Witam. Czy może mi ktoś wytłumaczyć taką sytuację:
mój A. od dziesięciu dni przebywa w tym areszcie jako skazany. Ma do odsiadki dwa wyroki za jazdę pod wpływem. Pierwszy wyrok to 4 miesiące a drugi 6 miesięcy. W czwartek spotkałam się z wychowawcą,który powiedział mi,że mój mąż jest na przejściówce i że nie ma jeszcze przydzielonej grupy ale będzie to p2. Jeśli dobrze rozumiem na p2 przysługują trzy widzenia? Wychowawca powiedział mi też,że w najbliższy wtorek będzie komisja i wtedy będzie już wszystko jasne. Ponieważ mamy koniec miesiąca byłam na widzeniu dwa razy. Trzecie widzenie zostało dla mojego teścia,który dziś wybrał się do mojego A. Niestety nie został wpuszczony bo ja wykorzystałam już wszystkie widzenia. Wkurzyłam się i zadzwoniłam z zapytanie dlaczego mojemu mężowi należą się tylko dwa widzenia. Dowódca zmiany powiedział mi,że mój mąż jest na r1 i przysługują mu tylko dwa widzenia w miesiącu. Zaczęłam tłumaczyć,że nie stawał jeszcze na komisję,więc nie może mieć r1 a na to pan zaczął mi mówić,że mąż widocznie jest recydywistą i dlatego ma r1. Do tej pory myślałam a nawet pani adwokat zapewniała mnie,że recydywista to osoba ,która już przebywała w więzieniu a ponieważ mój mąż nigdy wcześnie tam nie był, recydywistą nie jest. Tak też mi tłumaczył wychowawca. Co się zmieniło od czwartkowego spotkania z wychowawcą? Dodam,że byłam ostatni raz u A. w sobotę i rozmawialiśmy o komisji,która ma się odbyć w najbliższy wtorek!Jeszcze narzekał,że przez to,że nie ma jeszcze przydzielonej grupy musi siedzieć na przejściówce w kilkanaście osób. Nie rozumiem całej tej sytuacji:-x:-x:-x Czy kogoś spotkało coś podobnego? A może to jakaś pomyłka?