Co można zabrać do więzienia

  • Autor wątku Autor wątku emtek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
E

emtek

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2006
Odpowiedzi
6
Witam mam stawić się do więzienia co moge zabrać ze sobą ?
 
Ubrania, kosmetyki...buty na zmiane, moj chlopak wzial ksiazki ze sobą. Nie wiem jak ze znaczkami itp. Chyba nic wiecej nie mozna. Nie wiem tylko jakie są ograniczenia co do ilosci ubran itd.
 
A co z jedzeniem moge coś wziąść czy nie (kawa cherbata słodzik jakiś itp.)
 
jedzenie mozesz wziasc tylko wtedy gdy masz talon.A po za tym w kanytnie mozna zrobic zakupy
 
Oj kasiorkowa, sama szukasz pomocy a z innych kpisz? Brzydko :what:
 
Nie możesz wziąść kawy , herbaty, papierosów ,itp. Możesz wziąść : papeterie,pare spodni , jedną pare spodni sportowych(dres), bluzy bez kaptura, skarpety, majtki po pare sztuk, maszynka do golenia, szczoteczka, mydło, pasta, to zależy gdzie będziesz odbywał wyrok w każdym ZK jest inaczej ,możesz najprościej w świecie zadzwonić do ZK i zapytać:)
 
nie kpie tylko zazartowalam bo taka jest prawda to nie wakacje sa tam wcale tak dobrze nie jest przeciesz
 
ej dziewczynki emetek juz chyba siedzi(post był ze stycznia) no ale można wykazac sie wiedza, no nie?
wiec tak faje moim zdaniem odpadają, cukier(przesypany), kawa(przesypana) itd. ale najlepiej zadzwonic do zk do ktorego sie udajemy i sie wszystkiego dowiedzieć :)
 
Fakt , nie zauważyłam że ze stycznia , poleciałam po kasiorkowej...hehe , spojrzałam tylko na tą date- człowiek się uczy cały czas.....no ale może ktos inny sobie poczytał :lol:
 
ja tylko dodadm, że mój z posiedzenia do aresztu śledczego poszedł wypasiony: dres, maszynka do golenia, krem do golenia, szczoteczka, pasta do zebów i nawet kubek, bielizna- wszystko w siatce...dodatkowo świezo przebrany był na tym posiedzeniu, kurteczka...wszystko zalezy od ludzi z którymi ma sie do czynienia :)
pozdrawiam serdecznie

nie ważne czy ze stycznia- problem pozostaje
 
policjant który prowadził sprawę był na tyle uprzejmy, ze jak przewozili M z komisariatu do AŚ pozwolił mi przynieść dla M trochę rzeczy (bieliznę, maaszynkę, pastę, szczoteczkę do zebów, zaniosłam nawet spodnie, bluzę i dwie podkoszulki) Zatrzymali się samochodem z boku komisariatu i mogam dać to wszystko. Myślałam że pęknie mi serce jak odjeżdżali.
 
jak mojego cyzia zatrzymali w pracy to zadzwonil do mnie jego kumpel(obecnie wróg nr.1) i poinformowal mnie o calym zajsciu (w 1 chwili zrozumialam ze wypadł z okna), pojechalam do domciu wzielam jego ubrania, paste, szczoteczke do zebów itd. a policjant na komendzie poinformował mnie ze nie dadza mu nic poniewaz on to wszystko dostanie w zk (jak zobaczyłam go w as po 1,5 tyg. to oczy staneły mi w słup-w tym samym ubraniu, smierdzacy kawą, fajami, zapadniete poliki, brak mojego ukochanego brzuszka... płakałam całe widzenie) noi wracając do pana policjanta powiedzial mi rowniez ze takim jak on nic sie nie powinno należeć :x !!! po tych słowach nie wytrzymałam i chcieli wlepić mi mandat za ubliżanie służbą mundurowym-krzycha siora siłą wyciagała mnie z komendy...
jakos to najbardziej zapadło mi w pamięci i naprawde dziwiło mnie pozniej zachowanie pracowników służby wieziennej na białej, bo w porównaniu do zachowanie opisanego policjanta na komendzie, klawisza na olszynce grochowskiej to na białej było cudnie czekając na widzenie i w czasie widzenia....
do tej pory pamietam jak sluzba wiezienna na bialej z przymrozeniem oka patrzyla na głośne porzegnaia krzyska z Majeczką( wszyscy juz z sali wychodzą tzn. wiezniowie a tu nagle Krzysio sie wychyla i krzyczy na całe gardło "Maja kocham CIE", i tylko pozniej było slychac porucznika"Zmijewski czy ty nie przeginasz?"...
 
widzicie dziewczyny...w moim przypadku policja niestety nie poinformowala nikogo o posiedzeniu a wrecz zarzekala sie ze za 2 dni moj S wyjdzie...jedyne to ze zadzwonil do mnie anonim 10 min przed posiedzeniem ze jak chce go zobaczyc to zebym przyszla do sadu...chce wymazac z pamieci ten widok...mOi S w kajdankach,placzacy-a zawsze chodzil usmiechniety...STRASZNE!!! a gdy zabrali go do aresztu to robili starszne problemy z podaniem mu ubran..wiec przez 3 tyg chodził w tym co mial jak go zatrzymali...wyobrazacie sobie taka znieczulice???
naszczescie teraz juz ma dostarczone rzeczy i o tyle jestem spokojna...
 
A u nas to było tak:
Policja przyjechała po T. o 6 rano i zabrali go na komisariat. Po pół godz. T. zadzwonił i powiedział w czym rzecz. Potem znów zadzwonił i poprosił abym to ja szybko oddzwoniła, więc zadzwoniłam i tel już odebrał nie T. tylko policjant. Powiedział, że mam godzinę by przywieźć T. ubrania: spodnie dresowe, 5 t-shirtów, 1 bluzę, 5 par skarpet, 5 par majtek, klapki, no i przybory do golenia, pastę i szczoteczke do zębów, pieniądze, papierosy i coś do jedzenia! Aha! i kartę telefoniczną! I sobie taki "żarcik" walnął: wie pani, tak jak by go pakowała na wakacje! No więc zawiozłam. I tyle go widziałam.
 
zauwazyłam ze policja czasem nie postepuje fer...dlaczego???przeciez to tez sa ludzie nawet jesli zostaja skazani.a nas traktuja jak tredowate...przeciez my nic nie zrobilysmy :x
 
M. zabrali "z ulicy" w godzinach pracy w tzw. roboczych ciuchach (pracował w budowlance). Wyobrażacie sobie: przepocony, brudny od cementu, ziemi, farby itp. buty ciężkie, podkute i z wierzchu "oblachowane"? (takie ochronne, że gdyby coś na nogę upadło, toby nie uszkodziło). I on w tym wszystkim był najpierw 2 dni na policji (bo to był piątek i do AŚ już nie przyjmowali), a potem jeszcze tydzień przesiedział w AŚ. Mówił mi, że przynajmniej slipy prał co wieczór i "suszył" przez noc pod siennikiem aby na rano mieć suche (????!!!). :what: Chyba niekapiące conajwyżej. A w czym spał? :what: Pewnie w niczym. No bo w czym? A ja w tym czasie usiłowałam paczkę higeniczną załatwić. :wow: Ogólnie było super. :ok:
 
U mnie zabrali E. ciuchy do ekspertyzy i miał jakies zastepcze wiezienne wolę nie wiedziec jakie ono było. Dopiero po ponad miesiącu dostał paczkę. :roll:

Dżudi głupi żarcik... :x
 
[cytat:2h07cbdw]
miał jakies zastepcze wiezienne wolę nie wiedziec jakie ono było.
[/cytat:2h07cbdw]
wiezniowie podobno nie chca zakladac tych wieziennych ubrac...dlaczego nie wiem :!: czasem panuje faktycznie znieczulica w AS i ZK....kazdy lubi byc czysty itd...a tam chyba sobie mysla ze wiezniowie nie musza bo niby po co...tylko czy jak by tak klawisze tydz czy dwa poschodzili w tych samych ciuchach...to pewnie mole by ich obsiadly :)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra