Aplikacja radcowska

  • Autor wątku Autor wątku Bartata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
stern-75 napisał:
To fakt. Z tym, że nie pracując w tym miejscu i posiadając patrona też da się czegoś tam nauczyć (przy włożeniu w to pewnego wysiłku).
Spróbujmy wyciągnąć z tej wymiany zdań jakiś wspólny mianownik: jak ktoś jest w stanie włożyć w naukę wysiłek i chęci, to się nauczy w każdej sytuacji, a patron, praktyki czy aplikacja mogą mu tylko pomóc - jeśli będzie potrafił z nich sensownie skorzystać. Jak komuś się nie chce, to już będzie miał "troszkę" gorzej ;)
No dobra, ale tak naprawdę ten fragment wątku to takie truizmy, choć ubrane w różne słowa i pozorną sprzeczność polemizujących osób. Napiszcie lepiej jak wam idzie poszukiwanie patronów. Zakładam, że - jak w latach poprzednich - w grudniu (Kraków) trzeba będzie już mieć wybranego patrona, a jak nie, to jak najszybszy wniosek o przydzielenie.
 
MaLk__ napisał:
ale tak naprawdę ten fragment wątku to takie truizmy

Gdyby to były takie truizmy - nie byłoby 1000 postów marud biadolących, że mają mgr prawa, a świat nie leży im u stóp

MaLk__ napisał:
Zakładam, że - jak w latach poprzednich - w grudniu (Kraków) trzeba będzie już mieć wybranego patrona,

A tak poważnie - to jest jakiś problem? W sensie kogoś, kto chce się nauczyć i jest gotów poświęcić trochę czasu na kontakty z patronem?
 
stern-75 napisał:
A tak poważnie - to jest jakiś problem? W sensie kogoś, kto chce się nauczyć i jest gotów poświęcić trochę czasu na kontakty z patronem?
Odpowiadając wyłącznie w swoim imieniu - nie, tyle czasu to aż nadto na znalezienie patrona. Chyba że chodzi o strategiczny wybór pomiędzy patronem "nie musisz nic robić, wykorzystaj ten czas na naukę we własnym zakresie" a "u mnie będziesz tyrać bez przerwy za friko" (z formami pośrednimi oczywiście)...
 
Mam pytanie do osób, które pracuję w różnego rodzaju urzędach j.s.t. i jednocześnie są aplikantami radcowskimi. Zgodnie z art. 34 ust. 1 ustawy o radcach prawnych - "Pracownikowi wpisanemu na listę aplikantów radcowskich przysługuje, z zachowaniem prawa do wynagrodzenia, zwolnienie od pracy w celu uczestniczenia w obowiązkowych zajęciach szkoleniowych." Czy przez pojęcie obowiązkowych zajęć szkoleniowych należy rozumieć także spotkania z patronem? Zgodnie z § 13 Regulaminu odbywania aplikacji radcowskiej, do obowiązków patrona należy m.in. odbywanie spotkań z aplikantem co najmniej dwa razy w miesiącu. Czy jeżeli z moim patronem będę spotykał się powiedzmy z 3-4 razy w miesiącu w godzinach pracy (przykładowo będzie zabierał mnie na rozprawę sądową) to czy należy uznać, że jest to obowiązkowe zajęcie szkoleniowe i jako takie zapewnia zwolnienie od pracy? Proszę o wypowiedź osoby, które spotkały się z tym zagadnieniem w praktyce. Na jakich zasadach następuję usprawiedliwienie nieobecności w pracy, w jakim terminie przed planowaną nieobecnością powinienem poinformować o tym fakcie pracodawcę, czy zwolnienie przysługuje na cały dzień, czy tylko na określone godziny, itp.
 
Czy ktoś z forumowiczów, kto dostał się do Oirp Poznań, jest może z Kalisza lub okolic? pozdrawiam!
 
Mam prosbe,
orientuje sie ktos czz w przypadku gdy w tym roku zdalam egzamin wstepny na aplikacje radcowska przy orip w gdansku to czy istnieje mozliwosc przeniesienia sie do orip w olsztynie? sytuacja zyciowa troche mi sie zmienila a zostalo niewiele czasu do zolozenia wniosku. bylabym wdzieczna za odpowiedz
 
witam. mam podobny problem. ale z tego co się dowiadywałam, to wniosek o wpis na listę aplikantów trzeba złozyć do izby, w której zdawało się egzamin wstepny. dopiero po uzyskaniu wpisu (i bodajże ślubowaniu) możliwe jest przeniesienie.
czy ktoś z Was wie jak dokładnie wygląda taka procedura przenosin?
 
nescio napisał:
Mam pytanie do osób, które pracuję w różnego rodzaju urzędach j.s.t. i jednocześnie są aplikantami radcowskimi. Zgodnie z art. 34 ust. 1 ustawy o radcach prawnych - "Pracownikowi wpisanemu na listę aplikantów radcowskich przysługuje, z zachowaniem prawa do wynagrodzenia, zwolnienie od pracy w celu uczestniczenia w obowiązkowych zajęciach szkoleniowych." Czy przez pojęcie obowiązkowych zajęć szkoleniowych należy rozumieć także spotkania z patronem? Zgodnie z § 13 Regulaminu odbywania aplikacji radcowskiej, do obowiązków patrona należy m.in. odbywanie spotkań z aplikantem co najmniej dwa razy w miesiącu. Czy jeżeli z moim patronem będę spotykał się powiedzmy z 3-4 razy w miesiącu w godzinach pracy (przykładowo będzie zabierał mnie na rozprawę sądową) to czy należy uznać, że jest to obowiązkowe zajęcie szkoleniowe i jako takie zapewnia zwolnienie od pracy? Proszę o wypowiedź osoby, które spotkały się z tym zagadnieniem w praktyce. Na jakich zasadach następuję usprawiedliwienie nieobecności w pracy, w jakim terminie przed planowaną nieobecnością powinienem poinformować o tym fakcie pracodawcę, czy zwolnienie przysługuje na cały dzień, czy tylko na określone godziny, itp.

Odnośne zwolnienia z pracy to bywa z tym różnie. Mam koleżankę, która pracuje w instytucji państwowej i dostaje wolne tylko na piątkowe zajęcia w Izbie, obowiązkowe praktyki robiła w czasie urlopu i częściowo po pracy. Jej dyrektor doskonale zna przepisy, ale powiedział, że nie dostanie więcej wolnego i tyle w tym temacie. Wiadomo mogła walczyć o swoje, ale nie chciała iść na wojnę z przełożonymi, którzy mogli skutecznie uprzykrzyć jej życie. Ja zaczynam w tym roku i udało mi się uzyskać zwolnienie zarówno na zajęcia i praktyki. Jestem bardzo wdzięczna, bo to naprawdę dużo. Przez większość roku będę w pracy tylko 3 dni w tygodniu, dlatego nawet nie myślę o dodatkowym zwolnieniu na spotkania z patronem. Jak pokazują przytoczone przykłady dużo zależy od przełożonego, mimo,iż teoretycznie wolne się należy. Zwłaszcza, że SN wydał ostatnio niekorzystne orzeczenie dla aplikantów pracujących w instytucjach państwowych. Dotyczyło asystentki sędziego, która dostała się na aplikacje, ale jak już twierdzi część prawników może to mieć skutek także wobec innych aplikantów zatrudnionych na różnych stanowiskach, także w urzędach. Asystentka po poinformowaniu prezesa sądu o rozpoczęciu aplikacji została zwolniona. SN orzekł że prezes miał do tego prawo, gdyż asystentka nie informując przełożonego o swoich planach naruszyła zasady zaufania. Były też przytaczane inne powody, ale główny to brak wcześniejszej informacji. Dlatego mimo, iż nie trzeba mieć zgody przełożonego, aby zacząć aplikacje, co podkreślił także SN w orzeczeniu, napisałam wniosek do mojego szefa o zgodę, a potem o zwolnienie na zajęcia:smile:
 
Sluchajcie ktos wie jak bywalo w latach poprzednich w ŁODZI jezeli chodzi o deklaracje patronatu, do kiedy nalezy to zrobic?
Pozdrawiam
 
1. Jeśli ktoś potrzebuje wniosku o wyznaczenie patrona wraz z oświadczeniem patrona to jest on dostępny na stronie OIRP w Katowicach.
2.
mewaa napisał:
Dlatego mimo, iż nie trzeba mieć zgody przełożonego, aby zacząć aplikacje, co podkreślił także SN w orzeczeniu, napisałam wniosek do mojego szefa o zgodę, a potem o zwolnienie na zajęcia
U mnie w pracy (Urząd Wojewódzki) moja znajoma nie pisała wniosku o zwolnienie (bo co jak się nie zgodzą ;-P ) tylko poinformowała o wpisie na listę aplikantów i związanym z tym uprawnieniu do zwolnienia z pracy na zajęcia. Ja też tak zamierzam zrobić po otrzymaniu uchwały o wpisie.
 
szymono napisał:
U mnie w pracy (Urząd Wojewódzki) moja znajoma nie pisała wniosku o zwolnienie (bo co jak się nie zgodzą ;-P ) tylko poinformowała o wpisie na listę aplikantów i związanym z tym uprawnieniu do zwolnienia z pracy na zajęcia. Ja też tak zamierzam zrobić po otrzymaniu uchwały o wpisie.

Ja podobnie robie (pracuje w słuzbie cywilnej)
 
Deklarację odnośnie patrona w OIRP w Gdańsku składamy dopiero w styczniu?
 
czy ktoś z tu obecnych zdecydował się na patrona z urzędu? polecacie? odradzacie?
 
pampla, ja nie wiem jeszcze co się ze mną stanie, możliwe, że wyląduję w koszyku i wtedy będzie ciekawie i jestem na to gotowa - jestem nowa w środowisku, nie mam znajomości ani rodziny w tej branży, może wylecę po roku, nie wiem, muszę spróbować... natomiast mam inny problem - czy zdecydować się na radcę w wieku około 65 lat? (mam taką możliwość) ... czy szukać młodszego? jest to dość istotne z punktu widzenia całego tego wyścigu szczurów, w którym taki starszy radca siłą rzeczy jakby nie uczestniczy, a ma na pewno bardzo duże doświadczenie .... z drugiej strony możliwe, że ma staroświeckie metody pracy, nie rozumie problemów dzisiejszego 25-30 latka, itd. jednak wydaje mi się, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że byłby faktycznie patronem, a nie podpisywaczem dzienniczka ... a to dla mnie niezmiernie ważne. co o tym sądzicie?
 
lucypeer napisał:
czy zdecydować się na radcę w wieku około 65 lat? (mam taką możliwość) ... czy szukać młodszego?
Od kiedy to wiek decyduje o kwalifikacjach.
Być może Pani jeszcze nie dorosła do "bycia" prawnikiem? :)
 
Janusz M. napisał:
Od kiedy to wiek decyduje o kwalifikacjach.
Być może Pani jeszcze nie dorosła do "bycia" prawnikiem? :)

Panie Januszu, właśnie mówię, że doświadczenie na pewno ma ogromne i tego jestem pewna, absolutnie nie uważam, że nie ma kwalifikacji, wręcz przeciwnie, z mojego postu powinno to wynikać (może źle się wyraziłam), a obawiam się jedynie bardziej przyziemnych spraw, jak np. stosunek do "niedorosłych do bycia prawnikiem" :)
 
nawiązując do waszego "po co zgoda na odbycie aplikacji radcowskiej", oraz stawiania pracodawcy, jak wam się wydaje, pod murem informując jedynie o fakcie wpisu na listę aplikantów, oraz uprawnieniami płynącymi z tego tytułu, polecam do lektury rządowy projekt ustawy o zmianie ustaw regulujących wykonywanie niektórych zawodów ( druk sejmowy nr 806 ). Dziś odbyło się pierwsze czytanie.
 
Proponuję, by rozmowa toczyła się nie na temat pracodawców, ale na temat samej aplikacji radcowskiej. Jedni relacje z pracodawcą układają sobie lepiej, inny gorzej - i super, ich sprawa. To jednak nijak się ma do aplikacji.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra