Co można zabrać do więzienia

  • Autor wątku Autor wątku emtek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Mój dostał talon na ubrania chyba po 3 tygodniach, do tego czasu śmigał w tym w czym go zabrali....Rany, ja cały czas myslałam czy mu nie zimno czy nie łazi brudny itd.

Teraz chodzi w swoich rzeczach ale na widzenia i tak muszą przychodzić w tych więziennych mundurkach narzuconych na swoje rzeczy :wow:
 
tez sie martwilam ze mojemu S bedzie zimno a zreszta zawsze byl takim czysciocha a tu nagle...taki rygor :!: :!: ale ma juz swoje...nauczy sie prac :evil: jest jakis pozytyw :wink:
 
jak mojego zatrzymali to łaskawie zostałam o tym poinformowana po 3 dniach!wyobraźcie sobie co przez ten czas czułam nie wiedziałam co się z nim dzieje mieszkanie wywalone do góry nogami (robili przeszukanie) a po nim ani śladu po 3 tyg. dostałam zgodę na widzenie przez szybę tylko ja wiem co przez te 3 tygodnie czułam paliłam dzikie ilości papierosów i zjadłam 2 kanapki a jak go w końcu zobaczyłam to myślałam że serce mi pęknie ...
 
Kamila podobno każdy zatrzymany ma prawo do jednego telefonu, właśnie po to, aby zawiadomić rodzinę co się z nim dzieje. Sytuacja jaką opisujesz we ogóle nie powinna się wydarzyć. Grrrr :x
 
hejo!Ja jak poszłam do Zk i poprosiłam wychowawce zeby wypisał jakąś zgode na ubrani to wyskoczył do mnie z gadką ze oni ich ubieraja i nic im nie potrzeba.Ale ja sie uparłam ze własne ubranie lepiej miec.to on na to ze chyba bogata narzeczona ma.Wkur... sie nie samowicie miałam juz mu cos palnać ale ugryzłam sie w język,Ostatnio dostałam list od mojego kochania oczywicie przez kogos wysłany bo te listy które wysłał przez ZK nie dochodza przepadająnie wiadomo gdzie.Napisał że wysyła mi talon na ubrania tylko jest problem bo talonu nie mam ani listu.Co robic?
 
Mojego Krzycha zatrzymali tez w pracy, był z kolegą w sklepie i spotkał go były dzielnicowy ktory wiedział co i jak z jego sprawą. Był w ciuchach roboczych ale pozwolili mu sie przebrać w pakamerze na budowie, wypił jeszcze piwko bo koledzy szybko biegali do sklepu i każdy mu cos przynosił :) , ogólnie na dołek pojechał po piwku i z kartonem szlugów(od szefa 8) ). jak pojechałam na komende żeby dać mu ubrania itd. to policjant powiedział mi że on wszystko dostanie w wiezieniu i zebym nie przesadzała bo tam bedzie miał wszystko czego dusza zapragnie :x

Talon na odzież dostałam po 3 tygodniach tzn. on go tak dostał a przez ten czas chodził w 1 koszukce i w 1 parze spodniach, dopiero jak przewiezli go na białołęke to zanim doszła paczka z ubraniami to porzyczył sobie jakieś dresy.
ja tez po jego zatrzymaniu zostałam potraktowana jak jakas kryminalistka do tego stopnia że przy wymianie zdań z policjantem na komendzie chcieli założyć mi sprawe w sadzie grodzkim za zniewazenie funkcjonariusza na służbie(cóż nerwy)
 
Mnie to trafia szlak jak sobie pomyśle ze on nie może dostac czystej bielizny ani ubran odemnie.Napisał mi tylko w liscie ze wysłał talon ale mineło juz 2 tyg ani listu ani talonu.I wez tu czekaj.Z miła chęcią to bym im wszystkim mądrym co pracują w ZK powiedziała co mysle o nich.Teraz dostałam w koncu pozwolenie na widzenie.łaskawa Pani Prokurator sie zlitowała nademna i dała mi tylko jednorazowe widzenie.Chyba mi serce pęknie.
 
to powinnas sie cieszyc bo ja wcale nie dostaje widzen.... :(
do mnie talon szedl miesiac...
aha i widze ze jestesmy z tych samych stron
 
jaśka..nie martw się.13 wrześnai mija rok,kiedy nie widziałam partnera.Głowa do góry
 
Ja na szczęście nie mam problemu z dostarczeniem potrzebnych rzeczy mężowi. Ubrania zawiózłam mu po 2 tyg bielizna skarpety spodnie i 2 koszulki a śr higieniczne dostał w więzieniu. Co miesiąc chyba dostają śr hig. ale dokupuje mu w kantynie bo nie wystarcza
 
Witam:)

Watek dosyc stary, ale moze odpowiedz sie przyda. W zasadzie duzo rzeczy mozna ze soba zabrac, ale trzeba byc upartym i nie dac sie wykiwac. Jedzenie to nie rzecz, wiec to wyjasnienie go nie dotyczy.

Przede wszystkim nalezy zabrac:

1/ pieniadze, w zasadzie w dowolnej ilosci - zostanie przy przyjeciu wplacone na tzw. konto osadzonego; za te kwoty mozna dokonywac zakupow w kantynie. Jesli osadzony nie ma pieniazkow na tym koncie, w ogole nie bedzie nawet doprowadzany do kantyny (nie mozna tam pojsc "na zakupy" z kims innym, trzeba miec wlasna kase). Ale uwaga - jesli wobec osadzone sa jakies egzekucje, np. o alimenty itp, oczywiscie moze to byc sciagniete z tej wplaconej kasy;

2/ odziez, a szczegolnie mocne buty, bielizne osobista - jesli bedzie jej za duzo, trafi do tzw. depozytu (magazynu). Do codziennego uzytku najbardziej praktyczna jest odziez i obuwie sportowe. Nie nalezy zapominac, ze osadzonemu przysluguje spacer, wiec jakas w miare uniwersalna kurtka i buty tez sa mu potrzebne.

3/ srodki higieny osobistej: reczniki, mydla, szampony, pianki i przybory do golenia itp.

4/ dlugopisy, papier czy papeterie, znaczki itp. Warto wziac ze soba aktualne kodeksy - dostep do tego rodzaju ksiazek jest za kratami utrudniony, a niektorzy wspolosadzeni maja jeszce jakies inne sprawy w toku. Mozna wziac ulubione ksiazki i aktualna prase, powinni to przepuscic, zwlaszcza swieza prasa moze byc mile powitana pod cela:)

- sprzet rtv, komputer itp - trzeba miec na to zgode administracji; w zasadzie nie chca z tym przyjmowac, ale jak sie osadzony uprze, to maja obowiazek przyjac na magazyn (do depozytu) i jak w trakcie pobytu za kratami uzyska zgode, wtedy mu z tego magazynu wydadza. To lepsze rozwiazanie, niz gonic z tym sprzetem rodzine, zeby przyniosla. Ale uwaga - w magazynach dzieja sie rozne roznosci, wiec trzeba bardzo dokladnie opisywac sprzet przy zdawaniu go do magazynu.

Generalne zasady sa dwie: - kasa zawsze sie przyda; przed pojsciem do konkretnego zakladu karnego nalezy poszukac ich strony internetowej (albo do nich zadzwonic, jak nie maja) i wszystkiego sie dowiedziec.

pozdrawiam:)
 
moglby ktos mi poradzic... mam zamiar odwiedzic mojego R pierwszy raz od 3 tygodni, od tamtego czasu nie mam z nim zadnego kontaktu, co powinnam wziasc dla niego?? kompletnie sie nie orientuje w tym wszystkim ;( co to takiego ten kantyn?? cos w rodzaju sklepu?? dodam ze to jest jedynie moj chlopak i nie wiem jak jest z jego rodzina, czy go zaopatruje w cos czy nie...
 
kantyna to sklepik w ktorym mozesz kupic prawie wszystko,moim skromnym zdaniem najlepiej wziasc pieniadze i kupic swojemu wszystko co potrzebuje, a reszte co potrzebuje to Twoj napewno powie Ci na widzeniu
 
a jesli chodzi o widzenia?? jak one wygladają??
 
Re: Co mo?na zabra? do wi?zienia

[cytat="bungo"]Witam:)

Przede wszystkim nalezy zabrac:

1/ pieniadze, w zasadzie w dowolnej ilosci - zostanie przy przyjeciu wplacone na tzw. konto osadzonego; za te kwoty mozna dokonywac zakupow w kantynie. Jesli osadzony nie ma pieniazkow na tym koncie, w ogole nie bedzie nawet doprowadzany do kantyny (nie mozna tam pojsc "na zakupy" z kims innym, trzeba miec wlasna kase). Ale uwaga - jesli wobec osadzone sa jakies egzekucje, np. o alimenty itp, oczywiscie moze to byc sciagniete z tej wplaconej kasy;

2/ odziez, a szczegolnie mocne buty, bielizne osobista - jesli bedzie jej za duzo, trafi do tzw. depozytu (magazynu). Do codziennego uzytku najbardziej praktyczna jest odziez i obuwie sportowe. Nie nalezy zapominac, ze osadzonemu przysluguje spacer, wiec jakas w miare uniwersalna kurtka i buty tez sa mu potrzebne.

3/ srodki higieny osobistej: reczniki, mydla, szampony, pianki i przybory do golenia itp.

4/ dlugopisy, papier czy papeterie, znaczki itp. Warto wziac ze soba aktualne kodeksy - dostep do tego rodzaju ksiazek jest za kratami utrudniony, a niektorzy wspolosadzeni maja jeszce jakies inne sprawy w toku. Mozna wziac ulubione ksiazki i aktualna prase, powinni to przepuscic, zwlaszcza swieza prasa moze byc mile powitana pod cela:)

- sprzet rtv, komputer itp - trzeba miec na to zgode administracji; w zasadzie nie chca z tym przyjmowac, ale jak sie osadzony uprze, to maja obowiazek przyjac na magazyn (do depozytu) i jak w trakcie pobytu za kratami uzyska zgode, wtedy mu z tego magazynu wydadza. To lepsze rozwiazanie, niz gonic z tym sprzetem rodzine, zeby przyniosla. Ale uwaga - w magazynach dzieja sie rozne roznosci, wiec trzeba bardzo dokladnie opisywac sprzet przy zdawaniu go do magazynu.
cytat]

Zartujesz? :o Mojemu narzeczonemu nic nie pozwolili zabra?, dos?ownie nic, tylko to, co mia? na sobie, a mia? bluz? z kapturem, wi?c pewnie te? mu j? zabrali.
 
magdalnena ale twój się stawił osobiście pod bram? ZK badz AS czy zostal doprowadzony??
bo to o czym pisze bungo dotyczy głownie tych co się sami stawiają do ZK i mogą się do tego "przygotować",
Jak R policja złapała to mimo iż przyszedł z nimi do domu to pozwolili mu wsiąść tylko dwie paczki papierosów i nic więcej
 
Ewcia, to chyba źle trafiliście, bo mój J. mógł się spakować. Co prawda za dużo czasu nie miał, ale przynajmniej miał taką możliwość i zabrał ze sob? papeterię, środki higienicze, trochę ubrań i chyba jakieś książki.
 
No właśnie a mój nawet nie mógł się umyć (przyszli po niego z rana) :x
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra