BlackTee napisał:
Ponadto kancelarie komornicze są lepiej zinformatyzowane nie inne kancelarie
I ponoć właśnie dlatego egzamin ma taką formę. Rozbudowane systemy komputerowe z których korzystamy doprowadziły do tego, że znaczna część komorników (że o pracownikach nie wspomnę) nie zna treści generowanych przez siebie pism (co zresztą doskonale widać np. w treści uzasadnień standardowych postanowień, które często albo nijak mają się do sentencji, albo są tak lakoniczne, że właściwie równie dobrze mogłoby ich w ogóle nie być). I podobno, żeby z tym zjawiskiem walczyć, tak bardzo ograniczono ilość gotowych szablonów. Do mnie ta argumentacja przemawia, choć nie ukrywam, że cieszę się, iż ten etap życia mam za sobą i ten problem już mnie nie dotyczy.

A Wam nie zazdroszczę.
Nie tłumaczy to oczywiście zakazu używania na egzaminie własnych kalkulatorów, który moim zdaniem już zakrawa o absurd.
taczkowy napisał:
na ustnym dopiero będzie pogrom.
To może, na takie małe pocieszenie, powiem Wam, że krążą plotki (zasłyszane - jak to się ładnie w mediach określa - ze źródeł zbliżonych do zespołu egzaminacyjnego

), iż egzamin ustny ma być w tym roku łatwy. Ile w tym jednak prawdy, nie wiem. Poza tym, pojęcie "łatwy" może być baaardzo subiektywnym odczuciem.
Nie mniej jednak, trzymam za Was kciuki i życzę powodzenia!

k:
P.s.
Niestety i ja nie mogę powstrzymać się od komentarza.
aplikanto30 napisał:
Egzekucje każdy ma w paluszku bo pracuje ponad dwa lata w kancelarii komorniczej i czyta wszelkie opracowania na ten temat.
A ja w egzekucji siedzę już ciut dłużej niż dwa lata i cały czas nie mogę powiedzieć, że mam ją w paluszku. Mało tego, co jakiś czas przekonuję się, że ciągle pojawiają się sytuacje, które mnie zaskakują. Nie wspominając już o tym, że z każdego szkolenia wracam z przekonaniem, że jeszcze duuuużo nauki przede mną. Ale ja widocznie bardzo odporna na wiedzę jestem...
