Chomik,policja,longpress

  • Autor wątku Autor wątku lola123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Dzięki @Okobaka :)

U mnie dokłanie tak było:

- miałam tą ksiązkę cały czas w zahasłowanym folderze (od stycznia 2010)
- po mailu z prośbą o udostepnienie przeniosłam do innego folderu ( wrzesien 2011)
- ponownie umieścilam hasło (marZec 2012)

Mialam plik prawie dwa lata i nikomu nie udostępniałam, po mailu umieściłam w niezahasłowanym folderze dla tej JEDNEJ osoby która do mnie napisała, potem poprostu o nim zapomniałam az do marca tego roku...

@Leszseks: czy możesz napisać coś wiecej na temat "udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu" jak np wycenia się udzielenie takiej zgody?
 
Bella_Bella napisał:
Mialam plik prawie dwa lata i nikomu nie udostępniałam, po mailu umieściłam w niezahasłowanym folderze dla tej JEDNEJ osoby która do mnie napisała, potem poprostu o nim zapomniałam az do marca tego roku...
Więc przez pół roku udostępniałaś :(
A masz jakieś wiarygodne informacje, że osoba, która prosiła o udostępnienie pochodziła z tego wydawnictwa? Skąd to wiesz?

Bella_Bella napisał:
"udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu" jak np wycenia się udzielenie takiej zgody?
Nie ma cennika. Możesz zrobić zdjęcie, wystawić na swojej stronie, napisać, że licencja niewyłączna na jego rozpowszechnianie kosztuje milion złotych, a potem łapać tych, którzy rozpowszechniają i żądać po trzy miliony.
 
Czytałam na ten temat już w paru miejscach. Setki osób dostało taką sama wiadomość na Chomiku. Najczęściej autorem była Honorata, potem Seba i cholera wie kto jeszcze... Wszystkie otrzymały potem maila z ządaniem załaty

Dlatego właśnie mnie to tak boli - gdyby nie ta prowokacja to nie byłoby wogóle tej sprawy.

Nie ma cennika. Możesz zrobić zdjęcie, wystawić na swojej stronie, napisać, że licencja niewyłączna na jego rozpowszechnianie kosztuje milion złotych, a potem łapać tych, którzy rozpowszechniają i żądać po trzy miliony.[/QUOTE]

Czyli moja logika nie jest zła: wrzucasz w net cokolwiek (np plik ktory nazwe: "Jak uniknać odpowiedzialności karnej za udostępnianie na Chomikuj") W środku w tym dokumencie będą same bzdury np moja praca magisterska - Budowa geologiczna rzeki xxx.

Jak dam taki tytuł to w jeden dzień będzie ją miał u siebie co drugi użytkownik chomika...

Ja zatrudniam 100 studentów aby przez 48 godzin robili prinskriny, potem skarże wszystkich i...

jestem Milionerem ! :)

i to zgodnie z prawem ???
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Napiszę tak - z tym że jest to oczywiście tylko moje prywatne zdanie.
Jeżeli w sądzie udałoby się dowieść, iż rzeczywiście była to prowokacja pracowników wydawnictwa (nakłaniali ludzi do udostępniania książek, które wcześniej nie były udostępnione), to mogłoby to wpłynąć na wysokość kary. Nie zmieni to jednak faktu, że popełnione zostało przestępstwo.
 
@Ripper A czy Twoim zdaniem nie ma znaczenia że miało miejsce podżeganie do przestęstwa i dokonanie prowokacji (do czego ma podobno prawo tylko policja)?
 
Nie pisz postów jednego pod drugim.
Wartość artystyczna utworu nie ma znaczenia dla jego ochrony. Możesz namalować bohomaza lewą nogą i wystawić go w galerii na sprzedaż za milion złotych. Nikt Ci tego nie zabroni.

Bella_Bella napisał:
@Ripper A czy Twoim zdaniem nie ma znaczenia że miało miejsce podżeganie do przestęstwa i dokonanie prowokacji (do czego ma podobno prawo tylko policja)?
1. Nie podjąłbym się próby udowodnienia, że miało tu miejsce podżeganie.
2. Z prowokacją jest dokładnie odwrotnie niż napisałaś - policja musi się nagimnastykować, żeby ją zrobić, cywil nie. Możesz zostawić auto na publicznym parkingu otwarte z kluczykami w stacyjce. Jeżeli ktoś je ukradnie, to jedyne, co Ci grozi to odmowa wypłaty z AC. A złodziejowi tłumaczenia, że został sprowokowany dadzą niewiele (może nieco niższy wyrok).
 
Bella ja z tym faktem byłam na policji. Powiedziałam, że dostawałam takie maile o udostępnienie a w zamian dostanę inną część. Jedyne co usłyszałam to to, że tylko głupi człowiek się na to by nabrał i to świadczy o poziomie inteligencji społeczeństwa...:o
 
Podsumowując:
1. Niezgodne z prawem jest umieszczenie w necie jakiegokolwiek materiału chronionego prawem autorskim i niezabezpieczenie go hasłem.
2. Nie mają znaczenia ani intencje ani ilość pobrań ponieważ liczy się fakt rozpowszechniania bez licencji na rozpowszechnianie
Zgadza się?


@kudlik_KK Zapominają że nie każdy jest prawnikiem i miał doczynienia z prawem autorskim

a potem się dziwią że ludzie noszą koszulki HWDP...
 
Ostatnia edycja:
Bella powiem Ci, że mam wrażenie, że po prostu o tym ten policjant wiedział.

Tylko dziwi mnie, że wydawnictwo się upomina o próbuje wyłudzić każdą sumę pieniędzy a naprawdę liczące się potentaty wydawnicze, muzyczne czy filmowe nie robią tego, jakoś w necie po przekopaniu natrafiłam na jedną czy dwie i to te z ProBono a nie realne zagrożenia...
 
Bella_Bella napisał:
1. Niezgodne z prawem jest umieszczenie w necie jakiegokolwiek materiału chronionego prawem autorskim i niezabezpieczenie go hasłem.
Niezgodne z prawem jest rozpowszechnianie materiałów chronionych (o ile nie masz do tego uprawnień).

Bella_Bella napisał:
2. Nie mają znaczenia ani intencje ani ilość pobrań ponieważ liczy się fakt rozpowszechniania bez licencji na rozpowszechnianie
Zgadza się?
Może mieć znaczenie - w sądzie.
Wydawnictwo, proponując ugodę, daje Ci wybór - albo płacisz nie dochodząc z czego wynika taka, a nie inna kwota albo ryzykujesz sprawę karną i cywilną w sądzie, gdzie możesz wygrać albo przegrać (i skończyć z wyrokiem więzienia, grzywną i koniecznością naprawienia szkody).
 
@ Ripper wiem ze to troche "blondynkowe" pytanie ale czym w takim razie w rozumieniu prawa jest rozpowszechnainie?
 
Jeżeli mogę coś dodać, rozmawiając z prokuratorem on mi powiedział jasno: karę więzienia otrzyma osoba, u której ekspertyza wykaże, że to ona miała plik na dysku, wrzuciła go na chomika i udostępniała innym. Osoba która jedynie dopuściła się udostępnienia otrzyma jedynie zarzut i zapłatę grzywny - kilkaset złotych.
 
@kudlik_kk Serio tak powiedział? Mowił coś jeszcze? a jak u ciebie bylo?
 
Bella moją historię możesz przeczytać w jednym z pierwszych postów. Z tym, że po upłynięciu miesiąca dostałam telefon z tą ugodą. Nie zgodziłam się, nie mam pieniędzy więc nie płacę. Zadzwoniłam do prokuratury i za setnym razem udało mi się porozmawiać z prokuratorem. Wypytałam o wszystko. Jak typowa blondyna i poprosiłam o tłumaczenie jak krowie na rowie. On mi powiedział, że i tu uwaga: SŁYSZAŁ ŻE WYDAWNICTWO CHCE BAJOŃSKICH SUM ODSZKODOWAŃ I ŻE TO JEST DOSŁOWNA RZEŹ. Powiedziałam mu ile ja mam zapłacić a on mi powiedział, że są ludzie od których żądają sum nawet i o niebo większych. Mówił, że ludzi jest masa. Tysiąc, tysiąc z hakiem... Zapytałam o ekspertyzę. Usłyszałam, że jak tylko dojdzie komputer on wstawia zlecenie do sprawdzenia i daje umowne 3 tygodnie na realizację z tym, że jak jest dużo zleceń to się wydłuża. I powiedział właśnie warianty jakie są: kiedy umorzenie, kiedy zarzut i jakie są konsekwencje oraz kiedy jest kara więzienia i jakie są z tym związane konsekwencje.
I tu uwaga: rozmawiałam z nim 16 października. Miesiąc od zabrania mi kompa. Komputer jeszcze do nich nie dotarł, więc tu najwięcej czasu schodzi na tych "podróżach" sprzętu.
 
"kiedy umorzenie, kiedy zarzut i jakie są konsekwencje oraz kiedy jest kara więzienia i jakie są z tym związane konsekwencje" Mozesz to rozwinąć proszę??
 
Bella bardzo proszę.

1. Umorzenie: komputer czysty, nie wrzuciłaś tego jako pierwsza osoba na chomika (nie od ciebie się to zaczęło), nikt nie pobierał bądź nie chomikował pliku. Zwrot komputera i pismo o umorzeniu.

2. Zarzut: komputer czysty (nie masz na dysku), nie wrzuciłaś na chomika, choć edna osoba pobrała bądź zachomikowała. Grzywna (kilkaset złotych) i komputer wraca. Dostajesz pismo o zarzucie i czekasz na rozprawę, na której ci sąd tą grzywnę wymierzy.

3. Kara więzienia: masz to na komputerze, Ty wrzuciłaś jako pierwsza na chomika, ludzie pobierali bądź chomikowali. ostajesz do 2 lat więzienia, koszty postępowania całej sprawy plus wartość twojego komputera to wielkość przedmiotu sporu i komputer przepada bezpowrotnie. Dostajesz pismo i czekasz na sprawę.



Zapomniałam dodać, że 19 października znów dzwoniono do mnie z wydawnictwa i kwota ugody została obniżona o 830 zł. Kiedy stwierdziłam, że nie zapłacę usłyszałam: JAKĄ DOWOLNĄ KWOTĘ JEST PANI W STANIE ZAPŁACIĆ NA RZECZ WYDAWNICTWA? Powiedziałam, że nie mam ani grosza, bo nie pracuję i mam tylko alimenty na dziecko a alimenty to nie jest dochód.
 
Dzieki Kudlik!
Moge zapytac na ktory punkt sie łapiesz?
Gdyby do mnie zadzwonili to bym powiedziała ze bardzo chetnie zaplace 59 zl tyle co kosztuje ta ksiazka niech mi ja przysla i wszyscy będą zadowoleni :)
Tylko z tego co ludzie piszą zapłacenie wydawnictwu chroni tylko przed sprawą cywliną a karna i tak zostaje... :(
 
Bella ale mi prokurator nie mówił o dwóch sprawach. Powiedział mi, że jedna. Może jak się orientujesz to powiedz mi o co jest cywilna a o co karna.

U mnie jak już coś to na zarzut i grzywnę, chociaż nawet nie wiedziałam, że ten badziew mam u siebie. Do tego jak rok temu jakoś u koleżanki sprawdzałyśmy (ściągnęła to z jakiegoś chomika bo chciała sobie pomóc w nauce) to ten plik to szajs. Waga pliku była identyczna co całej książki a w środku było 5 czy ileś stron a reszta jakies grom wie co aby zapełnić do wagi realnego pliku... Podejrzewam, że takich trefnych plików jest z 90% a nazwa tylko się zgadza i jest na czym łoić kasę.
 
Nie wiem dokładnie jak to wydląda z tym sprawami karnymi i cywilnymi czytałam tylko o tym na jakims forum.

A z tą zawartością to nieżły motyw! czyli jeśli zmienię nazwę pliku np swojej pracy magisterskiej i napisze ze to Italino Metodo Dirito to też udostepniam?

Może to jest jakaś linia obrony - to nie była ta książka tylko np moj pamietnik bo nie chaialm aby mama zobaczyla :)

aha przypomnialo mi sie ze jestes z podlakiego to dlaczego prokuratura w cieszynie?
 
Drogie Koleżanki, zapoznajcie się z Regulaminem tego Forum, a szczególnie z §11.
 
Powrót
Góra