Bliźniak- problem z przeniesieniem/podziałem pozwolenia na budowę

  • Autor wątku Autor wątku karolpol
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

karolpol

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2020
Odpowiedzi
18
Pod koniec października 2019 zakupiłem segment domu w zabudowie bliźniaczej. Całość była budowana na jednym pozwoleniu na budowę i jednej działce (wszystkie warunki zagospodarowania przestrzennego zostały spełnione) a przed zakupem działka została podzielona na dwie części. Problemy zaczęły się dopiero gdy złożyłem papiery o przeniesienie pozwolenia na budowę. Starostwo zażyczyło sobie abym dołączył "decyzję zmieniającą pozwolenia na budowę z dnia "XX", bądź wystąpienie o wydanie decyzji zmieniającej, odnośnie istotnego odstąpienia od zatwierdzonego projektu budowlanego w zakresie zmiany projektu zagospodarowania działki lub terenu oraz ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w związku z podziałem działki. Owej decyzji nie posiadam a poprzedni inwestor od razu złożył pismo do starostwa o wydanie decyzji zmieniającej (Czyli uwzględnienia podziału działki w pozwoleniu na budowę). Prośba została odrzucona prawdopodobnie z powodu tego, że po podziale działki nie spełniają warunków miejscowego zagospodarowania przestrzennego. I teraz w tej sytuacji nie wiem co robić.
Zastanawiałem się czy nie wykończyć domu za własne pieniądze i wtedy zgłosić zakończenia budowy ale nie wiem czy prawnie jest to możliwe.
Proszę o pomoc w tej sprawie ponieważ nie wiem co z tym faktem zrobić. Dziękuję z góry za pomoc.
 
Regand napisał:
Jak to wygląda w księdze wieczystej? Jest jedna na oba blizniaki?

Nie, są dwie księgi.
Dane o założeniu księgi: "Założenie księgi wieczystej w wyniku odłączenia części nieruchomości z innej księgi wieczystej"
 
Wezwanie starostwa:
"Dołączenie decyzji zmieniającej pozwolenie na budowę nr X, bądź wystąpienie o wydanie decyzji zmieniającej, odnośnie istotnego odstąpienia od zatwierdzonego projektu budowlanego w zakresie zmiany projektu zagospodarowania działki lub terenu oraz ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w związku z podziałem działki Y, zgonie z art. 36a ust 5 pkt 1 i pkt 5 ustawy Prawo Budowlane"

Taki dokument dostałem od starostwa. Uzasadnienia drugiego dokumentu nie mam bo wysyłał je inwestor od którego kupowałem działkę. Z tego co wiem to odesłali go do nadzoru budowlanego gdzie go zbywali bo sami nie wiedzieli jak się sprawą zająć.

Do tego mam pozytywną decyzję o podziale działki z gminy:

pnMOEJJ.jpg

zmkhoic.jpg


Więc na tej podstawie jest odstępstwo do miejscowego planu zagospodarowania co do mojej zakupionej działki.
Rozumiem że nie chcą przepisać całości bo druga działka nie należy do mnie ale czy nie mogą przepisać części pozwolenia na budowę?
Pozakrywałem niektóre dane bo mogą być to dane wrażliwe.
 
Ostatnia edycja:
Moim zdaniem starosta wykracza poza prawo. Przenosząc pozwolenie na budowę nie bada się ponownie parametrów inwestycji, a jedynie zgody obu zainteresowanych na jej przeniesienie. Niech oni tam pierwszy lepszy komentarz do ustawy otworzą. Tak samo nie ma żadnych przeszkód, aby przenieść pozwolenie jedynie w części - odnośnie np. jednej działki, to jest robione np. przy deweloperskich szeregówkach zbywanych w czasie budowy klientom. A uznawanie podziału działki za istotne odstąpienie to już w ogóle contra legem.
 
Odświeżę trochę temat bo na dniach powinienem dostać odpowiedź od starostwa. Poziom wiedzy na temat prawa budowlanego w starostwie zaszokował mnie. Od samego początku problemy najpierw aby złożyć dokument z dodatkowymi papierami. Chciałem dodać do wniosku papier z podziałem i odstępstwem od miejscowego planu zagospodarowania lecz sekretarka nie pozwoliła mi go zostawić. Po 20 dniach gdy udałem się do urzędu aby sprawdzić co jest z pozwoleniem okazało się że nawet nie zostało sprawdzone czy wszystkie dokumenty są kompletne. Przedstawiłem całą sprawę osobie co się tym zajmuje i pierwsze co mi przekazał że działka jest za mała i może być problem więc przekazałem następnego dnia dokument o odstępstwie. Po kilku dniach PAN z urzędu poinformował mnie ze sprawą zostanie umorzona z powodu istotnego odstępstwa od projektu budowlanego spowodowanego podziałem działki. Mówiłem mu ze nie mogę wnieść projektu zamiennego ponieważ nie jestem posiadaczem pozwolenia na budowę a poprzedni właściciel nie jest zainteresowany kontynuacja budowy. Zapytałem dlaczego starostwo chce w tej sytuacji Umorzyć sprawę skoro widzą w niej istotne odstępstwo a muszą to skierować do nadzoru budowlanego aby to skorygował. A Pan stwierdził że sam powinienem iść do nadzoru i to zgłosić. Po przestawieniu kilku wyroków sądu o podobnej sprawie, zdziwiony pan przyznał mi rację i ponownie ja rozpatrzy ale dopiero za tydzień bo ma teraz urlop. Ręce opadają, dzisiaj to byłem masakrycznie zażenowany. Starostwo tylko wie jak działać prostolinijnie a gdy coś jest bardziej skomplikowane to piszą umorzenie sprawy zamiast pomoc ja rozwiązać. Sam nie wiem czy mogę coś zrobić więcej w tej sprawie ale jestem ciekaw czy ktoś wie ile taka sprawa siedzi w nadzorze budowlanym?
 
Też dostałem odmowę od starostwa. Przedstawienie tych wyroków coś pomogło ? Czy udało się uzyskać pozwolenie ?
 
Piotr1234. napisał:
Też dostałem odmowę od starostwa. Przedstawienie tych wyroków coś pomogło ? Czy udało się uzyskać pozwolenie ?

Od kilku miesięcy czekam na odpowiedź od urzędu Wojewódzkiego. Jak ja dostanę to dam znać. Zwykle taka sprawa zajmuje ok 6/8 miesięcy.
 
Te 6-8 miesięcy dotyczy całego postępowania, czy tylko odwoławczego ? we wszystkich urzędach jest to taki sam czas ?
 
Czas postępowania odwoławczego. Sprawę złożyłem w marcu i do dziś nie mam odpowiedzi :p.. Myślę że do końca miesiąca dostanę.
 
To strasznie długo, ja wyczytałem, ze taka sprawa powinna zostać rozpoznana w ciągu miesiąca, ew. 2 w zawiłych sprawach. No to pozostaje czekać, mam nadzieje, ze u mnie trochę szybciej to pójdzie.
 
Urząd wojewódzki może przeciągać sprawę w teorii tak długo jak chce. Aktualnie jak ostatnio dzwoniłem to mają ponad 30 spraw zaległych. Nie winie ich za to że to tak długo zajmuje ponieważ na całe województwo jest tylko 10 pracowników i jeden kierownik zajmujący się odwołaniami.
 
Piotrze, a czy byś mógł opisać Twój przypadek. U mnie dalej bez zmian, nawet osoba prowadząca sprawę nie wie czemu to tak długo trwa. A dzwoniąc do kierownictwa itp nawet nie odbierają telefonu.
 
karolpol napisał:
Piotrze, a czy byś mógł opisać Twój przypadek. U mnie dalej bez zmian, nawet osoba prowadząca sprawę nie wie czemu to tak długo trwa. A dzwoniąc do kierownictwa itp nawet nie odbierają telefonu.

U mnie jest podobna sytuacja, działka została podzielona w trakcie budowy i dostałem odmowę pozwolenia przeniesienia pozwolenia na budowę. Na razie mam informacje, że do końca października sprawa się wyjaśni i będzie podjęta decyzja co dalej.
 
Dzięki za odpowiedź. Ja dostałem informację, że sprawa będzie rozwiązana do końca listopada. Ogólnie cały urząd u mnie to taka klapa, że szkoda gadać. Jest jeden kierownik i zero zastępców przez co sprawy są rozwiązywane miesiącami. Jak coś będę więcej wiedział to dam znać. A czy też miałeś podzieloną działkę poprzez zniesienie współwłasności?
 
karolpol napisał:
Dzięki za odpowiedź. Ja dostałem informację, że sprawa będzie rozwiązana do końca listopada. Ogólnie cały urząd u mnie to taka klapa, że szkoda gadać. Jest jeden kierownik i zero zastępców przez co sprawy są rozwiązywane miesiącami. Jak coś będę więcej wiedział to dam znać. A czy też miałeś podzieloną działkę poprzez zniesienie współwłasności?

Otrzymałeś już decyzję z Urzędu Wojewódzkiego? Czy dalej czekasz?
 
Nadal czekam. Za każdym razem gdy kończy się termin to otrzymuje kolejny. Już trzeci raz tym razem do końca grudnia.
 
Otrzymujesz pisemnie informację czy telefonicznie?
 
Powrót
Góra