Dług w firmie PRESCO INVESTMENTS s.a.r.l., INTRUM JUSTITIA lub innej FW cz. II

  • Autor wątku Autor wątku Ag_Maz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Niestety, ale czeka Panią przejście przez to :
http://forumprawne.org/komornik-pos...03-dlug-przedawniony-do-kogo-jakie-pismo.html[/QUOTE]

"1. wniosek o przywrócenie terminu, gdzie podnosimy okoliczności BŁĘDNEGO adresu."

Chyba nie moge podniesc tej okolicznosci, jak pisalem wczesniej,nie dotarlo, do mnie nic w tej sprawie nawet od komornika. Dostalem
dzisiaj maila od komornika,ze niby wysylal pismo na adres zameldowania.Na dokumentach,ktore dostalem z banku, (pism od od komornika do banku) preesco podalo moj adres zameldowania?, nie mieszkam pod nim,ale rodzice by mnie powiadomili,gdyby cos takiego dotarlo...
 
Panterek, dlaczego wniosłeś o zawieszenie, a nie o umorzenie??

pa3: musisz dowiedzieć się w jakiej sprawie dokonano zajęcia, zadzwonić do sądu i zapytać się, gdzie doręczono nakaz zapłaty. Jeśli na adres zameldowania, to zamiast dowodów o zamledowaniu, dołączyć dowody o zamieszkiwaniu pod innym adresem. Takimi mogą być oświadczenia osób trzecich, dokumenty adresowane z banków i innych instytucji na ten właściwy adres, umowa najmu lokalu, czy najlepiej dokumenty z z US, gdzie rozliczasz się w miejscu zamieszkania (jeśli to miało miejsce). W każdym razie im więcej wiarygodnych dowodów zdobędziesz i prześlesz je do sądu, tym lepiej.

W przypadku oświadczeń osób trzecich osobiście praktykuję od wielu lat wysyłanie oświadczenia takiej osoby (najlepiej aby to nie był nikt z rodziny), gdzie taka osoba oświadcza, że mieszkasz tu i tu oraz zobowiązuje się potwierdzić oświadczenie na każde wezwanie sądu w charakterze świadka. Jednocześnie wskazuję, że gdy sąd ma wątpliwości co do takiego oświadczenia, to składam wniosek dowodowy o przesłuchanie tej osoby w charakterze swiadka na okoliczność tego, gdzie faktycznie w dacie próby doręczenia pozwany zamieszkiwał - w ramach pomocy sądowej przesłuchać może sąd najbliżej jej miejsca zamieszkania. Oczywiście taka osoba podpisuje się podaje swoje miejsce zamieszkania numer pesel i numer dowodu osobistego. Z takim oświadczeniem masz 99% pewności, że sąd ów wniosek uwzględni.

Bedek:

Masz rację uogólnienie było niewłaściwe.
 
rafał 26, sorki mój błąd w poście złożyłem wniosek o umorzenie postepowania
 
Więc komornik ma obowiązek umorzyć. Zadzwoń do niego zapytaj się w czym mają problem i ew. składaj skargę do swojego sr na bezczynność komornika.
 
Witam.
Z góry przepraszam za dołożenie kolejnego pobocznego wątku, ale mam wrażenie, że proste sprawy zostały wyjaśnione w pierwszym poście.

Ok 2tyg temu dostałem pismo z Intrum Justitia zatytułowane "Sprawa w Sądzie".
W pismie tym napisali tylko "zawiadamiamy, że skierowaliśmy sprawę do sądu... w Lublinie VI WC..... przypominamy o spłacie długu", nr konta i nic więcej.
Nie ma ani o jaki dług chodzi, nie ma nawet podanej kwoty. Nikt mnie wcześniej nie informował o jakimkolwiek długu, chociaż nadmienie, że ok 1,5 roku temu zmieniłem adres firmy.

Dziś przyszło pismo z sądu z Lublina, ale nie odebrałem jeszcze, pewnie to wyrok nakazowy z E-Sądu.

Nie wiem czy oni nie prubuja jakiś sztuczek prawnych...
Czy w tej sytuacji
A) Pisac do IJ z prośba o wyjaśnienie?
B) Tylko odebrać nakaz zapłaty z sądu, sprzeciwić się i pózniej dopiero prosić o wyjaśnienia/ szukac w sądzie we wniosku powoda. (Czy są szanse na obarczenie powoda kosztami procesu)
C) zadzwonić do nich dowiedzieć się o jaką fakturę/umowę chodzi i ewentualnie zapłacić.

Z góry dziękuję.
 
Ostatnia edycja:
@eqt
Ale po co masz gdybać...
Zacznij od odebrania pisma z niego powinieneś poznać przynajmniej część szczegółów. Nie odebranie i tak w efekcie zostanie uznane za odebrane a w efekcie minie termin i uprawomocni się wyrok. Z IJ nie ma najmniejszego sensu kontaktować się bo i tak nic to nie zmieni/pomoże.
 
eqt: Nie rozumiem z czym masz problem.
 
Spokojnie, odbiorę napewno, np za tydzień, ale przecież w wyroku nic nie będzie na ten temat. Mogę oczywiście jechac do sądu (50km), prosić się o dostęp przez internet do tego co w lublinie leży, ale jak znam zycie, to nie będzie tam zbyt wiele. A przecież chyba istnieje obowiązek po stronie powoda o przesłaniu chociażby wezwania do zapłaty.

Rafał, czy ty takie działanie firmy windykacyjnej jest prawidłowe? Bo jesli nie, to ja chętnie poczekam aż w sądzie i to u mnie powód przedstawi dowody. Z drugiej strony nie chce się narażać niepotrzebnie na koszty procesu.

A jeszcze takie pytanie, to jest adresowane na firmę, więc czy w tym przypadku powoda obowiązuje zasada dostarczenia wszelkich dowodów przed wydaniem wyroku nakazowego?
 
Ostatnia edycja:
przeczytaj sobie:

Sub iudice: luty 2013

Oczywiście trzeba to czytać ze zrozumieniem, bo nie w każdej sprawie powód pisze całe nic. Natomiast w esądzie dowodów nie ma, jest tylko to, co dostaniesz wraz z pozwem i nakazem zapłaty.
 
No jasne, rozumiem i właśnie w tym kierunku zmierzam, tylko przewiduję co bedzie, bo to chyba da się przewidzieć.

Mam w firmie kilkadziesiąt faktur miesięcznie, nikt nie jest w stanie pamiętać czy napewno wszystko zapłacił.

Ale chyba prawidłowa forma jest najpierw wezwanie do zapłaty, i tu pytanie, kto ponosi koszty procesu w tej sytuacji, jesli okaże się, że dług jest rzeczywiście należny.
Piszę to w kontekście tego, że adres się zmienił, więc nie da się wykluczyć, że wezwanie było na nieaktualny adres. Ale wiadomo, że adres prowadzenia działalności jest powszechnie znany, chociażby w Urzedach m.in. EDG.

A drugie pytanie, czy powód w sprawie gospodarczej, bo chyba to taka, zasadnioczo może wnieść nowe dowody po złożeniu sprzeciwu i skierowaniu sprawy do pierwszej instancji? Bo jeśli nie, to wtedy jest sens sprawdzać co jest w pozwie i podnosić od razu w sprzeciwie?
 
Spraw gospodarczych już nie ma, są tylko sądy gospodarcze.

Nie ma też odrębnego wezwania do zapłaty, wezwaniem była faktura.

Przy Fw i sensownej obronie raczej jest szansa na 90% zwycięstwo nawet przy niezapłąceniu.

Koszty ponosi zawsze strona, która przegra, przegra ten co nie zapłacił - patrząc na dzień wnieisenia pozwu.
 
Ale zakładasz, że ta faktura była. A może jej wcale nie było albo zginęła gdzies na poczcie... co jeśli nie mają potwierdzenia odbioru takiej faktury? Też miałbym płacić koszty procesu gdyby naleznośc okazała się zasadna?
 
Pytasz mnie o rozważania filozoficzne?

TO taką odpowiesz dostaniesz.

Znana mi praktyka wielu przedsiębiorców wskazuje, że nigdy nie zdarza się, aby nie były prowadzone próby polubownego odzyskania długu. Więc - pisząc filozoficznie - nie wierzę że nikt Twojej spółki czy "firmy" nie dostał wezwania do zapłaty tej należności.


Co do zmiany adresu. W sensie procesowym wierzyciel ma się dowiedzieć o zmianie. W sensie materialno prawnym kontrahent ma taki obowiązek i wynika on ze współdziałania przy wykonywaniu zobowiązania (dług pieniężny ma charakter oddawczy - więc to dłużnik ma szukać wierzyciela, a nie odwrotnie), a często również z treści umowy - przeczytaj sobie kilka.

Zagubienie faktury to już zła organizacja pracy firmy.

Teraz z punktu widzenia prawnego.

Wyobraź sobie, że każdy Twój kontrahent pisze to, co Ty w sprzeciwie od nakazu zapłaty i Ty masz wykazać, że doręczyłeś mu fakturę, bo jak nie, to Ty zapłacisz koszty procesu.

Napiszesz, że mu wysłałeś na co masz dowód nadania pisma, a on Tobie odpowie, że wysłałeś, ale do niego nic nie doszło.

Prowadzi to do absurdu.

Mamy XXI wiek i jest tyle programów komupterowych, które zajmują się pilnowania tego typu spraw, że...
 
Rafał pytanie było czysto praktyczne a nie teoretyczne... bo stoję częsciej po drugiej stronie i w takim razie po co ja zawsze wysyłam drugi raz wezwanie (tym razem za potwierdzeniem). To nie ja wymyśliłem, tylko w kilku sprawach prawnik mi na to zwracał uwagę i stąd moje zdziwienie.
Twierdzisz, że to dłużnik ma szukać wierzyciela, to czemu ja jako wierzyciel odnosze odwrotne wrażenie...
Dowód nadania to dowód chęci i jest traktowany w praktyce jak wyczerpanie mediacji przedsądowej. Kierując się logiką nieodebranie pisma z sądu odnosi podobny skutek, tj traktowane jest jako doręczone.

Natomiast co do FW, to przecież chyba wiesz, że praktyka jest typowo natrętna i jak do mnie dzwoni ktoś w "sprawach finansowych" (były takie telefony) albo wysyła pismo bez konkretów to trafia to na moje "dziękuję" lub do kosza razem z całą masą spamu, którego muszę się codziennie pozbywać. Przeciez ja nie wiedziałem nawet czym ta firma się zajmuje...
 
Bo tak kiedyś było napisane w przepisie, który już nie obowiązuje. Oczywiście taka praktyka nadal funkcjonuje jednak praktyka, a wymaganie prawne, to dwie inne kwestie.

Dlatego dałem Ci tamten link, abyś poczytał o FW i sposobach obrony.
 
Dziękuję wszystkim za pomoc na tym forum
Komornik oddał dziś co do grosza, czas na party:)
Pozdrawiam serdecznie
 
Dostałem pismo z zawyżoną ceną. Zadłużenie jest niezgodne z moimi założeniami. Wiem, że sprawa dotyczy Orange które odsprzedała mu prawa. Wyrok sadu był w styczniu. Różnica startowa ( 200zł ) a teraz 1200+ sądowe w ciagu roku... ?
Teraz powiedzcie mi, co mogę zrobić?

Przeczytalem pare stron i.... Mam napisać:
- zażalenie ( skargę ) na nadanie klauzuli wykonalności?

Jeżeli dobrze rozumiem, moja niepełnosprawność finansowa przez ostatnie lata mogą zatrzymać czynności egzekucyjne?
 
Ostatnia edycja:
Milenium napisał:
witam

Jak dotąd dotarłem do 20 strony 1 częsci wątku z PRESCO. Niestety ponieważ czas nagli zabiorę głos i poproszę o pomoc.

oczywiście dotarłem do postu z radą:
• ZAŻALENIE NA POSTANOWIENIE O NADANIU TYTUŁOWI EGZEKUCYJNEMU KLAUZULI WYKONALNOŚCI
• WNIOSEK O PRZYWRÓCENIE TERMINU DO ZŁOŻENIA SPRZECIWU OD NAKAZU ZAPŁATY
• SPRZECIW OD NAKAZU ZAPŁATY


A teraz pokrótce moja sprawa:

Otrzymałem dziś 13.11.2012 pismo od Komornika z sądu gdzieś tam w Polsce z dwoma pismami:
1. Zawiadomienie o wszczęciu egzekucji i wezwanie do zapłaty
2. kopia wniosku o zajęci wynagrodzenia dla mojego obecnego pracodawcy na podstawie nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym SR w Lublinie VI wydział cywilny z dnia 05.06.2012 sygnatura akt.... zaopatrzony w klauzulę wykonalności z dnia 12.09.2012r

Szczere to nie przypominam sobie pisma z sądu o tym ze odbyło się jakieś postępowanie i jest wyrok tytuł wykonawczy czy coś takiego. Pół dnia główkowałem co to w ogóle może być.

Historia: około 2004r wziąłem na swoją firmę telefon w POLKOMTELU, po jakimś czasie z powodu problemów finansowych miałem 3 miesięczną obsuwę w rachunkach. Rachunki ostatecznie wtedy uregulowałem ale w tak zwanym międzyczasie POLKOMTEL rozwiązał ze mną umowę. Tu szkoda że nie prowadziłem z nimi korespondencji papierowej a sprawy załatwialiśmy w salonie firmowym, ponieważ ja chciałem kontynuować umowę na dotychczasowych warunkach, prosiłem o wznowienie umowy (rachunki opłaciłem), a POLKOMTEL utrzymywał że może jedynie podpisać nową (dla mnie zdecydowanie gorszą pakiet/ceny itd) nie doszliśmy do porozumienia wiec POLKOMTEL obciążył mnie kara umową 840 pln wynikającą z zerwania umowy Której nie zapłaciłem. Firmy od lat nie prowadzę

należność ta datowana jest na 2005.06.10. (ponad 7 lat temu)

Pomijam już fakt że ewentualna korespondencja mogła przychodzić pod adres pod którym nadal formalnie jestem zameldowany ale nie mieszkam faktycznie od ponad 3 lal (mieszkam gdzie indziej mam umowę najmu) - wiec wiele z pism mogło do mnie nie dotrzeć.

dokopałem się do informacji że:
2007.12.31 - Polkomtel zbył należność do Presco HOIST Ivestments SA
2009.12.10 - PRESCO HOIST zbył należność do PRESCO Inestments S.a.r.L z siedzibą w lukembuourgu


Pytanie zasadnicze. Czy roszczenie uległo przedawnieniu?? skoro datowane jest na 2005 rok, bo widzę tu jakieś sztuczki ze sprzedażą długów miedzy powiązanymi spółkami.

Pytanie 2 czy postępować wg tej procedury? jeśli tak to jakie główne argumenty? przedawnienie roszczenia?

• ZAŻALENIE NA POSTANOWIENIE O NADANIU TYTUŁOWI EGZEKUCYJNEMU KLAUZULI WYKONALNOŚCI
• WNIOSEK O PRZYWRÓCENIE TERMINU DO ZŁOŻENIA SPRZECIWU OD NAKAZU ZAPŁATY
• SPRZECIW OD NAKAZU ZAPŁATY

pozdrawiam

Prośba o pomoc od kogoś kto przebrnął cały wątek jest na bieżąco albo ma procedurę już za sobą.

a mam pytanko jak napisałeś taki pozew bo jestem w takiej samej sytuacji prawie i muszę napisać zażalenie lub wniosek o przywróceniu terminu .
 
Witam dostałam wczoraj pismo zwykłym listem od komornika żebym udzieliła wyjaśnień co do mojego majątku drugie pismo jest nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym sądu rejonowego w lublinie, z dnia 27-07-2012 zaopatrzony w klauzurę wykonalności z dnia 23-01-2013,i teraz mam problem bo nie wiem czy w tej sytuacji mogę sprzeciwić się od nakazu zapłaty .Dodam ze pierwszy raz coś takiego dostałam.Proszę o udzielenie mi jakiejś porady. Na piśmie jestem ja i mój były mąż w 2001 jak sobie przypominam to on brał kredyt na 1000 zł i ja się pod nim podpisałam w 2004 roku z miejsca stałego się wymeldowałam a my się rozwiedliśmy wiec ani mój były mi nic nie pisał ze coś do mnie przychodzi ani sad nic kompletnie,czytałam na forach właśnie o tym ale nic nie pisze o tym ze jak przysyła komornik wezwanie do nakazu to w takim układzie już nie mam szans na to aby coś jeszcze z tym zrobić listonosz mi wrzucił ten list do skrzynki i cześć.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra