Egzamin komorniczy 2012

  • Autor wątku Autor wątku TomekKr
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Wymagają gruszek na wierzbie, a jak się patrzy co możemy zrobić jako asesor /tzn. o przepisywanie się do innych korporacji/ to nie rozumiem tego podejścia. Ponadto KRK też nic nie robi w tej sprawie, że egzaminy są mało życiowe, bez komputerów, małe stoliki, duża liczba czynności pod którymi bym się nie podpisał bo w takim czasie nic porządnego nie można napisać.
 
Okej. Już starczy tych żali. Rozumiem niezadowolenie z egzaminu ale 4 post z rzędu to już przesada. Proszę cierpliwie czekać na wyniki..a nóż zaskoczą.
 
ADELA222 z pewnością komisja w Krakowie nie będzie bardziej przychylna niż w innych apelacjach, widać jaka była "przychylna" w tamtym roku - połowa ludzi oblała. Na ponad 20 osób (nie wiem dokładnie czy 22-23 osoby) podchodzących asesorami zostało 11 osób (lista osób, które uzyskały pozytywny wynik - na stronie MS).
Niektórym brakło po 1,5 czy po 2 punkty i nie było żadnego podciągania punktów i przychylnej komisji.
 
A z drugiej strony i z całym szacunkiem to co ją to obchodzi niech się patrzy na siebie. Bo to wygląda jak jakaś zawiść,żeby inni nie mieli lepiej. Od Krakowa Adele czy jak jej tam niech się odczepi.
 
aplikanto :
1. Edytuj posty - nie twórz nowych.
2.
aplikanto30 napisał:
Ja też mógłbym zadawać członkom komisji pytania z prawa energetycznego i farmaceutycznego, europejskiego. Też po takich odpowiedziach mógłbym powiedzieć, że nic nie umieją. Duży zakres egzaminu i tyle.
Co ma piernik do wiatraka ?
Rozumiem jeszcze na ustnym ale pisemny to tylko egzekucja - czyli to co się powinno znać śpiewająco.
Prawo energetyczne ...

BlackTee- a skąd wiesz, że KRKnic nie robi ? Wierzę, że efekt będzie pozytywny.

Meg1982 - a skąd te info o układających ?
Wczoraj rozmawiałem z jednym z autorów i zapewniam, iż nie jest on komornikiem.
 
Ok. To w takim razie ostatni moj post: pogrzebałem w necie i jezeli zespół egzaminacyjny jest ten sam, co układał pytania na wstępny we wrześniu 2011r. to dwaj członkowie - komornicy to - przy sadzie rejonowym w nisku (apelacja rzeszowska) i przy sadzie rejonowym w bielsku - białej (apelacja katowicka) - bez nazwisk - ale mi to wiele tłumaczy (bez dalszego komentarza) :D.
 
Ale skąd dziwny pomysł, że pytania układa komisja ??
 
Ponawiam swoją prośbę - może ktoś z Was podać treści tych zadań - wszystko co słyszę to jakieś wycinki, rozglądałem się po sieci ale nigdzie nic nie znalazłem stąd prośba do Was.
 
cr_boy -> wyszperałeś to co ja :)
Dokładnie... bez komentarza.
 
Chodziło mi o to, żeby komisja w Krakowie równym okiem patrzyła na zdających z Krakowa jak i na tych z apelacji Katowickiej czy Rzeszowskiej.
 
W tamtym roku było źle a le w tym to już przesada. Ponadto kancelarie komornicze są lepiej zinformatyzowane nie inne kancelarie /adwokackie, radcowskie itp./ a le tylko u nas piszemy wszystko ręcznie. Mam nadzieję na te 30 pkt ale nie czuję się jakbym tego nie umiał.
 
Po pierwsze nawet, gdy coś się zna śpiewająco trzeba stworzyć warunki do tego aby każdy wiedzą mógł się wykazać. Tymczasem warunków nam do tego nie dano a wymagania kosmiczne. Skandal! Skandaliczna forma i przebieg egzaminu! Wstyd! W jakich czasach my żyjemy. I co z tego, że mam wiedzę, że mogłabym zrobić to elegancko ale potrzebowałabym na to 10 godzin minimum. W pracy jestem rzetelnym pracownikiem, mój poziom wiedzy jest na poziomie bardzo dobrym. Przecież chodzi o to aby ludzie myśleli a nie klepali coś bezmyślnie! Przykre! I proszę o zrozumienie, że emocje odgrywają tu tak wielką rolę. To była ciężka i wytężona praca! Każdy chce wrócić do kancelarii z podniesioną głową!!! :mad:
 
michupociuchu. Przecież nie mówiłem o egzaminie pisemnym, lecz o ustnym. Miałem na mysli zeszłoroczny egzamin. Egzekucje każdy ma w paluszku bo pracuje ponad dwa lata w kancelarii komorniczej i czyta wszelkie opracowania na ten temat. Na pisemnym jest zbyt mało czasu. Źle ..rozumiesz to co mówię..jaki piernik i jaki wiatrak....Na egzaminie ustnym członkowie komisji świetnie orientujący się w postępowaniu sądowo - administracyjnym zadawali z niego pytania szczegółowe, tak samo z administracyjnego, podatkowego, cywilnego, itp..Ktoś kto miał pytania tylko z egzekucji zdał egzamin i były to najwyższe wyniki...Energetyczne...nie rozumiesz...powinienes wiedziec, że fachowiec z jakiejchś dziedziny, np. z egzekucji zaraz wyczuje że ktoś się w temacie plącze, nawet sędziowie mają z niektórymi dziedzinami problemy..więc wymagać od przyszłych komorników wiedzy szczegółowej z postępowania administracyjnego jest totalnym nieporozumieniem. ;)
 
michupocichu chodzi o to, że nie komisja, a zespół egzaminacyjny (wiemy, wiemy: przepisy wykonawcze do uokse).
Najważniejsze jest teraz te 30 pkt i walczyć dalej :confused:
 
1.
aplikanto30 napisał:
Egzekucje każdy ma w paluszku bo pracuje ponad dwa lata w kancelarii komorniczej i czyta wszelkie opracowania na ten temat.
Ten wpis to chyba jakiś żart.
Po kilku latach "w paluszku" ?
2. Komisja nie ma wpływu na układanie pytań.
3. Jesteście po pisemnym i na ten temat toczy się od kilku stron dyskusja - proszę nie ściemniać.
4. Dodam, iż w mej ocenie ogromną winę za taki poziom zdających ponoszą komornicy, u których pracujecie. To oni powinni Wam duuużo wiedzy przekazać.

Powodzenia 8-)
 
Ostatnia edycja:
Bardzo często problem wynika z tego, że patroni od razu wysyłają młodych adeptów w teren i cisnąć cisnąć cisnąć kasę.
A nikt nie rejestruje wniosków. I nagle się okazuje że takie ogarnięcie spraw jest bardzo ciężkie.
Dużo łatwiej na egzaminie jest osobom które na co dzień w kancelarii zakładają lub zakładały nowe sprawy - i robiły oczywiście czynności a nie tylko rejestrowały w SQLu.
 
po otworzeniu tematów egzaminacyjnych mialem świeczki w oczach. pomyślałem sobie, że mnie po prostu wykiwano. sprawy trudne nie były ale były zbyt obszerne. zakasałem rękawy i zacząłem nawalać pisma. pisałem je bezmyślnie i bezrefleksyjnie. narobiłem kupę błędów rachunkowych a przedewszystkim merytorycznych, których w normalnych warunkach nigdy bym nie popełnił. mój pośpiech nic nie dał bo i tak nie przerobiłem dwóch spraw. jako osoby pretendujące do zawodu komornika mogliśmy się spodziewać, że trzeba będzie np. zrobić plan podziału sumy uzyskanej z egz. z nier. albo dokonać czynności w egz. z nieruchomości albo przeprowadzić post. zabezpieczające i potem egzekucyjne ale nikomu chyba się nie śniło że akurat te wszystkie rzeczy będą na jednym egzaminie. spełnił się najczarniejszy sen. teraz trzeba czekać na wyniki. ja tak czy inaczej zabrałem się do nauki na ustny. nie składam broni i innym zdającym też tak proponuję. pozdrawiam.
 
Niestety mi te świeczki w oczach pozostały :( mimo, że przerobiłam obie sprawy, ale popełniłam błędy :(
 
Powrót
Góra