Dług w firmie PRESCO INVESTMENTS s.a.r.l., INTRUM JUSTITIA lub innej FW cz. III

  • Autor wątku Autor wątku sara105
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witam, teraz ja mam pytanko.
Dług przedawniony- skuteczny sprzeciw- sąd oddala pozew i zaczyna się jazda z kancelariami prawnymi. Sąsiadce przysłali pismo w którym informują, że jeśli do dnia .... nie wpłaci całości, skierują sprawę do sądu.

Nie mogę znaleźć na forum informacji, czy mimo oddalonego pozwu przez sąd, nadal mogą kierować kolejny ?
 
Ostatnia edycja:
oliemi napisał:
czy mimo oddalonego pozwu przez sąd, nadal mogą kierować kolejny ?
W przypadku oddalonego pozwu, nie można występować do sądu ponownie z tym samym roszczeniem (powaga rzeczy osądzonej). Być może mylisz z odrzuceniem pozwu, czy zwrotem pozwu albo umorzeniem postępowania. Wtedy oczywiście nie ma przeszkód w kolejnym wniesieniu pozwu.
 
Nie, nie. Chodzi o to że dług był przedawniony, złożyła sprzeciw i sąd to zaakceptował i odrzucił pozew. Sądzę, że teraz próbują ją powiedzmy zastraszyć. Czyli nie mogą ponownie i o to mi chodziło, dziękuję :)
 
oliemi napisał:
Nie, nie. Chodzi o to że dług był przedawniony, złożyła sprzeciw i sąd to zaakceptował i odrzucił pozew. Sądzę, że teraz próbują ją powiedzmy zastraszyć. Czyli nie mogą ponownie i o to mi chodziło, dziękuję
Widzę, że nic nie zrozumiałeś z mojej odpowiedzi. Napisałem Ci, że jest ogromna różnica (jak pomiędzy psem i kotem), czy sąd pozew odrzucił, czy oddalił. Przeczytaj jeszcze raz. Pytanie pomocnicze do Ciebie. Sprawa zakończyła się wyrokiem (wtedy sąd oddalił pozew), czy postanowieniem (wtedy sąd odrzucił pozew)?
 
Robilee używajmy jasnych pojęć.

Mogą wnieść sprawę do sądu, mogą uzyskać nakaz zapłaty, jednak jeśli roszczenie oddalono dłużnik ma prawo złożyć sprzeciw i podnieść zarzut powagi rzeczy osądzonej. Sąd powinien brać ten zarzut pod uwagę sam z siebie. Ale skąd ma to wiedzieć??!!

Jeśli tego nie zrobi orzeczenie się uprawomocni.

To tyle w kwestii rozumienia pojęcia "mogą".
 
rafal_26 napisał:
Robilee używajmy jasnych pojęć.
Oczywiście masz rację. Ja po prostu skupiłem się na samej kwestii rozstrzygnięcia (lub braku rozstrzygnięcia) w pierwszej sprawie. Mam jakoś przeczucie, że w sprawie pytającego nie było oddalenia, tylko umorzenie z uwagi na nie uzupełnienie braków przez powoda.
 
Też mam takie przeczucie i tak mówi mi doświadczenie, jednak niczego to nie zmienia.

Samo z siebie roszczenie nie zniknęło mogą więc prowadzić nadal miękką windykację, a nwet sądową, o ile uzyskają kiedyś w przyszłości orzeczenie wykonalne.

Trzeba tylko dodać, że windykacja roszczenia, którego powód dochodził przed sądem, a nie uzyskał wyroku zgodnego z żądaniem może mieć znamiona nękania.

Dlatego też po raz kolejny polecam stosowny poradnik.
 
Witam serdecznie. Mam pytanie odnośnie firmy Presco. od sierpnia 2012 spłacam im w ratach dług który wykupili od banku. Spłacałam terminowo, nie było żadnych problemów. w maju 2014 miałam kiepską sytuację i zadzwoniłam do presco, ze mam problem czy mogą mi prolongować ratę.. Powiedzieli, że nie, ale że mogą na koniec miesiaca przełożyć. Zadzwoniłam do nich 30 maja, że 2 czerwca będą pieniądze na koncie u nich. Wysłałam od razu potwierdzenie wpłaty. Generalnie zostało mi tylko 250zł do spłaty (2 raty). Dziś zadzwoniła do mnie Pani z Presco ze za to, że sie spozniłam z tą ratą naliczyła mi się opłata 500zł i mam do zapłacenia ponad 700zł.. czy to zgodne z prawem? co mam robić? Pozdrawiam.
 
katwal1 napisał:
500zł i mam do zapłacenia ponad 700zł.. czy to zgodne z prawem? co mam robić? Pozdrawiam.
Niezgodne (zakładam, że nie podpisałaś jakiejś umowy, ugody, z której wynikałyby takie roszczenia wierzyciela. Spłacić faktyczne zadłużenie (oczywiście wraz z odsetkami), w tytułach przelewu (przekazu) wyraźnie zaznaczać, na co jest przeznaczona wpłata. Wezwania do zapłaty tych 500 zł ignorować.
 
W sierpniu 2012 podpisałam z nimi umowę, ze rozkładają mi to zadłużenie na raty. Nie było tam wzmianki o naliczaniu opłaty 500zł. Jak rozmawiałam z Panią o przedłużeniu płatności za ratę nie powiedziała, że mogą się takie odsetki naliczyć. Mówiła mi tylko, że jak nie zapłacę im tej raty to od razu będzie wymagalna kwota która została mi do spłaty. Nic nie wspomniała o odsetkach w wysokości 500zl. A ratę zapłaciłam fakt, że 2 dni później ale poinformowałam o tym i wysłałam potwierdzenie. Teraz jak rozmawiałam z nimi, Pani z infolinii powiedziała zebym odwołała się od tych odsetek na piśmie, ale dała mi do zrozumienia że nie ma szans, zeby mi to anulowali.
 
katwal1 napisał:
Nie było tam wzmianki o naliczaniu opłaty 500zł.
W rzeczywistości, nawet gdyby taka kara została zapisana w umowie i tak byłaby bezprawna, więc nieważna. Napisałem Ci co robić.
 
dzięki wielkie tak też zrobię.. na pewno nie zapłacę tego.! Pozdrawiam :)
 
katwal1 napisał:
Teraz jak rozmawiałam z nimi, Pani z infolinii powiedziała zebym odwołała się od tych odsetek na piśmie, ale dała mi do zrozumienia że nie ma szans, zeby mi to anulowali.
nie dawaj się tak przeczołgiwać... chodzi o upodlenie człowieka, by czuł respekt przed windykatorskim batem presco. nastepnym razem możesz śmiało powiedzieć, że ty za możliwosć rozmowy z tobą naliczasz presco 1000 zł opłaty specjalnej (rzecz jasna tak samo należna tobie jak wspomniane 500 zł im)
 
Dokładnie nawet po tej rozmowie wyczułam, ze starsznie ściemniają i nie potrafiła mi ta dziewczyna wytlumaczyć czemu się tak naliczyło tylko uparcie twierdziła, że raty nie zapłaciłam w maju tylko w czerwcu. A i powiedziała, że nie podpisałam z nimi ugody - zupełnie nie wiem o jaką ugodę chodzi.
 
witam

mam problem z długiem przejętym od MTU przez Presco

sytuacja wyglada nastepująco:
właściciel samochodu (ojciec)zmarł w czerwcu 2011 roku a ubezpieczenie auta było do 10.2011; z uwagi na to ze auto bylo stare popsute i praktycznie nie ma chodzie, my, jako rodzina zapomnielismy o tym ze nalezy wypowiedziec ubezpieczenie które z automatu przedłużylo się na kolejny rok. W tej sytuacji pojawiła się zaleglosc, o ktorej po tych prawie 3 latach raczyla poinformować nas firma Presco, rządając zapłaty kwoty ubezpieczenia plus odsetki, razem okolo 500 zł. Sprawę spadkową przeprowadziliśmy w grudniu 2011, więc obecnie nieszczęsne auto ma az 4 właścicieli.

Proszę o poradę co zrobić w tej sytuacji? płacić? czy jest jakieś wyjście poza uregulowaniem należności? staram się obecnie o kredyt hipoteczny, chcę uniknąc jakiegokolwiek wpisu do krd..
 
Czyli po 3 latach i co wtedy? Nic juz wtedy nie zrobią ? Jak ich przeciągnąć do tego czasu ? Gdzies czytałam ze dziedziczone długi po 10 latach dopiero sie przedawnia i tego sie bałam
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra