Egzamin komorniczy 2012

  • Autor wątku Autor wątku TomekKr
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
co się tyczy zabezpieczenia kwoty na rachunku bankowym to poglądy doktryny są różne. W zależności czy chodzi o zabezpieczenie na podstawie nakazu zapłaty, wyroku sądu gospodarczego lub postanowienia o zabezpieczeniu. Stosując przepisy o egzekucji do "postępowania o wykonanie postanowienia o zabezpieczeniu" musimy uwzględnić uprawnienie dłużnika do polecenia przelewu kwoty na rachunek depozytowy sądu i kompetencje sądu do zezwolenia na dokonywanie wypłat z zajętego rachunku. Jednak część autorów uważa, że zajęcie rachunku polega na zastosowaniu blokady i obowiązku przekazania komornikowi przez bank egzekwowanej/zabezpieczanej kwoty. Przyjmują więc, że istnieje sprzeczność. Jednak stosując odpowiednio przepisy powinniśmy żądanie skierowane do banku ograniczyć doi samej blokady. Są oczywiści dalej kwestie problematyczne i nie do końca jest jasne jak ma to wyglądać właśnie w przypadku zabezpieczenia na podstawie orzeczenia sądu gospodarczego. Dość ciekawy kazus w świetle planów legislacyjnych, w których zmierza się do likwidacji postępowania gospodarczego....:).....Ja nie przekazywałem na depozyt, choć można by było uznać, że i drugie podejście jest prawidłowe....
 
Brygada_Remontowa napisał:
(...) Co w przypadku, gdy taki aplikant nie zamierza w ogole podejsc do egzaminu ? Status aplikanta bedzie mu przyslugiwal cale zycie :)

I w tym miejscu raz jeszcze kłania się UOKSiE, oraz art. 29k. pkt 3, gdzie mowa o tym co należy w szczególności do obowiązków aplikanta komorniczego: pkt 3) "przystępowanie, w wyznaczonym terminie, do sprawdzianów wiedzy oraz kolokwium, przeprowadzanych w czasie aplikacji, a także do egzaminu komorniczego". W przypadku niedopełnienia przez aplikanta obowiązku przystępowania do egzaminu komorniczego, nijako z mocy prawa rodzi się podstawa do skreślenia takiego aplikanta z listy aplikantów komorniczych na zasadzie art. 30b pkt 5 - "rażąco narusza obowiązki aplikanta komorniczego (...)".
Jeśli zaś chodzi o tzw. zdawanie "do bólu" (przypadek "aplikanta idioty"), to w tym względzie ustawa jest nieostra i nie przewiduje jakiegokolwiek rygoru co do możliwości przystąpienia do tego egzaminu, przy określonej liczbie prób... Czy jest to chore? Uważam że nie, skoro prawo na to pozwala, a aplikant jest niewzruszony i nadal spełnia wymóg ustawowy, tj. przystępuje do egzaminu komorniczego. Podobnie można by podejść do sprawy w przypadku tzw. "wiecznego" asesora komorniczego, który nie zgłasza się do objęcia jakiegokolwiek rewiru przez x lat, ponieważ ma uzasadnione przesłanki materialne, czy osobiste aby stwierdzić, że podjęcie takiej działalności nie pozwoli mu na utrzymanie samej kancelarii lub nie przyniesie spodziewanych efektów dla szeroko rozumianej egzekucji...
 
Ostatnia edycja:
dwa słowa na temat zabezpieczenia rachunku bankowego...

Art. 752(2). § 1. W razie zajęcia na zabezpieczenie rachunku bankowego przedsiębiorcy lub właściciela gospodarstwa rolnego sąd na wniosek obowiązanego złożony w terminie tygodniowym od dnia doręczenia mu postanowienia o zabezpieczeniu określa, jakie kwoty można pobierać na bieżące wypłaty wynagrodzeń za pracę wraz z podatkiem od wynagrodzenia i innymi ustawowymi ciężarami, a także na bieżące koszty prowadzonej działalności gospodarczej.

a więc jakieś środki muszą tam być
§ 3. Zajęcie rachunku bankowego nie pozbawia obowiązanego prawa do polecenia przekazania zajętych kwot na rachunek depozytowy sądu w celu wpłacenia sumy zabezpieczenia.
i tutaj podobnie... skoro jako dłużnik mam mieć możliwość dokonania zlecenia przelania kwoty do depozytu sądowego to musze mieć z czego. W tej kwestii nie może mnie nikt wyręczyć, w tym organ egzekucyjny.

Do kolegi, który podawał, że wyegzekwowane środki trzymają na saldzie czy na zaliczkach nie ważne jak zwał... A pomyśl, że zabezpieczenie trwa 3 lata a masz zabezpieczony milion złotych, i koniec końców upadnie... kto będzie odpowiadał za odsetki od tej kwoty które obowiązany by uzyskał gdyby pozostały na koncie? albo gdyby księgowa stwierdziła że masz za dużo na koncie i trochę pożyczyła? co zrobisz? Moim zdaniem jedynym prawidłowym i sensownym rozwiązaniem jest zatrzymanie ich na rachunku. Wynika to pośrednio z samej funkcji zabezpieczenia, które nie ma zmierzać co do zasady do zaspokojenia wierzyciela.
 
Brygada ja mam nadzieję (o czym już wspominałem), że w świetle tegorocznego egzaminu i dużej liczby żywotnie tematem zainteresowanych osób coś w tej materii (wykładni) drgnie w stonę zachowania uprawnień w przypadku niezdanego egzaminu...

Jedenkornik - opisałem tylko praktykę z mojej i kilku innych znanych mi kancelarii. Osobiście na egzaminie pozostawiłem kasę na rachunku bankowych obowiązanego.
 
Ostatnia edycja:
Ponownie zająłem. Choć też są poglądy, że wystarczy wezwać o przekazywanie kwoty...powołując się na wcześniejsze zajęcie w zabezpieczeniu. Jednak część autorów pisze, że nie można czynności zajęcia w egzekucji przepołowić i wezwać o kwotę, bo niby co to jest zajęcie w postępowaniu egzekucyjnym czy nie....co to w ogóle jest. W przypadku wykonywania egzekucji na podstawie tytułu wykonawczego niczego już odpowiednio nie stosujemy. Zajmujemy rachunek i tyle. W praktyce też zwalnia się rachunek w zabezpieczeniu. I tu się pojawia problem bo jak zajmiemy w egzekucji to jak zachowa się bank skoro nadal obowiązuje go zajęcie w zabezpieczeniu?:cool:.
 
Odpowiedz do postu 475 i innych osobiscie uwazam ze środki zajete na rachunku bankowym na nim pozostaja. Przekazywanie na depozyt sadowy dotyczy wg. mnie tylko zajętych pieniedzy. Tak wiec Kuba Dżordż ma racje.
 
Widzę że sprawa zabezpieczenia nabrała rumieńców...ale nie martmy się na pewno tym co układali kazus nie przeszkadzało zupełna inna praktyka w całej Polsce... i zapewne widzieli więcej od nas:ok:
 
i napewno trzesa portkami myslac o tym co najlepszego narobili:)))))))))))))0
 
Ubek ja absolutnie zle wam nie zycze. Trzymalem kciuki za was i uwazam, ze egzamin byl z kosmosu. Jednak bede bronil stanowiska MS.
Kolega pinefloat24 znowu uzyl trafnych argumentow :) Nie sposob sie nie zgodzic jesli chodzi o aplikanta, ktory nie zamierza w ogole przystepowac do egzaminu. Jest to skuteczna furtka. Jednak sam przyznal, ze uoksie nie eliminuje aplikanta "idioty". Porownanie jego statusu do statusu asesora jest nietrafne. Na asesora nie ma nalozonego obowiazku dotyczacego startowania w konkursach na stanowisko komornika. Natomiast na aplikanta jest nalozony wymog przystepowania do egzaminu. Porownanie zupelnie nietrafione.
 
do skargi do sądu administracyjnego załączę wydruk z forum chyba bo to dobrze obrazuje problem tego egzaminu:)
 
Powiem że nasza dyskusja o egzaminie przerobiła się także na ciekawą dyskusje o samej egzekucji. Można by było w przyszłości stworzyć platworme do takich rozważań na pewno by nam się wszytskim przydało
 
Do: Brygada_Remontowa: oczywiście to tylko subiektywne porównanie ("wieczny" aplikant a "wieczny" asesor) i każdy będzie mieć swoje zdanie, z tej prostej przyczyny że materii tej nie reguluje w żaden sposób ustawa, ale porównania tego użyłem celowo... Skoro bulwersuje Cię sytuacja aplikanta "idioty" (ekstremalny przypadek zdawania egzaminu do emerytury i zachowanie uprawnień aplikanta), to dlaczego nie bulwersuje Cię w ogóle sytuacja "wiecznego" asesora, (zdał egzamin, który z nazwy jest "komorniczym" a więc docelowo, ma doprowadzić takiego asesora do stanowiska Komornika Sądowego) który również ma docelowo w poważaniu bycie komornikiem, zarabia przyzwoite pieniądze w kancelarii, korzysta ze swoich uprawnień i "nie wychyla się" do próby startowania z rewirem, aż do emerytury? Taka sytuacja wg Ciebie jest ok i nie jest chora. Ciekawe rozumowanie. Niech zgadnę - jesteś asesorem? (nie musisz odpowiadać). Pozdrawiam
 
Ja ciągle czekam na wynik. Wstępnie wiem, że wyniki są tragiczne i że komisja będzie starała się zawyżać oceny. Nie jestem jednak do końca przekonana, że takie rozwiązanie jest słuszne. Wygląda to na sztuczne naciąganie średniej zdających tylko po to aby uniknąć krytyki za całokształt tegorocznego egzaminu. Jestem w stanie przełknąć to, że w przyszłym roku będzie trzeba znowu zmierzyć się z tym egzaminem, ale ciągle nie potrafię sobie odpowiedzieć co przez ten rok miałabym robić? Problem ten dotyczy nie tylko nas , ale również naszych pracodawców, którzy w większości zostaną bez aplikantów z uprawnieniami.
 
A coś więcej możesz powiedzieć co mieści się pod pojęciem "tragiczne", np procentowo?
 
Pinefloat24 moj status tutaj nie ma zadnego znaczenia :) Wskazalem jedynie problem, jaki wyniknie z Twojej drogi. Ponownie wskazuje, iz uoksie naklada na aplikanta wyraznie obowiazki przystepowania do egzaminu. Na asesora takich nie naklada. Twoje porownanie jest zupelnie nietrafione w tej materii. Nie wyobrazam sobie sytuacji, aby ktos mogl byc ciagle aplikantem mimo tego, iz nie zdal np 6 razy egzaminu.
 
Brygada Remontowa pozwolę sobie w ramach twojej ostrej dyskusji z Pinefloat24,że uprawnienia aplikanta utraciliśmy w momencie zakończenia szkolenia dla aplikantów, a więc na długo przed egzaminem komorniczym.
 
Powrót
Góra