cytat.
Dlaczego Polacy znowu są poszkodowani ?
Niemiecki zasiłek rodzinny niewątpliwie zachęca do emigracji do Niemiec. Szczególnie wielu obywateli Unii Europejskiej, którzy mają prawo do niemieckiego zasiłku rodzinnego, pochodziło ze wschodnioeuropejskich nowych państw członkowskich Unii Europejskiej. Obywatele Unii Europejskiej otrzymują również wtedy zasiłek rodzinny na dzieci, jeśli owe nie mieszkają w Niemczech, a przebywają na stałe w innym państwie członkowskim Unii Europejskiej.
Niemcom byli potrzebni emigranci ze wschodniej Europy, jednak skala kosztów związanych z otwarciem rynku pracy w Niemczech urosła do niewyobrażalnych rozmiarów.
W tej sytuacji do działania wkroczyła polityka. Rząd federalny chce nadal wypłacać Kindergeld Polakom, ale tylko tym, którzy w Niemczech pracują i płacą podatki.
Ci z kolei, którzy przybyli do Niemiec tylko z zamiarem pobierania świadczeń socjalnych i rodzinnych, zostaną skutecznie pozbawieni możliwości życia w Niemczech na garnuszku państwa.
Warto zwrócić uwagę na dane przytoczonego raportu, że przy liczbie 144.058 polskich wnioskodawców, o Kindergeld w Niemczech wystąpiło „zaledwie” 49.767 Chorwatów, 35.719 Rumunów i 24.736 Bułgarów. To Polacy stanowią najliczniejszą grupę wnioskodawców Kindergeld w Niemczech.
Proszę także zauważyć, że 28,71% uprawnionych do Kindergeld Polaków nie mieszka w Niemczech ! Odsetek przypadający na inne wschodnioeuropejskie nacje jest dużo niższy. Zaledwie 0,19% Chorwatów, 9,50% Rumunów i 3,87% Bułgarów pobierających Kindergeld nie mieszka w Niemczech.
Nie można się zatem dziwić, że państwo niemieckie chce skrócić wypłacanie zasiłków rodzinnych nadzieci mieszkające poza Niemcami.
Jak Niemcy będą walczyli z nieuczciwą emigracją pragnącą zdobyć Kindergeld ?
Rząd federalny zamierza również rozprawić się z tymi, którzy w ostatnich latach nadużywali świadczeń socjalnych w Niemczech. Z tego powodu administracja niemiecka będzie kontrolowała osoby już pobierające Kindergeld, a nowoprzybyłych obywateli Unii Europejskiej zweryfikuje bardzo dokładnie po złożeniu przez nich wniosku o wypłatę Kindergeld.
Niemcy – wbrew unijnej zasadzie swobody przepływu osób - odmówią ponownego przyjazdu do Niemiec dla imigrantów, którzy naruszyli przepisy niemieckiego prawa socjalnego. Dosłownie to ujmując: Niemcy wyrzucą z kraju wszystkich nieuczciwych zagranicznych wnioskodawców, którzy dopuścili się nadużyć w Niemczech. Do tego dochodzą kary za podawanie fałszywych danych w pozwoleniach na pobyt. W przypadku obcokrajowców żarty się skończyły. Aparat administracyjny już otrzymał wytyczne, aby skrupulatnie kontrolować kto z obcokrajowców ubiega się o świadczenia i czy aby na pewno spełnia wszystkie kryteria. Jeśli wynik kontroli wykaże nadużycia, taka osoba będzie musiała opuścić kraj.
Ale najbardziej dziwnym wydaje się pomysł terminowego ograniczenia prawa na pobyt dla obywateli Unii Europejskiej podczas poszukiwania przez nich pracy w Niemczech. Uniemożliwi to osobom bez pracy korzystania z niemieckiego socjalu. Będzie obowiązywała zasada: nie masz pracy, wynocha z Niemiec.
Jak widać Niemcy chcą u siebie uczciwych pracowników z zagranicy, którzy pracują, płacą podatki i nie sprawiają kłopotów. Wszyscy ci obcokrajowcy, którzy nie pracują i nastawili się tylko na wykorzystywanie niemieckiego systemu socjalnego, nie są w Niemczech zbyt mile widziani. Po to właśnie zmienia się prawo w Niemczech, aby to niemiecka legislatywa decydowała, kto może a kto nie powinien otrzymywać niemieckich świadczeń socjalnych. I choć nie ma tu równego traktowania wnioskodawców, a różnicę stanowi fakt posiadania dzieci w Niemczech, bądź posiadania ich poza Niemcami, to trzeba niestety pogodzić się z tym, że niemiecki ustawodawca sam decyduje o tym, jak wyglądają przepisy obowiązujące między Renem a Odrą. Takie jego prawo.