ojej, według mnie kwestia wyboru patrona i miejsca pracy ma ogromny związek z aplikacją!! Zgodnie z regulaminem aplikacji aplikant obowiązany jest do doskonalenia umiejętności zawodowych pod patronatem radcy prawnego. Regulamin mówi wręcz, iż aplikant odbywa aplikację pod kierunkiem patrona. Wiele osób jest jednocześnie u patrona zatrudniona, więc nie rozumiem, jak rozmawiać o aplikacji bez poruszania tego zagadnienia.
Ja również jestem osobą bez znajomości, ale w zasadzie patrona już znalazłam. Jedna pani prowadząca kancelarię już się zgodziła na patronat, powiedziała że kwestię zatrudnienia przemyśli w styczniu, kiedy zobaczy w praktyce co umiem i w czym mogłabym jej pomóc. Oprócz tego w innej kancelarii jest właśnie prowadzona rekrutacja na stanowisko Młodszego Prawnika, jestem już po wstępnej rozmowie i czekam na drugi etap. Jeszcze jedna pani odezwała się do mnie, chce się spotkać i porozmawiać o moich planach zawodowych. Nie jest więc tak źle.
Mogę jeszcze dodać parę słów, jak szukam patrona/zatrudnienia. Najpierw robię sobie bazę danych kancelarii z interesującej mnie okolicy (mieszkam w warszawie i nie chciałabym dojeżdżać na drugi koniec miasta), potem drukuję cv, lm, również opinię z kancelarii adwokackiej, w której pracowałam. To wszystko z listem przewodnim wysyłam. W ciemno, nawet jeśli dana kancelaria nie rekrutuje, oprócz tego odpowiadam na ogłoszenia z internetu. Jak się wysyła w ciemno, warto po paru dniach zadzwonić, zapytać, czy zapoznali się z moim cv - to działa, wiele osób nie ma czasu, żeby zadzwonić, nieraz warto zainicjować rozmowę. Na sam patronat radca może się zgodzić, jeśli widzi, że komuś zależy, ktoś dzwoni i się dowiaduje. Trochę trudniej może z zatrudnieniem, ale trzeba próbować!
Co do radcy wieku 65 lat, to już zależy, kto co lubi. Ja miałam takiego jednego pana w okolicy, przypadkiem przeczytałam w internecie parę artykułów, czym się zajmował i jak działał w czasie PRL...Nie wysłałam do niego nawet cv, ale to już moja sprawa. Wolę znaleźć kogoś innego.