Aplikacja komornicza

  • Autor wątku Autor wątku Bartata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Wybaczcie, ale odpowiedzi typu ,,odpuść sobie itd" są żenujące. Wybrzmiewa to jakby strachem przed tym, żeby czasem komuś innemu się nie udało, a mi nie. Widzę, że wszędzie tak jest. Rozmawiałem z sędzią i ten sędzia mówił, że nie warto teraz być sędzią, bo mało perspektyw itd. Rozmawiałem z adwokatem, ten to samo. Mówił z kolei, że lepiej być sędzią. Komornik mówił, że lepiej adwokatem zostać. Każdy odradza prace w tym zawodzie w którym pracuje. Wiadomo - konkurencja. Moim zdaniem to sprawa indywidualna każdego kim chce zostać. Jeden chce zostać kelnerem, drugi adwokatem. Jego sprawa. Jeśli jest niedostatecznie przygotowany do wykonywania zawodu, to egzaminy na aplikacje i po aplikacji mają mu przeszkodzić w tym zamiarze. Proste. To tyle z mojej strony w tym temacie :)
 
onlyrock napisał:
Wybrzmiewa to jakby strachem przed tym, żeby czasem komuś innemu się nie udało, a mi nie. Widzę, że wszędzie tak jest. Rozmawiałem z sędzią i ten sędzia mówił, że nie warto teraz być sędzią, bo mało perspektyw itd. Rozmawiałem z adwokatem, ten to samo. Mówił z kolei, że lepiej być sędzią. Komornik mówił, że lepiej adwokatem zostać. Każdy odradza prace w tym zawodzie w którym pracuje. Wiadomo - konkurencja.

Chłopie ochłoń. Jaką ty jesteś konkurencją dla sędziego, adwokata, czy komornika z którym rozmawiałeś? Taką samą jak kasjerka z Biedronki albo cieć z parkingu.
Popracuj trochę w jakimkolwiek zawodzie i też ci zbrzydnie. Zawsze dobrze tam, gdzie nas nie ma- na tej zasadzie każdy narzeka na swoją pracę.

Nie mowiąc już o tym, że twój wywód się po prostu logicznie kupy nie trzyma, bo wśród sędziów z oczywistych względów konkurencji nie ma żadnej. Wśród komorników owszem jakaś jest ale wśród komorników- aplikanci nie są żadną konkurencją dla komorników, bo nawet jeśli już doczłapią do tej asesury i odbębnią na niej te dwa lata, to tak czy inaczej sami z siebie kancelarii nie otworzą, bo do tego trzeba powołania MS. Dla komorników to wręcz wymarzona sytuacja, bo im więcej aplikantów, tym więcej bardzo taniej siły roboczej. Wśród adwokatów owszem konkurencja jest, ale żaden adwokat z pozycją na rynku, siatką kontaktów, dobrą opinią naprawdę włosów z głowy rwał nie będzie, że jakiś młokos pcha się do palestry. Dla nich też aplikanci to bardzo tania, bądź wręcz darmowa siła robocza, która jest zdolna do pracy po 12 godzin dziennie za 500 zł lub "Bóg zapłać" i która odwali za nich czarną robotę marząc o wielkiej karierze światłego jurysty w rodzaju Magdy M., bądź bardziej na czasie- Agaty jakiejśtam z serialu TVN.

onlyrock napisał:
Moim zdaniem to sprawa indywidualna każdego kim chce zostać. Jeden chce zostać kelnerem, drugi adwokatem. Jego sprawa.

Owszem co do tego zgoda, ale chcieć to sobie można. Natomiast jeśli ktoś nie potrafi po studiach prawniczych najprostszych rzeczy znaleźć, już nie mówię w ustawie, ale choćby w necie, a do tego pisze "chcem" no to wybacz ale nie wróżę mu kariery komornika. Tak nisko ten zawód nie upadnie, mam nadzieję.
 
Ostatnia edycja:
Oczywiście - Polacy lubią narzekać na swoją pracę, lecz z narzekaniem na swoją pracę adwokaci, radcowie, i in. doszli niemal do perfekcji. Znasz adwokata, który powiedziałby Ci: tak tak zostań adwokatem i nie był twoim wujkiem, ojcem itd.??? No właśnie... ;)

Owszem konkurencji JESZCZE dla nich stanowić nie mogę, ale pomyśl w kategoriach ogólnych. Korporacje chcą zniechęcić wszystkim młodym pracy w ich zawodzie, bo zwyczajnie boją się, że kiedyś im, ich dzieciom, wnukom może być coraz trudniej w zawodzie, bo będzie większa konkurencja i trudniej, nawet o tych dojnych klientów.

Jeśli mój wywód się logicznie kupy nie trzyma to trochę dziwne bo jakoś 90 procent ludzi młodych go podziela, więc coś w tym musi być.


Tyle z mojej strony jeśli chodzi o tę dyskusję. Jak sądzę jesteś już asesorem lub komornikiem i Twoje myślenie zmieniło się diametralnie do tego które jeszcze przejawiałeś jakieś 5-6 lat temu.

Pozdrawiam ;)
 
Pomijając oczywisty fakt odbiegania od tematu, samorządy (a nie korporacje) wręcz robią akcje promocyjne. Radcowie i adwokaci biją się o młodych napalonych z takim poglądem, że ja właśnie zawojuję świat. Może tak, może nie. Starzy wyjadacze konkurencji się nie boją. Boją się ci, którzy dopiero na rynek weszli i jeszcze własnych klientów nie mają. Mylne jest też myślenie, że jak ktoś jest dobry to sobie poradzi. Jakość w Polsce jest niewiele warta. Bo jak Kowalski niby oceni pracę adwokata czy rejenta? Swoim własnym dzieciom prawnicy odradzają ten zawód, bo naprawdę perspektywy są co najwyżej średnie. Możesz szukać spisku, licząc na to, że tak naprawdę po egzaminie zawodowym czekają na Ciebie góry złota i klienci znoszący złote czeki, ale niestety... Od dawien dawna liczba młodych gniewnych wzrasta a klienteli nie przybywa... Bo to drogo na pewno.
 
Trzymamy się aplikacji komorniczej...będę kasował.
 
Owszem co do tego zgoda, ale chcieć to sobie można. Natomiast jeśli ktoś nie potrafi po studiach prawniczych najprostszych rzeczy znaleźć, już nie mówię w ustawie, ale choćby w necie, a do tego pisze "chcem" no to wybacz ale nie wróżę mu kariery komornika. Tak nisko ten zawód nie upadnie, mam nadzieję.[/QUOTE]

Jeden z najlepszych prawników - adwokatów w Szczecinie a nawet w województwie zachodniopomorskim, mecenas o ogromnej wiedzy szczególnie w dziedzinie prawa karnego , o nieprzeciętnej inteligencji i kulturze osobistej - jest dyslektykiem. Czy to mu przeszkodziło w zrobieniu kariery ??? No jak widać nie . Więc mierzenie kogoś miarą czy pisze chcem czy chcę jest bezzasadne i co najmniej śmieszne.
A tak na marginesie, czy niektórzy ludzie z tego forum nie mają nic innego do roboty niż śledzenie kto jak co napisał???
Czy nie macie naprawdę lepszego zajęcia niż krytykowanie innych?? A może tak trochę samokrytycyzmy? Zamiast marnować czas na głupie uwagi zajmijcie się lepiej może nauką , pracą i myśleniem o swojej przyszłości.
Jeżeli tacy ludzie mają być przyszłymi adwokatami, sędziami czy prokuratorami to ja współczuje ludziom których będziecie reprezentować.

P.S każdy ma prawo czasem się zwyczajnie pomylić ( nawet ten po studiach prawniczych i nie tylko po tych studiach ), a może nie, może się mylę, może niektórzy z Was są wręcz nieomylni????
Cóż myślałam że na tym forum - podkreślam forum prawnym spotkam ludzi z którymi będę mogła wymienić się poglądami i od których może dowiem się czegoś interesującego ale jak widać komentarze mówią same za siebie .
 
A ja mam pytanie dotyczace egzaminu na aplikacje komornicza 2012. Czy majac obrone we wrzesniu, wystarczy jak zloze w sierpniu zaswiadczenie z dziekanatu mojej uczelni, ze przewidywany termin obrony to wrzesien 2012 i przystapic do egzaminu?
 
Zgadzam się z ddomino82 w 100 % :) To forum ma służyć do przekazywania wiedzy, a nie do oceny czy ktoś się nadaje do takiej i takiej pracy czy nie. Ddomino82 nie martw się :) (ja zadając swoje pierwsze pytanie na tym forum też otrzymywałem odpowiedzi, które miały na celu zniechęcenie mnie do pójścia ścieżką zawodu komornika). Widzę, że to chyba taki standard tutaj...

MajkJaro - w ustawie o komornikach sądowych nie znalazłem rozwiązania, które by wychodziło naprzeciw Twojego pytania. Wiem, że w ustawie o adwokaturze, jest taka możliwość, że się składa zaświadczenie o ukończeniu studiów i o tym, że wyznaczona została obrona i przed egzaminem donieść trzeba już dyplom. Najlepiej więc będzie jak zadzwonisz do właściwej izby i się spytasz co oni w tej sytuacji przewidują.
 
Obawiam się, że takiej możliwości nie ma, czego potwierdzeniem może być ogłoszenie MS o egzaminie wstępnym, w którym zaznaczone jest, że do 10 sierpnia należy złożyć między innymi dokument potwierdzający uzyskanie tytułu mgr, z kolei w odpowiednim ogłoszeniu dotyczącym egzaminu na aplikacje adwokacką, jest zaznaczona możliwość złożenia zamiast dyplomy zaświadczenia o którym napisał onlyrock
 
Co do zaświadczenia z uczelni o obronie we wrześniu, to takie coś przeszło w zeszłym roku na pewno w Poznaniu, reszta komisji również to akceptowała. Trzeba było złożyć papiery pod koniec terminu, oczywiste było, że zostaniesz wezwany do uzupełnienia braków formalnych. I jak dobrze obliczyłeś sobie terminy to mimo obrony we wrześniu mogłeś podejść do egzaminu :)
 
a jak jest z tym zaswiadczeniem lekarskim. jedno wystarcza czy musze miec dwa
 
Drodzy przyszli aplikanci, czy moze ktos posiada ksiazke Marka Stepaniuka Aplikacja komornicza? zastanawiam sie nad kupnem owej ksiazki, choc nie wiem czy warto??? Odnosnie zaswiadczen wymagane jest badanie psychologiczne, a takze zaswiadczenie od lekarza medycyny pracy
 
aanita przerabiałem trochę pytań z tej książki i powiem Ci, że nie polecam. gigantyczna książka, nie wygodnie się z niej korzysta a trochę kosztuje. korzystam z testów on-line na arslege. szybciej się je rozwiązuje i od razu pokazuje Ci się podstawa prawna.
 
aanita Polecam korzystanie z książki Marka Stepaniuka , dzieki niej można się solidnie przygotować do egzaminu . Jej cena nie jest niska , ale jest warta tych pieniędzy.
 
Co do tych nieszczęsnych aktów prawnych i ich wykazu na egzaminie na aplikację komorniczą to niech odpowiedzią będzie ten link:)

Odpowiedź na interpelację w sprawie egzaminu wstępnego na aplikację komorniczą

Mam pytanie do osób które już znalazły swoich patronów.
Czy patrona najlepiej "zdobyć" poprzez wcześniejsze zatrudnienie się w kancelarii jako zwykły pracownik biurowy ? Będzie to miało jakikolwiek wpływ na zwiększenie szansy czy jednak znalezienie patrona to bardziej kwestia szczęścia?
Jak ocenilibyście trudność w znalezieniu patrona w Warszawie.
P.S.
Dodam, aby uspokoić niektórych że jestem dopiero po IV roku studiów więc do egzaminu przystąpie najwczęsniej w 2013
Pozdrawiam i z góry dzięki za odp:)
 
Do tego czasu wiele może się zmienić.
Jak wszystko, trochę szczęścia, trochę przedsiębiorczości w działaniach.
Ja zawsze stoję na stanowisku że patrona należy szukać dużo wcześniej. Potem może się okazać, że inni właśnie tak zrobili i dla tych co zaczną szukać po egzaminie już brakuje miejsc.
 
Zgadzam sie w 100% z Bartata. Ja znalazalm swojego patrona duzo wczesniej, tzn. W kwietniu, a w tym roku zdaje egzamin wstepny, choc komornik u ktorego bede odbywala aplikacje, nie przyjmuje osob, ktorych ktos wczesniej nie polecil, tak wiec trzeba bylo wykorzystac swoje znajomosci, podejrzewam ze w mniejszych miejscowosciach tak moze ksztaltowac sie sytuacja, jednakze nie twierdze ze we wszystkich. Sa rowniez komornicy, ktorzy chca miec jasna sytuacje tzn. lepiej skontaktowac sie z nimi jak juz sa wyniki egzaminu wstepnego, gdyz zawsze mozna go poprostu nie zdac, a po co niepotrzebnie zajmowac komornikowi jego cenny czas. Przypuszczam ze w Warszawie moze byc ciezko z patronem, przez duza konkurencje.
 
Jeśli chodzi o książkę Mariusza Stepaniuka Alpikacja Komornicza to przygotowywałem się korzystając z tej książki ze skutkiem pozytywnym. Jeżeli ktoś prferuje tak jak klossJaco przygotowywanie się z użyciem komputera ,to może skorzystać z jego rady , ale przygotowywanie się tą metodą może mieć pewną niedogodność . Jak wracać do pytań , na które udzieliło się błędnej odpowiedzi? Najlepiej , aby dobrze przygotować się do egzaminu rozwiązać wszystkie pytania z tej książki. Wtedy można wyliczyć procentowo ile pytań rozwiązało się źle i łatwo zorientować jakie zagadnienia należy powtórzyć. Ogólnie myślę , że wszyscy którzy rzetelnie i dokładnie przygotują się do egzaminu to uda im się go zdać , pozostanie tylko kwestia ile punktów im zdobędą:)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra