Dług w firmie PRESCO INVESTMENTS s.a.r.l. czy przedawniony??

  • Autor wątku Autor wątku remie
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powinno mieć stwierdzoną prawomocność, ale większość komorników, w tym komornik presco zadowoli się wydrukiem (eydruk oryginalny, czy ksero, to nadal wydruk - nie ma podpisu).
 
u mnie komornikowi wystarczył wydruk z esądu aby w ciągu godziny napisać odwołanie zajęcia :)

przy okazji - serdecznie wszystkim dziękuję za pomoc!!! Bez tego forum byłoby mi o wiele trudniej :)
 
Drodzy Forumowicze, czy ktoś może mi przybliżyć nieco temat kosztów zarówno sądowych jak i komorniczych.

1. Jak powinien taki wniosek o umorzenie i obciążenie wierzyciela kosztami do komornika wyglądać?

2. Czy trzeba go w jakiś sposób uzasadniać, czy wystarczy jakaś "formułka" ?

3. Jak wygląda sprawa z kosztami sądowymi jeśli sąd postanowił o skutecznym wniesieniu sprzeciwu i że nakaz zapłaty traci moc w całości?

4. Czy w wypadku sądu też trzeba pisać taki wniosek?
 
1. myślę, że na 44 stronach napisałem to z 8 razy;
3. nakaz traci moc w CAŁOŚCI;
4. o ile wykażesz koszty, a nie masz zafodowca, to sąd Ci zasądzi z urzędu
 
Witam, jestem na podobnym etapie co gibi78, zastanawia mnie jednak co dalej z wierzycielem. Komornik z mojego konta nie dokonal zadnego poboru. Czyli po wyslaniu mu decyzji sadu, mam nadzieje na umorzenie egzekucji. Jednak przeciez komornik za darmo nie pracuje, czy mam zatem obawy do obciazenia mnie kosztami za jego prace. A dwa jak dalej pozbyc sie wierzyciela, zeby za kolejne 10 lat kwota nie urosla do 50.000? Bo wtedy to juz tylko sznur mi zostanie. Dzieki za dotychczasowa pomoc od wszystkich forumowiczow, szczegolnie Tobie Rafale 26. Bez Was siedzialabym i ronila lzy. DZIEKI!!!!
 
Witam ponownie.
Napisze prościej na czym mi zależy aby uzyskać odpowiedź ale jednocześnie proszę o naprawde bardzo łopatologiczne odpowiedzi i prośba o wzięcie poprawki na to iż nie jestem osobą z branży więc niektóre terminy są mi ciężkie do zrozumienia.

1 Chciałbym nie ponosić kosztów procesu sądowego i postępowania komorniczego.
Stąd moje pytania.
- Do komornika już rozumiem, że wraz z postanowieniem z sądu mam wysłać wniosek o obciążenie wierzyciela kosztami postępowania komorniczego. Wniosek sobie jakoś napisze i powołam się w nim na postanowienie sądu, że nakaz zapłaty traci moc w calości. Czy dobrze?

- co do sądu to też to są jakieś koszty i czy w tym wypadku będę nimi obarczony czy nie?
Jeśli tak to czy też trzeba pisać jakieś pismo do sądu? Jeśli trzeba to poproszę o jak najwiecej informacji odnośnie takiego pisma jeśli oczywiście potrzeba.

Dzieki Rafal 26 za odpowiedzi ale jednocześnie proszę o wiecej wyrozumiałosci bo nie każdy jest w tym tak biegły i pewne wypowiedzi ciężko zrozumieć lub rodzą nowe pytania. Ale dzięki bardzo za odpowiedzi bo dzięki temu forum udało mi się przebrnąć przez esąd
 
gibi78 napisał:
jakieś koszty
trzeba pisać jakieś pismo do sądu?
Strona przegrana zwraca koszty.
Ale trzeba przedstawić sądowi spis poniesionych kosztów oraz ich poniesienie.

kroliki21 napisał:
jak dalej pozbyc sie wierzyciela, zeby za kolejne 10 lat kwota nie urosla
Spełnienie świadczenia.
A może ktoś ma inne pomysły , np. zwolnienie z długu ;-)
 
Witam.
Już z pismem do komornika sobie poradziłem. Rafal 26 miał racje. Było kilka razy wymienione w tym wątku.

Mam jeszcze jedno pytanie.
Na podstawie dwóch skanów pism z esądu wstawionych tutaj moje pytanie brzmi:

Czy należy jeszcze raz wnosić sprzeciw do esądu skoro oprócz tych dwóch pism przyszedł jeszcze raz nakaz zapłaty?

Bo z tego co wyczytałem to Bartekpl skladał dwa razy sprzeciw a moje wątpliwości spowodowało pouczenie na tym drugim postanowieniu (drugi skan).
Za bardzo tego nie rozumiem i stąd moje pytanie czy trzeba jeszcze raz wysyłać czy nie?
Bo z kolei na pierwszym postanowieniu jest napisane, że sprzeciw został wniesiony skutecznie.
Proszę o odpowiedź.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Sprzeciw został wniesiony skutecznie od nakazu zapłaty z dnia x.y. w sprawie x., co masz napisane w postanowieniu.

Nakaz został doręczony z uwagi na to, że wcześniej NIE ZOSTAŁ skutecznie doręczony. Został doręczony, abyś wiedział, o co jest sprawa, a nie domyślał się...

Jeśli roszczenie jest poniżej 10 k, to zapewne przed sądem właściwości ogólnej (na jego WYRAŹNE) wezwanie, będziesz musiał złożyć sprzeciw o TEJ samej treści, co tutaj, tylko na URZĘDOWYM formularzu (druki dostępne w sądach i na stronie MS).
 
A jeśli kwota ze wszystkim kosztami sądowymi i komorniczymi wynosi około 15k?
Dodam, że kwota to tak naprawde 2k a reszta to procenty i koszty co daje razem około 15k a sama kwota z procentami to około 10500 zł.
Czy powyżej 10k inaczej się to odbywa lub inaczej się może potoczyć?
Sprawa jest sprzed 14 lat.
 
gibi78: czy na prawdę tak trudno poczytać.

Co napisałem w poście powyżej???

Jeśli roszczenie jest poniżej 10 k, to zapewne przed sądem właściwości ogólnej (na jego WYRAŹNE) wezwanie, będziesz musiał złożyć sprzeciw o TEJ samej treści, co tutaj, tylko na URZĘDOWYM formularzu (druki dostępne w sądach i na stronie MS).

Więc po co te pytania??!!! Czy z powyższego wpisu wynika, że mamy "inne" postępowanie? Czy wynika, że sąd NIE WEZWIE wyraźnie, tylko w sposób "tajemny", czy że tajemna procedura jest nieznana nikomu???

Tak można co dwa posty pytać o to, za dwa następne o to samo, a później przyjdzie kolejna osoba i znowu zapyta. W ten sposób wątek będzie PEŁEN śmieci i nikomu nie będzie się chciało go czytać. Zresztą sam jesteś tego przykładem...

WIęc kolejny apel!

Pytania zadajemy po zapoznaniu się z WSZYSTKIMI postami (moimi, Bedka) od postu nr 100. Na pytania, na które była odpowiedź, nie będę po raz kolejny odpowiadał!
 
Wiec skoro napisałeś poniżej 10 k to ja zapytałem co jeśli jest powyżej tej kwoty. Bo drogi Rafale z Twojego poprzedniego postu można wywnioskować, že jeśli powyżej to może się to odbywać w inny sposób. Stąd moje pytania.

Drogi Rafale jestem Ci bardzo wdzięczny za odpowiedzi bo są bardzo pomocne ale musisz też wziąć poprawke na to, że nie wszyscy dysponują taką wiedzą na temat prawa jaką masz Ty.

Mnie wcześniej do niczego to nie było potrzebne a rozwijam się tak jak Ty ale w swojej branży.
Jeszcze raz dziękuję ale też bardzo proszę o więcej wyrozumiałości i cierpliwości.
Pozdrawiam.
 
Witam wszystkich.
Na wstępie chciałam podziękować wszystkima azwłaszcza Rafałowi za pomoc.
Mam pytanie miałam kiedyś telefon w orange, nie zpłaciłam paru rachunków z związku z czym wyłączyli mi tel. Po czym podpisałam z nimi tzw aktywacje po windykacji, w której zobowiązuje się utzrmac aktywny numer przez jakiś tam okres, oni zaś umarzają mi dług. Pracownik orange- wtedy idei nie przesłał tej umowy do warszawy w związku z czym oni dalej domagali się zapłaty, a tel nie włączyli. Po 11 latach zmagania się z nimi i innymi typy Eos Ksi dostalam pusmo z navi lexu, w którym mnie informują że wobec mnie sąd wydał nakaz i że mam zapłacić ponad 2000. Nakazu nie ma, ale może przyjdzie gdyż niedawno został wydany.
Mam parę pytań:
Czy możliwe jest aby firma windykacyjna informowała o nieistniejącym nakazie (pytam bo Eos Ksi stosował podobne praktyki, ale wątpie gdyż podana jest sydnatura)?
Pyt 2. Czy przy sprzeciwie powołać się na przedawnienie czy na to że wierzytelności nie ma (mam oryginał "ugody" z ideą. Bo pewnie nie mogę się powołac na obie rzeczy. Pytam bo nie wiem czy to jest wiążącę w późniejszym postępowaniu przed sądem, a chciałabym aby sąd raz na zawsze zakończył tą sprawę... Bardzo proszę o pomoc. Pozdrawiam
 
1. warto zadzwonić do sądu i zapytać (kiedy doręczono nakaz, czy jest klauzula), a jeśli termin nie minął, wnieść sprzeciw; jeśli minął, to procedura z postu nr 100;
2. na jedno i drugie; jak piszemy - do precesu i tak nie dojdzie - presco nie uzupełnia dokumentów przed sądem wł. ogólnej;
 
@rafal_26
Pana pomoc nieszczęśnikom na tym forum jest bezcenna. Ja skorzystałam z rad w słynnym poście nr 100 - serdecznie dziekuję :roza:
Tu znalazłam niezły artykuł o praktykach firm windykacyjnych:
moderacja- reklama
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Artykuł, jak i masa innych sprowadza e-sąd do roli tego złego, który gdyby nie istniał, to by wszystko było piękne.

Po pierwsze, to nie firmy windykacyjne "tworzą" wątpliwe wierzytelności, tylko ich kontrahenci, którzy je sprzedają. WIęc to bank jest winien zbycia nieistniejącego długu, a nie f. wind. jego zakupu. To tak, jakby winić Ciebie, że ktoś sprzedał Ci samochód pozbawiony hamulców, a Ty biedna rozbiła go. ABSURD.

Po drugie te "wątpliwe" sprawy (przedawnione, czy nienależne) zawsze były dochodzone przed sądami, tylko że z uwagi na nieudolność wymiaru sprawiedliwości, nie od razu, tylko po jakimś czasie. Właśnie stąd było tak wiele należności przedawnionych.

Oczywiście nasza tytułowa firma w tym przoduje. Jak się uważa powszechnie, kupują najstarsze i "najgorsze" długi, których i tak nikt już nie jest w stanie spłacić.

Niestety, ale to tylko część prawdy.

Dlatego tworzenie takich opinii jest powtarzaniem plotek i stereotypów.

Nikogo nie interesuje przecież milion roszczeń należnych (NIEprzedawnionych), tylko te "złe" sprawy.

Podobnie, jak z lekarzami, rzadko się pisze o osobach, które przez 30 lat leczą z powodzeniem pacjentów, o nich wiedzą tylko sami zainteresowani, ale jeśli lekarz popełni błąd (jeden z miliona operacji), powszechnie się o nim pisze, że jest partaczem.

Tak najłatwiej. Osobiście uważam, że inteligentna i rozgarnięta osoba powinna UMIEĆ ocenić rzeczywistość, a nie kreować jej w oparciu o to co ktoś, ewidentnie zainteresowany "poczytnością gazety" napisze.

Moim zdaniem e-sąd, dlatego że przejął miliony "masowych" spraw, doprowadził do ODETKANIA i UDROŻNIENIA "normalnych" sądów, a więc przyniósł korzyść każdemu z nas, który może potrzebować tego "normalnego" sądu!!

Skutkiem ubocznym bywa to, że ktoś gdzieś kogoś pozwie bezzasadnie, ale od tego jest ten wątek, aby ten ktoś umiał sobie poradzić!!
 
rafal_26 napisał:
Artykuł, jak i masa innych sprowadza e-sąd do roli tego złego, który gdyby nie istniał, to by wszystko było piękne.

Po pierwsze, to nie firmy windykacyjne "tworzą" wątpliwe wierzytelności, tylko ich kontrahenci, którzy je sprzedają. WIęc to bank jest winien zbycia nieistniejącego długu, a nie f. wind. jego zakupu. To tak, jakby winić Ciebie, że ktoś sprzedał Ci samochód pozbawiony hamulców, a Ty biedna rozbiła go. ABSURD.

Po drugie te "wątpliwe" sprawy (przedawnione, czy nienależne) zawsze były dochodzone przed sądami, tylko że z uwagi na nieudolność wymiaru sprawiedliwości, nie od razu, tylko po jakimś czasie. Właśnie stąd było tak wiele należności przedawnionych.
Po pierwsze - nie tworzą tych wątpliwych wierzytelności, ale kupują z pełną świadomością, że są (delikatnie mówiąc wątpliwe). To tak jakbym "wiedziała", że kupuję samochód pozbawiony hamulców, a mimo to wybrała się nim na przejażdżkę - pewne na 100%, że go rozbiję - wina sprzedającego?
Po drugie - wierzyć się nie chce, że to napisał @rafal_26 - po złożeniu pozwu przedawniały się?! Jak ma się do tego art.123 K.c ?
E - sąd doprowadził do usprawnienia pracy "normalnych" sądów?Jeszcze nie - tak się stanie gdy pierwotni wierzyciele wiedząc jakim narzędziem do odzyskania długu jest dla nich e-sąd sami zaczną z niego korzystać - wtedy też skurczy się rynek długów przedawnionych.A na dzień dzisiejszy te wszystkie sprawy jak te z tego forum, które są na skutek sprzeciwu pozwanych przekazywane do tychże normalnych sądów to co? Będzie ich coraz więcej - ci, którzy mają takie sprawy za sobą będą się dzielić swoją wiedzą, a ilość tych spraw przekazywanych z e-sądu do sądów właściwych będzie rosła lawinowo. Poza e-sądem te wątpliwe wierzytelności nigdy nie trafiłyby do żadnego sadu jako z góry skazane na przegraną. Trafiają do e_sądu dzięki uproszczonej procedurze i małym koszcie. A gdy trafią do normalnego sądu to powodowie po prostu nie stawiają się na sprawie lub wycofują - czyż nie kosztem tych, którzy mogą potrzebować tego "normalnego" sądu?
Tak więc nie poszerzę grona tych inteligentnych i rozgarniętych i pozostanę przy swoim(!) zdaniu, że jak dotąd e-sąd to woda na młyn tych wszystkich powstających jak grzyby po deszczu firm windykacyjnych.
Jeszcze w jednym nie zmienię zdania - dobrze, że tu jesteś @rafal_26 i inni, którzy bezinteresownie pomagają szukającym tu pomocy.
 
Ostatnia edycja:
Rafale bardzo dziękuję za wskazówki. Mam jeszcze dwa pytania:
1) Ten dług tak naprawdę należy do mojej babci (kupiła mi telefon), chciałam za nią to wszystko załatwić. Na stronie Epu napisane jest, że nie muszę przesyłać pełnomocnictwa. Tylko powołać się że istnieje. Ale jak sprawa będzie później prowadzona przez Sąd Rejonowy to czy pełnomocnictwo musi byc podpisywane przed Adwokatem etc.??
2) Mam aneks do umowy, który anuluje tą wierzytelność, ale boję się przesyłać ją w oryginale. Na forach są sprzeczne informacje a propos tego czy te załaczniki musza być potwierdzone przez Adwokata lub Radcę za zgodność z oryginałem??
Bardzo Dziękuję, odwalasz kawał dobrej roboty.
Pozdrawiam serdecznie
 
Witam
Kilka tygodni temu zaskarżyłem postanowienie komornika o obciążeniu mojej osoby kosztami postępowania w wysokosci ok 50 zł. Wpłaciłem 100 zł kaucji i czekalem...
Otrzymałem elaborat z sądu rejonowego, kwintesencja tego elaboratu była taka, że moją skargę uznają za zasadną i obciążają kosztami wierzyciela, oraz nakazują zwrot 100 zł, które wpłaciłem.
Moje pytanie jest następujące: Do kogo teraz zwrócić się o zwrot tych pieniędzy? Chodzi o to 100 zł, które wpłaciłem na konto sądu rejonowego. I czy w ogóle do kogoś się zwracać?
Dodam tylko, że od lutego-marca czekam cały czas na rozprawę żeby podnieśc zarzut przedawnienia, ale nadal cichutko.
dziękuję i pozdrawiam
 
Westa28:
1. tak, później musisz mieć pełnomocnictwo;
2. nie muszą, ważne, abyś Ty je poświadczył za zgodność;

bartek:

jak się uprawomocni rozstrzygnięcie, to wystąp do wierzyciela, a jak nie to wystąp do sądu o klauzulę i do komornika (odwrócenie ról;D);

ewwwoo:

Widać, że rozumujesz ideę i odcienie szarości i to mnie cieszy.

Uwierz mi na słowo, tych spraw przekazywanych do sądów normalnych jest bardzo mało, a jak są, to najczęściej się kończą umorzeniem postępowania, bo powód nie uzupełnia braków. Więc znacznie nikogo nie obciążą.

Przejrzyj statystyki, ile spraw w zeszłym roku miała mniej warszawa i inne sądy;D
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra