bezprawne zajmowanie lokalu

  • Autor wątku Autor wątku Alexa29
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Alexa29

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2017
Odpowiedzi
10
Witam. Mam problem. Mieszkam wraz z córka i chłopakiem w mieszkaniu komunalnym którego najemca była moja mama która zmarła ponad dwa lata temu. Od samego początku jestem tu zameldowana na stale czyli od 14 lat. Przed śmiercią mamy nie mieszkałam z nią przez cały czas gdyż były awantury z jej strony. Po jej śmierci wprowadzilam się spowrotem wraz z rodzina. Zlozylam w gminie wniosek o przydział tego mieszkania mi i zrobienie mnie najemca. Dostałam tylko odpowiedź ze nie bo nie mieszkalam. z najemca do chwili śmierci cały czas (ale ze to nie z mojej winy to ich nie obchodzi) według nich zajmuje lokal bez prawnie i jesteśmy tu intruzami. Czy mogę coś z tym zrobić aby uregulować tą sytuację? Nie mogę nawet zameldować córki i chłopaka choćby ma tymczasowo bo nie mam tej umowy.
Po za tym w zeszłym tygodniu pojawiły się mam zacieki na suficie. w ADM przyjęli zgłoszenie, powiedzieli ze to z winy komina ale nikt nie przyjdzie naprawić tego komina. ma pytanie co będzie gdy zacznie nam sufit odpadac i lać się woda to usłyszałam ze "to trudno, ja nie powinnam być w tym mieszkaniu". Czy mogę wrazie uszkodzenia sufitu gdzieś udać się choćby po odszkodowanie skoro to nie jest z naszej winy???
 
Czy mógłby mi ktoś pomóc w mojej sprawie?
 
Jeśli mieszkasz, to możesz się zameldować.
Co do reszty, to się nie wypowiem.
 
kacpr napisał:
Jeśli mieszkasz, to możesz się zameldować.
Co do reszty, to się nie wypowiem.

Ja jestem zameldowana od 14lat w tym mieszkaniu ale mój chłopak i córka nie są.
 
Na jakiej podstawie ADM twierdzi, że nie mieszkałaś?
Jeżeli coś się twierdzi i opiera na tym jakąś decyzję trzeba znaleźć dowód na poparcie tego.
 
jacek_01 napisał:
Nie tyle mogą, a muszą :)

Mój chłopak ma stały meldunek u swoich rodziców i po urodzeniu dziecka zameldował je tam więc oboje mają stały meldunek u moich "teściów" a ja mam w tym mieszkaniu o którym pisze
 
Shocked napisał:
Na jakiej podstawie ADM twierdzi, że nie mieszkałaś?
Jeżeli coś się twierdzi i opiera na tym jakąś decyzję trzeba znaleźć dowód na poparcie tego.

Adm wie bo mnie znają i mama jeszcze za życia im mówiła ze się wyprowadzilam. a ze mnie nie wymeldować to dobrze. ale ja teraz bez umowy nie mogę córki i chłopaka zameldować chyba?
 
Samo twierdzenie, że nie mieszkałaś to mało. Niech któryś urzędnik się pod tym podpisze imieniem i nazwiskiem.
Możesz zameldować. Mieszkają więc meldujesz.
Składasz wniosek i czekasz. W razie zwłoki lub odmowy wróć z pytaniami.
Na forum jest obszerny poradnik jak sobie radzić z uporem/oporem urzędniczym.
 
Alexa29 napisał:
Mój chłopak ma stały meldunek u swoich rodziców i po urodzeniu dziecka zameldował je tam więc oboje mają stały meldunek u moich "teściów" a ja mam w tym mieszkaniu o którym pisze

Ale to nie ma nic do rzeczy. Twój chłopak jak i dziecko jeśli mieszkają u Ciebie z zamiarem pobytu stałego to powinni się zameldować na pobyt stały, a z miejsca gdzie już nie mieszkają powinni się wymeldować.
 
Shocked napisał:
Samo twierdzenie, że nie mieszkałaś to mało. Niech któryś urzędnik się pod tym podpisze imieniem i nazwiskiem.
Możesz zameldować. Mieszkają więc meldujesz.
Składasz wniosek i czekasz. W razie zwłoki lub odmowy wróć z pytaniami.
Na forum jest obszerny poradnik jak sobie radzić z uporem/oporem urzędniczym.

W gminie po złożeniu wniosku o to mieszkanie wniosek ten odrzucili ale wpisali nas na listę oczekujących na mieszkanie (czas oczekiwania ok.7 lat) nie żeby mi się śpieszyło :) ale trochę to bez sensu bo moim zdaniem mamy gdzie mieszkać wszystko jest wyremontowane tylko umowy na mnie brak. Gdy zostałam zaproszona na sesje rady gminy to usłyszałam ze stąd wiedzą ze nie mieszkalam z mama bo ktoś od nich był w bloku i pytali sąsiadów. Tak się składa ze wszystkich z mojej klatki znam i faktycznie był ktoś ale tylko u jednego sąsiada z mojego piętra który nawet wtedy tu nie mieszkał bo się nie dawno wprowadził więc jak mogli go brać pod uwagę? Z mojego rozumowania to według nich mam się zstąd wyprowadzić i iść-jeśli nam dadzą inne- do jakiejs starej kamienicy gdzie całe mieszkanie znów do remontu a tu może jakąś rodzina któregoś z radnych przyjdzie "na gotowe"

Kanas napisał:
Nic. Możecie jedynie liczyć na dobrą wolę Gminy. Przykro mi.

Takie coś jak ich dobra wola chyba nie istnieje jak już to "łaska" ;) ale dzięki
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Powrót
Góra