Cok Imperia Corporation

  • Autor wątku Autor wątku Manomir
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Elsa w Lublinie? Jednak porywają do sądu? A możesz przedstawic więcej szczegółów?
 
nie napisałam, że porywają, tylko, że to ewentualnie jedyne zagrożenie gdyby tak zrobili, ale do tego długa droga. Spokojnie
 
Miało być pozywaja. Z nerwów juz nie wiem co pisze. Moze po to im nr pesel. Trudno, co będzie, to będzie. ..
 
Maryla84, a czy możesz potwierdzić tylko ze to firma T2C International LLC? Zapoznalam się też z nową ustawą i martwi mnie art 38 p 1 bo nie mam gwarancji, że coś takiego nie zostało powiedziane. Maryla84 korzystasz z pomocy specjalistów czy działasz w pojedynkę (ew z mezem)? A jaki minął u Ciebie czas od momentu tel do otrzymania przesyłki?
 
Maryla84, a co jeszcze było w kopercie oprócz formularza do odstąpienia od umowy i samej bielizny?
 
oświadczenie o odstąpieniu od umowy oraz pismo z informacjami dla klienta i drukiem do zapłaty.
Od telefonu do otrzymania przesyłki minęło kilka dni. Na piśmie jest data "ost. termin wypowiedzenia" więc nie ma problemu ze zgadywaniem daty.
Działam sama, bo nie ma sensu robić z tego wielkiej sprawy. Naciągacze i tyle.
 
Przemawia przez Ciebie siła spokoju. Ja tak nie mogę, mam nerwy na wierzchu:-:-(
Potwierdź proszę tylko co to za firma i juz nie zawracam Ci głowy. ..
 
Dzien dobry Olidzi, dostałaś juz coś?
 
Dostałam 18tego słynną paczkę. Dzwoniłam jeszcze dwa razy na info uokik - dwukrotnie otrzymałam informację, że nie muszę z tym nic robić. Jakby mi sie chciało mogę ewentualnie ich pouczyć że nie zawarłam z nimi żadnj umowy powołując się na art.20 ustawy o prawach konsumenta
 
Ja jeszcze nic nie dostałam. To samo co Tobie potwierdzili mi w federacji konsumentów i stowarzyszeniu konsumentów polskich. Z tym ze w federacji podpowiedzieli że dla świętego spokoju lepiej wysłać odstąpienie od umowy (choć taka nie została zawarta) i zdusic sprawe w zarodku, niż pismo z art 20 i dalej się przepychac pismami. Dostałaś to listem zwykłym czy poleconym?
 
przyszło listem zwykłym. Ja nie zamierzam im nic wysyłać a już na pewno nie zamierzam odstępować od umowy, której nie zawarłam, ponieważ podpisując się pod pismem, że odstępuję jednocześnie przyznam, że taką umowę zawarłam. Nie chce dawać im argumentów, że coś mnie z nimi łączy/łączyło.
 
nie zamierzam też przepychać się z listami bo szkoda mi na to czasu, nerwów i pieniędzy:)
 
Ja tez skłaniam się ku takiemu rozwiązaniu sprawy, ale ostateczna decyzje podejmę, jak już przyjdzie ta przesyłka. Dasz znać jak jeszcze cos Ci wyślą? Pozdrawiam
 
Witam, mam podobny problem, który (dosłownie) zaczął spędzać mi sen z powiek. Zanim go opiszę, proszę o powstrzymanie się od kąśliwych komentarzy. Sama zachodzę w głowę, jak mogłam zachować się tak idiotycznie.
Otóż w styczniu zadzwoniła do mnie pani z ofertą kupna książki telefonicznej, na którą w końcu się zgodziłam. Po tej rozmowie zaczęłam się jednak nad tym zastanawiać i stwierdziłam, że tak naprawdę nie znam żadnych danych tej firmy. Poczytałam na forach i okazało się, że jest mnóstwo ludzi, którzy podobnie dali się nabić w butelkę. Przeczytałam też poradniki dotyczące ustawy, która weszła w życie w grudniu. Na tej podstawie uznałam, że umowa nie została zawarta, bo do tego potrzebne są jeszcze dwa kroki. Oczywiście żadnego potwierdzenia zakupu książki nie dostałam, nie składałam też żadnego dodatkowego oświadczenia woli, tylko ta rozmowa. Dlatego gdy pojawił się kurier powiedziałam, że żadnej książki nie zamawiałam i odmówiłam jej odbioru. Pan był bardzo niemiły i postraszył mnie nagraniem rozmowy telefonicznej i firmą windykacyjną. Teraz nie wiem, co mam robić. Niby rozumiem, że umowy żadnej nie ma, ale ta windykacja mnie wystraszyła. Chętnie napisałabym dla świętego spokoju, że odstępuję od umowy , ale problem w tym, że w tych emocjach nie zapytałam kuriera o żadne dane.
 
Ostatnia edycja:
Angie30 napisał:
Witam, mam podobny problem, który (dosłownie) zaczął spędzać mi sen z powiek. Zanim go opiszę, proszę o powstrzymanie się od kąśliwych komentarzy. Sama zachodzę w głowę, jak mogłam zachować się tak idiotycznie.
Otóż w styczniu zadzwoniła do mnie pani z ofertą kupna książki telefonicznej, na którą w końcu się zgodziłam. Po tej rozmowie zaczęłam się jednak nad tym zastanawiać i stwierdziłam, że tak naprawdę nie znam żadnych danych tej firmy. Poczytałam na forach i okazało się, że jest mnóstwo ludzi, którzy podobnie dali się nabić w butelkę. Przeczytałam też poradniki dotyczące ustawy, która weszła w życie w grudniu. Na tej podstawie uznałam, że umowa nie została zawarta, bo do tego potrzebne są jeszcze dwa kroki. Oczywiście żadnego potwierdzenia zakupu książki nie dostałam, nie składałam też żadnego dodatkowego oświadczenia woli, tylko ta rozmowa. Dlatego gdy pojawił się kurier powiedziałam, że żadnej książki nie zamawiałam i odmówiłam jej odbioru. Pan był bardzo niemiły i postraszył mnie nagraniem rozmowy telefonicznej i firmą windykacyjną. Teraz nie wiem, co mam robić. Niby rozumiem, że umowy żadnej nie ma, ale ta windykacja mnie wystraszyła. Chętnie napisałabym dla świętego spokoju, że odstępuję od umowy , ale problem w tym, że w tych emocjach nie zapytałam kuriera o żadne dane.

proponuję zignorować i zapomnieć, a do snu myśleć o sprawach bardziej przyjemnych
 
Hej
Po 17 dniach od nadania, dziś dostałam list zwykły z rzeczonymi gaciami, co miały być kompletem, chociaż standardy inpostu bredza coś o 4 dniach... Jutro wybieram się do rzecznika, niech to sobie obejrza...ciekawe co powiedzą tym razem
 
Powrót
Góra