Chomik,policja,longpress

  • Autor wątku Autor wątku lola123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
AndrzejWojcik napisał:
... coś wydają to powinien być do tego jakieś nr PKD który powinien mieć na początku nr. 58 niestety tego nie ma.
Nie ma to nic wspólnego z Prawem autorskim.
 
AndrzejWojcik - kwoty Ci się pomyliły. Na rzecz Longpress Sąd nie zasądził 400 PLN + koszta sądowe tylko kwotę 3500 PLN pisze o tym Gazeta Prawna. Wyrok został wydane przez Sąd Karny (!) który w swoim uzasadnieniu stwierdził, że nawet nie ma znaczenia to czy użytkownik coś udostępnia nieświadomie ponieważ prawa autorskie można naruszyć w sposób nieświadomy - tak więc już wiadome jest że taka linia obrony w Sądzie się nie ostoi.

Wyrok Sądu w Olsztynie z 26 listopada 2014 r., sygn. akt VII K 768/14

***mod***
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
A czy oprócz tego jednego, jedynego wyroku, który był opisywany mediach i przytoczony powyżej przez @rafalz11 ktokolwiek może podać jeszcze jakieś inne wyroki lub sposób w jaki zakończyły się tego typu sprawy?
Bo jak mnie poinformowano, to Longpress pozywa ludzi w dziesiątkach tysięcy sztuk i to już gdzieś od 2012r. Zgodnie z logiką, to takich spraw już powinno być sporo na końcowych etapach, a jakoś nie ma zbyt wielu przykładów, jak to możliwe?
 
Właśnie też mnie to zastanawiało i udało mi się dokopać do takowego:


http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/150500000000503_I_ACz_000114_2013_Uz_2013-02-07_001

Orzeczenie długie, ale ostatecznie sąd nie zgodził się na wydanie danych osób podejrzanych o udostępnianie plików, uzasadniając, że ich pozyskanie ma jedynie na celu wszczęcie wobec nich postępowania, nastawionego tylko i wyłącznie na zysk materialny oskarżyciela.

Mój pierwszy post, ale śledzę tę sprawę już od paru dni, głównie wątki o chomikuj, bo sama dostałam zawiadomienie na pw, więc staram się pozbierać parę informacji do kupy. Nie wiem czy po paru godzinach czytania, nie przekręciłam czegoś w owym orzeczeniu, ale wydaje się być pokrzepiające.
 
Tylko pochwalić postawę sądu, aczkolwiek z tego co widzę, to sprawa jest jednak trochę inna, bo dotyczy filmu i sieci P2P, a nie chomikuj i DW. Longpress.
Ale wpisując w google frazę "site:orzeczenia.ms.gov.pl chomikuj" i podobne, to jedyne co można znaleźć to właśnie to które podał @rafalz11.
 
Niestety wpisywanie w wyszukiwarkę "chomikuj" mija się z celem, bo z tego co widzę, w większości orzeczeń podane są tylko inicjały czy to oskarżonego, czy oskarżyciela. Większość znalezionych przeze mnie wyroków, dotyczyła sieci p2p, czyli sieci, w których (jeśli się nie mylę) IP jest widoczne dla wszystkich posiadaczy tego programu. W przypadku chomikuj jest inaczej, więc trudniej zdobyć dane by mieć podstawę do zgłoszenia kogoś o podejrzenie przestępstwa, jeśli nie poda ich serwis chomika. Np. taka sprawa:

http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/150515250001006_II_K_000614_2014_Uz_2014-07-29_002

Też p2p, ale w tym przypadku na podstawie IP zostało złożone zawiadomienie o przestępstwie. Ostatecznie i tak okazało się, że jest to zbyt słaby dowód, że oskarżony przestępstwo popełnił. Więc teoretycznie, nawet uzyskanie IP, nie gwarantuje, że ktoś zostanie oskarżony, bo równie dobrze może nie dojść do jakiegokolwiek postępowania, albo będzie możliwość odwołania się od takowego, jeśli jego wynik będzie osądzony na niekorzyść oskarżonego.

Inna sprawa, że każdy odbiorca jakiegokolwiek pw od wydawnictw, czy kancelarii, ma prawo przypuszczać, że jest to próba oszustwa. W spawie Anny Łuczak, równocześnie z jej rozsyłaniem zawiadomień, pojawiły się zawiadomienia od innych oszustów, co sama kancelaria przyznała na swojej stronie:
***mod***

W moim przypadku, w pw które dostałam, zgadzają się wszystkie dane adresowe, strony internetowej, telefonów i NIPu kancelarii, ale już w treści pw podany jest inny numer telefonu, pod którym mam się kontaktować, nie widniejący na ich stronie ani w zakładce "kontakt", ani w zakładce "o pracownikach", gdzie podawane są nawet prywatne numery pracowników. Każdy może wystosować takie pw, podać rzeczywiste dane istniejącej kancelarii, ale podać swój własny numer telefonu i rozkręcić dochodowy interes :rolleyes:
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Sincer - nie rozumiem Twojego problemu. W takim przypadku jak najszybciej wchodzisz na oryginalną stronę internetową kancelarii której dane zostały użyte w piśmie bądź PW które otrzymałaś i jak najszybciej kontaktujesz się mailowo bądź telefonicznie z kancelarią której dane zostały użyte aby dowiedzieć się czy rzeczywiście jest jakaś sprawa przeciwko Tobie czy ktoś się pod taką kancelarię podszywa. I już wszystko wiesz, gdzie tutaj widzisz problem ?
 
adamos22 - problem polega na tym, że Sincer przytacza Ci wyroki Sądów Karnych. Generalnie tego typu sprawy idą przez Sądy Cywilne, nie Sądy Karne - chodzi o pozwy. Chociaż oczywiście może się tak zdarzyć, że prokurator który sprawę prowadzi zbierze na Ciebie materiał na podstawie którego stwierdzi że warto sprawę skierować do Karnego i to zrobi, wszakże taki jego zawód. Może się więc okazać że w najgorszym przypadku będziesz miał 2 sprawy od siebie niezależne - cywilną i karną.

Zapoznałem się również z powyższymi wyrokami, tylko że jest jeden istotny szczegół. Dlaczego ktoś kto Cię ściga miałby się fatygować i występować do Sądu Karnego po udostępnienie Twoich danych na podstawie posiadanego IP skoro łatwiej otrzymać je od prokuratury ? Sąd może Ci odmówić wydania danych na podstawie IP ale prokuratura już nie może bo musi przeprowadzić czynności w związku z zawiadomieniem o przestępstwie. Musi przesłuchać drugą stronę, tzn czy rozpowszechniała pliki a w tym celu musi uzyskać dane które później figurują w aktach sprawy i są do wglądu pokrzywdzonego / pełnomocnika.

Innymi słowy - niezależnie od powyższych wyroków i tak pokrzywdzony bez problemu uzyska Twoje dane tylko że nie przez Sąd a przez prokuraturę. I tak to zapewne zrobił właśnie Longpress.
 
@rafalz11: Jeśli dobrze rozumiem, to ten wyrok z Olsztyna jest właśnie w sprawie karnej.

Pan Krzempek z Longpress zgłasza te doniesienia do prokuratury.
W "moim" przypadku też było takie doniesienie, później przeszukanie komputerów, przesłuchania na policji itd. Za każdym razem policja sugeruje, żeby skontaktować się z tym Panem i spróbować się dogadać. (więc chyba jeszcze nie ma dostępu do tych danych, bo inaczej pewnie sam by napisał jakąś propozycję).

Jeśli dobrze rozumiem, to prokuratura sprawę albo umorzy, albo zakończy grzywną, albo skieruje do sądu karnego i stąd właśnie takie sprawy mogą się pojawiać. Longpress jednak już będzie znał dane osobowe i mógł proponować swoje ugody. Na sprawę cywilną jednak się raczej nie zdecyduje, bo wtedy mogłoby się okazać, że jego straty to w praktyce nie 3500zł, a co najwyżej 350zł, o ile w ogóle jakimś cudem coś by mu się udało udowodnić.
Dlatego jedyne, czego można się obawiać, to właśnie sprawy karne i dziwne wyroki takie jak ten z Olsztyna.
 
adamos22 - oczywiście on jest w sprawie karnej - tzn wyrok który podałeś, w zasadzie oba - ale to jest zupełnie inna sprawa, mianowicie w przypadku tego wyroku to pokrzywdzony występuje do sądu (bez udziału prokuratury) i sąd mu po prostu odmówił wydania takich danych.

Tymczasem prokuratura nie może odmówić wszczęcia śledztwa na podstawie tego typu materiałów którymi dysponował sąd bo musi przeprowadzić czynności wyjaśniające i właśnie przesłuchać Ciebie (co sam przyznałeś). Jeżeli prokuratura już z Tobą rozmawiała to znaczy że Twoje dane są w aktach (zapewne jako świadka, ew. podejrzanego - nie wiem, to Ty powinieneś wiedzieć). Niezależnie od tego pokrzywdzony teraz może zasięgnąć tych danych ponieważ pokrzywdzony jest stroną która posiada wgląd do akt prokuratura nie może mu odmówić wglądu do tych akt, a przynajmniej nie w tego typu postępowaniu.

Nie rozumiem też skąd ten pomysł że w cywilnym Longpress otrzymałby 350 PLN. Przeciwnie Longpress może dochodzić 7000 a w sytuacji gdyby udowodnił Ci umyślność (zapewne nawet nie będzie próbował, no bo po co) kwoty 10 500 (w tym miejscu moja kalkulacja bierze się stąd co zasądził Sąd który sam wskazał że zasądził kwotę równą opłacie licencyjnej ale nie jej krotności).

Wynika to wprost z art 79 ust. 1 pkt. 3) lit b) ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych cytując

"Uprawniony, którego autorskie prawa majątkowe zostały naruszone, może żądać od osoby, która naruszyła te prawa: naprawienia wyrządzonej szkody: poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej dwukrotności, a w przypadku gdy naruszenie jest zawinione - trzykrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu"

Nic mi nie wiadomo na temat tego aby sądy orzekały w sposób odmienny od ustawy ale jeżeli znasz jakieś orzeczenia to naturalnie proszę wrzuć je tutaj.
 
W sądzie cywilnym to on musi udowodnić, że poniósł taką stratę, można powołać biegłego, który to oceni. Ryzyko że wygrałby w sądzie cywilnym, jest bliskie zeru, dlatego właśnie takich spraw cywilnych nie ma (od 2012 roku), a chodzi jedynie o zdobycie danych i zastraszanie za pomocą swoich firm windykacyjnych itp.

I jak już zauważyłem powyżej, na tysiące pozwów w prokuraturach, wyroków karnych też "prawie" nie ma, poza tym jednym dziwnym moim zdaniem przypadkiem.
 
adamos22 napisał:
W sądzie cywilnym to on musi udowodnić, że poniósł taką stratę, można powołać biegłego, który to oceni. ...
Nie, przytoczony przepis prawny mówi o naprawieniu szkody i w sposób jasny określa jej wysokość - czytaj Art. 79. Ustawy.
 
adamos22 - a od kiedy to wszystkie wyroki są publicznie dostępne ? w przypadku spraw cywilnych wyrok jest publicznie dostępny jedynie na wniosek strony czyli dla przykładu Longpress wygrał sprawę to dodatkowo może wnioskować w sądzie o to aby wyrok stał się publicznie dostępny, ale nie musi tego robić. To jest osobny wniosek, koniec rozprawy NIE = publikacja wyroku.

Dlatego nie można stwierdzić za prawdziwe tego co napisałeś. Owszem, może to i prawda ale może i nie. Jednak nie można zaprzeczyć że coraz więcej osób na różnych forach płacze o to że mają wyrok i muszą płacić - poczytaj. Czyli coś jest na rzeczy i wyroki zapadają, bynajmniej nie tylko w sądach karnych.
 
Być może tak, a być może nie, w tym wątku najczęściej o wyrokach piszą osoby z jednym postem, co równie dobrze może mieć na celu wywarcie presji.
 
Tak, ale kto mówi Ci abyś sie ograniczał do tego wątku ? Naprawdę w sieci jest coraz więcej osób które się żalą a nawet wklejają wyroki, pozwy.

To jest po prostu jak taka rosyjska ruletka, albo Cię pozwą albo nie pozwą bo zapomną. To zależy ile osób chcą pozwać, czy komornik szybko ściąga te zasądzone opłaty licencyjne i od rzeczywistego kapitału jaki na ten cel przeznaczają. Jakkolwiek ścigać mogą Cię chyba do 3 lat od dnia wydania im danych przez prokuraturę bądź przez lat 5 bo dopiero później się to przedawnia. Na moje oko całkiem niezła inwestycja.
 
Podlinkuj, albo podaj zapytanie do wyszukiwarki, bo ja nic sensownego poza artykułami w di, natemat itp. nie znalazłem, oczywiście chodzi mi o tę sprawę tego wydawnictwa.
 
sincer a czy ta kancelaria od której dostałeś zgłoszenie to " Codex" bo mam to samo i też niewiem co z tym zrobić.....
 
kaasia85 - tak, ta sama, tylko nie wiedziałam czy mogę podawać na forum nazwy. Przyszło z chomika, który jest już zablokowany, parę dni temu.
 
sincer a dzwoniłaś do nich?????

bo u mnie było tak że dostałam tą widomość a za pół godziny chomikuj skasowało plik u ciebie tak samo?????


Nie pisz posta pod postem, przez 20 minut jest dostępna opcja -
edit.gif

 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Proszę nie robić chatu z Forum, do wymiany takich informacji służy PW :!:
 
Powrót
Góra