grero89
Użytkownik
- Dołączył
- 11.2012
- Odpowiedzi
- 204
Skoro wiesz to się podziel, chyba, że napisałeś to tylko dla zasady.
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
grero89 napisał:Co w przypadku gdy takie stanowisko nie jest dostępne?
janekbaranek28 napisał:W Polsce jest z tego co wiem ok. 400 wakujących etatów asystenckich. Nie ma możliwości, by nie znaleźć zatrudnienia
atenia86 napisał:niestety muszę pisać tu, bo nie jestem w stanie zalogować się na forum inaczej niż tylko poprzez kliknięcie w link, który przyszedł na mojego maila wraz z informacją, że w tym wątku pojawił się nowy post-proszę o przeniesienie do tematu do aplikacji radcowskiej.
Otóż zgłupiałam po przeczytaniu orzeczenia kochanego SN z 13 czerwca 2012 r. ws pani, która była asystentką sędziego w NSA i rozpoczęła aplikację radcowską.
W art 34 ustawy Prsawo o radcach prawnych stoi wyraźnie, że aplikant ma prawo do zwolnienia z pracy na czas obowiązkowych zajęć na aplikacji Z PRAWEM DO ZACHOWANIA WYNAGRODZENIA. Orzeczenie z 2009 r. stwierdza nieważność umowy, że pracodawca udzieli pracownikowi zwolnienia na czas tych zajęć i bezpłatnego 30dniowego urlopu na przygotowanie się do egzaminu zawodowego w zamian za pracę przez kolejne 3 lata już po egzaminie zawodowym lub zwrot wynagrodzenia za czas przeznaczony na uczestnictwo w zajęciach ponieważ pracownik ma do tego prawo z mocy ustawy i NIE jest ono obciążone żadnymi warunkami ergo: pracodawca nie świadczy mu nic. Tymczasem w uzasadnieniu dość głośnego wyroku ws tejj pani pada stwierdzenie, że pójście na aplikację powoduje, że ma ona szereg dodatkowych uprawnień (ww zwolnienia z pracy) a pracodawca nie i że jest to jednostronna zmiana warunków zatrudnienia. Przy czym ma wybierać nie tylko z powodu konfliktu interesów (którego wcześniej jak ludie asystentowali i kończyli aplikację nie było) i nie tylko z powodu niepoinformowania przed przystąpieniem do egzaminu, ale z powodu tych przew jej przysługujących jako takich.
Zatem z jednej strony aplikant ma uprawnienia z 34 u r. p. i NIE ma instytucji pt. skierowanie na aplikację, a z drugiej SKORZYSRTANIE z nich to "szereg uprawnień" w skrajnych sytuacjach kończący się wyborem albo-albo.
No to potrzeba zgody pracodawcy czy nie?
zachowuje wynagrodzenie czy traci część albo i cały etat?
Bo jedno wyklucza drugie
gina26 napisał:orientujecie się w faktycznych zarobkach asystenta w SO?