Przeczytalem z zainteresowaniem post kolegi pinefloat24 dotyczacy statusu aplikanta. Nie mozna zarzucic temu rozumowaniu braku logiki oraz trafnosci argumentow. Jednak idac tym torem moze powstac ladna patolgia. Co w przypadku, gdy taki aplikant nie zamierza w ogole podejsc do egzaminu ? Status aplikanta bedzie mu przyslugiwal cale zycie

Wedle teori kolegi bedzie mogl jechac na patencie bycia wiecznym aplikantem i wykonywac czynnosci, az do emerytury. Tak samo bedzie w przypadku, aplikanta "idioty", ktory co roku bedzie podchodzil do egzaminu i za kazdym razem oblewal. Moim zdaniem wykladnia MS jest tutaj trafna, bo ma na celu nie dopuscic do w/w chorej sytuacji. Najlepszym wyjsciem bedzie zmodyfikowanie uoksie i jasne okreslenie, kiedy aplikant przestaje byc aplikantem.
Co do zabezpieczenia dotyczacego rach. bankowego. Ja osobiscie spotkalem sie z dwoma szkolami.
Ad.1. Zajecie rach. bankowego i pozostawienie tam kwoty
Ad.2. Zajecie rach. bankowego z wezwaniem do przekazania $ na rach. komornika i wrzucenie pieniedzy na depozyt sadowy.
Bardziej prawidlowy wydaje mi sie sposob nr 1. Chociaz w mojej apelacji dominuje sposob nr 2 i nikt sie o to nie czepia.
Dajac kazus z zabezpieczenia MS strzelio sobie w stope, gdyz jest to materia bardzo plynna i w rzeczywistosci wszystko ksztaltuje praktyka.
Tak samo mamy kaszanke w przypadku skierowania egzekucji i zabezpieczenia do tej samej wierzytelnosci

Formalnie nie ma zbiegu, gdyz zadne przepisy nie reguluja zbiegu post. zabezpieczajacego i post. egzekucyjnego. Dla mnie w takiej sytuacji egzekucja jest pierwsza.