AŚ Poznań

  • Autor wątku Autor wątku dżudi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
witam mam pytanie czy mozna umowic sie na rozmowe do dyrektora AS na mlynskiej na rozmowe?wiem ze przyjmuje interesantow,chcialabym sie udac do niego jak to wyglada prosze o odpowiedz:(
 
witam, właśnie się dowiedziałam, że mój chłopak został przeniesiony z aresztu w śremie (był tam 9miesięcy) do aresztu w POznaniu na Młyńską (powód, w Poznaniu jest organ do którego należy, tak mi powiedzieli w Śremie) jedną rozprawę już miał, za miesiąc ma się odbyć druga, zgodę na widzenie mam, ponoć widzenia są w pon, wtorek i czwartek? mam jechać w czwartek, ale jest święto i zastanawiam się czy nie będzie tłumów??? widzenia dla tymczasowo aresztowanych też są przez tą pleksę, bo w Śremie miałam normlanie przy stoliku.....???? jak to wygląda dla tymczasowo aresztowanych, jest jakaś różnica z widzeniami niż osoby, które mają już wyrok??? proszę o odpo, jakąś radę od osób, które bywają na Młyńskiej, bo jestem zdezorientowana....
 
Różnica jest taka,że osoby mające już wyrok mają widzenia w inne dni.Widzenia odbywają się przy jednym długim stole przedzielonym niską pleksą.Ogólnie jest bardzo głośno i bywa,że trudno jest się dogadać.Wiesz radzę zadzwonić do ZK żeby się dowiedzieć czy 11.11 będą widzenia.Pozdrawiam
 
Mam pytanie. Mój M. na dniach ma dostać p3,ponieważ ja mieszkam w Poznaniu, z Włocławka ma przyjechać do Baranowa lub Rosnowa. Czy moglibyście mi doradzić który zakład jest "bardziej przyjazny"? Chodzi mi głównie o pracę, ale oczywiście będę wdzięczna za każdą wypowiedź. Dodam, że mój mąż ma czyste akta, pracował już na wolności, nie sprawiał problemów.
 
gog napisał:
Czy moglibyście mi doradzić który zakład jest "bardziej przyjazny"?

Masz nadzieję, że będziesz mogła wybrać w której z tej jednostek zostanie osadzony?
O obu tych oddziałach zewnętrznych są na tym forum już tematy. I nawet jest kilka wypowiedzi.
 
Po przyznaniu p3 piszemy do którego zakładu chciałby trafić. Jeśli w obu będą miejsca to TAK - możemy wybrać. To informacja od wychowawcy.
Wątki i tematy przeczytałam, ponawiam pytanie o pracę. Czy w większości przypadków jest społeczna, a może jest szansa na płatną?
Może ktoś miał okazję być lub mieć kogoś w obu tych oddziałach?
Piszę w tym temacie, bo jest w tej kwestii "uniwersalny". ;)
 
gog napisał:
Po przyznaniu p3 piszemy do którego zakładu chciałby trafić. Jeśli w obu będą miejsca to TAK - możemy wybrać. To informacja od wychowawcy.

Wychowawcy z AŚ w Poznaniu?

gog napisał:
Wątki i tematy przeczytałam, ponawiam pytanie o pracę. Czy w większości przypadków jest społeczna, a może jest szansa na płatną?

Już niedługo, za chwil parę (trzy miesiące) jakiekolwiek szanse na pracę płatną będą iluzoryczne. Skazani będą musieli otrzymywać takie samo wynagrodzenie jak osoby wolne. Zatem ich atrakcyjność na rynku pracy mocno spadnie.
 
Wiem o nowej ustawie. Ale jak to wyglądało do tej pory?
Informacja na temat możliwości wyboru oddziału pochodzi od wychowawcy z Włocławka. Podkreślam- jeśli w obu oddziałach akurat były by miejsca.
Z resztą chyba im wszystko jedno?
 
gog napisał:
Informacja na temat możliwości wyboru oddziału pochodzi od wychowawcy z Włocławka.

Wiesz ... nie wychowawcy z Włocławka decydować w którym oddziale zostanie zakwaterowany osadzony skierowany do AŚ w Poznaniu. A tym bardziej sugerować, że będzie miał wybór.
Jak wyglądało? Poznań ma największe w Polsce jak wieść gminna niesie zatrudnienie skazanych. Ale to o niczym nie świadczy - bo konkretny osadzony może do niczego się nie nadawać.
 
Jak jest na Młynie?warunki przyzwoite?Jak wasi Panowie się na ten temat wypowiadają?
Mój mąż zaledwie od wczoraj tam jest,w piątek lecę na widzenie.
I główne pytanie,czy na Młynie jest możliwość korzystania z telegrosika??
Mogę wnieść kartę ze sobą na salę widzeń?
czy bez talonu mogę przynieść cokolwiek ??
 
Areszt Śledczy w Poznaniu

Mam pytanie jak wygląda widzenie w as w pozniu na ulicy mlynskiej ^^.?
 
Na Młyńskiej nie dzwonisz z Telegrosika tylko z Dialtech ,karty można kupić w kantynie lub takiej knajpce obok Pod Kluczem.Bez talonu można podać tylko paczkę żywnościową ,widzenia wyglądają nie ciekawie gdyż nie ma osobnych stolików tylko są dwa długie stoły przy których się siada.Z osadzonym dzieli mała pleksa,ale chwilami jest taki rozgardiasz,że nie słyszy się swoich myśli,a co dopiero pogadać spokojnie.Nie wspominam mile widzeń na młynie.
 
a ja dzisiaj byłam na widzeniu na Młyńskiej i byłam mile zaskoczona !!
jednak najlepiej jest być dobrej myśli a przygotować się na najgorsze.
Czytałam wiele razy cały ten temat a i tak w nerwach się pogubiłam w procedurach
Wybrałam widzenie w piątek,bo sądziłam,że odwiedzających będzie mniej,ludzie w pracy czy coś ale się myliłam,bynajmniej wiem,że na sobotę a tym bardziej na niedzielę się nie wybiorę
I jeszcze czas się ogromnie ciągnął..3 minuty upływały mi jak godzina..jednak skorzystałam z "chwili" gdy czekałam na wezwanie swojego numerka i zadzwoniłam z wewnętrznego do wychowawcy,zapytałam o co chciałam,kilka wskazówek a propos mojego męża podsunęłam.
W depozycie zostawiłam plecak,na poczekalni zostałam w kurtce bo co chwilę ktoś wchodził,wychodził i chłodno było.
Jak usłyszałam,że mnie wzywają to tak się zestresowałam,że nie wiem co gdzie jak i w ogóle,że nie wyciągnęłam z kurtki telefonu i przeszłam z nim pod bramką :lol:
w ogóle nie potrzebnie się stresowałam, funkcjonariusze mili i wyrozumiali.

Jeśli chodzi o same widzenie to nie jest tak źle jak dziewczyny piszą...ja się naczytałam tego i w ogóle zaskoczyło mnie to co ujrzałam.
Owszem są "tak jakby" dwa długie stoły z małą pleksą.Jednak na ten jeden długi stół składają się małe stoliki,ustawione w szachownice,więc nikt nikomu na ucho nie wrzeszczy.
"ścianka"między odwiedzającym a skazanym/aresztowanym jest tak niska,że żeby oprzeć na niej brodę,trzeba się zgarbić.
wystarczyło,że jedno z nas przysunęło się troszkę bliżej i można było nawet szepnąć do uszka :)
Tak samo trafiłam dzisiaj chyba na wyjątkowo pozytywnie nastawiony dozór.Nie dość,że oboje cały czas utrzymywaliśmy kontakt cielesny nad pleksą,wymienialiśmy się buziaczkami to jeszcze mąż poszedł ze mną na zakupy w kantynie,bo byłam tak podekscytowana tym wszystkim,że nie mogłam zapamiętać o jakie 3 rzeczy prosił a pokazywanie na migi nie wiele pomogły
Na sam koniec dodam,że nasze widzenie jeszcze troszkę się przeciągnęło i funckcjonariusz scen nie robił o to tylko miło upomniał z ciepłym uśmiechem
bardzo mi się podobało to widzenie,świetna organizacja,bogata kantyna no i wyrozumiała służba celna.
Wiem,że może po prostu miałam niesamowitego farta,ale z przyjemnością przychodziłabym tam codziennie!!! a nie można :(
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
mam pytanie wiecie cos moze jakie szanse sa na przerwe w kaze na mlynskiej w poznaniu? moj maz jest tam juz 8 miesiecy ,koniec kary ma na marzec 2011, na dniach bedzie mial posiedzenie w sprawie przerwy w kaze.ma zaswiadczenie ze bedzie przyjety do pracy odrazu po wyjsciu, ma babcie strasznie chora ktora ma skierowanie do szpitala na leczenie ,ona opiekuje sie jego bracmi mlodszymi ,najmlodszy ma 8 lat, mama jego od roku nie zyje... ojca niema,czy na stan zdrowia babci sa szanse ze otrzyma przerwe? aby babcia mogla jechac na miesiac do szpitala? my mamy dwoje dzieci i napisalam pismo ze jest jedynym rzywicielem rodziny,synek nasz ma 7 miesiecy... prosze napiszcie mi cos bo strasznie sie denerwuje... :(
 
ewelina25111988 napisał:
mam pytanie wiecie cos moze jakie szanse sa na przerwe w kaze na mlynskiej w poznaniu? moj maz jest tam juz 8 miesiecy ,koniec kary ma na marzec 2011, na dniach bedzie mial posiedzenie w sprawie przerwy w kaze.ma zaswiadczenie ze bedzie przyjety do pracy odrazu po wyjsciu, ma babcie strasznie chora ktora ma skierowanie do szpitala na leczenie ,ona opiekuje sie jego bracmi mlodszymi ,najmlodszy ma 8 lat, mama jego od roku nie zyje... ojca niema,czy na stan zdrowia babci sa szanse ze otrzyma przerwe? aby babcia mogla jechac na miesiac do szpitala? my mamy dwoje dzieci i napisalam pismo ze jest jedynym rzywicielem rodziny,synek nasz ma 7 miesiecy... prosze napiszcie mi cos bo strasznie sie denerwuje... :(

Z tego co wiem to o przerwie w karze to na Młyńskiej ciężko..
Jednak nikt nic CI nie podpowie,bo to zależy od wokandy.
 
Blacky_cat napisał:
Z tego co wiem to o przerwie w karze to na Młyńskiej ciężko..
Jednak nikt nic CI nie podpowie,bo to zależy od wokandy.

No to zależy od aresztu czy od konkretnego przypadku??
A ja wiem, że są sytuacje - najczęściej bardzo tragiczne, których nikomu nie życzę - z powodu których przerwa zostanie udzielona w każdym zk czy aś.
Naprawdę na tym wam zależy? By więźniowie mieli tak tragiczne sytuacje życiowe lub zdrowotne by trzeba im było udzielać przerw?
 
Powrót
Góra