AŚ Poznań

  • Autor wątku Autor wątku dżudi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Dziękuję za info, niestety to prawda... Wczoraj zadzwonił mój T. i potwierdził, że są karaluchy i pluskwy :/. Odrażające, myślę że powinni coś z tym zrobić.
 
hej ja tez mam isc na mlynska na 10miesiecy o ile moj wniosek zostanie odrzucony. wiec pytania dla osadzonych. w celach sa lazienki w sensie kibel i umywalka? prysnice raz na ile? na jaka grupe p moge liczyc pierwszy raz? jak z przepustkami? mozna miec np. tv? prosze o odpowiedz. dziekuje.
 
Na Młyńską to masz się zgłosić. A karę będziesz odbywał w zakładzie karnym. Ewentualnie w jednym z oddziałów zewnętrznych podległych tej jednostce.

Podgrupa, przepustki, telewizor - wszystko zależy od Ciebie.
 
Ostatnia edycja:
W celach jest ubikacja i umywalka,prysznic raz w tygodniu.Jeśli chodzi o grupę nie odpowiem na to pytanie ,gdyż nie wiem za co jesteś skazany.Przepustki też na tą chwilę dla mnie czarna magia:D Telewizor możesz mieć jeśli otrzymasz zgodę Dyrektora ZK...Pozdrawiam.
 
marzalena69 napisał:
Telewizor możesz mieć jeśli otrzymasz zgodę Dyrektora ZK...

W Areszcie Śledczym nie ma Dyrektora ZK

marzalena69 napisał:
Jeśli chodzi o grupę nie odpowiem na to pytanie ,gdyż nie wiem za co jesteś skazany.

Podgrupa nie zależy tylko od tego, za co człowiek został skazany.
 
Mam pytanko ktorej z Was facet nadal jest na Nowosolskiej, przeczytałam cały wątek AŚ Poznań, ale ma jeszcze kilka pytań.
Czy jest jakis limit kwotowy na zakupy, czy można kupic coś do stolika, czy jest limit papierosów, czy można tam na widzeniu kupić ta kartę Dialtech, jak wygląd kwestia pracy czy bardzo ciężko, zwłaszcza o płatną.
Wiem, wiem ... masa tego, ale z góry dzięki za informacje wszelkie ;)
 
Ja, że tak powiem jadę na tym samym wózku. Wczoraj Panowie z Kryminalnego zjawili się w miejscu zameldowania mojego męża, twierdząc, że poszukują go za jak to sami stwierdzili "błachostkę" - potwierdzenie miejsca zamieszkania. Nie zastali go w domu, bo akurat mieliśmy sprawę do załatwienia, mąż miał się stawić na Kochanowskiego, tam też pojechaliśmy jak się okazało, został zatrzymany na podstawie nakazu doprowadzenia do aresztu (odwieszony wyrok 10mc, ubiegaliśmy się o karę w SDE), jakim cudem nie dostaliśmy żadnego listu, że ma się stawić?? I czy funkcjonariusz może tak ściemniać? Dodam jeszcze, że okazało się, że informacje o moim mężu, przekazuje jego byłej dziewczynie.
Co w takim przypadku można zdziałać?

Od dzisiaj przebywa w AŚ, dzwoniłam do wychowawcy, ale nie chciał udzielić mi żadnej informacji, nie wiem dlaczego. Ile czasu może potrwać, aż dostanie tą grupę? Brak jakichkolwiek informacji mnie dobija, wiem tyle, że jest w pawilonie A/3 a najbliższe widzenie w piątek.
 
karinka grupę przydzielą mu w najbliższym czasie-tydzień,może dwa. Żeby iść na widzenie musisz być wpisana na listę przez osadzonego i zatwierdzoną przez dyrektora AŚ/ZK.A żeby dowiedzieć się czegokolwiek musisz osobiście porozmawiać z wychowawcą,bo telefonicznie nie chcą udzielać informacji.
 
Kate586 dzięki :)
Dzisiaj byłam na widzeniu. Pierwsze wrażenie jest straszne, ale najważniejsze, że w końcu mogłam z nim porozmawiać. I przynajmniej talon mam, także paczuszka "się robi".
A powiedzcie co przejdzie w żywnościowej? Nie wiem słoiki, puszki? Bo wiadomo jakąś kawę, herbatę, wędlinę suchą trzeba włożyć, ale nie bardzo mam pomysł co jeszcze
 
karinka-1 napisał:
Ja, że tak powiem jadę na tym samym wózku. Wczoraj Panowie z Kryminalnego zjawili się w miejscu zameldowania mojego męża, twierdząc, że poszukują go za jak to sami stwierdzili "błachostkę" - potwierdzenie miejsca zamieszkania. Nie zastali go w domu, bo akurat mieliśmy sprawę do załatwienia, mąż miał się stawić na Kochanowskiego, tam też pojechaliśmy jak się okazało, został zatrzymany na podstawie nakazu doprowadzenia do aresztu (odwieszony wyrok 10mc, ubiegaliśmy się o karę w SDE), jakim cudem nie dostaliśmy żadnego listu, że ma się stawić?? I czy funkcjonariusz może tak ściemniać? Dodam jeszcze, że okazało się, że informacje o moim mężu, przekazuje jego byłej dziewczynie.
Co w takim przypadku można zdziałać?

Od dzisiaj przebywa w AŚ, dzwoniłam do wychowawcy, ale nie chciał udzielić mi żadnej informacji, nie wiem dlaczego. Ile czasu może potrwać, aż dostanie tą grupę? Brak jakichkolwiek informacji mnie dobija, wiem tyle, że jest w pawilonie A/3 a najbliższe widzenie w piątek.

Dziewczyno, mogę Ci piątkę przybić. W czwartek wieczorem przyszło dwóch karków i pytało o mojego Ł. Nie było nas w domu, więc przekazali numer tel. teściowi. Zadzwoniliśmy do nich po powrocie do domu. Ł. miał przyjść w piątek o 8 rano by potwierdzić adres zameldowania. Poszedł i co? okazało się, że został zatrzymany na 1,5 roku odwieszonego wyroku, nie dostał żadnego biletu, ponadto na 29.09.2011 miał mieć posiedzenie w sprawie odroczenia tej właśnie sprawy. Jestem załamana. Staraliśmy się również o SDE w innej sprawie, Sąd Apelacyjny wystawił mu bardzo pozytywną opinię, oddał sprawę do ponownego rozpatrzenia do Okręgówki. Wszystko się zaczęło układać po naszej myśli, a tu taki numer... Nie wiem co mam robić, nigdy nie miałam takiej sytuacji.

Teść był się pytać wczoraj kiedy będzie można odwiedzić Ł., mówili, że dzisiaj o 8 rano. Ale oczywiście nikt nas nie poinformował, że najpierw muszą zrobić listę kto może go odwiedzać, że musi mieć celę przydzieloną, zgodę dyrektora na widzenia...

Jedno pytanie: czy już dziś mogę wysłać do niego list? Chciałabym dodać mu otuchy, żeby wiedział, że jestem z nim, a o innej formie kontaktu mogę zapomnieć, póki co. Na widzenie wpuszczą mnie pewnie dopiero w październiku.

Jeśli znajdzie się tu jakaś dobra dusza, która wie więcej na temat AŚ na młyńskiej, podaję swoje gg: wycięto, każda informacja będzie dla mnie przydatna, bo kompletnie nie wiem co mam robić...

PS. No właśnie - czy policjanci mogą tak ściemniać? Tym bardziej, że dostaliśmy tylko pismo informujące, że wyrok zostanie odwieszony. Nie dostał biletu, poza tym pisaliśmy to cholerne odroczenie. Chyba ich zaskarżę w Brukseli ;)
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Póki co na widzenie może przyjść tylko najbliższa rodzina.
Jeśli jesteś jego żoną (a skoro nazywasz jego ojca teściem to chyba tak jest) to możesz przyjść i dzisiaj do 12 na widzenie.
Jeśli jesteś jego narzeczoną/konkubiną/dziewczyną musisz czekać aż na liście widzeń będzie Twoje nazwisko.
List możesz wysłać.
 
No, teścia nazywam teściem z przyzwyczajenia, poza tym brzmi krócej niż "ojciec mojego chłopaka" ;). Także muszę uzbroić się w cierpliwość. A listy to chyba będę codziennie wysyłać w takim razie ;) Dzięki za info.
 
No Ty musisz się uzbroić w cierpliwość ale jego rodzice już mogą iść na widzenie do niego :)
 
Dzięki dziewczyny za info, ale jeszcze Wam trochę potruję: z tego co wiem, paczkę można przekazać skazanemu raz na kwartał, tak? Czyli jeśli mój Ł. siedzi od 16.09, to jeśli do końca września złożę mu paczkę, to będą liczyć te trzy miesiące od daty przekazania paczki, czy już pod koniec października będę mogła złożyć mu kolejną, a potem dopiero w styczniu?

Sorry za chaotyczną wypowiedź.
 
Zasady dotyczące częstotliwości otrzymywania paczek są takie same we wszystkich więzieniach w Polsce. Zatem przeczytaj sobie temat dotyczący paczek. A kwartał to inaczej trzy miesiące. Styczeń-marzec, kwiecień-czerwiec, lipiec-wrzesień, październik-grudzień.
 
forg napisał:
Zasady dotyczące częstotliwości otrzymywania paczek są takie same we wszystkich więzieniach w Polsce. Zatem przeczytaj sobie temat dotyczący paczek. A kwartał to inaczej trzy miesiące. Styczeń-marzec, kwiecień-czerwiec, lipiec-wrzesień, październik-grudzień.

Wiem co to jest kwartał. Tylko nie wiem jak liczą te trzy miesiące - od daty otrzymania ostatniej paczki, czy np. mogę dać paczkę 30.09, a następną 01.10, bo to już następny kwartał tak naprawdę, nie?
Dzięki za info.
 
Ostatnia edycja:
Kwartał jest liczony miesiącami, bez względu na to kiedy został zatrzymany, jeśli zdażysz przekazać paczkę we wrześniu będzie liczony za ten kwartał który się kończy teraz, następna będzie przysługiwać od 1 października przez kolejne 3 miesiące, kolejna od stycznia.
Pozdrawiam
 
Dobrze wiedzieć :) Mój czeka na transport, jeżeli dajmy na to nie wywiozą go do 1 października to będę mogła zawieźć mu jedną paczkę na młyn, a drugą jak go przewiozą do danego ZK? Czy ta pierwsza będzie już się liczyła bez względu na miejsce odbywania kary?
 
karinka-1 pierwsza paczka będzie normalnie liczona bez względu na miejsce odbywania kary.
 
Powrót
Góra