Witam. Do mojej żony też przyszły o gatki. Nie mogła sobie przypomnieć o co chodzi bo dzwonili do niej jak była w pracy zabiegana w listopadzie a gacie przyszły teraz w poniedziałek 12.01.2014. Na przesyłce umieścili swoją naklejkę z datą 23.12.2014 Inpost okleił ją 29.12.2014. Odstąpienie od umowy zawartej na odległość wysłaliśmy dziś w osobnej paczce niż zwracane galoty, oba listy polecone za potwierdzeniem odbioru / nadania. Powołując się na art.7 ust. 1 w zw. z art. 10 ust. 2 z dnia 2 marca 2000r można wypowiedzieć umowę do 3 miesięcy gdy po zawarciu umowy sprzedawca nie przesłał umowy ani dokumentu/ wzoru pisma o możliwości odstąpienia od umowy. Takiej informacji również nie zawarł w rozmowie telefonicznej. Dodatkowo z tego co wiem sprzedawca by mógł dobiegać się w sądzie jakikolwiek roszczeń musi przedstawić dowody "czytelne" że poinformował kupującego o wszystkich warunkach zawieranej umowy. Cena, data wysyłki, szczegóły umowy, podać swoje dane oraz jeśli ma to być usługa która ma trwać czasowo musi sprzedawca poinformować o czasie trwania umowy np. terminowo do.... czy też poinformować o bezterminowym trwaniu. Jeśli sprawa trafia do komornika a komornik umieści kupującego w bazie dłużników sprawę należy zgłosić na policję gdyż jest to przestępstwo a za nierzetelne informacje na których się nie ma potwierdzeń / dowodów np. zawarcie umowy owa firma komornicza może dostać karę w wysokości od 30 tyz zł.
Będę drążył tą sprawę bo mnie wkór... pajace i nie zniosę jak mi ktoś próbuje mieszać w życiu
Jeszcze wyciąg z ich regulaminu: &8 LLC w ustalonej z Abonentem częstotliwości kierować będzie przesyłkę z przygotowanymi w ramach Abonamentu produktami. Cena jak i częstotliwość przesyłek ustalona jest indywidualnie dla każdego Abonenta podczas zawierania Abonamentu.
Z tego co żona mówi, nikt z nią nie ustalał żadnych terminów dostawy/dostaw ani jakiejkolwiek ceny.
W dostarczonych pismach nie ma nigdzie informacji o nr umowy, dacie zawarcia, podpisu jakiegokolwiek pracownika czy też pieczątki firmowej co przemawia za nierzetelnością tejże pożal się Boże firmy więc jak mogą dochodzić swoich roszczeń nie mając żadnych danych, podpisów kupującego czy też zgody na zawarcie umowy. Informują jedynie o wygranej i przesyłce za którą jest opłata. Do przesyłki dołączają od czapy napisany regulamin a raczej ich widzi mi się i to ma być prawomocne?
Równoznacznie każdy z nas może zdzwonić do kogokolwiek powiedzieć że wysyła mu 100zł w kopercie "tylko słuchaj Kazek zapłać za przesyłkę bo mi już nie wystarczyło" a do przesyłki ze stówą wsadzić kartkę ze swoimi widzi mi się np. Kazek biorąc 100 zł będzie mi wypłacał 250 zł miesięcznie zgodnie z ustaleniami indywidualnymi...