O
Olejas
Użytkownik
- Dołączył
- 02.2015
- Odpowiedzi
- 59
Elsa w Lublinie? Jednak porywają do sądu? A możesz przedstawic więcej szczegółów?
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Angie30 napisał:Witam, mam podobny problem, który (dosłownie) zaczął spędzać mi sen z powiek. Zanim go opiszę, proszę o powstrzymanie się od kąśliwych komentarzy. Sama zachodzę w głowę, jak mogłam zachować się tak idiotycznie.
Otóż w styczniu zadzwoniła do mnie pani z ofertą kupna książki telefonicznej, na którą w końcu się zgodziłam. Po tej rozmowie zaczęłam się jednak nad tym zastanawiać i stwierdziłam, że tak naprawdę nie znam żadnych danych tej firmy. Poczytałam na forach i okazało się, że jest mnóstwo ludzi, którzy podobnie dali się nabić w butelkę. Przeczytałam też poradniki dotyczące ustawy, która weszła w życie w grudniu. Na tej podstawie uznałam, że umowa nie została zawarta, bo do tego potrzebne są jeszcze dwa kroki. Oczywiście żadnego potwierdzenia zakupu książki nie dostałam, nie składałam też żadnego dodatkowego oświadczenia woli, tylko ta rozmowa. Dlatego gdy pojawił się kurier powiedziałam, że żadnej książki nie zamawiałam i odmówiłam jej odbioru. Pan był bardzo niemiły i postraszył mnie nagraniem rozmowy telefonicznej i firmą windykacyjną. Teraz nie wiem, co mam robić. Niby rozumiem, że umowy żadnej nie ma, ale ta windykacja mnie wystraszyła. Chętnie napisałabym dla świętego spokoju, że odstępuję od umowy , ale problem w tym, że w tych emocjach nie zapytałam kuriera o żadne dane.