Bon na zasiedlenie zasady?

  • Autor wątku Autor wątku Kenny97
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Śmiało proszę zwracać się w do mnie na "Ty" :)
Tak, pytałem o rozwój sprawy telefonicznie, gdy zbliżał się termin decyzji jak i osobiście w PUP już po otrzymaniu pisma przytoczonego przeze mnie, z którego to wynikało to co wspomniałem w poprzednim poście.
Sprawa samego wsiosku była dość prosta - ukończyłem studia,zarejestrowałem się jako bezrobotny, wypełniem wniosek o bon i czekałem. Zapewniali mnie na miejscu, że środki są i zazwyczaj procedura trwa dwa do max trzech tygodni. Teraz boję się czy w ogóle dostanę te pieniądze...Pani do której zadzwonił mój doradca w PUP przekazała, że transferują środki i trzeba czekać. Wiem, że zależy to pewnie od konkretnego PUP, ale w przypadku jak nie będzie odpowiedzi z ich strony przez następny tydzień poproszę o rozmowę z osobą odpowiedzialną za przekazywanie tych środków - najlepiej z Ministerstwa, ponieważ jestem kropce i nikt nie wie ile to potrwa....
 
Czaross napisał:
Teraz boję się czy w ogóle dostanę te pieniądze...
Dostaniesz, tylko chwilę trzeba widocznie poczekać na zatwierdzenie wniosku przez jednostkę nadrzędną czyli WUP.
Czaross napisał:
w przypadku jak nie będzie odpowiedzi z ich strony przez następny tydzień poproszę o rozmowę z osobą odpowiedzialną za przekazywanie tych środków - najlepiej z Ministerstwa, ponieważ jestem kropce i nikt nie wie ile to potrwa....
Obawiam się, że w WUP-ie nikt w tej sprawie nie będzie z Tobą rozmawiał, bo to nie jest kwestia przesunięcia środków tylko dla Ciebie, ale zatwierdzenie zmian w projekcie, po to, żeby PUP mógł Tobie i pewnie kilku innym osobom te środki wypłacić.
Jeśli mogę Ci cokolwiek doradzić, to nie zaczynaj wojny z PUP-em, bo termin zatwierdzenia zmian w budżecie projektu nie zależy od nich. Proponuję, zadzwonić do PUP i zapytać kiedy ostatecznie spodziewają się odpowiedzi w tej sprawie z jednostki nadrzędnej, wtedy będziesz wiedział kiedy się spodziewać.

Z mojego doświadczenia mogę tyle powiedzieć, że PUP nie zaryzykowałby wydania decyzji pozytywnej ws. przyznania środków, gdyby istniałoby jakiekolwiek ryzyko, że zgody na przesunięcie środków nie otrzyma.
 
Rozumiem, trochę się uspokoiłem....
Znalazłem również informację na stronie PUP, że 10.11 formy wsparcia zostały rozdysponowane i zaprasza się interesantów do składania wniosków w styczniu 2018.
Czyli najwidoczniej ja się załapałem jeszcze na tę ostatnią pulę tylko muszę poczekać.
Dziękuję serdecznie za odpowiedź.
 
Dzień dobry. Zastanawiam się, czy jeśli złożę wniosek w grudniu, np. 15 grudnia, a Urząd ma na rozpatrzenie do 30 dni, to mogę się z tego powodu nie "załapać" na to dofinansowanie? Czy rozpatrując wniosek w ciągu tych 30 dni, np. 10 stycznia, PUP ma prawo przyznać mi fundusze przeznaczone na ubiegły rok, czyli 2017?

Trafiłam też na taki wątek https://forumprawne.org/bezrobocie/755705-bon-zasiedleniowy-komplikacje.html gdzie jest mowa o tym, że miejsce zamieszkania musi być zupełnie nowe, to znaczy nie można mieć żadnej historii zatrudnienia w danej miejscowości. Zastanawiam się, czy na pewno jest to jednolita interpretacja każdego urzędu. We wzorze wniosku mojego urzędu jest tylko oświadczenie o adresie obecnego zamieszkania w zestawieniu z adresem po podjęciu zatrudnienia oraz jest tylko taka definicja "Bon na zasiedlenie jest to wsparcie finansowe udzielone w związku z podjęciem zatrudnienia, innej pracy zarobkowej lub rozpoczęciem działalności gospodarczej poza miejscem dotychczasowego zamieszkania". Dotychczasowe zamieszkanie rozumiem jako obecny adres zamieszkania, to gdzie mieszkam obecnie, czy się mylę?
 
walkerlolla napisał:
jeśli złożę wniosek w grudniu, np. 15 grudnia, a Urząd ma na rozpatrzenie do 30 dni, to mogę się z tego powodu nie "załapać" na to dofinansowanie?
Owszem, bo PUP może posiadać środki akurat na aktualny rok budżetowy.
walkerlolla napisał:
Czy rozpatrując wniosek w ciągu tych 30 dni, np. 10 stycznia, PUP ma prawo przyznać mi fundusze przeznaczone na ubiegły rok, czyli 2017?
Nie, musiałby mieć już ustalony budżet na rok 2018.
walkerlolla napisał:
Trafiłam też na taki wątek https://forumprawne.org/bezrobocie/7...mplikacje.html gdzie jest mowa o tym, że miejsce zamieszkania musi być zupełnie nowe, to znaczy nie można mieć żadnej historii zatrudnienia w danej miejscowości.
Nie o to chodzi, że nie można zupełnie mieć historii zatrudnienia w danej miejscowości.... ale PUP nie może udzielić bonu bezrobotnemu jeśli są podstawy sądzić, że w rzeczywistości już od dawna zamieszkuje w tej miejscowości... i wpadł na chwilę do rodzinnego miasta, żeby się zarejestrować w PUP, bo ma jeszcze meldunek. Nie taki jest zamysł ustawodawcy.
 
Ostatnia edycja:
Witam , pracowałem przez 3 miesiące w spółce z o.o. w której było 3 wspólników, była to umowa na czas określony , teraz zarejestrowalem się w urzędzie i chcilbym się starać o bon na zasiedlenie. Jeden z wspólników spółki ma także własną jednoosobowa działalność , czy jeżeli on mnie zatrudni i to będę mógł się starać o bon ? Czy urząd uzna że to ten sam pracodawca ?
 
Trudno przesądzić co uzna PUP...
Pracę będzie Pan świadczył na rzecz zupełnie odrębnego podmiotu. Natomiast jeśli przyszła praca będzie w tym samej miejscowości co poprzednia, to PUP może mieć wątpliwości czy od dawna nie zamieszkuje Pan tam, a co się z tym wiąże osiedlenie być może już dawno nastąpiło. Ale proszę próbować.
Nie jesteśmy w stanie przewidzieć sposobu zakończenia każdego przypadku.
 
Mam pytanie odnośnie przyznania bonu, a meldunku.
Od urodzenia jestem zameldowana na stałe u rodziców i ze względów rodzinnych chciałabym ten meldunek utrzymać. Z rodzicami nie mieszkam już jakiś czas, jednak zameldowałam się tymczasowo w nowym miejscu dopiero po utracie pracy - aby móc zarejestrować się w PUP jako bezrobotna. Znalazłam pracę w zupełnie innym mieście (z dala od mojego meldunku stałego, jak i tymczasowego), chcę się tam przeprowadzić, więc złożyłam wniosek o przyznanie bonu. Dzisiaj minęły dwa tygodnie od złożenia wniosku, zadzwoniłam do Urzędu Pracy zapytać czy są w stanie określić mniej więcej na jakim etapie rozpatrywania jest mój wniosek i dowiedziałam się, że mają problem z moim meldunkiem - że w dwóch miejscach, że tu na czasowo, tam na stałe. Nie było to problemem przy rejestracji w PUP, zarejestrowałam się w tym, na terenie którego faktycznie mieszkam. Czy są podstawy do rozpatrzenia mojego wniosku negatywnie? W momencie składania wniosku mówiono mi, że raczej będzie rozpatrzony pozytywnie, bo spełniam wszystkie warunki. Wiem, że ostateczną decyzję podejmuje dyrektor PUP, a czy musi w jakiś sposób uzasadnić decyzję odmowną?
 
equikatie
Kobieta.gif
, nigdy nie ma 100% pewności, że wniosek będzie rozpatrzony wedle życzenia wnioskodawcy. Bon na zasiedlenie to możliwość, zatem nie każdy bezwzględnie musi go otrzymać nawet jeśli na pierwszy rzut oka spełnia warunki określone ustawą o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Tak, PUP uzasadnia odrzucenie wniosku.
equikatie napisał:
Znalazłam pracę w zupełnie innym mieście (z dala od mojego meldunku stałego, jak i tymczasowego)
Czy miejsce, do którego chce się Pani przeprowadzić w związku z podjęciem nowej pracy spełnia warunki otrzymania bonu (odległość lub czas dojazdu) zarówno od miejsca zameldowania stałego jak i tymczasowego?
Jaki ma Pani ustalony profil pomocy?
equikatie napisał:
dowiedziałam się, że mają problem z moim meldunkiem - że w dwóch miejscach, że tu na czasowo, tam na stałe.
Czy na pewno tylko o to chodzi? Przecież posiadanie meldunku stałego i czasowego nie jest to niezgodne z prawem...
 
Ostatnia edycja:
Kosssz napisał:
Czy miejsce, do którego chce się Pani przeprowadzić w związku z podjęciem nowej pracy spełnia warunki otrzymania bonu (odległość lub czas dojazdu) zarówno od miejsca zameldowania stałego jak i tymczasowego?

Tak, obydwa miejsca zameldowania spełniają te warunki. W miejscu, w którym chcę podjąć pracę, byłam pierwszy raz w życiu na rozmowie kwalifikacyjnej, więc z nim nie mam żadnej historii (wcześniejsze zamieszkiwanie), ani za bardzo opcji dojazdu - zarówno z miejsca meldunku stałego, jak i czasowego.
 
equikatie napisał:
Tak, obydwa miejsca zameldowania spełniają te warunki. W miejscu, w którym chcę podjąć pracę, byłam pierwszy raz w życiu na rozmowie kwalifikacyjnej, więc z nim nie mam żadnej historii (wcześniejsze zamieszkiwanie), ani za bardzo opcji dojazdu - zarówno z miejsca meldunku stałego, jak i czasowego.
W mojej opinii fakt posiadania dwóch meldunków jest w tym przypadku bez związku. No chyba, że coś jeszcze w Pani wniosku niepokoi PUP, albo posiadają dla Pani oferty pracy na lokalnym rynku.
A co z profilem?
 
Witam.
Mam pytanie na temat składek jeżeli jestem studentem czy muszą one być odprowadzane i muszę byc zgłoszona do ZUS? Na forum wyczytalam, Ze nie i ze wystarczy tylko zaświadczenie od pracodawcy, ze nie odprowadzam składek bo jestem studentem czy to prawda może ktoś pomóc ?
 
Mam II profil.
Nie mówiono, żeby coś jeszcze ich niepokoiło. Dzwoniłam tydzień temu i Pan, który zajmuje się wnioskami, powiedział, że czekamy na powrót dyrektora z urlopu i myśli, że raczej pozytywnie, bo spełniam wszystkie warunki - II profil, odległość, oświadczenie pracodawcy o planowanym zatrudnieniu mnie.
Dzisiaj dzwoniłam ponownie i wypytywał o te meldunki - powiedziałam, że to nie było problemem jak rejestrowałam się w PUP, miał być po prostu meldunek na terenie powiatu. Pan powiedział, że rejestracja jako bezrobotny to co innego, a bony co innego - nie za bardzo rozumiem, w regulaminie jest mowa o podjęciu pracy poza miejscem dotychczasowego zamieszkania, ani słowa o meldunku. Pan pytał kiedy się tu zameldowałam, nie pytał od kiedy tu mieszkam.
Rozumiem, że nie każdy dostanie taki bon, ale nie chciałabym, żeby decyzja odmowna mojego wniosku opierała się na czymś bezpodstawnym - dlatego pytam. :)
 
Kacha201995 napisał:
Witam. Mam pytanie na temat składek jeżeli jestem studentem czy muszą one być odprowadzane i muszę byc zgłoszona do ZUS? Na forum wyczytalam, Ze nie i ze wystarczy tylko zaświadczenie od pracodawcy, ze nie odprowadzam składek bo jestem studentem czy to prawda może ktoś pomóc ?
A pytała Pani w swoim PUP. Na forum nie jesteśmy w stanie tego rozstrzygnąć.
equikatie napisał:
Dzisiaj dzwoniłam ponownie i wypytywał o te meldunki - powiedziałam, że to nie było problemem jak rejestrowałam się w PUP, miał być po prostu meldunek na terenie powiatu. Pan powiedział, że rejestracja jako bezrobotny to co innego, a bony co innego - nie za bardzo rozumiem, w regulaminie jest mowa o podjęciu pracy poza miejscem dotychczasowego zamieszkania, ani słowa o meldunku. Pan pytał kiedy się tu zameldowałam, nie pytał od kiedy tu mieszkam.
Widocznie osoba decyzyjna w tej kwestii (dyrektor PUP) ma wątpliwości czy przyznać Pani bon.
equikatie napisał:
Rozumiem, że nie każdy dostanie taki bon, ale nie chciałabym, żeby decyzja odmowna mojego wniosku opierała się na czymś bezpodstawnym
Póki co nie otrzymała Pani jeszcze odmowy, więc nie może być mowy o bezpodstawnym odrzuceniu wniosku.
Gdyby się okazało, że PUP Pani odmówi i będzie Pani miała wskazany powód, wtedy zapraszam z powrotem na forum i będziemy doradzać. Póki co Pani wniosek jest analizowany i nikt na forum nie przesądzi jak zostanie rozstrzygnięty.
 
Ostatnia edycja:
Tak pytałam Ale czy jest to mOżliwe? Bon jest przyznawany tylko osobie która odprowadza ta składki ZUS myślę, Ze zostałam wprowadzona w błąd
 
Kacha201995 napisał:
Tak pytałam Ale czy jest to mOżliwe? Bon jest przyznawany tylko osobie która odprowadza ta składki ZUS myślę, Ze zostałam wprowadzona w błąd
Wszystko zależeć może od tego w jakiej formie świadczy się pracę. W oparciu o umowę o pracę czy umowę zlecenie.....?
Wątpliwości w kwestii składek rozstrzyga PUP, nie użytkownicy forum.
 
Podpisałam umowę zlecenie w której pracodawca uwzględnił moja legitymację i stwierdził, ze nie musi za mnie odprowadzać składek do 26 roku życia dopóki mam aktualną legitymację i pracuje na podstawie umowy zlecenie. Bardzo sie martwię ponieważ w umowie nie ma zapisu na temat studenta, ze nie musi odprowadzać składek tylko ze składki muszę byc odprowadzane boję sie ze bede mu siala zwrócić pieniądze
 
Kacha201995 napisał:
Podpisałam umowę zlecenie w której pracodawca uwzględnił moja legitymację i stwierdził, ze nie musi za mnie odprowadzać składek do 26 roku życia dopóki mam aktualną legitymację i pracuje na podstawie umowy zlecenie. Bardzo sie martwię ponieważ w umowie nie ma zapisu na temat studenta, ze nie musi odprowadzać składek tylko ze składki muszę byc odprowadzane boję sie ze bede mu siala zwrócić pieniądze
Uspokoić Panią może wyłącznie Pani PUP. Przepisy ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy mówią o "podleganiu ubezpieczeniu społecznemu".
Skoro umowa cywilnoprawna zawarta z PUP nie zakłada wyjątków od tej reguły, to obawiam się, że zawarta przez Panią umowa zlecenie może stanowić problem.
Użytkownicy forum nie rozstrzygną ostatecznie Pani problemu. Może to zrobić wyłącznie PUP, który udzielił Pani bonu na zasiedlenie.
 
Wczoraj złożyłem wniosek o przyznanie bonu na zasiedlenie.

Dla czystej ciekawości postanowiłem poczytać o nim tutaj i jestem w szoku. Czytając posty użytkowników porównując wnioski do złożenia to mój jest strasznie prosty.

Czy może to być spowodowane tym, że akurat w mojej miejscowości jest małe zainteresowanie tym bonem?

Ze złożeniem wniosku nie miałem żadnych problemów, jednak gdy chciałem go złożyć to na stronie internetowej było już po czasie przyjmowaniu wniosków ale parę dni później nabór został znów otwarty na 3 dni.

I może zadam jeszcze takie pytanie: Czy przy podpisywaniu umowy z PUP mogą pojawić się nowe wymogi dotyczące bonu, które nie były zamieszczone w regulaminie?
 
Kosssz napisał:
Czy na pewno tylko o to chodzi? Przecież posiadanie meldunku stałego i czasowego nie jest to niezgodne z prawem...

Dzwoniłam dzisiaj zapytać znów jak sprawa wygląda. Wg PUP z dokumentów wynika, że moje dotychczasowe miejsce zamieszkania to miejscowość, w której jestem zameldowana na stałe.
Tymczasowo zameldowałam się w miejscowości, w której mieszkam obecnie, 31.10 - od 1.11 miałam być bezrobotna, co wiązało się z koniecznością rejestracji w PUP. Wniosek złożyłam 7.11. Wygląda na to, że miejsce zamieszkania=miejsce zameldowania i jeśli do 30.10 mieszkałam w innym miejscu (wg PUP), to moje nowe miejsce zamieszkania nie jest regulaminowym "dotychczasowym" miejscem zamieszkania. Czy faktycznie tak jest?
 
Powrót
Góra