e-papieros zabrany w szkole

  • Autor wątku Autor wątku luckySSm
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Czy regulamin szkoły może być sprzeczny z prawem? Są miejsca objęte zakazem spożywania alkoholu, są miejsca w których nie można palić papierosów. Ustawa nie wymienia jednak e-papierosa. A nawet jeśli by tak było - jedyna możliwość to wezwanie odpowiednich służb lub wydalenie ze szkoły.
 
Na miejscu dyrektora na taką kolędę (bez matki kolegi) i powołanie się na ten artykuł bym powiedział, że ten kolega zabrał tego epapierosa swojej matce i tylko jej nastąpi przekazanie, albo ona potwierdzi, że nie jest on własnością jej lub jej syna.

I jak rozumiem uważasz, że w sądzie coś takiego też by przeszło? Pomijając oczywiście fakt, że zamiast korzystać z uroków lata wolałbyś czekać na pozew nie mając w tym w zasadzie żadnego interesu faktycznego.
 
Czy można zakazać używania czegoś, co jest legalne? (I odbierać ten przedmiot). Analogiczna sytuacja - używanie telefonów.
 
Dobrze. Zatem, pomijając regulamin szkoły (i zapis dotyczący używania e-papierosów), można odebrać jakikolwiek legalny przedmiot drugiej osobie, schować go i oddać po spełnieniu żądań drugiej strony?
 
Co zrobić w przypadku gdy prośba nie zostanie spełniona?
 
I jak dla mnie znowu jesteśmy w punkcie wyjścia. Regulamin. Czy jeśli w moim mieszkaniu wprowadzę regulamin, na podstawie którego będę mógł odbierać dowolne przedmioty, i wydawać je na podstawie mojego widzi mi się, będzie to legalne?


Myślę, że jedyna możliwość to wydalenie ze szkoły.
 
Staram się, aczkolwiek jestem uparty, dlatego pewnie nie do końca akceptuję rację innych. Wrócę do tematu gdy pogłębię swoją wiedzę.
 
thebest napisał:
I jak rozumiem uważasz, że w sądzie coś takiego też by przeszło? Pomijając oczywiście fakt, że zamiast korzystać z uroków lata wolałbyś czekać na pozew nie mając w tym w zasadzie żadnego interesu faktycznego.

Nie rozpatrywałem spotkania w sądzie, a u dyrektora, to są dwie różne sprawy. Jeśli jest ktoś dobrym pedagogiem z powołania, to tak by czekał w interesie wychowawczym, ja bym czekał.
Poza tym matka kolegi nie pracuje 24h/dobę i kiedyś czas by znalazła, lub nauczyciel by się dostosował do jej czasu. Tu jak nie wychwytujesz tego, to wiedza o zachowaniu szczeniackim jego kolegi nie dotarła do matki i chcą ją przed nią chronić. Co najgorsze, że współudział w tym chce mieć opiekun autora tego tematu. Jakby wiedziała, o tym i była rzeczywiście zatroskana o swoje pacholę, to jej samej by zależało na spotkaniu z dyrektorką.
 
Ostatnia edycja:
to:
luckySSm napisał:
dyrektorka powiedziała że po odbiór ma przyjść osoba której go zabrała z opiekunem ....
.... będąc u p. dyrektor
 
Faktycznie uciekło mi to, że we władaniu tą rzeczą może być dyrektor. W każdym razie niezależnie, kto włada tą rzeczą (tj. dyrektor czy nauczyciel) to roszczenie przysługuje własnie przeciwko tej osobie.
 
Nad czym tu debatować tu powinno się pochwalić nauczycielkę że postąpiła mądrze i w porę zabrała to świństwo dziecku zanim się otruło.
Moje zdanie jest takie że te całe e-papierosy powinny być na równi zakazane co zwykłe papierosy przecież paląc tą trucizn wdycha się glikol bo z tego są wytwarzane Liquidy, a przypominam że glikol jest stosowany między innymi do produkcji płynu do chłodnic
 
Morgan41 napisał:
e-papierosy powinny być na równi zakazane co zwykłe papierosy przecież paląc tą trucizn wdycha się glikol bo z tego są wytwarzane Liquidy
A czym innym taki małoletni cwaniaczek zaimponuje swoim równie głupim rówieśnikom? Trzeba szpanować z fajeczką :)
 
Ostatnia edycja:
Nie znam się na fizyce kwantowej, więc się na jej temat nie wypowiadam. Koledze Morgan41 radziłbym zastosować się do tej zasady w temacie elektronicznych papierosów. Nie chce mi się udowadniać, jak bardzo się mylisz, bo widać, żeś zaślepiony papką z gazet i TV. Glikol i gliceryna, które występują w liquidach, są stosowane powszechnie w branży spożywczej. Może przestaniesz jeść?

Jedynym "złym" składnikiem elektronicznych papierosów NA DZIEŃ DZISIEJSZY jest uzależniająca nikotyna. Dorzucę jedynie, że nikotyna, która jest alkaloidem roślinnym, występuje powszechnie oprócz tytoniu w pomidorach, papryce, ziemniakach, brokułach, kalafiorach. Też mają tego zakazać w szkołach?

Przepraszam za zejście z tematu.
 
Ostatnia edycja:
Może odbiegnę od tematu, jednak nie będzie to "trolling", jaki związek ma ta sprawa z prawami konsumenta? Chyba w uliczkę za daleko poszliśmy.

Oczywiście proszę nie odpowiadać.

Polecam zamknąć temat, albo go przenieść z tego podforum.
 
Powrót
Góra