Dzień dobry, bardzo proszę o pomoc. Czytam Państwa forum i już nic nie wiem, proszę wyprowadzić mnie z błędu. Wszyscy na forum mają podobny problem, ale może opowiem.
Dziś podczas sprawdzania stanu rachunku bankowego w ing zobaczyłem, że mam minusowe saldo, okazało się, że na rachunek wszedł komornik a bank zablokował sumę 1807 zł.
Nigdy nie miałem żadnych zaległości, żadnych windykacji, a o egzekucji dowiedziałem się z banku.
Po otrzymaniu informacji i numeru sprawy z banku ustaliłem, że jest to komornik działający przy sądzie rejonowym W-wa Wola. Pojechałem, ten traktując mnie jak przestępcę, oświadczył, że nie ma obowiązku mi nic powiedzieć, poza tym, że jest to zaległość za UPC - dodam, że mam aktualnie umowę z UPC, nic nie zalegam, wcześniejsza umowa została rozwiązana, sprzęt został oddany i było to w 2006 roku. Nigdy nie dostałem żadnego pisma, ktoś kiedyś dzwonił, ale ponieważ nie było pism to nie reagowaliśmy. Komornik znalazł moje konto, samochód, natomiast ani on, ani sąd, ani firma windykująca nie wysłała korespondencji pod mój adres, ale pod ten, pod którym mieszkałem przez okres 6 miesięcy w 2006 roku. Nigdy nie byłem tam zameldowany. Zakładam, że UPC przypomniało sobie o jakiejś zaległości a potem sprzedało mój dług, nie wiem jednak kto mnie pozwał, nie mam żadnych, ale to żadnych nakazów, postanowień, wyroków.
Jutro jadę do Sądu dla W-Wa Wola i tam próbuję ustalić firmę, która mnie pozwała, czyli proszę o wgląd do akt sprawy.
Potem zgodnie co z tym co przeczytałem:
1. piszę wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty, ze względu na niewłaściwy adres i na fakt, że nie byłem w stanie odebrać pism bo o nich nie wiedziałem.
2. potem, jeżeli jest to sprawa z 2006 roku, to piszę wniosek o uchylenie nakazu zapłaty oraz oddalenie pozwu z uwagi na upłym terminu przedawnienia..
Co mam jeszcze zrobić? Czy można to wszystko załatwić podczas jednej wizyty, od razu, z automatu czy trzeba czekać na decyzję sądu o ewentualnym przywróceniu termiu. Mam płynność zameldowania, jestem w stanie wyciągnąć z urzędu gminy informację gdzie i kiedy mieszkałem, te dokumenty też przedkładam w piśmie nr. 1.
Ile czasu może być rozpatrywana takie pismo? Czy wstrzyma to egzekucję? Ile będzie trzeba czekać, komornik nie chce rozmawiać tylko straszy, że do mieszkania przyjdą ludzie, zabiorą samochód o wartości 50000 zł itd.
Komornik chce pierwszą ratę do 15 Maja, tymczasmem prosi o historię rachunków z 6 miesięcy itd. Jesteśmy załamani, komornik nie udziela informacji, nie interesuje go, że nigdy nie dostaliśmy pism, że nic nie wiemy i że sytuacja jest taka, że te 1800 zł to dla nas kwota, której nie mamy. Mamy kredyty, wszystko spłacane regularnie i wszystko jest wyliczone co do złotówki. Proszę o pomoc i podpowiedz.
Dodam tylko, że dzisiaj się o wszystkim dowiedziałem, komornik oświadczył również dziś, że może mi rozłożyć należność na 3 raty, że pierwsza przypada 15.05..nie chciał podać kwoty należności, powiedział, że nie wie, że jest to 1600 zł (blokada na 1807 zł) nie chciał mi dać żadnego pisma, żadnej podkładki, czyli również może przyjechać jutro po mój samochód.. Czy są jakieś paragrafy, żeby nie zabierał samochodu o wartości 50000 za kwotę 1800 zł? Wszystko zależy od jego "dobrych" intencji?