DT partners zadłużenie Telekomunikacyjne Internet dawne ASter city

  • Autor wątku Autor wątku EmiL001
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
jak odpowiem na pismo z DTP to tak jakbym odpowiedziala na monit czyli wtedy bieg przedawnienia się przerywa? odpowiadam tylko na pismo z sadu tak?
 
To oni mają udowodnić, że wystawione faktury są należne.
Odpowiadanie na monity nie przerywa niczego (no chyba że napiszesz że uznajesz dług czy prosisz o raty), tyle że nie ma najmniejszego sensu
 
Witam.
Mam podobny problem - napisano do mnie maila z prośba o kontakt w związku ze sprawa numer (tu podano numer), dołączono numer telefonu i dopisek "sprawa pilna". Myślałam ze chodzi o zupełnie cos innego wiec zadzwoniłam pod podany numer i usłyszałam ze mam dług, ktory firma wykupiła od UPC. Poprosiłam o przesłanie mi droga mailowa pisma potwierdzającego i wlasnie je dostałam. Na dzień 28.05.2015 rzekomo mam dług na kwotę 490 zł (367 z upc, i odsetki od firmy 122), nota obciążeniowa z dnia 2012-07-31. Moje pytanie brzmi co dalej? Tematy prawne sa mi zupełnie obce, czytając poprzednie wypowiedzi zauważyłam jedna różnice w moim przypadku - firma upc nigdy nie poinformowała mnie o jakimkolwiek długu dotyczącym umowy z 2012 roku, umowa ta została rozwiązana po okresie 9 miesięcy za okazaniem legitymacji studenckiej zgodnie ze wcześniejszymi ustaleniami, rachunki płacone były regularnie przez cały okres 9 miesięcy. Dodam, ze w tym momencie mam zawarta na siebie kolejna umowę z UPC i nie miałam żadnych problemów z jej uzyskaniem. Proszę o poradę.
 
To firma windykacyjna, w myśl art. 6 kodeksu cywilnego, będzie musiała wykazać że ten rzekomy dług wcale nie jest rzekomy. W pierwszej kolejności chodzi o zasadność tej noty obciążeniowej.
 
Dziękuje Amelia2013. Jak mam ubiegać sie o udowodnienie tego długu? Mam rozmawiać z firma czy zgłosić sie do upc? W pierwszej rozmowie z firma gdy zapytałam skąd taki dług usłyszałam ze oni nic nie wiedza, maja tylko wyegzekwować należność. Na pytanie czy w związku z tym powinnam kontaktować sie z upc usłyszałam ze oni sie tym już nie zajmują wiec raczej nie udziela mi żadnej informacji. Do kogo wiec sie zgłosić? Jeśli rzeczywiście istnieje jakis dług firma upc mogła wysłać pismo zawiadamiające na adres pod którym nie mieszkam od czasu rozwiązania umowy, jednak mail sie nie zmienił a wszystkie faktury wysyłane były wlasnie na niego, nigdy niczego nie dostałam droga pocztowa. Ponadto czy ktoś ma pojęcie za co moze byc mi naliczony ten dług? Rachunki płacone były w terminie a umowa została rozwiązana stacjonarnie w siedzibie upc, nie zostałam wtedy poinformowana o jakichkolwiek dodatkowych kosztach.
 
Jeśli w UPC niczego się nie dowiesz, to pozostanie ci jedynie zaczekać na jakiś ruch przeciwnika. Ze szczególnym naciskiem na okoliczności jakie opisałam w poprzednim poście.
 
Dziękuje raz jeszcze. W takim razie zadzwonię do upc i jeśli tam niczego sie nie dowiem bede czekać na ruch DTP.
 
U mnie nadal cisza jedynie dwa smsy i mail że proszą o piliny kontakt
i o to że mają ugodę dla mnie
 
K.Amb napisał:
umowa ta została rozwiązana po okresie 9 miesięcy za okazaniem legitymacji studenckiej zgodnie ze wcześniejszymi ustaleniami, rachunki płacone były regularnie przez cały okres 9 miesięcy...
Jak została rozwiązana, za porozumieniem stron, tak masz napisane ?
Czy została wypowiedziana ?
Jak znam życie, wypowiedziana, pewnie zgodnie z umową należy się zwrot przyznanej ulgi, dlatego ta nota obciążeniowa. Jeśli tak, to są dwie opcje, płacisz teraz lub ryzykujesz i czekasz. Jak uda, to się ulegnie przedawnieniu, jak się nie uda, dojdą Ci do obecnej kwoty koszta sprawy, zastępstwa procesowego itp.
 
Dziękuje Kanas. W czwartek to sprawdzę bo nie wzielam umowy ze sobą niestety a jestem poza miejscem zamieszkania.
W miedzy czasie mam pytanie odnośnie udowodnienia mi zasadności cesji przez DTP. Dzisiaj znowu dzwoniła do mnie "uprzejma" Pani, którą poprosiłam o powiedzenie mi czego dotyczy dług i skąd sie wziął. W odpowiedzi usłyszałam tylko ze "nota obciążeniowa wystawiana jest za niewywiązanie sie z umowy lub jej przedwczesne zerwanie", jednak żadnych konkretów dotyczących mojej sytuacji. Pani twierdzi ze oni wywiązali sie ze swoich obowiązków, tj. powiadomili mnie o cesji, a próba dowiadywania sie co sie dzieje w upc mija sie z celem bo "oni sie tym już nie zajmują i prawdopodobnie odeślą Panią do nas". Czy to prawda? Czy firma DTP wywiązała sie ze swoich obowiązków? Przecież chyba przesłanie mi dokumentu o cesji nie oznacza udowodnienia ze dług rzeczywiście istnieje?
 
Dodam jeszcze ze nie mieszkam juz pod adresem na ktory wystawiona jest nota obciążeniowa ale jeśli świadczenie usług przez upc zostało zakończone (obojętnie czy przez rozwiazanie czy wypowiedzenie umowy) nie mam przeciez obowiązku informowania ich o moim obecnym miejscu zamieszania?
 
Dobry wieczór. To niestety znowu ja, bardzo proszę o odzew i pomoc.
Moja obecna sytuacja wyglada tak - po ostatniej rozmowie z Panią z windykacji na razie cisza. Poinformowała mnie ona wtedy ze na zapłatę czekają do 8 czerwca - w dokumencie zawiadamiającym o cesji wpisana była data 3.06.2015 jak termin ostateczny spłaty długu jednak ze względu na "długi weekend" Pani sama, bez mojej prośby wydłużyła mi termin spłaty do 8 czerwca. W czasie wspomnianej rozmowy telefonicznej kilkukrotnie pytała czy zamierzam spłacić dług, nie odpowiedziałam twierdząco ani przecząco, powiedziałam ze bede zastanawiać sie nad ta sytuacja kiedy dowiem sie czego dotyczy dług. Od tej rozmowy cisza dlatego dzisiaj wysłałam do nich maila z prośba o wyjaśnienie czego dotyczy dług. Nadmieniłam także ze posiadam dowody wpłaty z każdego miesiąca a umowa została prawidłowo rozwiązana po upływie 9 miesięcy z zachowaniem 45-dniowego okresu wypowiedzenia i posiadam także dowód wpłaty wyrównawczej za ten okres.
Jak pisałam w komentarzy wyżej nie mieszkam już pod adresem, do którego upc dostarczało internet w tamtym czasie, ale chyba nie musze zawiadamiać upc o zmianie adresu zamieszkania jesli umowa została rozwiązana? Wszystkie rachunki dostawałam na maila, łącznie z rachunkiem odnośnie wyrównania za okres wypowiedzenia - nie mieszkałam już wtedy pod podanym w umówie adresem.
Moje pytanie brzmi - czego moge sie dalej spodziewać i jak postępować dalej?
Jeszcze raz bardzo prosze o pomoc i pozdrawiam.
 
marian.pazdzioch napisał:
Spójrz na terminy płatności - i będziesz widzieć czy i co się przedawniło. Zasadność roszczenia to już inna para kaloszy - bez kwitów z sądu nikt ci tego nie powie

Wkońcu dostałem pismo od DT Ponaglenie z propzycją ugody

Faktury za które zalegam są z dnia

2011-12-07 2012-01-07 2012-02-07 2012-03-07 2012-04-07

Czyli przysługuję mi przedawnienie ? i jakie dalsze kroki wykonać ?
 
Jeśli nie wniesiono pozwu to roszczenie jest przedawnione. Jedyne co musisz zrobić to wnieść sprzeciw kiedy już otrzymasz nakaz zapłaty z sądu. Sugeruję nic nie wysyłać na obecnym etapie gdyż to nie zrobi żadnego wrażenia. Telefon - pożegnaj pana, szkoda czasu na dyskusje.
 
amelia2013 napisał:
Jeśli nie wniesiono pozwu to roszczenie jest przedawnione. Jedyne co musisz zrobić to wnieść sprzeciw kiedy już otrzymasz nakaz zapłaty z sądu. Sugeruję nic nie wysyłać na obecnym etapie gdyż to nie zrobi żadnego wrażenia. Telefon - pożegnaj pana, szkoda czasu na dyskusje.

Pozwu nie wniesiono przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo.
Wiem że na dzień 29 Czerwca pozwu nie było bo dostałem ten list od nich z tego dnia gdzie straszyli pozwem :)
Czyli ja powinienem odrazu dostać informacje o pozwie ?
 
Takie info to sąd wysyła. Jeśli jest jak mówisz to roszczenue w całości jest przedawnione
 
amelia2013 napisał:
Takie info to sąd wysyła. Jeśli jest jak mówisz to roszczenue w całości jest przedawnione

Jak się do tego zabrać jak już dostanę to pismo ?
 
Witajcie.
Moja sytuacja wygląda tak. W roku 2012 z dniem 1 lipca zmieniłem adres zamieszkania. Pod nowym adresem firma UPC miała możliwość świadczenia usług, jednak w momencie kiedy poprosiłem o przeniesienie usług (dzwoniąc na infolinię) otrzymałem odpowiedź, że UPC nie może przenieść mi usług na nowy adres ponieważ w lokalu pod tym adresem istnieje już inne konto abonenckie i dopóki poprzedni użytkownik nie zamknie swojego konta, dopóty UPC nie może mi świadczyć mi usług pod nowym adresem. (Dodam, że poprzedni najemca wyjechał za granicę, brak kontaktu z nim uniemożliwił mi rozmowę z nim na temat zamknięcia jego spraw z UPC. Podejrzewam nawet, że miał tam nie małe zadłużenie). Oczywiście o tym poinformowałem UPC.
W związku z tym rozwiązałem umowę, ponieważ UPC nie była w stanie świadczyć mi usług.
Po mniej więcej 1 roku, zadzwonili do mnie z firmy bodaj KRUK i poinformowali mnie, o moim zadłużeniu wynikającym z tego, że wg UPC rozwiązanie umowy powinno zostać złożone minimum 30 dni przed zakończeniem kolejnego okresu rozliczeniowego. Poinformowałem tego pana, że uważam w/w dług za bezzasadny i nie zamierzam płacić UPC za to, że mieli mnie w d... choć mogli bez problemu przenieść usługi pod nowy adres.
Pan z KRUK-a wówczas również straszył mnie sądem. Napisałem pismo reklamacyjne do UPC z wyjaśnieniem sytuacji, pismo pozostało bez odpowiedzi.
Teraz w tej samej sprawie dzwonią do mnie z DTPartners, otrzymałem już chyba z 5 czy 6 telefonów od nich i za każdym razem potwierdzam swoje imię i nazwisko, na resztę pytań "weryfikujących", typu data urodzenia, (a już nawet sami ją podają), grzecznie odpowiadam, że nie zamierzam podawać żadnych swoich danych osobowych przez telefon.
Pomijając szczegóły rozmowy za każdym razem straszą sądem.
Nigdy oczywiście w żadnej rozmowie nie uznałem takowego długu.

To, że już tyle razu dzwonili i pewnie jeszcze zadzwonią oznacza, że sami doskonale wiedzą, że przez sąd nic nie załatwią tak mi się wydaje.

Ponadto, w myśl art. 120 ust. 1 KC ewentualny dług uległ przedawnieniu w lipcu 2015. Ponieważ problematyczna FV obejmowała abonament od 1.07.2012 do 31.07.2015, termin płatności było bodaj do połowy lipca. Sprawa nie została wniesiona do sądu do dnia dzisiejszego, bo dziś jeszcze mnie straszyli sądem. Tak czy inaczej termin przedawnienia nie został przerwany w myśl art. 123 KC

Nie mniej jednak podpowiedzcie proszę co mogę lub jak z nimi postępować.
 
Ostatnia edycja:
Pozwu nie dostałem ale zadzwonili do mnie że pozew do sądu został złożony.
 
Powrót
Góra