Armada Polska

  • Autor wątku Autor wątku Agamala
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
smutnababcia napisał:
Napisałam " Też mam długi " a nie jak ty przeinaczasz moje słowa "wiele długów " nie oszukuję i nie kłamie, tylko spłacam,a le nikt nigdy nie robił mi problemów z tego powodu, że mogę tyle a nie więcej !

po drugie wiem jak policja do tego podchodzi, zresztą jak do wielu spraw, olać byleby pracy było mniej, co nie znaczy, ze robią dobrze. Poza tym od tego jest rzecznik praw konsumenta i do niego powinno się z tym iść.

Masz rację - zasugerowałem się liczbą mnogą, przepraszam.
Moje doświadczenia nauczyły mnie, że policja, rzecznik praw konsumenta itp. pomagają tylko jeśli firma windykacyjna nęka o przedawnione długi, ale jak tylko firma rzecznikowi pokazuje podstawę prawną albo nie daj boże sądowy nakaz to od razu machają ręką i olewają postępowanie wobec takich firm. Można se zgłaszać, a i tak nic to nie da.

Szkoda tracić czas i energię, lepiej pójść na wódkę :)
 
Niech się Pani Nemezis23 nie boi - z takim podejściem do życia, w którym wymaga pani przestrzegania praw i obowiązków od wszystkich, ale sama już czuje się zwolniona ze wszelkich obowiązków, to szybciej tego komornika się pani doprosi niż myśli. Oj, zapłacze panie wtedy i to nie raz, ale ja uważam że takim toksycznym ludziom nie wolno przeszkadzać w samowykańczaniu siebie samych. Trzeba im pozwolić aby robili co chcieli, a rynek społeczeństwa samo ich wypchnie na margines. Powodzenia pani życzę bo pewnie się przyda jak pani upragniony komornik wezmie panią w obroty.
 
Witam
Powiem wam ze wczoraj zostałem troche zaskoczony pozytywnie...a już przechodze do rzeczy...
Zadzwonił telefon widze ze numer z armady wiec odbieram głoś męski po drugiej stronie i...kulturalna rozmowa ze strony pracownika Armady...nie bede rozpisywał sie dokładnie ale bardzo kulturalnie pan porozmawiał jeszcze na sam koniec mówi " jeśli pan nie ma tej kwoty 900zł to proszę nie kłamać tylko powiedziec to rozłożymy to na raty 2lub3 i sobie pan to spłaci na spokojnie" ale zadeklarowałem sie ze max w piątek wpłace całość zadłużenia czyli 900zł i chce pozniej normalnie regularnie płacić raty do skoka. Pan przyjął to do wiadomości i poprosił już na zakończenie czy po wpłacie mógłbym im potwierdzenie wpłaty przesłać. Oczywiście nie bede z tym robił problemu. Jutro płace ostatnią zaległość w Armadzie pozniej normalnie raty w skoku. Mam nadzieje że moje problemy po mału ale zaczną sie prostować...Tak na zakończenie byłem/jestem po wielkim zaskoczeniem że można z Armadą spokojnie porozmawiać...
 
nemezis23 napisał:
Od ściągania z nakazu sądowego jest pan komornik a nie jakaś firma windykacyjna, która nie ma żadnych. praw.Jak odpowiedzieć na wezwanie firmy windykacyjnej?

Mylisz się i to bardzo, bo pod tym linkiem co go podałaś jest napisane:

Wszystko jest zgodne z prawem – jeżeli kwota wymieniona w tych wezwaniach rzeczywiście wynika z zaciągniętego przez nas zobowiązania,

Więc jeśli windykują cię za niespłaconą pożyczkę lub mają na ciebie sądowy nakaz zapłaty (ważny 10 lat) to nawet ten prawnik pisze, że działania są zgodne z prawem. Jego rady dotyczą tylko sytuacji w której nie jesteś dłużniczką, albo dług się przedawnił.

Nie kombinuj, bo widzę że tak jak to zostało zauważone, szukasz dziury w całym aby tylko nie musieć płacić, a to mimo wszystko - nie jest fair. Lepiej zacznij płacić, zanim stracisz kontrolę nad sytuacją.
 
Agamala napisał:
Jak im to powiedziałam to straszą mnie że to pomówienie i żebym uważała bo mi sprawę o pomówienie wytoczą a mam już to spłacone, z bankiem nie mam problemu. Armadzie wpłatę faksem potwierdziłam a oni mi ciągle piszą ze windykacja terenowa dziś o 20 i mam być w domu
Też mam do czynienia z tą firmą.Też straszą kłamią że pracownicy terenowi byli a nie byli a także wydzwaniają po innych członkach rodziny a nawet po sąsiadach.Rozmawiałam z komornikiem powiedział że oni nic nie moga zrobic a tym bardziej wejść do domu nie mają takiego prawa.Co lepsze komornik powiedział że nie muszę płacić i im wysyłać faks że mogę poczekać aż sprawa pójdzie do komornika a niektórymi komornikami idzie lepiej się dogadać niż z windykatorami, a za telefony po sąsiadach to mogę iść złożyć doniesienie na policje bo to jest karane.
 
Witajcie też mam Problem z ta firma windykacyjną , opisze cała Sytuację:

Przyszedł Kilka dni Temu pewien Pan Którego nie znam i mówi mi w drzwiach dzwonił do niego Pan z Firmy Armada i kazał przyjść do mnie poinformować o Pilnym kontakcie z Nimi. Dzwoniąc do nich Bardzo nie uprzejma Pani Informuje mnie ze nakazł zapłaty mija dnia następnego w kwocie 2650 zł dokładnie i nie ma możliwości rozłożyć tego na raty.
Dzwonie dnia następnego (niby ostateczny nakaz spłaty )
i tłumacze ze nie dysponuje taka kwotą 2650 zł i mogę im wpłacić najwyżej 200 zł.
Pani Bardzo oburzona ! informuje mnie ze wysyła do mnie natychmiastowo KOMORNIKA nie Windykatora juz i bede pokrywał duże koszta . Mieszkam oraz jestem zameldowany w mieszkaniu Tescia , nic tutaj nie jest moje dosłownie nic !

Ale najlepsze to dzwonie dzień później i Odbiera PAN SOBCZAK ! i tłumacze ze udało mi się uzbierać kwotę 500 zł z 2650 zł a on mi mówi ze proszę to wpłacić i faksa wysłać , co mnie to zdziwiło bo termin ostateczny wydany przez sąd minął dzień wcześniej !


I dalej mu tłumacze że wpłaciłem właśnie ta cześć 500 zł a on swoję ze teraz juz mam spłacić w ciagu kilku dni całośc zadłużenia w wysokości 2150 zł badź w ciągu Kilku dni Przyjedzie do mnie Komornik nie Windykator !


I teraz mam do was pytanie o radę , co zrobić czy wpłacać im regularnie malutkie sumy (100-200 zł) jak termin Nakazu Sądowego minął ? Bo z rozmowy Pana Sobczaka wynikło ze mam spłacić odrazu całośc w ciągu kilku dni albo Dotrze do mnie KOMORNIK z którym oni współpracują i wtedy się nie wypłacę zajmie ruchomości pod wskazanym adresem zameldowania - gdzie nic nie jest moje !

PS. nie uchylam się od spłaty tylko wszystko trochę dziwne !
 
Jeżeli nie jesteś w stanie spłacić całego zadłużenia jednorazowo, to dokonuj wpłat, na jakie Cię stać - oni nie mogą Ci tego zabronić!
Oni tak tylko mówią, a zanim dojdzie do komornika, to trochę potrwa, spokojnie, na pewno uda Ci się spłacić przed egzekucją.
Koszta wcale nie są takie duże - po prostu zależy im by jak najszybciej odzyskać pieniądze.
Nie musisz podkreślać, że nic nie jest Twoje pod adresem zameldowania, bo doskonale wiesz zarówno Ty, jak i każdy inny dłużnik, że ruchomości mogą zostać zajęte i z czasem spieniężone - komornicy potrafią zająć nawet przetwory w słoikach, o czym było głośno. Takie lamenty mogą okazać się przedwczesne, bo przecież możesz porozumieć się z komornikiem, że będziesz płacić np. 200 zł miesięcznie.
 
Czyli Prostym Zrozumieniem inaczej Firma Windykacyjna będzie patrzeć pod kątem jeżeli będę regularnie dokonywał wpłat ? Duzo Osób jest czytałem które obiecują wpłaty a do nich nie dochodzi wtedy sa problemy ... Myślę jak taka Firma Zobaczy że Wpłaty dokonuje zgodnie z Obietnicą i deklaracja telefoniczną to powinni chyba przystać na tych deklaracjach i oczekiwać na te wpłaty
 
Najlepszym rozwiązaniem będzie zawarcie pisemnego porozumienia, z rozpisaniem zaległości na raty. Jeśli nie będą chcieli, to proś przełożonego do telefonu. Po prostu musisz na nich wymusić ugodę.
 
Pismo nic Ci nie da. Ktoś otworzy kopertę, ktoś inny zeskanuje i wprowadzi do systemu, jakiś negocjator przeczyta i Cię wyśmieje - takie są realia. Pisma nie działają, a częściej wprawiają negocjatorów w śmiech. Rozmawiaj, nagrywaj rozmowę i oczekuj od nich ugody!
 
Słuchajcie kupiłam niedawno Gazetę Wyborczą a w niej ,,Co moze Windykator a co mu nie wolno" otórz napewno może tylko dzwonić i ponaglać do zapłaty nie wolno mu napewno straszyć że przyjedzie np.komornik ze ślusarzem jak to było w moim przypadku czy jak ja mam dzieci to oni mnie straszą opieką społeczną"że niby co dzieci mi zabiora?" bzdura za straszenie ludzi z ich strony można założyc im sprawę albo nie mogą o naszych długach mówić osobą trzecim oto przykład zdzwonili do zakładu mojej mamy na służbowy telefon i opowiadali jej że ja nie płace że mam dług itd.Wysyłali jej takie same smsy co mi np:Możecie się państwo ukrywać ale co zrobicie gdy przyjedzie komornik ze ślusarzem?Czekamy na fax pod numer....itd sms skierowany do mojej mamy do pracy o zapłatę gdzie szef może przeczytać czyli jednym słowem udostepianie mojego zadłużenia.Albo jesli zdzwonią po sąsiadach dajmy o godz12stej w poniedziałek a na twój numer telefonu nie było dzwonione czy wysłany sms to już jest tzw.nękanie i też mozna za to założyć sprawę.Ja np.też nie uchubiam się od płatności ale gdyby byli milsi i zgodzili się na raty mojej możliwości to bym spłacała a tak to nie więc przestałam odbierać od nich telefon i narazie mam spokuj wolałabym zeby sprawę skierowali do komornika wierzcie mi z komornikiem idzie się naprawde lepiej dogadać
 
Aleksandra03 napisał:
Słuchajcie kupiłam niedawno Gazetę Wyborczą a w niej ,,Co moze Windykator a co mu nie wolno"
Po pierwsze, odradzam kupowanie Gazety Wyborczej a już na pewno jej czytanie. Nie tylko tekstów o długach.
Po drugie, wierzyciel (ten profesjonalny, czyli tzw. "Firma Windykacyjna") ma prawo poszukiwać dłużnika i nakłaniać go do spłaty zadłużenia. Oczywiście w rozsądnych granicach, tj. nie dopuszczając się tzw. uporczywego nękania. Zapewniam, że telefon do zakładu pracy, czy do członka rodziny z pytaniem o kontakt do dłużnika (przy równoczesnym wyjawieniu celu - niespłacony dług) nie jest uporczywym nękaniem. Należy zrozumieć, że informacje o fakcie niespłacania długów, nie są chronione przez prawo specjalnymi wymogami zachowania tajemnicy (to czy ktoś spłaca długi, czy nie, nie stanowi tzw. danych wrażliwych). Nie jest też zastraszaniem poinformowanie dłużnika, że w przypadku braku wpłaty, sprawa zostanie skierowana do komornika, a ten może przyjść do domu ukrywającego się dłużnika w towarzystwie ślusarza (celem pokonania zamkniętych zamków) i policjantów. To jest po prostu prawda. Czytając rozmaite artykuły prasowe na tematy prawne, warto wiedzieć, iż zwykle pisane są przez dziennikarzy, którzy mają jedynie powierzchowną wiedzę o opisywanych zagadnieniach i zupełnie nie rozumieją samej specyfiki prawa. Niestety dotyczy to nie tylko znanej z niesolidności Gazety Wyborczej. Mamy np. modę na dopatrywanie się przestępstwa stalkingu w zasadzie w każdym wezwaniu do spełnienia zobowiązania. Wiele omówień prasowych na ten temat ma więcej wspólnego z legendami miejskimi niż z prawem. Nie twierdzę, że niektóre działania wierzycieli nie spełniają przesłanek działań przestępczych (stalkingu właśnie), jest to jednak margines o wiele węższy, niż można by sądzić z pewnych niezbyt mądrych wpisów na niniejszym forum, gdy dłużnicy i ich natchnieni obrońcy gotowi są kwalifikować jako uporczywe nękanie, kilka uzasadnionych wezwań do zapłaty, parę telefonów i esemesów. Itd., itp.
Aleksandra03 napisał:
wolałabym zeby sprawę skierowali do komornika wierzcie mi z komornikiem idzie się naprawde lepiej dogadać
Uwierz mi, niesamowicie błądzisz. Po za tym, że egzekucja komornicza jest bardzo przykra i dotkliwa, to w dodatku kosztowna (znacznie zwiększy się dług). Należy zrobić wszystko, by do egzekucji komorniczej nie doszło. Poważnie. Teza o łatwiejszym dogadaniu się z windykatorem niż z komornikiem jest szczytem głupoty. Komornik działa na zlecenie wierzyciela (czyli tegoż windykatora) i nie może "się dogadać" wbrew woli wierzyciela. Różnica jest taka, że windykator straszy egzekucją a komornik naprawdę tej egzekucji dokona. I jeszcze słono sobie za to policzy.
 
Mam również pytanie dotyczące firmy windykacjnej Armanda Polska sprawa jest taka że są wieżycielami długu mojego syna który jest u nas zameldowany ale nie mieszka z nami ,i zaczynają do mnie wydzwaniać że przyjdą do mnie ich pracownicy o godzinie 21 i że taki mi życie umilą że będe się przed nimi chowała mam te rozmowy nagrane.Zaznaczam że syn się z nimi skontaktował i wpłaciłim 2 razy co tydzień po 400 złoty,ale oni chcą większe wpłaty ,musze napisać że syn wysłał im pismo z prorozcją wpłaty miesięcznej w kwocie 500zł. niestety ich to niezadawala. Straszą go również sms ż przyjdą do nas jak mamy uniknąc my rodzice tego problemu.Dodam również ze syn ma też inne zadłużenia i doszedł z innymi wieżycielami do porozumienia i z nich się wyiązuje.Prosze mi doradzić jak mam z nimi rozmawiać ,dziękuje za rade.Własnie napisali synowi sms że dziś nas odwiedzą o godz 21 i mamy być w domu.
 
Oless napisał:
Mam również pytanie dotyczące firmy windykacjnej Armanda Polska [...]
Własnie napisali synowi sms że dziś nas odwiedzą o godz 21 i mamy być w domu.

Niech przychodza. Ewidentne straszenie.
Jak przyjdą o tej porze - wpuść, wdaj się w rozmowę (jak się uda choćby drobną manipulacją to uzyskaj tożsamość osobnika) i od razu dzwoń na policję w sprawie naruszenia miru domowego.

To klasyczny stalking.
Tak czy inaczej bierz kopie nagrania i na policję lub prokuraturę. Jeśli jest to co piszesz to znacznie przekraczają swoje uprawnienia, których zresztą nie posiadają do niczego.
 
Ostatnia edycja:
123abcd napisał:
Tak czy inaczej bierz kopie nagrania i na policję lub prokuraturę. Jeśli jest to co piszesz to znacznie przekraczają swoje uprawnienia, których zresztą nie posiadają do niczego.
Osobiście też bym tak zrobiła...
 
123abcd napisał:
Niech przychodza. Ewidentne straszenie.
Jak przyjdą o tej porze - wpuść, wdaj się w rozmowę

W życiu nikogo nie wpuszczaj!!!
Co najwyżej w drzwiach.
 
rafmik napisał:
W życiu nikogo nie wpuszczaj!!!
Co najwyżej w drzwiach.
a ja chetnie bym wpuscil. do pokoju. a potem wpuscil jeszcze amstafa dla towarzystwa :-)
 
witam ja też dostaje smsy typu,że 2 pracowników będzie o 21 i mam być w domu na razie ignoruję te wiadomości,a dziś mi przysłali,że jak się z nimi nie skontaktuję to przyślą grupę interwencyjną zastanawiam się czy to już groźba? Może zadzwonić do nich i zapytać się co za grupa ale z drugiej strony z nimi nie da się rozmawiać bo kulturą to nie grzeszą.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra