bezczynność Urzędu w wydaniu decyzji o warunkach zabudowy

  • Autor wątku Autor wątku Sachalin
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Obejrzałem tą skargę kasacyjną – Sąd poszedł na skróty gdyż po pierwsze przyjmuje się, że bezczynność wystąpiła jeżeli rozstrzygnięcia (po zwłoce) nie było w dacie złożenia skargi (czy ta decyzja była po złożeniu skargi? – pytam bo data jest usunięta) do Sądu. Po drugie powinien rozważyć wystąpienie przewlekłości choć akurat w kwestii warunków zabudowy to będzie trudne bo tam występuje szereg uzgodnień i organ może argumentować że czekał na odpowiedzi.

Ale a propos innego wątku – czy w przypadku tego garażu występuje jego zmiana zewnętrzna i jaka – czy w ogóle konieczne są wz? A nie ma dla tej nieruchomości jakichś wcześniejszych mówiących o tym, że np. zabudowa mieszkaniowa?
 
Inwestorwroclove napisał:
czy w przypadku tego garażu występuje jego zmiana zewnętrzna
Zabudowane są wrota wjazdowe.
 
Czy gdy składał Pan skargę na bezczynnosć to już decyzja była wydana? Bo jak tak to raczej ta skarga kasacyjna jest przegrana. Powinien Pan jednocześnie poskarżyć się na przewlekłość - to wydaje się jest nadal możliwe. Ciekawy wyrok a propos: II OSK 1031/12 cytuję:

"Zatem, o ile wydanie przez organ administracyjny na dzień orzekania przez Sąd żądanego rozstrzygnięcia sprawy czyni z natury rzeczy niemożliwym zobowiązanie organu do działania, o tyle nie zwalnia to Sądu z obowiązku zbadania, czy w sprawie doszło do przewlekłego prowadzenia postępowania administracyjnego, a następnie oceny, czy miało ono miejsce z rażącym naruszeniem prawa oraz rozważenia, czy zachodzą podstawy do wymierzenia organowi grzywny (art. 149 § 1 i 2 p.p.s.a.)."

Sąd tez poucza o różnicy między bezczynnością i przewlekłością

W sprawie garażu to raczej wygląda na złośliwość bo przecież żadne parametry się nie zmieniają a zakładam że teren przeznaczony jest na zabudowę mieszkaniową. Zakładam, że odmówiono wydania warunków wskazując na jakieś (jakie?) względy merytoryczne a nie umorzono z powodu bezprzedmiotowości?

Na czym miała by polegać - oprócz zabudowania wrót (czyli powstanie ściana z oknami?) - przeróbka tego garażu (celowo używam słowa "przeróbka" gdyż to było w art. 71 ust 1 pkt 1 Pb usuniętym nowelą).
 
Inwestorwroclove napisał:
Powinien Pan jednocześnie poskarżyć się na przewlekłość - to wydaje się jest nadal możliwe.
Skarga kasacyjna dotyczyła zakresu orzeczenia WYROKU WSA.

Inwestorwroclove napisał:
W sprawie garażu to raczej wygląda na złośliwość bo przecież żadne parametry się nie zmieniają

To pana zdanie i wcale tak być nie musi (znajomy architekt był podobnego zdania i na tym zdaniu oparłem swoje stanowisko). Znalazłem orzeczenie WSA, w którym sąd rozważał wymianę okna na takie, z nieco szerszą ramą. Sąd uznał: wpada mniej światła? Wpada! A więc doszło do przebudowy! :)
 
Sachalin napisał:
Skarga kasacyjna dotyczyła zakresu orzeczenia WYROKU WSA.

No właśnie - a zakres orzeczenia to bezczynność - która ustała więc na podstawie wyroku który zacytowałem raczej marne szanse.

To co napisałem to wskazówka aby poskarżyć się na przewlekłość ale do WSA
 
Pogubił się pan.
 
Sachalin napisał:
Pogubił się pan.

Nie sądzę - ale może czegoś nie doczytałem?

Wyrok WSA oddalał skargę na bezczynność uzasadniajac, że ta ustała wraz z wydaniem decyzji- czy tak?

Jeżeli tak to skarga kasacyjna na WSA jest bez szans moim zdaniem.

Niezależnie od powyższego proponuję jako rokujące pozytywnie złożenie skargi do WSA na przewlekłość SKO - oczywiście o ile miała miejsce
 
Ma pan nieco irytujący sposób prowadzenia rozmowy ale mi to nie przeszkadza – proponuję ze względów praktycznych jak ma Pan pisać takie zgadywanki jak powyżej to lepiej wcale bo szkoda miejsca.

Szukam pomocy na tym Forum i jak widzę Pan też. Jak się zorientowałem sprawy o bezczynność i przewlekłość są bardzo uciążliwe. Więc zamiast porozumiewać się półsłówkami wypowiadajmy się w kwestiach w których mamy coś do przekazania i starajmy pomóc i sobie i innym.

Bardzo trudno jest znaleźć tego typu sprawy wygrane (nałożenie grzywny na organ) - analizuję obecnie 2 przypadki i niestety oba trwały latami:
II SA/Wr 569/08 – grzywna 2500 zł, później 25/09
II SAB/Wr 22/13 – grzywna 1500 zł (bez uzasadnienia) wcześniej 39/11
Częściej są przypadki stwierdzeni przewlekłości lub bezczynności ale nie rażącej.

Proszę podać jakiś, na którym Pan się wzoruje
 
Inwestorwroclove napisał:
Ma pan nieco irytujący sposób prowadzenia rozmowy ale mi to nie przeszkadza – proponuję ze względów praktycznych jak ma Pan pisać takie zgadywanki jak powyżej to lepiej wcale bo szkoda miejsca.

Zgadywankę, to ja mam przede wszystkim w dochodzeniu, co pan miał na myśli pisząc tym razem... najpierw zarzuty co do zasadności kasacji, teraz przeskok na wątek grzywny...

Inwestorwroclove napisał:
analizuję obecnie 2 przypadki i niestety oba trwały latami
niech pan analizuje. Ale może warto założyć nowy wątek i tam dzielić się celnymi uwagami...? Nawet, jeśli miałby być irytujące... ;)
 
Ostatnia edycja:
Inwestorwroclove napisał:
No właśnie - a zakres orzeczenia to bezczynność - która ustała więc na podstawie wyroku który zacytowałem raczej marne szanse.
Trzymam w ręku kasacyjne postanowienie NSA, który uchyla zaskarżone postanowienie WSA i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania WSA.
Poczekam na publikację w bazie (napisałem już wniosek) a po upublicznieniu podam sygnaturę akt z podpiętym linkiem.

Równo rok temu nawet by mi nie przeszło przez myśl, że będę skutecznie wytykał uchybienia Sędziego WSA...
Dziękuję voyteg.
 
Gratuluję! Czy wiadomo co Sąd stwierdził przy wygłoszeniu wyroku?
 
Sachalin napisał:
Poczekam na publikację w bazie (napisałem już wniosek) a po upublicznieniu podam sygnaturę akt z podpiętym linkiem.

Gratuluję i czekamy na sygnaturę akt
 
Sachalin napisał:
Trzymam w ręku kasacyjne postanowienie NSA, który uchyla zaskarżone postanowienie WSA i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania WSA.

Ale to chyba nie kasacja tego postanowienia w sprawie beczynności bo to przecież sprawa z marca tego roku?
 
Inwestorwroclove napisał:
bo to przecież sprawa z marca tego roku
Skarżone postanowienie WSA jest z lutego b.r.
Sprawa nieskomplikowana... stąd więc prawdopodobnie powód, dla którego w "czasie olimpijskim" z orzeczeniem uporał się NSA :)
 
W wątku opublikowanym tutaj, zacytowałem decyzję SKO (z końca kwietnia b.r.), w której nakazano organowi ponowne rozpatrzenie sprawy. Do tej pory jednak mam miejsce zupełna cisza w temacie... W związku z tym, szykuję skargę do WSA. Rozumiem, że mam znowu oprzeć ją na bezczynności (a nie przewlekłego postępowania) organu I instancji. Czy tak?
 
I co na to zażalenie organ II stopnia? Wyznaczył jakiś termin czy odmówił?

Skarga do WSA nie zawadzi ale warto (aby nie wyjść na pieniacza) sprawdzić czy rzeczywiście nic się nie dzieje – czy np. nie dokonują żadnych uzgodnień z innymi organami.

Jak się domyślam nawet nie wszczęli postępowania administracyjnego, a to uchybia terminom z art. 35§2 (niezwłocznie) zatem skarga na bezczynność była by uzasadniona i co najważniejsze skłoni organ do działania. 100 zł będzie do zwrotu.

A w tej wygranej sprawie czy NSA stwierdził możliwość wystąpienia bezczynności z rażącym naruszeniem?
 
Inwestorwroclove napisał:
aby nie wyjść na pieniacza
a co to dokładnie znaczy...? Poznałem swoje prawa, nauczyłem się korzystać narzędzi i prowadzę obecnie swoje sprawy przeciwko 8 organom w 12 wątkach. W każdej sprawie organy (poza naturalnie sądami) lekką ręką pozwoliły sobie na kwalifikowaną bezczynność. Nie wspominając o błędach w wydawanych decyzjach i postanowieniach. Błędach tak rażących, że aż szczypie w oczy. Patrzę na ręce, pilnuję, egzekwuję... bronię się.

Inwestorwroclove napisał:
sprawdzić czy rzeczywiście nic się nie dzieje
Sprawdzić - z naturalnego obowiązku -, to mogę co najwyżej skrzynkę na listy.
Dzieje się - sprawa (akurat ta) trafiła z NSA do ponownego rozpoznania w WSA.
Niemniej akurat organ administracji architektoniczno-budowlanej dysponował teczką zastępczą akt i nie stało nic na przeszkodzie, aby wykonać decyzję SKO i w terminie ustawowym wydać warunki zabudowy.
 
Powrót
Góra