Egzamin komorniczy 2012

  • Autor wątku Autor wątku TomekKr
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Wierzyciel, który zleca poszukiwanie majątku dłużnika za wynagrodzeniem powinien wraz ze złożeniem wniosku uiścić opłatę we właściwej wysokości.
Brak wpłaty tejże opłaty powoduje:
1) zwrot wniosku w tym zakresie, jeżeli wniosek złożył profesjonalny pełnomocnik (komornik wydaje postanowienie na podstawie art. 130[2] 1 kpc);
2) wydanie przez komornika postanawia, w którym zarządza wezwanie o wniesienie tejże opłaty w terminie 7 dni pod rygorem zwrotu wniosku.
Komornik postanowienie wydaje na podstawie art. 130 1 kpc w zw. z art. 53a ust. 1 in fine ustawy o komornikach sądowych i egzekucji (komornik wydaje postanowienie, w którym zarządza zwrócić wniosek na podstawie art. 130 2 kpc).

Prawie identycznie wygląda kwestia opłaty za dokonanie zabezpieczenia. Jednakże podstawą prawną wydania postanowienia, w którym komornik zarządza wezwanie wierzyciela do uiszczenia tejże opłaty jest art. 45 ust. 1 ustawy o komornikach sądowych i egzekucji (postanowienie zarządzające zwrot wniosku o dokonanie zabezpieczenia wydawane jest na podstawie art. 45 ust. 3 ustawy o komornikach sądowych i egzekucji).
 
Postanowienie zawierające zarządzenie? Trochę masło maślane.
Nie wystarczy zarządzenie o zwrocie wniosku?

taczkowy napisał:
w którym komornik zarządza wezwanie wierzyciela do uiszczenia tejże opłaty
I znowu..co to za maniera?
Zarządzenie o wezwaniu?
Nie można po prostu wezwać do uiszczenia opłaty musi być ta pompa formalna? Wiem że zarządzenie to brzmi dumnie...ale to tylko wezwanie...i o tym jest mowa w ustawie..."wzywa" a nie zarządza.

Ponadto co z sytuacją kiedy wierzyciel - klepiąc co popadnie - zleca komornikowi poszukiwanie majątku dłużnika i dodatkowo wnosi np. o zajęcie wierzytelności w Urzędzie Skarbowym?
Nie bardzo jest podstawa do zwrotu wniosku...ewentualnie do zwrotu w części dotyczącej poszukiwania majątku.
 
Ostatnia edycja:
Napisałem, że należy zwrócić wniosek w części dotyczącej poszukiwania majątku dłużnika za wynagrodzeniem.

Może wydaje się to masło maślane, jednakże w doktrynie istnieje spór w jakiej formie należy wydać akt decyzyjny o zwrocie wniosku.
Ja przyjąłem formę postanowienia, ponieważ na zarządzenie nie przysługuje żaden środek odwoławczy. Jednak komornik musi pouczyć wierzyciela o możliwości wniesienia skargi na czynność komornika.

Bartata

I znowu..co to za maniera?
Zarządzenie o wezwaniu?
Nie można po prostu wezwać do uiszczenia opłaty musi być ta pompa formalna? Wiem że zarządzenie to brzmi dumnie...ale to tylko wezwanie...i o tym jest mowa w ustawie..."wzywa" a nie zarządza.

Chyba w każdej literaturze pisze, że komornik wzywając o zaliczkę wydaje zarządzenie.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Przecież na zarządzenie można złożyć skargę na czynności?
Więc w czym problem?

Przy zarządzeniu się nie upieram...widziałem wiele...nawet Postanowienie o wszczęciu egzekucji (:wow:) fakt faktem, że o charakterze pisma świadczy jego treść a nie nazwa, tak więc jeżeli wezwanie o zaliczkę ma być w formie zarządzenia, to będzie nim nawet bez tej szumnej nazwy.
Skutek takiej czynności będzie takim sam bez względu na nazwę..ale to już takie tam moje dywagacje ;)
 
Ostatnia edycja:
Dla mnie nie ma problemu, tylko trzymam się zasad sztuki i nomenklatury z ustaw.
 
Jak już weszło na tematy merytoryczne to może i ja skorzystam z wiedzy kolegów po fachu.

Sprawa jest tego rodzaju: ustaliliśmy dwie wierzytelności dłużnika z dwóch różnych źródeł i je zajęliśmy w całości, po czym dłużnik złożył skargę z 833 par. 1 i 2 kpc, którą wygrał i sąd nakazał ograniczyć zajęcie, tak jak przy egzekucji z wynagrodzenia za pracę czyli do 50% i z uwzględnieniem płacy minimalnej oraz zastosowaniem art. 835 kpc czyli za podstawę przyjąć sumę dochodów z różnych źródeł.
I w tym momencie zaczyna się problem, jak to zrobić w praktyce. Wierzytelności są w różnych wysokościach, wypłacane są w różnych terminach. Jak w praktyce zsumować je i określić, który zleceniodawca ile ma przekazać do nas. Przykładowo z jednego źródła może dostawać 1000, z drugiego 500- osobno nie podlegałyby one zajęciu, po zsumowaniu już tak. Ile który ze zleceniodawców ma nam przekazać? Kolejny problem- u jednego wierzytelność będzie wypłacana powiedzmy 5. dnia każdego miesiąca u drugiego 25., to jak to zsumować? U tego pierwszego ma leżeć ta wierzytelność na depozycie przez 20 dni i czekać na zsumowanie z tą drugą?
 
Ostatnia edycja:
Hmm..co do kwot..to może proporcjonalnie do wysokości poszczególnych dochodów...w takiej proporcji niech przekazują.
Daty już bardziej kłopotliwe. Chyba że przy w/w proporcji to już nie problem...każdy przekaże swoje w swoich datach.
Suma da właściwą kwotę.

Może złożyć wniosek o wykładnię - niech sąd wyjaśni jak to widzi. ;)
 
Wniosek o wykładnie postanowienia nie może złożyć komornik, ponieważ nie jest stroną postępowania.

Potrącenie wierzytelności w niewłaściwej wysokości otwiera drogę odszkodowawczą dłużnikowi lub wierzycielowi. Dlatego komornika nie obchodzi w jakiej wysokości dłużnik zajętej wierzytelności przekaże zajętą wierzytelność.

W żaden sposób bym nie ograniczył zajęcia (czemu sąd nie napisał o jaką kwotę należy ograniczyć zajęcie), bo na jakiej podstawie prawnej. Komornik zajmuje kwotę wynikającą z tytułu wykonawczego. Koniec.

Uważam, że kwestia potrącania dotyczy prawa materialnego, a nie prawa formalnego i komornik nie ma tu nic do powiedzenia.

Jak dłużnik twierdzi, że nie dostaje kasy to niech wystąpi do sądu pracy z powództwem odszkodowawczym.

Uwielbiam orzeczenia, z którymi nie wiadomo co zrobić.
 
Czyli nie wykonasz polecenia sądu...ciekawe.
Co do wykładni...teoretycznie tak, a praktycznie sam składałem nie raz taki wniosek ze strony komornika i uzyskiwałem odpowiedź :)
Czasami trzeba spróbować nic się nie traci...litera prawa też potrafi być elastyczna :)
 
Bartata napisał:
Czyli nie wykonasz polecenia sądu...ciekawe.

Przyznam Bartata rację, że nie ma sensu kopać się z koniem.

Uważam, że sąd wyszedł ponad swoją kognicję i wydał polecenie komornikowi, bez podstawy prawnej.

Nie mam dobrej odpowiedzi na ten temat i na tym skończę.
 
Bartata napisał:
Hmm..co do kwot..to może proporcjonalnie do wysokości poszczególnych dochodów...w takiej proporcji niech przekazują.
Daty już bardziej kłopotliwe. Chyba że przy w/w proporcji to już nie problem...każdy przekaże swoje w swoich datach.
Suma da właściwą kwotę.

Tak samo skłaniałbym się ku proporcjonalnemu potrącaniu, problem polega na tym, że co miesiąc to są inne kwoty zależne od sumy godzin, które dłużnik przepracuje. Czasem to będzie 1000, czasem 2000, a czasem 400 zł, zatem stała proporcja nie wchodzi w rachubę. Gdyby to była wierzytelność z jednego źródła to problemu nie ma żadnego, natomiast jak to zrobić przy dwóch różnych niezwiązanych ze sobą podmiotach, przy zmiennych kwotach i różnych terminach wypłaty wierzytelności.
Można by spróbować co miesiąc, powiedzmy na koniec miesiąca to zliczać i proporcjonalnie dzielić, ale wtedy u jednego zleceniodawcy pieniądze będą leżały na depozycie i czekały aż nastąpi rozliczenie u drugiego zleceniodawcy i wtedy zliczać to i proporcjonalnie potrącać, z tym że dłużnik zaraz wyskoczy z kolejną skargą, że jego kasa leży na depozycie a on nic nie dostaje, a sąd przecież orzekł, że ma dostawać:what:
 
Ostatnia edycja:
Jest to bez wątpienia problem.
Zaryzykowałbym z wykładnią - tak jak napisałem wyżej nic nie tracisz - albo skonsultować się z wierzycielem aby złożył taki wniosek.
Niech sąd się wypowie jak należy rozumieć taką dyrektywę dla komornika.
 
Jest orzeczenie SN, że komornik na podstawie art 352 kpc może złożyć wniosek o wykładnię orzeczenia wydanego przez sąd, ale wybaczcie, o tej godzinie nie będę już szukał sygnatury.
 
Komornik X przekazał na wniosek wierzyciela całą sprawę do prowadzenia komornikowi Y, który jest właściwy ze względu na położenie nieruchomości do której wierzyciel skierował egzekucję, ale co do pozostałych sposobów właściwy jest Komornik X. Poza tym Komornik Y ma zaległość więc prowadzenie z wyboru odpada, a komornik x nie zapytał w ogóle o zgodę na prowadzenie egzekucji przez komornika y. Problem polega na tym, że komornik y wszczął z nieruchomości ale nie może odmówił wszczęcia w pozostałym zakresie ponieważ sprawa jest z przekazania więc jest to kontynuacja postępowania. Moje pytanie to na jakiej podstawie można teraz umorzyć egzekucję co do pozostałych sposobów? Czy może wezwać o dalszy tytuł wierzyciela i przekazać z powrotem sprawę w zakresie pozostałych sposobów komornikowi X?
 
Uważam, że komornik powinien prowadzić postępowanie egzekucyjne także innymi sposobami egzekucji, ponieważ zgodnie z art. 200 2 kpc w zw. z art. 13 2 kpc sąd, któremu sprawa została przekazana, jest związany postanowieniem o przekazaniu sprawy.

Cytowany przepis wyklucza jakiekolwiek dalsze przepychanki między komornikami. Mało, który komornik bierze ten przepis pod uwagę.

"komornik x nie zapytał w ogóle o zgodę na prowadzenie egzekucji przez komornika y" - Nie musiał pytać, ponieważ z tego, co zostało napisane komornik x był właściwy do prowadzenia egzekucji.
 
Ostatnia edycja:
czy ktoś już przeglądał prace z egzaminu? i czy ktoś zwracał się do izby o wydanie zaświadczenia o statusie jaki mamy po niezdanym egzaminie?
 
"komornik x nie zapytał w ogóle o zgodę na prowadzenie egzekucji przez komornika y" - Nie musiał pytać, ponieważ z tego, co zostało napisane komornik x był właściwy do prowadzenia egzekucji.

Chodziło mi o to,że po złożeniu wniosku przez wierzyciela o przekazanie sprawy do komornika Y, komornik X zgodnie z art. 8 ust. 13 uoksie powinien mieć zgodę komornika Y na przekazanie mu w całości postępowania. Do czego w tej sytuacji nie doszło.

Ale dziękuję taczkowy za pomoc z tym art. 200 kpc może rzeczywiście lepiej nie szarpać się dalej z tym komornikiem i wierzycielem o drugi tytuł.
 
jedenkornik napisał:
czy ktoś już przeglądał prace z egzaminu? i czy ktoś zwracał się do izby o wydanie zaświadczenia o statusie jaki mamy po niezdanym egzaminie?

podbijam
 
Egzaminy zawodowe: skuteczne odwołania
2012-04-16

Artykuł pochodzi z serwisu: Masz pełne prawo - www.lex.pl

W odwołaniach do sądu administracyjnego od uchwał komisji egzaminacyjnej II stopnia przy Ministerstwie Sprawiedliwości nie warto powoływać się na zawiłość cazusów i pytań. Ale na zasadę jednolitych kryteriów ocen.

Minister sprawiedliwości opublikował nazwiska osób, które po odwołaniu do komisji II stopnia uzyskały pozytywny wynik z egzaminów: adwokackiego oraz radcowskiego, przeprowadzonych w 14 – 17 czerwca 2011 r.. Komisja egzaminacyjna II stopnia działająca przy Ministerstwie Sprawiedliwości uwzględniła 51 proc. odwołań przyszłych adwokatów i 42 proc. – radców. Odwołało się aż 70 proc. zdających.

Zasady odwołania

Pozostali niezadowoleni z ustaleń komisji mogą skarżyć jej uchwały do sądu administracyjnego. Warto przy tym pamiętać o zasadach ustalonych w orzecznictwie. Po pierwsze – skarży się całą uchwałę, a nie tylko jej część, którą komisja rozpatrzyła negatywnie. Po drugie - od zdających egzamin zawodowy wymagany jest jednak profesjonalizm i wysoki stopień umiejętności formułowania zarzutów, wniosków oraz prezentacji poglądów na ich poparcie. Sam fakt wysokiego stopnia trudności zadania egzaminacyjnego nie może być uznany za dyskwalifikujący daną część egzaminu kończącego aplikację radcowską. I ta argumentacja nie przekona sędziów. Po trzecie – można powołać się na zasadę równego traktowania zdających i jednolitość kryterium ocen.

Jednolitość kryterium ocen

Konieczność stosowania jednolitych kryteriów ocen przy rozpoznawaniu odwołań do uchwał dotyczących egzaminów prawniczych znajduje swe odzwierciedlenie w orzecznictwie sądów administracyjnych. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 10 listopada 2010 r. sygn. akt VI SA/Wa 1410/10 uchylając uchwałę komisji egzaminacyjnej II stopnia w sprawie egzaminu radcowskiego stwierdził, iż niedopuszczalne i sprzeczne z zasadami ogólnymi Kodeksu postępowania administracyjnego jest przyjmowanie innych kryteriów i stanowiska w sprawach, których istota oparta jest na tym samym zadaniu egzaminacyjnym. Sąd podkreślił, iż nie chodzi przy tym o ocenę pracy innych kandydatów, tylko o to, że w innej sprawie dokonana przez komisję ocena zadania diametralnie się różni. W innym wyroku, dotyczącym egzaminu adwokackiego WSA ustalił, że organ, ponownie rozpoznając odwołanie, powinien dokonać pełnej oceny pracy skarżącego z egzaminu adwokackiego uwzględnieniem powyższych uwag i wskazówek, a także ogólnych wynikających z powołanej ustawy zasad oceny w tym w szczególności wprowadzonej skali oceny prac cząstkowych, która pozwala na wydanie oceny od celującej do oceny tylko dostatecznej (sygnatura VI SA/Wa 2621/10).

Swoboda decyzji

Ponadto warto wiedzieć, że zgodnie z wyrokami WSA „organ ( w tym wypadku komisja) korzysta ze swobody decyzyjnej, bez której trudno byłoby sobie wyobrazić pracę zarówno egzaminatorów wystawiających tzw. oceny cząstkowe, jak i organów, których zadaniem jest podjęcie stosownych uchwał w tym przedmiocie. Należy zauważyć, że organ odwoławczy, a więc komisja egzaminacyjna II stopnia przy rozpoznawaniu sprawy na skutek wniesionego odwołania winna ocenić ją merytorycznie ponownie w pełnym zakresie, z uwzględnieniem przepisów art. 7, 77, 107 § 3 k.p.a. oraz art. 80 k.p.a. (sygnatura WSA VI SA/Wa 668/11)

Katarzyna Żaczkiewicz-Zborska
 
Ja się zwróciłem o wydanie zaświadczenia i dostałem postanowienie odmawiające wydanie zaświadczenia, czyli uznano, że nie jestem aplikantem.

Dostałem 3 strony uzasadnienia dlaczego nie jestem aplikantem. Złożyłem zażalenie na to postanowienie do krajówki, zobaczę co się dalej wydarzy.

Moim zdaniem błędy jakie popełniono wydając zaświadczenie:

Według skarżącego organ wydający postanowienie w nie ustosunkował się do art. 29 k pkt 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o komornikach sądowych i egzekucji (zwana dalej ustawą) oraz w ocenie skarżącego błędnie porównał status aplikanta komorniczego ze statusem aplikanta adwokackiego i aplikanta radcowskiego, ponadto, organ wydający postanowienie nie rozróżnił statusu aplikanta komorniczego od aplikacji komorniczej (szkolenia, które trwa dwa lata).

Nie można zgodzić się z powołanym przez Radę Izby Komorniczej w Katowicach stanowiskiem Ministra Sprawiedliwości, wyrażone w piśmie z dnia 05 maja 2011 r., że aplikant komorniczy traci status aplikanta komorniczego z mocy prawa.

Podkreślić należy, że oficjalne stanowisko Ministra Sprawiedliwości w jakiejkolwiek sprawie nie stanowi źródła prawa w rozumieniu § 87 ust. 1 Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej
z dnia 02 kwietnia 1997 r.

Całkowicie podobnie określony jest status aplikanta radcowskiego, który jest najbardziej zbliżony do statusu aplikanta komorniczego, ponieważ zgodnie z art. 35 pkt 4 ustawy z dnia 06 lipca 1982 r. o radcach prawnych do obowiązków aplikanta radcowskiego należy przystąpienie do egzaminu radcowskiego w wyznaczonym terminie.

Na kanwie ustawy o radcach prawnych brak jest orzeczenia określającego status aplikanta radcowskiego.
 
Powrót
Góra