P
paula_1308
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2013
- Odpowiedzi
- 11
Witam.
Nie wiem czy dobrze trafiłam ale myślę, że tak. Wczoraj przyszedł list z Intrum Justitia do mojej nieżyjącej już od roku babci. Z listu tego wynika, że moja babcia nie zapłaciła w 2001 roku rachunku za telefon w TP SA. Wg firmy windykacyjnej kwota długu wynosi prawie 4 tys. złotych. Jestem zdziwiona bo mieszkaliśmy przez tyle lat razem a nigdy nie przyszła żadna informacja o jakimkolwiek zadłużeniu. Nie ma żadnego przekazu do zapłaty ani nawet pieczątki. Jest nr konta bez nazwy banku. Nie wiem co o tym myśleć.
Moje pytanie brzmi: Czy to możliwe, że po 12 latach nagle ktoś się domaga spłaty długu?? Czy fakt, że moja babcia nie żyje zwalnia najbliższą rodzinę ze spłaty? I jak wygląda sprawa przedawnienia zadłużenia? W końcu to 12 lat. Proszę o pomoc, bo wszystko to jest jakieś dziwne.
Nie wiem czy dobrze trafiłam ale myślę, że tak. Wczoraj przyszedł list z Intrum Justitia do mojej nieżyjącej już od roku babci. Z listu tego wynika, że moja babcia nie zapłaciła w 2001 roku rachunku za telefon w TP SA. Wg firmy windykacyjnej kwota długu wynosi prawie 4 tys. złotych. Jestem zdziwiona bo mieszkaliśmy przez tyle lat razem a nigdy nie przyszła żadna informacja o jakimkolwiek zadłużeniu. Nie ma żadnego przekazu do zapłaty ani nawet pieczątki. Jest nr konta bez nazwy banku. Nie wiem co o tym myśleć.
Moje pytanie brzmi: Czy to możliwe, że po 12 latach nagle ktoś się domaga spłaty długu?? Czy fakt, że moja babcia nie żyje zwalnia najbliższą rodzinę ze spłaty? I jak wygląda sprawa przedawnienia zadłużenia? W końcu to 12 lat. Proszę o pomoc, bo wszystko to jest jakieś dziwne.