ferdek125 napisał:
1. Tu masz tez interpretacje co można zrobiż jeśli komornik mimo wszystko zajmie cóś autorowi postu
http://kancelariaargumentum.com.pl/822/
2. czy pracownicy Armady mają prawo rozmawiać z osobami postronnymi/ członkami rodziny na temat długu wujka i jeszcze informować ich, że komornik do nich wejdzie i im zajmie stare pantalony???
Tak jak już Ci pisałem - powtórzę, bo widzę, że nie dociera do twojej mózgownicy - wysuwasz wnioski na podstawie własnych podejrzeń i widzimisie, a nie na podstawie faktów, których ani Ty, ani ja nie znamy. Tobie się wydaje więc wysuwasz błędne hipotezy na podstawie analiz danych, które są deklaratywne.
Ktoś sobie coś napisał na forum, w dodatku w tak ubogi w szczegóły sposób, a Ty już wiesz, że musztarda zabił świecznikiem w sypialni i zaczynasz swoje bzdurne tyrady.
Każdy post dostrajasz i relatywizujesz pod swoje własne hipotezy, a potem bronisz ich z żarliwością słynnych obrońców Krzyża. Nie jesteś na krakowskim przedmieściu. Wartość merytoryczna twoich rad jest niska, nawet jeśli je popierasz jakimiś linkami, a na większość argumentów masz kontrę w postaci "niedawno odebrałem od komornika umorzenie" więc wiem jak komornicy działają. Skoro masz skretyniałych komorników co ci nie mogą nic odzyskać, to sobie ich zmień, ale na podstawie kilku partaczy nie oceniaj wszystkich. Bo popełniasz ten sam błąd co z radami dla czytelników tego forum - wciskasz im brutalną przemocą swoje wyobrażenie, które może i jest populistyczne, ale nijak się ma do faktów. Faktów, które powtórzę - ani Ty, ani ja nie znamy.
Tyle w kwestii numer 1. W kwestii numer 2 - dziękuję, że na sam koniec przyznałeś mi rację, że mimo wszystko komornik jednak może coś zająć autorowi postu, czym zamykam tę dyskusję.
I na tym mój drogi kończę, niezależnie od tego co na mój post napiszesz. Dla mnie dyskusją z Tobą w tym temacie jest skończona, a ty sobie rób z tych co chcesz.
Miłego wieczoru, ja idę go spędzić z moją żoną. Tobie też radzę poświęcić kobiecie kilka godzin, zamiast się tu dowartościowywać na forum.
Cześć i powodzenia!