Nieprawda. Nie musi posiadać potwierdzenia z badania alkomatem. Nie do każdej głośnej imprezy w domu przyjeżdża policja. Sąd ma możliwość przesłuchiwania świadków w postępowaniu wykonawczym. I w razie wątpliwości może wezwać sąsiada i samemu ocenić wiarygodność jego słów.
Co jeśli w czasie wizyty kuratora skazany będzie trzeźwy? Czy to będzie przesądzało sprawę?
Jak bedzie trzezwy, to w czym problem? Nie rozumiem. Co ma przesadzac sprawe?
Napisz jeszcze, że kurator ma wypłacane premie na podstawie ilości osób posyłanych do więzienia. Albo, że specjalnie i po złości przyszedł z wizytą akurat wtedy, gdy skazany był nietrzeźwy. Albo, że jest wredny, bo nie chce dać skazanemu zgody na wyjście do kina. Albo spróbuj się zastanowić czy to przypadkiem nie jest tak, że to skazani sami sobie te problemy robią?
Nic takiego nie napisalem, ani nie powiedzialem. Nie wkladaj w moje usta slow, ktorych nie powiedzialem. Mam tylko na mysli to, ze kurator tez musi miec dokumenty na potwierdzenie swoich slow. Tak to juz jest, a przynajmniej powinno byc, ze osoba, ktora Cie oskarza musi miec dokumenty na potwierdzenie swoich slow.
Policja, zeby zlozyc wniosek o zabranie Ci pawa jazdy za jazde po pijanemu tez musi miec dowod. Tutaj tez mam wydruk z alkomatu a nie tylko slowa policjanta.
Sad zawsze moze wezwac swiadkow, to masz racje. Czy jednak sasiad, ktory byl tez pijany jest wiarygodnym swiadkiem? Otoz nie. W takich sytuacjach potwierdzenie musi byc niemozliwe do zakwestionowania, a takim jest np. badania alkomatem.
Zeznania swiadkow moga byc uzupelniajace co do glosnych imprez w domu. Nie moze to byc jednak punkt glowny. A co jesli impreze robi ktos inny, kto tez mieszka w tym mieszkaniu? A co jesli "glosna impreze" tworza goscie a osoba na SDE jest niewinna wtedy?
Bardzo szybko potraficie oskarzyc kogos. Za szybko.
Zgadzam sie, ze skazani niekiedy tez potrafia robic sobie sami problemy. Wtedy to oczywiste, ze poniosa za to konsekwencje. Jednak nie nalezy od razu wystawiac wyrokow, co przychodzi Wam bardzo szybko. Dla wiekszosci z Was osoba skazana, to ktos zly do szpiku kosci i nie zasluguje na druga szanse i ze to zawsze osoba skazana jest winna w kazdej sytuacji tylko dlatego, ze jest osoba skazana.
Na SDE mozna byc do 1,5 roku, wiec sa to przestepstwa mniejszej wagi. Poza tym otrzymanie SDE tez nie nalezy do najlatwiejszych spraw.
Kazdy ponosi konsekwencje swoich dzialan, to oczywiste. Jednak kazdy moze sie pomylic w zyciu i kazdemu nalezy dac druga szanse. Ja daje. Oczywiscie na pocztaku taka osoba ma ograniczone zaufanie, ale daje kazdej osobie druga szanse. Dla mnie to oczywiste.