bank sprzedał dług - co z hipiteką

  • Autor wątku Autor wątku Kłopotliwa Baba
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
marian, masz rację , moje zidiocenie nie zna granic :( ale nic się nie stało na szczęście. To była FW i próbowali mnie podejść ( eos czy coś podobnego)dziś pani dzwoniła i - odmówiłam w ogóle rozmów. Umowa jednak będzie wypowiedziana :( a moje wcześniejsze próby dogadania się z bankiem nic nie dały bo trzeba współkredytobiorcy - a to niemożliwe
pozdrawiam
 
kredytowa :) hipo
 
Pisałaś że bank już sprzedał
 
"to była FW i próbowali mnie podejść ( eos czy coś podobnego)dziś pani dzwoniła i - odmówiłam w ogóle rozmów."

owszem, ale taką informację dostałam przez telefon od FW "x" ! w tamtym tygodniu. Nie grało mi bo jak poczytałam na forum to powinnam była otrzymać pismo z banku. Nic nie dostałam, był tylko telefon z tą informacją i się przestraszyłam, że coś się dzieje bez mojej wiedzy

jeśli narobiłam zamieszanie to bardzo bardzo przepraszam i proszę o wybaczenie
 
Niewykluczone, że dzieje się bez twojej wiedzy
 
1. w umowie hipotecznej ( tej o której piszę powyżej) nic się chyba nie dzieje skoro nie otrzymałam żadnego pisma z banku o sprzedaży wierzytelności

2 kolejna umowa kredytowa ( jest ich jeszcze 4 inne) - umowa pisana strasznym maczkiem że lupy potrzeba : jest takie oto "....kredytobiorca wyraża niniejszym zgodę na przeniesienie przez bank wierzytelności z umowy kredytu na towarzystwo funduszy inwestycyjnych albo na fundusz sekurytyzacyjny. Ponadto poddaje się egzekucji w zakresie wszelkich zobowiązań wynikających z tytułu umowy kredytu na rzecz funduszu, który nabędzie wierzytelność. Fundusz może wystąpić o nadanie oświadczeniu klauzuli..."

to chyba "mogiła" :( czy jest jakiś ratunek w tej kwestii???
 
Ostatnia edycja:
1. Raczej nic się nie dzieje, ale wykluczyć nie można
2. Dlaczego mogiła. Jak to nie kredyt hipoteczny, to różnie być może. Nie takie sprawy idzie wygrać, wszystko zależy od dowodów strony powodowej. No i tego, czy ktoś wie do czego się przyczepić :)
 
no właśnie :( do czego się przyczepić?

"2 kolejna umowa kredytowa ( jest ich jeszcze 4 inne) - umowa pisana strasznym maczkiem że lupy potrzeba : jest takie oto "....kredytobiorca wyraża niniejszym zgodę na przeniesienie przez bank wierzytelności z umowy kredytu na towarzystwo funduszy inwestycyjnych albo na fundusz sekurytyzacyjny. Ponadto poddaje się egzekucji w zakresie wszelkich zobowiązań wynikających z tytułu umowy kredytu na rzecz funduszu, który nabędzie wierzytelność. Fundusz może wystąpić o nadanie oświadczeniu klauzuli..."


czy mimo tego zapisu w umowie z bankiem fundusz musi uzyskać ode mnie zgodę na prowadzenie egzekucji w swoim imieniu ? ( ponoć ostatecznie nie doszło do "stworzenia" tytułu dla funduszu co dawałoby mu podstawę do egzekucji przelanej przez bank wierzytelności )

zapomniałam dodać, że umowa zawarta była w 2011 roku
 
Ostatnia edycja:
Nic fundusz nie może wystapic, żadne poddawanie się (3 kosy muszą być notarialnie). Jedyne co fundusz może wystapić to z powództwem o zapłatę. Kupuje dług i albo zapłacisz dobrowolnie, albo musi wnieść pozew jeśli chce pieniądze. I oczywiście najistotniejsze - musi wygrać sprawę z tobą.
 
witam, minęło 5 miesięcy - w mojej sprawie wiele się wyklarowało. Dzięki Waszej pomocy udało mi sie uspokoić, pozbierać myśli i opanować panikę.
Aktualnie : wczoraj wpłynął wniosek do sądu rejonowego - bank wystąpił o nadanie klauzuli wykonalności bte ( info przez portal ). Dziś dostałam poleconym zawiadomienie z banku o wystawieniu bte. Kredyt niestety "frankowy".
Pytanie : czekać na cokolwiek z sądu ? bo o ile pamiętam z forum - bank poleci z tytułem do komornika, czy warto - mając sygn sprawy - napisać sprzeciw jeszcze przed decyzją sądu ? Na forum spotkałam też taką sugestię.

pozdrawiam
 
zanim sąd nada klauzulę wykonalności na bte oczywiście,

chyba? pojęłam swój błąd Amelio - nie można się sprzeciwić czemuś czego jeszcze nie ma ? sąd mnie raczej nie powiadomi o nadaniu klauzuli. Chodziło mi o to czy ma sens pismo do sądu opisujące moją sytuację, która wskazałaby, że nadanie bte klauzuli wykonalności jest np. niezgodne z zasadami współżycia społecznego, bte niezasadne, - amelio - nie wiem - dlatego pytam
 
Ostatnia edycja:
Pisać to będziesz mogła, ale zażalenie na nadanie klauzuli na BTE. Tyle że to może potem sytuację od strony taktycznej na przyszłość albo polepszyć, albo pogorszyć...
 
Wolałabym polepszyć

Sytuacja w jakiej się znalazłam nie powstała z mojej winy, myślałam o piśmie informującym sąd zanim ten poweźmie postanowienie o nadaniu klauzuli. Dłużników jest dwóch ( były mąż - który się ukrywa za granicą i ja - na którą wszystko "padło")
 
Kłopotliwa Baba napisał:
myślałam o piśmie informującym sąd zanim ten poweźmie postanowienie o nadaniu klauzuli.
Może nada, może nie nada. Różnie już sądy do tego podchodzą same od siebie
 
Strasznie zagadkowo piszesz, niestety nie jestem prawnikiem, muszę liczyć na własne siły i to czego mogę się nauczyć od mądrzejszych ode mnie. W mojej okolicy sądy nadają klauzule, wiem że sąd to też człowiek. Może być też jak w Twoim podpisie - niestety.
 
Kłopotliwa Baba napisał:
W mojej okolicy sądy nadają klauzule
Skąd masz takie informacje? Ponadto sejm już uchwalił zmiany, więc sądy tym bardziej będą odmawiać, aczkolwiek może się trafić sąd który jeszcze nada. Wtedy wniesiesz zażalenie.
 
Pani amelio, info mam z sekretariatu sądu- sąd nadaje - trwa to do 2 tygodni. Nie mogę dopuścić do działań komorniczych bo zostanę bez dach nad głową - na ulicy bez winy za tę sytuację z mojej strony. Niestety padłam ofiarą własnej ufności do oszusta.

"a propos" zmian uchwalonych - ma Pani na myśli orzeczenie TK o niezgodności bte z konstytucją ? czy może jakieś inne ? czy w razie zażalenia jest sens dodawać informację o niekonstytucjonalności ?

pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Będzie klauzula, będziesz się zastanawiać nad zażaleniem
 
Powrót
Góra