W moim poprzednim wpisie opisałem faktyczną drogę mojego przypadku. Nazwy instytucji spisałem ze skierowanych do mnie drogą pocztową pism. Nie może więc być mowy o wprowadzaniu w błąd.
@Pogodniak: Dzięki za techniczne wsparcie.
Na żaden z wielu monitów składanych pisemnie i telefonicznie do FK nie było żadnej odpowiedzi. W rozmowie telefonicznej w styczniu 2015 pracownica FK sama powiedziała, że moja sprawa została wstrzymana, ale nie jest w stanie powiedzieć dlaczego i kiedy zostanie wznowiona. To ostatecznie przesądziło o złożeniu skargi do Sądu i danie sobie spokój z próbą rozwiązania problemu w samym FK.
Jedyny plus z tej rozmowy to uzyskanie numeru moich akt w FK. To bardzo ważne w dalszym postępowaniu. Naprawdę uważam, że pracownica FK, z którą rozmawiałem była rzeczowa i ogólnie "pozytywnie" nastawiona. Próbowała coś ustalić, ale po prostu nie dała rady. Przynajmniej nie opowiadała bajek o przeciążeniu urzędu, bo sama czuła, że po 18 miesiącach bezczynności takie wytłumaczenie nie przechodzi.