Aplikacja sądowo-prokuratorska 2010

  • Autor wątku Autor wątku marta82
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Mi wystarczy etat referendarza bo nawet jeśli dostanę się dalej to pieprzę to bo taka jazda bez trzymanki z niebezpieczeństwem zwrotu stypendium mnie nie rajcuje.

Nawet jeśli odbędzie się w tym roku nabór na aplikację ogólną to trzeba liczyć się z tym, że mało osób przejdzie dalej bo osobom z tego roku będzie przysługiwało prawo do ubiegania się o przyjęcie na aplę w trzech kolejnych latach.
Biorąc pod uwagę fakt, że obecnie byłych asystentów jest około 80 (ale nie mam dowodów na to żadnych tylko tak liczę sobie na zasadzie proporcji) to raczej oni dostaną się dalej. Ci którzy się nie dostaną będą konkurować z następnymi rocznikami.
A jest około 180 osób naprawdę dobrych, mimo że na razie znamy tylko wyniki pierwszego sprawdzianu.
 
nikogo nie obrażając, ale większość asystentów, którzy nie odbyli dawnej aplikacji sądowej ew. odbyli aplikację pozaetatową w cale nie ma jakiś super forów;

właśnie problemem dla Was i dla Nas też jest to, że na razie nie wiadaomo czy etaty referendarzy będą na następny rok budżetowy - jeśli już to w Lublinie w związku z rozwojem sądu elektronicznego;

raczej szukają wykształconych asystentów, żeby sobie statystykę w rejonach nabijać, niż referendarzy;

asystent pisze za sędziego uzasadnienia, a sędzia sobie wydaje więcej i więcej wyroków, a nakazów zapłaty i innych bzdurek - to też asystent może robić;

tyle, że asystent kosztuje pracodawcę łacznie około 3.300 (liczę składki przez sąd płacone), a referendarz coś koło 6.000 - więc widać co się opłaca;D
 
Tyle tylko, że Szkółka i MS zaczynają, mam nadzieję, zdawać sobie sprawę, że osoby które ukończą KSSIP nie pojdą do pracy w charakterze asystenta sędziego za 1800 zł netto przy stypendium 2750 netto, bo:
1. nie ma takiego nakazu;
2. gadanie aplikantom, że dalej przejdzie 60 osób, a reszta pójdzie do pracy w charakterze asystenta sędziego to wymuszanie określonych decyzji życiowych bez pytania o zdanie - wiadomo jak to działa;
3. większośc ma zamrożoną aplikację korporacyjną i w razie "w" z tego skorzysta.
4. nikt sobie nie pozwoli na kolejny rok straty, bo aplikacja (bardzo bardzo) ogólna tak zaczyna być postrzegana. Jeśli w tym roku nie będzie naboru to tym którzy się nie dostaną pozostanie czekać 2 lata na możliwość podjęcia dalszej aplikacji specjalistycznej. A trudno wytrzymać w pracy jako asystent sędziego 5 lat żeby zdawać egzamin sędziowski.

Jeśli dla tych co się nie dostaną nie przygotuje się normalnej propozycji zostania w sądownictwie za normalne pieniądze (apetyt rośnie w miarę jedzenia), to ludzie pójdą w siną dal, bo za takie pieniądze to ja wole pracować choćby w urzędzie, bo tydzień pracy kończę o 15 30 w piątek, a nie o 21 00 w niedziele.
Nie wyobrażam sobie pracy jako asystent sędziego za takie pieniądze (1800 netto).

Moja opinia nie jest na pewno reprezentatywna, wieć nie piszę tego w imieniu wszystkich aplikantów, ale takie odczucia wśród nas występują.
 
w zupełności Cię popieram;

przy okazji masz jeszcze gorzej, bo w zasadzie żaden z patronów Ciebie nie pozna, starzy aplikanci w zasadzie dostając pracę mieli luzik u patronów, bo ich szanowali za pracę jeszcze na aplikacji...

ps. z tego co wiem, to u mnie niektórzy sędziowie sobie obstawili kogo z mojego rocznika chcą u siebie w wydziale...

a to jest coś - poza tym, że w okręgu ma się 2.300 na rękę;D
 
A na jakiej podstawie twierdzicie że asystent sędziego dostaje 1800 netto?
W moim mieście p.o. asystenta sędziego dostaje 2100zł informacja pewna) a sam asystent 2700.
 
Z informacji przekazywanych przez byłych asystentów którzy teraz robią aplę ogólną.

PS. Ja w karnych wydziałach szału zdecydowanie nie robię, więc na pewno nikt mnie nie zaklepuje:D

2700 to chyba w okręgu asystent dostaje i to jest najwyższa stawka możliwa.
 
A czy asystentom sędziego wypłacają też nagrody uznaniowe? A jeśli tak to w jakiej wysokości?
 
Dura_lex napisał:
Z informacji przekazywanych przez byłych asystentów którzy teraz robią aplę ogólną.

PS. Ja w karnych wydziałach szału zdecydowanie nie robię, więc na pewno nikt mnie nie zaklepuje:D

2700 to chyba w okręgu asystent dostaje i to jest najwyższa stawka możliwa.

wiesz z tymi wynagrodzeniami, to jest różnie;

niby są wiełki...ale dostaje się często dodatek, tak jest na przykład w północnej czesci mojego okregu - wychodzi prawie 3 tysie na rękę;
 
Te kwoty to w poznańskim rejonowym.
Przy czym pewna jest tylko ta dla p.o. asystenta sędziego, bo ta dla asystenta to już zakulisowe pogłoski i dotyczą asystentów którzy skończą KSSiP a nie tych obecnych.
 
z tego co wiem...

to są zakusy, aby zmienić ustawę i nowym aplikantom na sędziowskiej płacić - tyle co asystentom lub tyle co referendarzom;D

bo minister od kasy się nie zgodzi na podwyżkę do stawki nowych aplikantów;

tyle tylko, że z tego co słyszałem - źródło pewne - to od przyszłego roku będą podwyżki dla rejonowych i okręgowych, tak aby zrównać wynagrodzenia z asystentami w apelacji...więc i tak zrobi się dla wszystkich 3.000 plnów na rękę;
 
Nasciturska a Ty robisz aplę w KSSIP?
 
romans_petitem napisał:
W takim kształcie jak w 2009 był pierwszy raz. Podobno w tym roku ma nie być.

czy ja wiem, wydaje mi się, że istnieje szansa na nabór, tyle, że nie w takim zakresie (150 osób max?) Tak jak po liczebnym naborze w 2004 roku, rok później był dwukrotnie mniejszy. W wielu SR wciąż brakuje chętnych na stanowisko asystenta, odwołują konkursy wobec braku zgłoszeń. Natomiast wśród znajomych, którzy skończyli lub kończą sądówkę panuje tendencja, że wolą czas oczekiwania na objęcie stanowiska referendarza czy sędziego "przezimować" w WSA za 1000 zł więcej plus okazałe premier z budżetu NSA. Nie mówiąc już o wpisie na listę radców. Nawet jak wypuszczą na rynek 200 osób po ogólnej, to myślicie, że będą zabijać się o stanowiska asystenta, skoro nie obowiązuje ich wymóg odpracowania stypendium? Jak słusznie ktoś zauważył, wiele osób spośród ww. ma zamrożone aplikacje korporacyjne. Taki typ przyczajonego aplikanta, ukrytego korporanta ;)
 
Dura_lex napisał:
Nasciturska a Ty robisz aplę w KSSIP?
Nie robię.
Planowałam przeczekać aż skończy ja pierwszy rocznik żeby skalkulować czy opłaca się wogóle startować i tracić rok ale po tym co czytam chyba lepiej trzymać się korporacyjnych.
 
Po zjezdzie następnym (trwa tydzień - ludzie wyjeżdzają z niego z jedną stroną A5 notatek) będziemy mieli 2 tygodnie praktyk w wydziale penitencjarnym i 2 tygodnie w wykroczeniach.
A następnie sprawdzian z tego polegający na sporządzeniu rozstrzygnięcia albo w sprawie penitencjarnej albo w sprawie wykroczeniowej. Przez dwa tygodnie nauczymy się przecież wszystkiego.
Jakieś pytanka?
 
co do penitencji, to spokojnie;

jeśli to mają być sprawy w stylu odroczenie, warunkowe przedtermin., przerwa i podobne pospolite, to sobie spokojnie z tym poradzicie...

co do wykroczeń, to już może być gorzej, ale sprawy pospolite też są banalne...

z drugiej strony...siedzenie 8h w pracy...współczuje;

a zastanawia mnie, gdzie oni z mojego okręgu ucisnął 16 osób...w penitencji...chyba że są jakieś dwie tury..D
 
Tak są dwie tury.
W krakowie aplę robi około 80 osób. Tam są jaja, bo ludzie wywalani są do Nowego Sącza i innych takich miejscowości.
W rejonach siedzieli w Oświecimiu.

To ciekawe że nie ma ogólnej w tym roku. Kurcze co to może znaczyć!?
 
A skąd wy niby wiecie, że nie będzie? Ogłoszą 3 miesiące przed terminem, więc pewnie w okolicach wakacji jakby co.
 
erich napisał:
A skąd wy niby wiecie, że nie będzie? Ogłoszą 3 miesiące przed terminem, więc pewnie w okolicach wakacji jakby co.

Jak to skąd ? Kasy na stypy nima, bezrobotnych nie ubywa i prędko nie będzie poprawy. Władza wie, że ludzie będą tyrać za grosze, bo jakie mają wyjście - dołączyć do aplikantów korporacyjnych ? Nie ma się co oszukiwać, po naszym kierunku dla wielu marne widoki.
 
Nie po to powstała szkoła za ogromne pieniądze, żeby teraz naboru nie prowadzić. W Polsce jest ponad 11 tys. sędziów i ponad 6 tyś. prokuratorów - ktoś tam pracować musi.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra