych usług, żadnych umów, żadnych stron stosunku cywilnoprawnego.
Może wprowadżmy zasadę, żeby sobie powód w postępowaniu sądowym wybierał sędziego, który mu wyda wyrok zgodnie z jego oczekiwaniami i żeby tego sędziego opłacał. A co tam, wolny rynek ponad wszystko!
 
Korzystam z usług Bogiela i podobnych co mają po 40 tys KM w roku i więcej i jakoś nie spotkałem się, żeby nie chcieli zaliczki. A np. Pie..os (25 tys KM do marca tego roku) - wszystkiego mozna dowiedziec sie przez telefon, nikomu nie jest ciezko i ogolnie miod malina. Kancelaria w miescie powiatowym, 1500 KM w roku - dodzwonic sie to już jest wyczyn a potem i tak niezbyt mądra panienka "niestety nie mogę udzielić informacji, musi Pan przyjechać osobiście". No tak, już lecę 400 km w jedną stronę, żeby się zapoznać z aktami.

W tzw. koszty to sobie może wpisać nieściągalną wierzytelność wierzyciel pierwotny. Wszyscy wtórni za nią już zapłacili, więc bezskuteczność w ogóle ich nie interesuje.

Jeśli nadal nie widzisz reguły, to ja nic już więcej nie poradzę. A tupanie nogami nic nie da, bo to wierzyciele decydują do kogo kierować sprawy. Czy się to komu podoba, czy nie. Ja też, zapewne podobnie jak inni, będę swoje kierował do tej kancelarii z którą MI się dobrze współpracuje.

ps. Ale powiem też, że się zmienia. Jeszcze jakieś 2-3 lata temu był dramat, a teraz w "młodych" kancelariach sami zabiegają o klientów. Robi się powoli normalnie.
 
Ostatnia edycja:
kom86 dobrze prawisz - nie inaczej.
rewt jak zawsze jednostronna opinia ze strony wierzyciela, któremu ktoś łaskawie przyjął beznadziejne sprawy z zaliczką 56zł czy tam 59zł i wnioskiem tylko o teren.
Ciekaw jakbyś chciał akta na miejscu przeglądnąć ...

Sprawa dotyczyła sposobu zabiegania i nieuczciwej konkurencji - zasady są proste i dla wszystkich zrozumiałe.
 
No widzisz, nie. Ani nie beznadziejne, bo skuteczność jest na poziomie 40% (a więc wyżej niż krajowa), ani nie z zaliczką 59 zł, bo koło 100 zł, ani nie na teren, bo o teren tam nie wnioskujemy.

Do akt dostęp mam online, a jak trzeba to do papierowych też. Nigdy nie było problemu z aktami gdy SR ich żąda razem z odpowiedzią na skargi.

Reasumując, są dwa światy - komorników którzy sobie radzą i do których wierzyciele pędzą, oraz takich co to nie wiedzą w ogóle co się dzieje, śni im się po nocach czas starej taksy, a oczywiście biznes im nie idzie bo złodzieje, zmowy, oszuści itp. itd. Ale to nic, ci drudzy albo w ciągu kilku lat się zreformują, albo znikną. Tak to w życiu jest.
 
W Komorniku SQL nie ma z tym problemu, jeżeli chodzi o KK to nie wiem, bo słabo znam ten program i "nie przepadamy" za sobą.
 
Ale sql nie jest przeznaczony dla wierzycieli ani zdalne połączenie z hasłem też.
Bez żartów, to hurtownia intercars, żeby klienci podgląd mieli online ?
Jeszcze może stanowisko przedstawiciela handlowego w kancelarii oficjalnie zrobią ...
 
Wiesz, pani Krysi, która od wieków pracowała w "okienku" w PKO, też się kiedyś nie śniło, że byle patałach będzie sam sobie przelew mógł zrobić i wyciąg wygenerować. Czasy się zmieniają. Warto o tym pamiętać. ;)
 
Może i zrobią, a te kancelarie "co się nie da" będą siedzieć i dumać, dlaczego tamci mają tyle wniosków i będą im wyliczać ile na tym biznesie zarabiają.

Miłego dnia życzę.
 
To załóżcie sobie firmy windykacyjne vel. kij spZoo a nie róbcie z organu egzekucyjnego ściery.
Ustawa jest jaka jest i tego się trzeba trzymać, jak się zmieni to nie ma problemu.
 
Skoro w ramach tej samej ustawy część kancelarii wymyśliła jak to skutecznie zrealizować, a część wymyśliła że "no nijak się nie da", to wierzyciele wybierają tą pierwszą część.

I żeby była jasność, ta pierwsza część jest już całkiem pokaźna.
 
Jedni postępują zgodnie z ustawą a inni zawsze szukają luki żeby ją obejść i raczej nie dla skuteczności egzekucji.
 
rewt, a dzielicie się opłatami z komornikiem na zasadzie: 15% = 10% komornik, 5% wierzyciel; 8% = 5% komornik, 3% wierzyciel? Bardzo jestem ciekaw, bo słysząc o tak mocnej współpracy i dostępie do akt, to chyba, jako wierzycielowi, wam się należy ;)

Żeby nie było, że wymyślam, przynajmniej trzech komorników z jednej apelacji w Polsce dostało taką propozycję w zamian za dopływ spraw od dwóch przemiłych przedstawicieli jednej firmy windykacyjnej - wschodzącej gwiazdy windykacji. Mówili, że z "propozycji" nie skorzystali.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra