Deklaracja do zaprzestania- bezprawna publikacja zdjęcia

  • Autor wątku Autor wątku netyk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Szanowni Państwo,

Kazdy kto ma chodź odrobinę wiedzy wie, że komornik działa tylko wtedy gdy mamy prawomocne orzeczenie lub wyrok sądu.
Firma windykacyjna co najwyżej może rościć od nas co tylko chce, ale żeby wyciągnąć od nas pieniądze, musi pójść do sądu, więc rozprawa musi się odbyć, czy to przez e-sąd czy normalnie. Ale jeśli to pozew z zagranicy, to w naszym sądzie rejonowym.

Poza tym - cokolwiek wysłane mailem - nie ma żadnej mocy prawnej - nauczmy się tego. Wasi prawnicy mówią Wam to wyraźnie. A co jeśli jakiś pakistańczyk Wam zacznie coś takiego wysyłać - skąd wiecie że ten gość istnieje w Berlinie? ;) A dzwoniliście tam? Do rady adwokackiej w Berlinie żeby potwierdzić istnienie tego gościa, albo zgłosić że oszukuje?
Skoro wszyscy rozumiecie po angielsku, to równiez mówicie i mozecie tam zadzwonić.

Jestem bardzo mocno za tym, żeby podać ten proceder do niemieckiej prokuratury, czy ktoś chce do mnie dołączyć?

pozdrawiam
 
niefrajer napisał:
Szanowni Państwo,

Kazdy kto ma chodź odrobinę wiedzy wie, że komornik działa tylko wtedy gdy mamy prawomocne orzeczenie lub wyrok sądu.
Firma windykacyjna co najwyżej może rościć od nas co tylko chce, ale żeby wyciągnąć od nas pieniądze, musi pójść do sądu, więc rozprawa musi się odbyć, czy to przez e-sąd czy normalnie. Ale jeśli to pozew z zagranicy, to w naszym sądzie rejonowym.

Poza tym - cokolwiek wysłane mailem - nie ma żadnej mocy prawnej - nauczmy się tego. Wasi prawnicy mówią Wam to wyraźnie. A co jeśli jakiś pakistańczyk Wam zacznie coś takiego wysyłać - skąd wiecie że ten gość istnieje w Berlinie? ;) A dzwoniliście tam? Do rady adwokackiej w Berlinie żeby potwierdzić istnienie tego gościa, albo zgłosić że oszukuje?
Skoro wszyscy rozumiecie po angielsku, to równiez mówicie i mozecie tam zadzwonić.

Jestem bardzo mocno za tym, żeby podać ten proceder do niemieckiej prokuratury, czy ktoś chce do mnie dołączyć?

pozdrawiam

Bardziej się boję, że będzie jakaś rozprawa o której nie będę wiedział, bo np zrobią literówkę w adresie i nie dostane nawet wezwania.

Póki co założyłem konto w e-sądzie, by mnie żadna e-rozprawa nie ominęła w razie czego.
 
RE: Próba wyłudzenia poprzez firmę egzekucyjną

chomik3 napisał:
1. Czy firma windykacyjna może "od tak" zlecić komornikowi wyegzekwowanie tej kwoty ode mnie bez żadnej sprawy sądowej?
nie,
chomik3 napisał:
2. Czy jeśli założą sprawę sądową (lub w e-sądzie) to czy jest szansa, że np podają błędny adres zamieszkania przez co nie otrzymam powiadomienia o niej i tym samym zostanę dłużnikiem nawet o tym nie wiedząc, a cała sprawa rozegra się za moimi plecami?
może ale nie musi tak być,
chomik3 napisał:
3. Co mogę zrobić by nie dać się oszukać?
pilnować listów poleconych,
 
RE: Próba wyłudzenia poprzez firmę egzekucyjną

robinson21 napisał:
nie,

może ale nie musi tak być,

pilnować listów poleconych,


Czyli olać sprawę dalej, nie kontaktować się z nimi w żaden sposób do czasu aż nie otrzymam jakiegoś listu poleconego od nich/z sądu?
 
RE: Próba wyłudzenia poprzez firmę egzekucyjną

chomik3 napisał:
Czyli olać sprawę dalej, nie kontaktować się z nimi w żaden sposób do czasu aż nie otrzymam jakiegoś listu poleconego od nich/z sądu?
czekać na rozwój sytuacji i pilnować listów poleconych z sądu.
 
RE: Próba wyłudzenia poprzez firmę egzekucyjną

Załóż też konto na E-Sądzie i sprawdzaj czy nie pojawi się tam jakiś tytuł.
 
RE: Próba wyłudzenia poprzez firmę egzekucyjną

Dzisiaj dostałem list polecony od wspomnianej firmy windykacyjnej.
Było tam dokładnie to samo co w mailu. List polecony, ale ze względu na drugą tarczę z okresu wiosennego list trafił po prostu do skrzynki bez mojego podpisu.

Warto odpisać takiej firmie jakiekolwiek wytłumaczenia, prośbę o dowody itd?
 
RE: Próba wyłudzenia poprzez firmę egzekucyjną

nie przejmuj się, nie reaguj, dopiero jeśli jakiś cudem dostaniesz wezwanie z sądu możesz się martwić. Windykacja to coś zupełnie innego od komornika.
 
RE: Próba wyłudzenia poprzez firmę egzekucyjną

Reagujesz jedynie nas pisma polecone z "organizacji rządowych".
Odpowiedź z firmy windykacyjnej, w procesie sądowym, może być uznana z przyznaniem się do długu. Na tym bazują te firmy.
 
RE: Próba wyłudzenia poprzez firmę egzekucyjną

Czy takie postraszenie takiej firmy pozwem o próbę wyłudzenia / zgłoszenie na policję próby wyłudzenia ma sens?

Wysyłają mi kolejne listy i maile, jakieś ostateczne wezwania do zapłaty, straszą ciągle sądem, kosztami zastępstwa prawnego - (1 200,00 PLN), wpis sądowym (500 zł), wspominają już o odsetkach od odsetek...

Dalej chcą kwoty ~2000 euro za zdjęcie na mojej stronie. Nie wiem nawet czy ja wrzuciłem to zdjęcie i czy nie było linkowane z innego serwera, więc mogę powiedzieć, że nazywanie mnie dłużnikiem mnie obraża. Tym bardziej, że w skład tych 2000 euro wchodzi już wynagrodzenie dla prawnika który zajmuje się sprawą (co pewnie jest niezgodne z prawem) i "koszty zabezpieczenia dowodów" zewnętrznej firmie (co już w ogóle jest śmieszne, że prawnik zajmujący się prawem autorskim zleca zewnętrznej firmie za 100 euro "zabezpieczenie dowodu").

Zdaje sobie sprawę, ze są nikłe szanse że pójdą z tym do sądu, ale takie wiadomości i listy w skrzynce co chwile są strasznie irytujące.
 
RE: Próba wyłudzenia poprzez firmę egzekucyjną

chomik3 napisał:
Czy takie postraszenie takiej firmy pozwem o próbę wyłudzenia / zgłoszenie na policję próby wyłudzenia ma sens?
na razie nie ma sensu,
chomik3 napisał:
Wysyłają mi kolejne listy i maile, jakieś ostateczne wezwania do zapłaty, straszą ciągle sądem, kosztami zastępstwa prawnego - (1 200,00 PLN), wpis sądowym (500 zł), wspominają już o odsetkach od odsetek...
a niech sobie wysyłają, przecież każdy każdemu może wysyłać jakieś dziwne rzeczy,
chomik3 napisał:
Zdaje sobie sprawę, ze są nikłe szanse że pójdą z tym do sądu, ale takie wiadomości i listy w skrzynce co chwile są strasznie irytujące.
zbierać do kolekcji,
 
RE: Próba wyłudzenia poprzez firmę egzekucyjną

robinson21 napisał:
a niech sobie wysyłają, przecież każdy każdemu może wysyłać jakieś dziwne rzeczy,

Czy mogę napisać im maila, że nie życzę sobie jakichkolwiek próśb/przypomnień itd czy i tak to raczej mają w poważaniu i lepiej po prostu dalej siedzieć cicho i cieszyć się w duchu, że ponoszą koszty na wysyłkę listów i są stratni? ;)
 
RE: Próba wyłudzenia poprzez firmę egzekucyjną

chomik3 napisał:
Czy mogę napisać im maila, że nie życzę sobie jakichkolwiek próśb/przypomnień itd czy i tak to raczej mają w poważaniu i lepiej po prostu dalej siedzieć cicho i cieszyć się w duchu, że ponoszą koszty na wysyłkę listów i są stratni?
czekaj na dalsze ruchy strony przeciwnej, reagujesz na pisma z sądu.
 
Witam, od kilku tygodni męczę się z podobnym problemem co Państwo. Czyli prowadzę katalog stron na których gości mogą dodawać własne artykuły ze zdjęciami. Jeden z gości w 2015 roku dodał taki artykuł i zamieścił zdjęcie bez praw autorskich. Teraz pewien adwokat z Niemiec (tak się przedstawia: ***mod***) żąda ode mnie niecałe 3 tys. euro za naruszenie praw autorskich jego klienta (w podanej kwocie jest też prowizja adwokata za jego pracę).

Co ważne, kilka dni temu zapytałem go czy może mi przesłać upoważnienie od jego klienta do reprezentowania go. Nie odzywał się tydzień i w dniu dzisiejszym dostałem od niego maila z takim upoważnieniem ale uwaga: z datą z dnia dzisiejszego! Czyli wcześniej nie miał upoważnienia od klienta aby ściągać odemnie pieniądze.

I teraz mam pytanie: czy to, że upoważnienie jest z datą późniejszą niż jego pierwszy mail w tej sprawie coś zmienia? I czy w ogóle mogę odpowiadać za to, że ktoś z użytkowników mojego katalogu dodał bez mojej wiedzy (ale na mojej stronie) artykuł ze zdjęciem do którego nie miał praw autorskich?

Dodam, że od razu po informacji od adwokata zdjęcie usunąłem z serwera i wysłałem do niego maila z informacją o zaprzestaniu wykorzystywania przeze mnie zdjęcia ...

Dziękuję z góry z odpowiedź.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Oliwa1 napisał:
... Dodam, że od razu po informacji od adwokata zdjęcie usunąłem z serwera i wysłałem do niego maila z informacją o zaprzestaniu wykorzystywania przeze mnie zdjęcia ...
To niczego nie zmienia, do naruszenia już doszło, a zaprzestanie to podstawowy obowiązek naruszyciela.
 
Witam, mam podobny problem, jakie mogą być koszty rozprawy przed niemieckim sądem?
Zamierzam negocjować obniżenie żądań, gdyż są moim zdaniem zbyt wysokie.
Polecacie jakiegoś prawnika, który poprowadziłby tą sprawę za mnie?
 
salawas napisał:
Witam, mam podobny problem, jakie mogą być koszty rozprawy przed niemieckim sądem?
Zamierzam negocjować obniżenie żądań, gdyż są moim zdaniem zbyt wysokie.
Polecacie jakiegoś prawnika, który poprowadziłby tą sprawę za mnie?

Ale czy trafiłeś na taki przypadek jak większość osób tutaj? Jeśli dostałeś po prostu maila z zezwaniem i propozycję zapłaty 2-5 tys euro to raczej taki mail możesz w ogóle olać.

Mi też wysyła ciągle listy, wezwania, ostateczne wezwania... i tyle. Na mailach i listach bez potwierdzenia nadania się kończy. A już mnie męczy od roku. Liczy po prostu, że uda mu się kogoś zastraszyć i ktoś wpłaci.

Czytałem na bodajże włoskim forum, że ktoś zapłacił ze strachu 2 tys euro i krótko później dostał kolejne wezwanie - tym razem na 6 tys euro.
 
Taki sam. Moim zdaniem olanie wygeneruje dodatkowe koszty sądowe, oczywiście jeśli doszło by realnie do pozwania. Tu zaczyna się loteria.

Z jakiego powodu dostał późniejsze wezwanie? Inne naruszenie, czy nie usunął zgodnie z ugodą dotychczasowego?
 
salawas napisał:
Taki sam. Moim zdaniem olanie wygeneruje dodatkowe koszty sądowe, oczywiście jeśli doszło by realnie do pozwania. Tu zaczyna się loteria.

Z jakiego powodu dostał późniejsze wezwanie? Inne naruszenie, czy nie usunął zgodnie z ugodą dotychczasowego?

Dodatkowe koszty to by były gdyby zdecydowali się iść do sądu. A czytałem już o jego "firmie prawniczej" na forach włoskich, francuskich, niemieckich czy ruskich - nigdzie nie ma ani jednej wzmianki by poszli z tym do sądu.

Wysyłają hurtem wezwania licząc pewnie, że dużo osób się wystraszy i zapłaci.

Co do gościa który zapłacił i dostał kolejne wezwane - nie napisał dokładnie czego dotyczy te drugie wezwanie. Myślę, że pewnie wymyślił sobie nasz kochany prawnik jakieś koszty które poniósł odbierając przelew ;)

Nie ma co panikować. Naczytałem się sporo i w Polsce raczej nie ma szans byś za jedno zdjęcie nieświadomie umieszczone dostał karę pokroju 2-5 tys euro. Czytałem o sprawach gdzie były wyroki pokroju 5-6 tys zł, ale dotyczył spraw gdzie dodatkowo naruszono w obraźliwy sposób czyjś wizerunek i nie chciano dodatkowo zdjąć zdjęcia ze strony. Do tego jakieś sprawy gdzie zdjęcia był użyte w dużych magazynach i czasopismach.
Nawet jak udowodniliby Ci winę (co raczej będzie i tak trudne) to realne "straty" to kilka polskich dyszek. W moim przypadku nie wiem nawet kto wrzucił zdjęcie. A nie odpowiadam przecież za to co wrzucają użytkownicy.

Dodam, że wyczytałem na jakimś włoskim forum, że ktoś dostał wezwanie odnośnie zdjęcia na licencji CC. Fotograf umieścił je w bazach zdjęć jako darmowe, do swobodnego użytku, rozpowszechniał jako darmowe gdzie się tylko da, a potem nagle pozmieniał licencje i od razu potem poszły wezwania do zapłaty kosmicznych kwot.

Im się nawet nie chce wysłać listu z potwierdzeniem odbioru czy w naszym języku a co dopiero iść do sądu. Nie wiem ile listów już dostałeś, ale w kolejnych dostaniesz wyliczenia i koszty sądowe jakie Cie czekają - to dalej jest jednak tylko straszak.

Podsumowując:
- NIGDZIE na świecie nie znalazłem informacji by ktoś faktycznie poszedł do sądu/był oskarżony. A tematów i postów naczytałem się sporo - idą one w setki.
- ludzie im płacą, wiec interes się kręci, tak więc wysyłają te wezwania dalej.
- jak zapłacisz to przyznasz się do winy, niewykluczone, że będą chcieli od Ciebie więcej.
- Rozprawa nie odbędzie się w niemieckim a naszym sądzie (pod warunkiem, że pójdą do sądu)
- z tego co wiem, to niezgodne z prawem jest by w koszcie ugody były koszty firm trzecich (za 200 euro firma niby zabezpiecza dowód - pewnie robi screena ;), w tym jego koszty wynagrodzenia, podatki jakie ON musi zapłacić itd. Ugoda powinna być między Tobą a fotografem jak już, a on się rozlicza z fotografem. To jeden z głównych powodów dlaczego nie pójdą do sądu - każdy sąd go chyba wyśmieje za te wyliczenia i żądania


Według mnie nie warto z tym iść nawet do prawnika. Weźmie on kasę za napisanie pisma, przetłumaczenie, wysłanie. Dopóki nie dostaniecie jakiegoś pisma z sądu/policji raczej nie ma co się przejmować.

Wy się boicie, ja też się na początku wystraszyłem. O to im dokładnie chodzi. Jak się boicie to spore szanse, że zapłacicie. Jak już pisali inni, tak jak mi doradziła prawniczka - olać ich.
 
Dostałem ja podobny list "szczęścia". Dzięki z porady tutaj.
Sprawa jest dość podobna, zdjęcia z flickr, ale pochodzą z ich serweru, nie umieszony u mnie, dalej - strona jest w domenie .at a rzekoma jurysdykcja sądu - Niemcy.
Już tego nikt nie będzie prowadzić.
Dalej - autor zdj udzielił licencji - CC BY-SA 2.0. Czyli można rozpowszhecniać zdj.
Jest kancelaria z Berlina. Firma dla której pracuje wymienia że ja muszę dostać email tylko z jednego adresu, gdyż dostałem email z innego domenu.
Domen ten niby należy temu prawniku ale co jest bardzo dziwne że strona nie zawiera żadnych danych kontaktowych.
Dalej, telefon w emali - nie jest znany w Google a nawet są oznaczony jak niebezpieczny.

Jest znany i niebezpieczny ten prawnik na całym świecie. Ale dużo jest nieścisłości.
Do tego uważam za niebezpieczne podpisywanie czego kolwiek co dostałęm drogą elektroniczną i to nie w języku polskim.

Wszystkie zdj usunięte ze strony (a i tak miałem tylko linkowane), cache google - nic nie podaje, link z googla usunięty.

A nawet jakby i miałbym zapłacić jakąś kare to według stawek - 100-200 EUR maks.

Myśle że poprzedni post dobrze to wszystko podbija. Olać temat :-)
 
Powrót
Góra