O
oblany.radca
Zbanowany
- Dołączył
- 05.2014
- Odpowiedzi
- 7
Lullaby87 napisał:Lubię kiedy trolling ma pewien poziom, ale Twój jest bez polotu. W obecnym roczniku ogólnej nie kojarzę żadnej osoby, który przyszła po to, aby rok ciągnąć kasę i zmykać i nie chce mi się wierzyć, że komuś się będzie chciało przechodzić przez piekło egzaminu wstępnego, a potem kolokwiów, aby zostać z niczym (nie bajerujmy się, ale asystentem można być po studiach). Jak chcesz skrytykować moje stanowisko, to naprawdę podaj jakieś merytoryczne argumenty, a nie takie bujanie w obłokach. Twoja uwaga to czysta spekulacja, która nic nie wnosi do dyskusji, ale mam wrażenie, że właśnie taki jest tego cel - nabijanie postów i sianie zamęty.
W sumie po co ja jęzor strzępię...
W rzeczy samej, dla prawie radcy, egzamin, który zdają ludzie, dopiero co będący studentami, to stres na maxa. To pierwszy rocznik kiedy nie zdało egzaminu końcowego -radcowskiego 40% osób. Zdają za rok, a co robić przez rok? kssip-ować. ha ha. Nie obrażaj i nie obarczaj prawie radców, jakimś śmieszymi potrzebami byćia posługaczem sądowym, czy zaciągnięcia kredytu pod nazwą aplikacja specjalistyczna-stypendium ze spłatą pod postacią posługiwania w sądzie za asa po aplikacji specjalistycznej. Tylko na ogólnej jest kasa w postaci darowizny-stypendium, natomiast odpoczynek jest też i na dalszych aplikacjach specjalistycznych.